Niepiśmienni Słowianie

Z tego artykułu dowiesz się, że:

  • “Daj ać ja pobruszę, a ty podziwiaj” to oszustwo i manipulacja
  • Polacy znali pismo setki, jak nie tysiące lat przed przyjęciem chrześcijaństwa
  • Język polski szybciej był zapisywany alfabetem hebrajskim niż łacińskim
  • Pismo runiczne pochodzi z Polski
  • Czym się różni Pisanie od Rycia/Rysowania i Skrobania
  • I co wspólnego ma Rzecz, Rzeka, Pismo i Mowa

“W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli teraz dowodami obalić?”

Fryderyk Nietzshe

Prolog

Post jest w formie listu otwartego. Dedykowany jest wszelkiej maści językoznawcom i wykładowcom uczelni, co to bzdury do głów studentów wkładają, a potem wymuszają powtarzanie głupot na egzaminach, by zaliczyć uczelniany sezon. Dedykowany jest również studentom, szczególnie polonistyki, lingwistyki i wszelakich filologii, by poza uczelnią, w której zmuszani są do bezmyślnego powtarzactwa w zamian za bezużyteczne dyplomy, usiedli i pomyśleli, co tak naprawdę studiują.

Nazwa “student” oznacza osobę “wnikającą”, a “studiować” to znaczy “zgłębiać temat”, więc jak macie czelność się tak nazywać, to chociaż spróbujcie wniknąć i zgłębić temat, który ponoć “studiujecie”, nawet z kolegami przy studenckim piwku. Inaczej bezmyślnie powtarzacie utarte głupoty, które z nauką mają tyle wspólnego, co środa z maścią na komary. Jeśli uważacie, że Wasz śmieciowy dyplom wart jest okłamywania innych oraz samych siebie, to nie czytajcie dalej.

Artykuł zainspirowany komentarzem użytkownika R. A. (o ryciu i skrobaniu) pod jednym z wcześniejszych artykułów oraz użytkownika Tomassus, który zacytował studentkę-ignorantkę o ksywce Lotta.

Do wszystkich czytelników: Jeśli gdzieś w necie widzicie jakieś pseudomądre komentarze bez żadnego sensu, a z papką pod publiczkę jakich to my głupot tu nie wymyślamy, a jedyne ich dowody przeciw naszym tezom to: “OOO, ale się uśmiałem”, “Co za głupoty” czy “Ten autor wyssał wszystko z palca” – a konkretów jak zawsze żadnych. Wklejajcie wtedy link do tego właśnie artykułu. Tych oszołomów raczej nie zmienimy, ale pod każdym ich postem będzie link do tego artykułu, gdzie każdy kto zobaczy ich komentarz może sobie sobie kliknąć i się ocknąć. Będzie to takie “jeb z dzidy” dla zagubionego umysłu poszukującego prawdy.

List nie jest miły, bo nie ma być miły. Ma być dosadny na tyle, by dotarł do jak największej rzeszy ludzi. Najlepiej usiądź wygodnie, zrelaksuj się i dopiero czytaj!

UWAGA! Istnieje kontynuacja tego artykułu: Językoznawco, Szach Mat!

I jak tu nie obić ryja?

Każdy z nas kiedyś dostał po ryju. Prawda? Wtedy na pewno głęboko ZARYCZAŁ… bo Ryczenie od ryja się wywodzi. Ryj nie po to jest ryjem, żeby sobie tylko ryczał… spełnił przecież wiecznie niedocenianą rolę w społeczeństwach… ale jaką? To się zaraz dowiecie!

Otóż jak już wiemy… Ryj poza ryczeniem, służy głównie do RYCIA… po to świnia ma ryj, by nim ryć w ziemi i szukać trufli… i stąd też jest RYJÓWKA, bo ryje sobie norki w ziemi… Człowiek też ryje ziemię, ale nie ryjem… no chyba, że zaraz po nokaucie… człowiek wynalazł sobie narzędzia, które w zasadzie ryją za niego…

Najbardziej pierwotnym ryciem człowieka jest chyba ORANIE (Ryć → Orać)… Jak dodamy O do jakiegoś polskiego słowa to uzyskamy ciągłość zdarzenia (często również okrągłego) np. Kleić → Okleić, Grodzić → Ogrodzić, Biec → Obiec, Grzać → Ogrzać (ogrzać to z każdej strony, a grzać to punktowo) itd.

O-o

Co bardziej spostrzegawczy użytkownicy zaraz zauważą, że “dziwnym zbiegiem okoliczności” litera O czyli kółko i jej polskie znaczenie czyli robić coś w kółko są tożsame. Oczywiście nie jest to zbieg okoliczności… otóż by wymówić O, należy ułożyć usta w kółko, stąd skojarzenie tej litery z czynnościami robionymi “w kółko”.

Rany i Runy

Jak taki człowiek ZAORA sobie skórę, to powstaje mu RANA (jak ORANIE), jeśli zaora jakieś zabudowanie, to powstaje mu RUINA, a jeśli zaora kawałek drewna lub kamienia, to powstaje mu… RUNA!

Co na to fałszerze ze słownika etymologicznego?

Słowo Ruina wyprowadzają z… Łaciny?!?! Bo tam znaczy to samo i pochodzi od Ruo czyli “psuć, walić się”… czyli po polsku “Zryć”.

Natomiast słowo Runa, to już jest majstersztyk…

Runa z niemieckiego Rune (Tajemnica), a to z gotyckiego Runa (Tajemnica), a to z wymyślonego “pragermańskiego” Runo czyli Szept, Tajemnica.

No to zaraz… u nas słowo oznacza, coś wyrytego i ma pokrycie w dziesiątkach słów pokrewnych (czyli zapożyczeniem NIE JEST), a po germańsku znaczy SZEPT i TAJEMNICA i brak jest słów pokrewnych i tam to jest źródło?!? Zastanówmy się nad znaczeniem SZEPT i TAJEMNICA, bo nie są przypadkowe… Jak nazwie człowiek, taki Germanin, który po raz pierwszy zobaczył znaki (ale ich nie stworzył) i zobaczył, że inni coś z tego rozumieją, a on nie? No właśnie nada temu słowu znaczenie: “Tajemnica”! Co znaczy, że sami germanie ukryli w znaczeniu słowa to, że jest ono ZAPOŻYCZENIEM ze słowiańskiego. A znaczenie SZEPT? Otóż jak zobaczyli, że Słowianie potrafią to przeczytać, to nadali obiektowi znaczenie tego, co przy tym obiekcie zobaczyli… ludzie przy tych runach mówili, stąd znaczenie Szept!

I takich właśnie bzdur uczą Was drodzy studenci… a to dopiero początek!

Pismo gotyckie

Skąd runy w ogóle się wzięły u Germanów?!? Ano od Gotów! A skąd Ci Goci są, to przedstawia poniższa mapa:

Goci

Oczywiście jak zajrzymy do encyklopedii, to znajdziemy tam cóś takiego:

“Goci – jedno z największych i najważniejszych plemion wschodniogermańskich, mówiące językiem gockim.” Zdanie to nie jest fałszywe, a jedynie zmanipulowane. Przeciętny czytelnik nie wie, że jeszcze 1000 lat terminem Germania określano Słowian, co bardziej szczegółowo opisuję w artykule: Niemcy nie są starsze od USA.

To, że język gocki i biblię gocką wymyślono i sfałszowano opisuję w tym samym artykule. Niemcom chodziło tylko i wyłącznie o uhistorycznienie swojego narodu kosztem sąsiedniego narodu słowiańskiego. Do XVI wieku nikt o czymś takim jak język gocki i biblia gocka nie słyszał. Jedyne dwie kopie biblii gockiej (czyli właściwie wszystkich dowodów na istnienie narodu pragermańskiego) odnaleziono w cudowny sposób w XVI w. w Essen i w Wolfenbuttel czyli na terenach, gdzie NIGDY GOCI NIE MIESZKALI! Goci przypomnę, mieli swoje państwa w Polsce i na Ukrainie skąd pochodzili oraz po podbiciu Rzymu na terenie Włoch i Hiszpanii. Co niby biblie gockie robią w Niemczech i dlaczego poza Niemcami nigdy żadnej nie odnaleziono, tego nie wie nikt.

Przypomnę może, że badania genetyczne  potwierdzają, że Polacy mieszkają w Polsce od CO NAJMNIEJ 10 000 lat! To skoro Goci są z Polski i przywędrowali stąd 1500 lat temu (a jak nie potraficie liczyć, to jest to mniej niż 10 000 lat), to GOTAMI są POLACY! A NIE NIEMCY!

Jakby jeszcze komuś zostały jakieś wątpliwości, to może sprawdźmy tytuł Bolesława Chrobrego. Można go znaleźć np. tutaj: http://www.wikiwand.com/en/List_of_Polish_monarchs.

Otóż Bolesław Chrobry używał tytułu: Regnum Sclavorum, Gothorum sive Polonorum. Na polski tłumaczone jest to jako: Król Słowian, Jadźwingów i Polan. To ja się kulturalnie pytam, od kiedy łacińskie Gothorum oznacza Jadźwingów? A od kiedy łacińskie Sive znaczy I?!? Gothorum to są GOCI!!! A SIVE to ma DWA ZNACZENIA, jednym z nich jest ALBO, a drugim z nich jest CZYLI!!! Od nas wymagacie wiecznego udowadniania, że nie jesteśmy garbaci, a sami nawet nie potraficie zajrzeć do najprostszego słownika?!? Pozwólcie, że Was wyręczę: https://pl.glosbe.com/la/pl/sive. Jeśli byłoby tam I to po łacinie użyto by słowa ET, albo dołączano by QUE do kolejnych słów! Ale to chyba drodzy językoznawcy powinniście wiedzieć, w końcu latami studiujecie te języki, a to chyba absolutna podstawa co?

Więc jego tytuł po polsku, bez Waszych chorych manipulacji brzmi: “Król Słowian, Gotów czyli Polaków“. A to chyba diametralnie zmienia znaczenie tych słów, bo tu wyraźnie jest napisane, że Słowianie, Goci i Polacy to jest TEN SAM NARÓD!!! I co teraz, hę?

Nazwa Polacy pojawia się dopiero za Bolesława Chrobrego, wcześniej Polacy byli nazywani po prostu Słowianami lub Germanami (pod takimi nazwami występują u kronikarzy niemieckich do czasów zjazdu gnieźnieńskiego), ewentualnie pojawiały się nazwy Goci, Wandalowie czy Bohemowie.

Skąd w takim razie nazwa Goci? Otóż Goci sami dzielili siebie na Wizygotów (możliwe, że Gotów Wiślanych) i Ostrogotów (możliwe, że Gotów z Wysp – Ostrów=Wyspa). Sama nazwa Goci jest germańską kalką odsłowiańskiej nazwy Bohemiae. Bohemia to dzisiaj Czechy, jednak kiedyś tą nazwą określano wszystkich Słowian. Pochodzi od słowa Bóg/Boh/Bohater. Czyli wysłannicy Boga (kalka słowa Lechici – bo Lech znaczy Bóg/Pan/Władca). Got/God/Goth to po prostu tłumaczenie na germański słowa Bog/Boh, bądź Lech/Lah/Leh.

Oczywiście oba słowa i Bóg/Boh i Got/God/Goth są odsłowiańskie i występują też u Germanów.

Pojęcia “Gotyk na dotyk”, “Pismo Gotyckie” czy “Architektura Gotycka” nawiązują do naszych przodków, a nie jakichś Germanów. Proszę sobie zobaczyć jak wygląda “pismo gotyckie”… jest to właśnie alfabet łaciński zapisany za pomocą przyrządów do RYCIA (a nie odręcznie – stąd pismo jest “ostre” i “kwadratowe”)!

Pewnie dla was i Wandalowie są Germanami, co nie? A Mieszko to kto to był, niby… bo jego oficjalny tytuł to był Dux Wandalorum jak dobrze pamiętam, też można to znaleźć tutaj: http://www.wikiwand.com/en/List_of_Polish_monarchs. Więc skoro był to Dux Wandalorum (Książę Wandalów jak znów do słownika za daleko), to Wandalowie to na pewno są Germanie… a jedzie mi tu czołg?

Niemcy po dziś dzień nazywają Słowian i Polaków: Wenden (Wandalowie). A stolicą Wandalów był Kraków, którego królową była… Wanda (stąd m.in. Wandalowie). Więcej o tym w artykule: Niemcy nie są starsze od USA.

Ryć i Rysować

Skoro podstawy już mamy i wiemy, że oszuści nie mają absolutnie żadnych argumentów na poparcie swoich tez, a jeśli uważają, że mają, to zapraszam do komentowania pod artykułem. Nie zalecam wyskakiwania mi z jakimś wymyślonym językiem praindoeuropejskim, bo wtedy dam link do mapki i zobaczycie sobie skąd ten język praindoeuropejski pochodzi (oczywiście z Polski i Ukrainy). Możecie też zacytować jakiegoś kronikarza, który stwierdza, że Słowianie nie znali pisma… a chyba takiego nie ma… ewentualnie jak już jest, to jego dzieło znaleziono zapewne w jedynej kopii na terenie Niemiec gdzieś w późnym średniowieczu, prawda?

Skoro już wiemy, że Rycie jest nasze i jego pochodna… czyli RYSOWANIE też jest nasze… to może zobaczmy kto przy spotkaniu Słowianie vs “Cywilizacja” tak naprawdę pisma nie znał. Otóż, żeby coś napisać za pomocą rycia, to trzeba to WYRYĆ. W zapisie łacińskim, gdzie ułomne, aczkolwiek tęgie głowy nie potrafią zapisać Y oraz Ć otrzymamy WIRIT.

Rozumiem, że większość szanownych studentów, którzy z obrzydzeniem czytają ten artykuł zna choć podstawy angielskiego… i jak Ci Germanie, którzy pismo znają od zawsze je nazywają? Otóż nazywają je WRITE czyli WIRIT czyli WYRYĆ!!! Więc kto pismo wziął od kogo, co? (Identycznie: pl:Ognić → en:Ignite). Nawet zachowali polskie końcówki czasownikowe!

A jak nasi drodzy Skandynawowie, “podstawa polskiego języka”, “kolebka Germanii”, od której “zapożyczyliśmy pół słownika” nazywa swoje pismo i proces pisania? (Poza runami oczywiście, które bezwstydnie ukradli Słowianom?)… Otóż nazywa je: Rita, Rizan, Ritzen czyli RYĆ! Obecnie w znaczeniu “psuć”, “rozedrzeć”… ale kiedyś znaczyło to właśnie pisać. Obecnie używa się innego słowa na określenie tej czynności, ale o tym za chwilę.

Jak powstała mowa?

Wszystko, co nas otacza jest proste i logiczne. Każdy proces na niebie i ziemi można łatwo podzielić na mniejsze elementy i wytłumaczyć ich działanie w kilku zdaniach. Dopiero tzw. proces ogłupiania (który nazywamy procesem edukacji) wmawia nam, że świat jest głupi, alogiczny i jakiś popyrtolony. Jeśli coś wydaje nam się niejasne lub alogiczne lub czegoś nie rozumiemy, to znaczy tyle, że ktoś nas robi w trąbę. Jeśli jesteśmy mądrzy to po prostu wnikamy sami, lub szukamy kogoś na tyle logicznego i obeznanego, kto wyjaśni nam, że to co wydawało się alogiczne, w rzeczywistości jest jak najbardziej logiczne, tylko ktoś nie chciał, byśmy to zrozumieli. Jeśli natomiast uparcie tkwimy w przekonaniu, że coś jest trudne, albo zbyt skomplikowane, by to zrozumieć i przestajemy wnikać, to jesteśmy po prostu zmanipulowanymi imbecylami wyznającymi złotą zasadę: “Po co mi mózg, skoro mam TVN/Kościół/Uczelnię” (niepotrzebne skreślić).

Mowa powstała w taki sam prosty sposób jak wszystko inne na świecie. Jak już wyżej wspomniałem, litera O pochodzi od kształtu i dźwięku ust. Natomiast litera R (zapisywana kiedyś jako P, ale czytana R) to właśnie symbol człowieka “Ryjącego”, dlatego nazwa litery P/R to “Ryć”, w łacińskiej transkrypcji to “Rtsi”, w greckiej “Ro”, a w hebrajskiej “Resz”. Duuuużo więcej o tej literze (i każdej innej) będzie w książce, którą namiętnie piszę. Sama litera R znaczenie przyjęła od swojej wartości dźwiękowej, po prostu świdrujący język kojarzył się czynnością rycia czy wiercenia i dźwiękiem powstającym przy takiej czynności.

Znaczenia pochodne Rzekania

Otóż słowo Ryć, oprócz czynności pisania, ma też znaczenie odwrotne, którym jest czytanie, czyli mowa. We współczesnym polskim to słowo brzmi “Rzec”. Stąd mamy takie słowa jak “Narzecze” (Dialekt), Narzekać itd. Po czesku Rikat (Rzec) jest bardziej popularne od Mlovit (Mówić) np. “Tak się nie mówi”, po czesku jest: “To se nerika”. Takim wiecznie “rzekającym” stworzeniem jest Rzekotka. Pochodną tego słowa jest też “Rechotać”.

Od “potoku słów” (skojarzenia płynącej wody z procesem mówienia – porównaj: “lać wodę” czyli gadać dużo o niczym) i możliwe, że od plucia się przy tym trochę (każdy z nas zna kogoś z “soczystą wymową” – szczególnie podczas wymawiania słowa: “tfarożeq”) mamy takie słowo jak “rzeka”.

Ze względu na wartość mowy oraz jej ulotność pojawiło się luźne skojarzenie z materialnym przedmiotem posiadającym identyczne cechy i tym przedmiotem jest: Rzecz. Tę samą etymologię zapewne mają słowa: Ruś, Rudy, Rich, Ruotsi, Rzesza, Rzeszów, Reich, Rex, Lex, Leksem, Raj itd. czyli te które wcześniej wyprowadzałem jako pochodne słowa Leh/Lah/Lech. Wartym zaznaczenia jest, że etymologie te nie są wzajemnie się wykluczające. Możliwe, że są tu dwa przemieszane rdzenie (Leh i Ryć), tak jak rdzenie Mąż i Miłość/Mir są przemieszane w niektórych językach, a możliwe, że jest to jeden rdzeń, tylko w dwóch wariantach. Jak dojdę do konstruktywnych wniosków, to na pewno napiszę.

Czy można ryć do siebie?

Otóż proces rycia, jest to proces “od siebie”. Jak weźmiemy dłuto, RYLEC, czy RYJ i nim zaczniemy ryć, to przyłożenie siły jest po tej samej stronie, co “ryjący” i w ten sposób narzędzie się od nas odsuwa i ryjemy od siebie.

Czy istnieje proces odwrotny?

Tak!

A jak się nazywa?

SKROBANIE

I co chodzi z tym skrobaniem?

O ile słowo Ryć jest słowem pierwotnym to już słowo SKROBAĆ jest słowem wtórnym (czyli również NIE MOŻE być zapożyczeniem). Słowo Skrobać jest wariantem słowa Grabić. Otóż jak już wielokrotnie wspominałem, dużo słów występuje w wersjach z S i bez S, idealnym przykładem jest ty Pokój/Spokój czy Mały/Small, a nawet polskie “dokonania” Robić/Zrobić, Pić/Spoić. Moja luźna hipoteza mówi, że jest to po prostu polskie S/Z oznaczające Z (kim/czym) np. Spokój osiągamy “Z pokojem na świecie”, a Skrobanie uzyskuje się “Z Grabieniem”… może tu nie widać tego jeszcze, ale zaraz wyjaśnię co znaczy Grabić. Grabić jest to pochodna polskiego słowa Góra, z którego wziął się Grób (mała góra), a Grabić to robić właśnie górki (ze zgrabionej ziemi). Więcej o Grabić i jego etymologicznej rodzince w artykule: Góra, Dół i Armageddon

Skoro już wiemy, że Skrobać, to nie jest zapożyczenie, a pochodzi od słowa Grabić, czyli robić górki… Zobaczmy skąd Ci wszystko wynajdujący antyczni Rzymianie wzięli pismo? Jakby mieli własne pismo, to nazwaliby je po swojemu, a jakby wzięli od kogoś, to nazwali by je zapewne po ichniemu… no więc jak Rzymianie nazywali proces pisania?

Otóż nazywali go SCRIBO, czyli SKROBIĘ! No i co Wy na to światli językoznawcy? Co, znowu jakiś praindoeuropejski rdzeń będziecie wymyślać na poczekaniu? Przecież jak wół słowo Skrobać pochodzi od słowa Grabić, a to od Góra… więc co, wymyślicie nowy rdzeń, żeby tylko nie powiedzieć, że rdzeń jest słowiański? Oczywiście, że tak, bo czemu by nie? Ktoś Wam zabroni? Tylko miejcie odwagę nazwać to “oszustwem”, albo “manipulacją”, bo tak w nomenklaturze zwykłego człowieka brzmi słowo, które Wy nazywacie “językoznawstwem” czy odłacińsko “lingwistyką”.

Sprawdźmy zatem inne języki: fr:Ecrire, es:Escribir, en:Script, de:Schreiben, da:Scrive, se:Scriva… przecież to nic innego jak polskie SKROBAĆ! Więcej chcecie? To do słownika odsyłam!

Grabić

Skrobać w wersji Grabić też nie zanikło. Istnieje do dziś u każdego, kto ma w domu jakąkolwiek sztukę. W języku greckim, polskie grabić/skrobać zmieniło się w Graphe, czyli Pisać/Rysować. I stąd jest nasza Grafika.

Piśmienni Germanie

Co piśmienni Germanie napisali o niepiśmiennych Słowianach?

Otóż w opisie miasta Radogoszczy (obecnie Niemcy), sporządzonym przez Thietmara z Merseburga, możemy przeczytać:

“Jest w kraju Redarów pewien gród o trójkątnym kształcie i trzech bramach doń wiodących, zwany Radogoszcz, który otacza zewsząd wielka puszcza, ręką tubylców nie tknięta i jak świętość czczona. Dwie bramy tego grodu stoją otworem dla wszystkich wchodzących, trzecia od strony wschodniej jest najmniejsza i wychodzi na ścieżkę, która prowadzi do położonego obok i strasznie wyglądającego jeziora. W grodzie znajduje się tylko jedna świątynia, zbudowana misternie z drzewa i spoczywająca na fundamencie z rogów dzikich zwierząt. Jej ściany zewnętrzne zdobią różne wizerunki bogów i bogiń – jak można zauważyć, patrząc z bliska – w przedziwny rzeźbione sposób, wewnątrz zaś stoją bogowie zrobieni ludzką ręką w straszliwych hełmach i pancerzach, każdy z WYRYTYM u spodu imieniem. Pierwszy spośród nich nazywa się Swarożyc i szczególnej doznaje czci u wszystkich pogan. Znajdują się tam również sztandary (stanice), których nigdzie stąd nie zabierają, chyba że są potrzebne na wyprawę wojenną i wówczas niosą je piesi wojownicy. Do strzeżenia tego wszystkiego z należytą pieczołowitością ustanowili tubylcy osobnych kapłanów.”

Czy skoro Słowianie potrafili WYRYĆ imiona swoich bóstw, to czy na pewno nie potrafili pisać?!? No i co Wy na to drodzy studenci i językoznawcy?

Uderzenie ostateczne

Jak już wcześniej wspominałem, nic nie bierze się z niczego. Każdy skutek ma swoją przyczynę, wystarczy ją tylko poznać. Każde słowo ma swoje wcześniejsze znaczenie i składa się z pomniejszych znaczeń głosek, które wchodzą w jego skład, ewentualnie jest zapożyczeniem, wtedy przejmuje znaczenie słowa, bez wnikania w szczegóły tego słowa. No i teraz… skoro Słowianie wzięli pismo od swoich zachodnich kolegów. To znaczy, że razem z czynnością pisania powinni przejąć i jego nazwę, prawda? To czy któryś z Was, mądrzy studenci i językoznawcy wyjaśni mi, dlaczego po polsku czynność pisania nazywamy PISAĆ, a inni Słowianie nazywają PISAT lub PISATI?!?

Jest to słowo ogólnosłowiańskie, co oznacza, że czynność pisania BYŁA ZNANA ZANIM SŁOWIANIE PODZIELILI SIĘ NA KRAJE! Mało tego, PISANIE BYŁO ZNANE, ZANIM DOSZŁO DO KONTAKTU Z RZYMIANAMI I NIEMCAMI! Bo jakby nie było, to byśmy używali nazwy germańskiej, lub rzymskiej, a tego NIE ROBIMY! To oni przy kontakcie z nami PRZEJĘLI NASZE SŁOWA OZNACZAJĄCE PISANIE, więc najprawdopodobniej również PRZEJĘLI OD NAS CZYNNOŚĆ PISANIA! A jak macie dowód, że tak nie było, to ZAPRASZAM! Dużo Waszych głupot już się naczytałem, więc chętnie poszperam jeszcze i liczę, że w końcu coś sensownego dostanę.

Ryć, Skrobać i Pisać

Czym się w takim razie różnią te słowa? Skoro jest ich aż trzy, to może jednak są to zapożyczenia? NIE! Każde z tych słów pozornie jest synonimem drugiego, ale tak naprawdę znaczą zupełnie co innego. Dla człowieka pierwotnego, te czynności niekoniecznie musiały być ze sobą związane, tylko teraz wszystkie sprowadziły się do pisania.

  • Ryć to tak naprawdę dłubać, robić linie czy dziury w drewnie, ziemi czy kamieniu. Pchać narzędzie (orka, orać, ranić). Wszystkie te słowa powiązane są z pchaniem narzędzia przed sobą.
  • Skrobać, to proces odwrotny, czyli ciągniecie. Ciągnać można w dużo bardziej miękkim materiale. Np. W glinie czy korze drzewa.
  • Pisać to ciągnąć atrament po gładkiej powierzchni. Nie potrzeba tu w ogóle używać siły. Porównaj sobie: Pisanka. Dlatego nie jest Ryjka czy Skrobanka, bo powierzchnia jajka jest gładka i można spokojnie na nim malować różne znaki czy symbole bez użycia siły.

Póki pisaliśmy w twardym, to nazywaliśmy to ryciem. Później w miękkim to było to już skrobanie. Teraz piszemy po gładkim, więc nazywamy to PISANIEM.

Daj ać ja pobruszę i polski po hebrajsku?!?

Otóż w powszechnej wiedzy jest, że pierwszym polskim zapisanym zdaniem jest: Daj, ać ja pobruszę, a Ty poczywaj.

Po pierwsze, jest tu błąd transkrypcji, bo tam jest:

“Daj ać ja pobruszę, a Ty podziwiaj” – czyli popatrz, a nie odpoczywaj! Od kiedy to Polacy mówią: Ja bedę zapindalał, a Ty sobie odpocznij?!? Raczej mówią: “Patrz matole jak ja to robię i się w końcu naucz”. I takie jest znaczenie tych słów.

Oszustwo ma nawet własny pomnik!

Po drugie: Słowa te zapisano w księdze henrykowskiej w 1270 roku. A czego się już ludziom NIE MÓWI to to, że to jest pierwsze zdanie zapisane po polsku, ale ALFABETEM ŁACIŃSKIM!!! A język polski zapisywano innymi alfabetami już kilka tysięcy lat wcześniej!

Po trzecie: Polacy nienawidzili nowej wiary, nowego alfabetu i nowej okupacji i robili wszystko by nowego alfabetu okupanta nie używać. Teraz jest to interpretowane, że Polacy nie potrafili pisać! Ale to NIE JEST tożsame!

Otóż proszę sobie poczytać o czymś takim jak język Knaan. Są szczątki informacji, ale między wierszami można wyczytać prawdę.

Na powyższej monecie zaznaczony jest napis: MSKA KRL i niezaznaczone dalej PLSK. Nie jest to nic innego jak napis: Mieszko Król Polski, który zapisany jest NIE PO HEBRAJSKU, a PO POLSKU, tylko że alfabetem HEBRAJSKIM! No i co na to mądre głowy językowe? Na ile jestem zorientowany, to Mieszko III, o którym tu mowa, żył 200 lat wcześniej niż ta cała Wasza Księga Henrykowska, prawda? No to jak to, Żydzi pisali po polsku 200 lat wcześniej niż Polacy pisali po polsku?

Otóż napiszę jeszcze raz. Polacy NIE PISALI PO ŁACINIE, bo mieli swój alfabet, a alfabet łaciński nie nadawał się (i dalej się nie nadaje) do zapisywania języka polskiego. Polakom zajęło 300(!) lat by się przestawić na nowy alfabet. Gdyby teraz doszło do np. inwazji islamskiej na Europę, to Polacy dopiero w 2300 roku zapisaliby pierwsze polskie zdanie alfabetem arabskim, ale to NIE ZNACZY, że wcześniej NIE POTRAFILI PISAĆ! No chyba, że dla tych Arabów. Bo wszystkie współczesne księgi zostałyby spalone jako dzieła szatana zapisane heretyckim (niearabskim) alfabetem! Czy to naprawdę tak ciężko pojąć?

Powyższe spostrzeżenie wyjaśnia również, dlaczego w biblii są słowiańskie nazwy własne. Skoro język polski zapisywano kiedyś alfabetem hebrajskim, to naprawdę rozjaśnia wiele spraw u podstaw chrześcijaństwa i judaizmu.

A jak jeszcze macie w swoich niereformowalnych głowach jakieś wątpliwości… to otwórzcie sobie swój czarny portfel, który macie przyklejony do tyłka i wyjmijcie banknot 10PLN. Odwróćcie je na drugą stronę… i co tam zobaczycie? Na monecie napisane jest MIESZKO, ale NIE PO ŁACINIE, a właśnie PO SŁOWIAŃSKU!

UWAGA! Istnieją dwie wersje tej monety, z napisem łacińskim MISICO, oraz niełacińskim. Na banknocie jest napis NIEŁACIŃSKI. Układ liter na wersji z banknotu przypomina kolejno łacińskie litery: M, lustrzane C, odwrócone G, N, L, T

Do studentów i pracowników budżetówki…

Jakim to trzeba być zmanipulowanym kwadratem, by gapiąc się w SCRIBO stwierdzić, że pochodzi to od wymyślonego słowa *skreybh, a nie od istniejącego SKROBAĆ! I czym Wy się niby różnicie od religii? Też wymyśliliście sobie bożka (język praindoeuropejski), wymyśliliście sobie jego przykazania i teraz dostosowujecie na siłę świat do Waszej religii. Pobudowaliście sobie świątynie (szkoły), gdzie pod groźbą świętej inkwizycji pod przymusem bierzecie sobie dzieci i jak tradycyjni ewangeliści pakujecie im głupoty do głowy, by wychować nowe pokolenie wyznawców Waszej chorej religii. Jak kapłani każdej z religii nie uznajecie innych i uważacie, że Wasza jest najważniejsza i jedyna prawdziwa. Wychowujecie rodziców na policjantów, którzy muszą pilnować dzieci, by chodziły na świadome ogłupianie i manipulacje pod karą grzywny, więzienia i doprowadzenia przymusowego. Czym Wy się różnicie od świętej inkwizycji? Że niby nie zabijacie? Chyba tylko własnymi rękami! Robicie coś o wiele gorszego, odbieracie milionom ludzi chęć do życia. Każde dziecko idące do szkoły idzie tam z radością. Każde dziecko uwielbia czytać książki, zadawać pytania i się uczyć, a wychodzi jako ogłupione zombie. Dopiero w szkole jest niszczenie strukturalne człowieczeństwa. Tak opracowaliście swój niezawodny system, że nawet tak naturalną potrzebę człowieka jak nauka, czynienie dobra i radość z najprostszych rzeczy sprowadzacie do roli przymusu, wiedząc że jak coś się musi, to się tego nie lubi i nie robi. Ale dzieci nie są głupie, każde po kilku latach w szkole rozumie, co z Was za ziółka i nie chce tam już chodzić, bo wie, że marnuje tam swój cenny czas, który mogłoby poświęcić na rozwój swój i świata.

A Wy drodzy policjanci, żołnierze i nauczyciele… co Wy w ogóle robicie? Usiedliście kiedyś wieczorem przy ogniu i pomyśleliście przez chwilę, co tak naprawdę robicie w swoim życiu? Czy pomyśleliście skąd pochodzą pieniądze na Wasze wypłaty? Czy Wy na pewno robicie to, po co przyszliście do tej pracy?

Nie wątpię, że znakomita większość z Was poszła do swojej pracy z idei. Policjanci chcieli łapać przestępców, żołnierze bronić kraju, a nauczyciele kształcić młodzież. Jest tam też na pewno część, która wybrała tę pracę ze względu na ciepłą posadkę do końca życia i przywileje, ale wierzę, że takich Was na początku było mało… potem mając do czynienia z systemem staliście się jego częścią i priorytety się zmieniły. Bo skoro system doi Was, to i Wy doicie system.

Losowy policjancie, który to czytasz… wiem, że się ze mną zgodzisz, bo mam z Wami do czynienia kilkadziesiąt razy w roku i znam Was kilkudziesięciu osobiście i mówicie mi, jak wygląda Wasza praca od środka. Przyszedłeś do Policji, by łapać przestępców… a co teraz robisz? Pracujesz dla przestępców! Ilu tak naprawdę złodzeji i morderców łapiesz? Pewnie nikogo… większość spraw, które skutecznie egzekwujesz to “mandaty drogowe”, “przestępstwa skarbowe”, “wykroczenia i przestępstwa ścigane z urzędu”. Czyli tak naprawdę wymyślone przestępstwa, które by nie istniały, gdyby nie istniało chore państwo. Jeśli przestępstwo jest prawdziwe, to zazwyczaj i tak umarzacie sprawę z powodu niewykrycia sprawcy. Jedynymi sprawami jakie udaje się dokończyć, to są te, których beneficjentami są banki, komornicy czy urzędy. Czyli tak naprawdę złodzieje i oszuści.Utrzymują Was zwykli ludzie, a nie banki, komornicy, urzędy czy inne zalegalizowane organizacje przestępcze, więc nie zapominajcie dla kogo tam jesteście! Chciałeś łapać bandytów, a znęcasz się nad zwykłymi obywatelami dla bandytów. Czy naprawdę tak chcesz przeżyć życie?

Losowy żołnierzu, który to czytasz, wiem, że się ze mną zgodzisz, bo mam z Wami do czynienia od dziecka, więc wiem jak wygląda Wasza praca od środka. Przyszedłeś do wojska, by bronić kraju… a co teraz robisz? Jeździsz na “misje pokojowe” gdzie mordujecie tysiące niewinnych ludzi. Myślisz, że nie widziałem zdjęć z Iraku, Afganistanu czy Bośni, gdzie Polscy żołnierze dokonywali samosądów na lokalnych kolaborantach? Widziałem tych powieszonych, rozstrzelanych i potopionych ludzi na terenie POLSKICH baz. O tym w TVN nie mówią, tam zawsze jesteście święci i działacie w imieniu “pokoju na świecie”. Ja znam Wasze żelazne argumenty… ten dowódca lokalny (np. irakijczyk, afgańczyk czy bośniak) sprzedał Was i przez to wpadliście w zasadzkę i zginął jeden nasz żołnierz. Za to wytorturowaliście i wymordowaliście jego współpracowników i całą rodzinę. Po cichu, bez oficjalnego rozkazu. Czym się tutaj różnicie od zaborców naszych, których tak tutaj nienawidzimy? Przecież ten kogo zamordowaliście to przecież lokalny patriota, który zlikwidował jednego z najeźdźców. Powinien dostać medal za odwagę, a Wy go zabiliście. Ale przecież, Wy przybywacie w pokoju, prawda? Skąd w takim razie te traumy po Irakach, Afganistanach czy Bośniach? Przecież nie ma frontu, cele likwidują drony lub samoloty… a zginęło Was tam raptem kilkudziesięciu na kilkadziesiąt tysięcy wysłanych (i to najczęściej od min pułapek, a nie na froncie). Traumy są właśnie z tego, o czym Wam mówić nie wolno, czyli o mordowaniu cywilów na terenie baz i w okolicach. A co na to TVN? To muzułmanie mordują chrześcijan! A co mają robić? Jakby nam ktoś zrobił inwazję na kraj, to co byś zrobił, bo ja pierwsze, co bym robił, to przygotowywał zamachy, żeby mieszkańcy kraju napastnika wywarli wpływ na swój rząd, by zaprzestał okupacji. Ktoś z nas ma w głowie niezłe fiksum-dyrdum, ale raczej nie jestem to ja.

Losowy nauczycielu, który to czytasz, wiem, że się ze mną zgodzisz, bo mam z Wami do czynienia od dziecka, mam nauczycieli w rodzinie i wśród znajomych, więc wiem jak wygląda Wasza praca od środka. Przyszedłeś do szkoły, by kształcić młodzież, przyszłość tego kraju… a co teraz robisz? Czy na pewno uczysz dzieci czegokolwiek? Czy może jednak realizujesz “podstawę programową”, w której nie ma już miejsca na naukę. Dlaczego dzieci przestają być Ci wdzięczne za Twoją pracę? Bo widzą w Tobie presję, którą na nie wywierasz, bo na Ciebie presję wywiera ministerstwo. Dzieci ciągle mniej, więc się boisz utraty pracy. Jesteś zestresowany i już nie uczysz. Tak naprawdę to znęcasz się nad młodym człowiekiem pozbawiając go radości życia. Nie jest to oczywiście do końca Twoja wina, bo tak zostałeś nauczony, by robić. Jeśli będziesz chciał coś zmienić, to cię wywalą, a na Twoje miejsce jest setka innych, gotowych znęcać się nad młodzieżą za te same pieniądze. Pamiętaj, że przysłano Ci nie kamienie, a MAŁYCH LUDZI, których w szkole posortowano po dacie produkcji i wmusza się w nie bezsensowne i bezużyteczne informacje z całkowitym pominięciem ich zdolności czy predyspozycji. Pamiętaj, że ma to na celu pozbawienie ich człowieczeństwa i przygotowanie do życia w świecie jako trybik w maszynie do zarabiania dla rządów i korporacji.

Dlaczego swoje małe dzieci uczysz, że nie wolno stosować przemocy, nie wolno bić, ani kraść. Ale w szkole już uczysz, że przemoc jest dobra, można zabijać i kraść. Skąd ta podwójna moralność? Dziecko nie jest idiotą. Po pewnym czasie zauważa, że w szkole jest uczone dokładnie na odwrót, niż w domu. Myślisz, że nie uczysz dzieci zbrodni? To przemyśl to jeszcze raz! Bo jak uczysz o mandatach, środkach przymusu bezpośredniego i więzieniach, to jest to przemoc. Jeśli uczysz o “misjach pokojowych” to jest “morderstwo”, a jak uczysz o podatkach, to jest “kradzież”. Nie wiesz co to jest nowomowa? Odsyłam do szkoły… George Orwell – Rok 1984.

Zastanawiałeś się dlaczego, w szkole nie ma ekonomii? Bo dzieci nie są idiotami i zaraz zaczną zadawać pytania o pochodzenie pieniądza. Zapytają Cię, skąd masz pieniądze. Odpowiesz im, że od rządu. To one zapytają, a skąd ma rząd? No z podatków. A co to są podatki? Taka składka na cele publiczne. Skoro składka, to znaczy, że można jej nie zapłacić jak jest wydawana źle i niezgodnie z przeznaczeniem? Jak jest się rodzicem i nauczyciel jest zły, to czy rodzic może nie zapłacić za takiego nauczyciela?No to im odpowiadasz: Tylko by spróbował nie zapłacić… mamy cały szereg instytucji, którego wtedy Twojego rodzica okradną, wsadzą do więzienia lub zastrzelą. My swoje musimy odebrać, a jak mu coś zostanie, to wtedy może sobie np. coś kupić do jedzenia czy do ubrania. A co jakby taki rodzic nawet już dla świętego spokoju zapłacił za naczyciela, ale nie chciał, by jego dziecko było przez niego uczone, bo taki nauczyciel jest niekompetentny? Twój rząd ma zawsze najskuteczniejszy sposób na przekonanie Cię do zmiany zdania: okradną Cię bardziej (grzywna), wsadzą do więzienia lub zastrzelą. Dlatego po prostu nie ma ekonomii, mniej problemów.

Mimo, że uważacie siebie za ludzi dobrych i potrzebnych, pamiętajcie, że nie służycie dobru i potrzebie ludzi. Służycie mafii, złodziejom i mordercom. Możecie się oficjalnie wypierać, ale w środku na pewno czujecie, że coś z tą Waszą pracą jest nie tak. Nie jest za późno na odejście. Znajdźcie sobie inne, bardziej godne zajęcie. W tej chwili wszystko co macie, i co kupujecie, okupione jest cierpieniem milionów, od których pod przymusem, z bronią w ręku, tak jak najpodlejsza mafia, ukradziono miliony, a Wam z tego odpalono mały % byście po cichu brali udział i oficjalnie wspierali tę wielkią zbrodnię. Pomyślcie nad tym.

Kontynuacja

Istnieje kontynuacja tego artykułu: Językoznawco, Szach Mat!

Suplement

Rzec → Rok, Wyrzekać → Wyrok. Roki (Lata) płyną jak Rzeki. Odroczyć = przesunąć w czasie.

Rock ← coś w czym się ryje.

Miał pełny paradygmat odmiany: lp. (jeden)rok – lm. (trzy) roki. W dobie staropolskiej oznaczał najpierw ‘ustny pozew sądowy’, później ‘termin sądowy’ (a w lm. posiedzenia sądu, kadencja sądowa’), następnie ‘okres 12 miesięcy’ (czyli ‘czas między posiedzeniami sądu’).

  • rzyć
  • rzeka
  • ręka

Podobało się?

Wyślij chociaż 5PLN. To tyle co: kawa, piwo albo dwie wyborcze, a 10 razy mniej niż kablówka, która NIGDY nie powie Ci tego, co tu znalazłeś nieodpłatnie.

Kliknij, by rozwinąć więcej info o Flash-Cash.org

Info językowe
Info historyczne
Sposób opisania
Summary

509 thoughts on “Niepiśmienni Słowianie

  1. Ostrogoci pochodzą znad rzeki Istria stąd Istrigoti czyli Ostrogoci, tak samo Polacy nazywali sie Wandalami od Wisły itd

     
      • Ister to stara, pochodząca z Greki, nazwa Dunaju. Jest nawet na tej straszliwej mapce, która zamieściłeś powyżej :)
        Pochodzenie nazwy “Ostrogoci” nie jest do końca jasne, ale może wiązać się z faktem, iż przed migracją zamieszkiwali tereny na północny wschód od Dunaju. Wiemy na pewno o Gotach zamieszkujących Krym od późnej starożytności po XVI wiek i znamy ook. setki słów z ich języka – wyraźnie germańskich i podobnych do słów z gockiego przekładu Biblii autorstwa Wulfili.

         
        • No na podstawie ich dialektu stworzono w średniowieczu biblię gocką, jako “dowód” na “germańskość” terenów na północ od Dunaju.

           
  2. Wow jebłeś konkretnie że tak napiszę.

    Kij wsadzony w mrowisko teraz czekamy na reakcję.

    A nazwa student to nie wywodzi się może od studni ? Głęboka i pusta ;)

     
    • Poczytałem komentarze pod linkami na wykopie (nie ja je zamieszczam, a Wy) i mnie to sprowokowało… bo druga strona niestety nie ma odwagi napisać tu, tylko pisze tam (i to zawsze bez argumentów). Tu mogłaby być dyskusja, bo są ludzie co mogą ją poprowadzić. A tam to zostawiają swoje komentarze, a kilometrów wywodów nie ma sensu tam kopiować. Dlatego potrzebny był artykuł, który dosadnie i trochę śmiesznie obnaży błędy ich rozumowania w pigułce i dość luźno. Dlatego zapraszam do linkowania do tego artykułu pod właśnie takimi bezsensownymi atakami na nas… ciekawe jak teraz się będą bronić… teraz użyłem ich własnej broni przeciw nim i do tego z argumentami.

       
    • Z tą studnią i studentem, to mnie zaskoczyłeś… pomyślałem chwilę nad tym i może to nie jest takie głupie. Sama studnia na moje, to jest od słowa studzić czyli zbiornik na zimną wodę… ale czy student jest z tym powiązany? nie czuję się przekonany, ale wykluczyć też nie mogę. Oficjalna etymologia albo nie istnieje, albo nie znalazłem, więc ciężko tu polemizować. Na pewno będę nad tym myślał. Dzięki za trop.

       
        • raczej od stukania… już przebadałem to słowo… po łacinie pierwsze znaczenie to ten który dłubie i PRACUJE i POPYCHA do przodu… czyli dokładnie nasze stukać. z pokrewnych jeszcze tukos po grecku znalazłem, jako młotek… wszystko już wrzucone do mojego słownika :)

           
      • Zgłębiać jakiś temat i studiować jakiś temat znaczy to samo. Nie wiem dlaczego rozumiem to na wyczucie a nie merytorycznie. Studiować może być od studni tak jak zgłębiać od głębiny, a studnie są przecież głębokie. Jak wyglądał świat naszych przodków że mieli takie skojarzenia? Może to ślad po rytuałach przejścia dla kapłanów do dalszych wtajemniczeń.

         
        • Ja tez na wyczucie, dla mnie to pochodzi od “dna”, sto-100, duzo, bardzo, wiele. Studium-temat zglebiony do setnego dna, studiowac-im wiecej badamy tym glebiej szukamy dna tego co nas interesuje, studnia-moze miec 1 dno, ale jesli woda wyschnie to kopiemy do drugiego dna, itd do stu…jak sie patrzy w studnie, to tak jakby miala nieskonczone dno…
          Bardzo mnie zaciekawily pisanki, rewelacyjne skojarzenia, to chyba na jajkach ksztaltowal sie nasz jezyk i dlatego nie ma tu sladow. Berlo prawdopodobnie jest symbolem zapisanego jajka

           
          • Berło jest od jabłka czyli pochodzenia władzy z kraju jabłek czyli ze środkowej Europy. Tak samo korona symbolizuje często jabłko. Czyli historyczne pochodzenie z Lechii. Sama nazwa korona jest polska i oznacza dosłownie Koło (Ł→R) + Na czyli koło które nosisz na głowie. Oficjalne słowniki rozpoznają tak samo, ale piszą, że to praindoeuopejskie, albo greckie… czyli standardowe bzdury.

             
        • tak, ale trzeba wyjaśnić to słowo jeszcze w łacinie i innych językach we wszystkich ich znaczeniach… a tam studzenia i studni póki co nie znalazłem :) natomiast stukać wydaje się być sensowne i potwierdzalne

           
      • Chociaż z drugiej strony nazwa student jest dość nowa, wcześniej żak, więc może to skojarzenie ze studnią też jest świeżej daty.

         
      • Pomyślałem, podłubałem i mi wychodzi, że raczej od “stukać”, a nie od “studnia”…

        porównaj: http://spokensanskrit.de/index.php?tinput=tud&script=&direction=SE&link=yes

        Tudać to w Sanskrycie Stukać, ale stukające auto to już Tuk-Tuk. Kolejny przykład słowa z S i bez S na początku.

        Po germańsku jest np. en:stoke (stukać) https://en.wiktionary.org/wiki/stoke

        Tukos to po grecku młotek, jednak nie mogę tego znaleźć w słowniku (pewnie błędnie coś piszę po grecku, choć próbowałem i tukos i toukos w greckim alfabecie). Mam tylko odnośniki.
        http://www.anselm.edu/internet/classics/PTM/65/commentary/06_tuccam.html

        Więc z tego wynika, że student, to ten co wbija do głowy :).

         
        • Znalazłem jeszcze po holendersku i tam piszą, że to ze słowiańskiego (z tym, że nie student, a grecki tukos)

          http://www.etymologiebank.nl/trefwoord/stug

          *(s)teuk, vgl. gr. túkos ‘hamer, strijdbijl’, oiers toll (< *tukslo-) ‘hol, gat’, osl. tŭknąti ‘drukken, stoten’, istukati ‘uithouwen’; OSL to Starosłowiański, pojawia się grecki Tukos oraz nasze tuknąć czyli drukken (cisnąć) stoten (stukać), uithouwen (ciosać)

           
           
        • PCHnąĆ/T, TCHNąĆT, TCHNieNie, THNięCie, DMuCH-NIęCie

          TCHNąĆ DuCHa, DMuCHNąĆ…

          Tak przy okazji, czy nie było tak, że HWJMT, tchnął tchnienie, dmuchnął ducha/dusza w figurkę o/ulepioną z gliny?

          Jak jest TCHNąĆ/T, DMuCHNąĆ/T po hbrjsk?

          Przy okazji jeszcze coś:

          http://en.wikipedia.org/wiki/Chthonic

          Chthonic /ˈθɒnɪk/ or /ˈkθɒnɪk/, from Greek χθόνιος khthonios, “in, under, or beneath the earth”, from χθών khthōn “earth”.[1] The literal translation is ‘subterranean’. The translation of meaning discusses deities or spirits of the underworld, especially in Greek religion. The Greek word khthon is one of several for “earth”; it typically refers to the interior of the soil, rather than the living surface of the land (as Gaia or Ge does) or the land as territory (as khora (χώρα) does). It evokes at once abundance and the grave.

          Some dictionaries, such as the OED, state that the first two letters should be pronounced (as /k/), /ˈkθɒnɪk/, while others, such as the AHD, record these letters as silent, /ˈθɒnɪk/. The Classical Greek pronunciation of “χθόνιος” would have been [kʰtʰónios].
          (…)

          Coś mi to chthonic, kʰtʰónios… czy jak mu tam, bardzo przypomina to tchnienie w glinę…

           
      • Pięknie! STuDeNCi (100 zębów) stukają jak dzięcioły!

        STuKaĆ ale i TŁuC (w znaczeniu BiĆ)…

        Przy okazji ten rdzeń nie jest rozpoznawalny przez google! Czyli znów oficjalni językoznawcy nisza sobie, coś… jakoś…

        http://starling.rinet.ru/cgi-bin/etymology.cgi?single=1&basename=%2Fdata%2Faas%2Faaet&text_number=+996&root=config

        (…)
        Proto-IE: *tūk-
        Nostratic etymology: Nostratic etymology
        Meaning: to beat
        Old Greek: tǘko-s (/ tǘkho-s) m. `Gerät zum Bearbeiten der Steine, Schmiedehammer, Steinaxt; Streitaxt’, éu̯-tüko- (/ -kh-) `bereit, fertig’, tükánǟ f. `Dreschvorrichtung, Dreschflegel’
        Slavic: *tъkā́tī, *tъknǭtī, *tūkātī (sculpere), *jьz-tūkānъ
        Baltic: *tū̂k-ī̂- (2) vb., *tū̂k-ā̂- vb.
        Germanic: *ɵū́x-a-/*ɵíux-a- vb.
        Celtic: ? *tull- > OIr toll `hohl’, toll `Hohle, Loch'; Cymr twll `foramen’, adj. `perforatus’, Bret toull `Loch’
        Russ. meaning: бить
        (…)

         
      • Dokładnie! Znów pojawiają się dziwne nieścisłości! Znów podają inny rdzeń nie *(s)teuk, a *(s)teug-!!!. Czy oficjalne językoznawstwo to nauka, czy swobodne sobie gdybanie?

        https://en.wiktionary.org/wiki/stoke
        Etymology 1
        From Middle English stoken, from Middle Dutch stoken (“to poke, thrust”) or Middle Low German stoken (“to poke, thrust”), ultimately from Proto-Germanic *stukōną (“to be stiff, push”), from Proto-Indo-European *(s)teug- (“to push, beat”). Cognate with Middle High German stoken (“to pierce, jab”), Norwegian Nynorsk stauka (“to push, thrust”). Alternative etymology derives the Middle English word from Old French estoquer, estochier (“to thrust, strike”), from the same Germanic source. More at stock.

         
    • Przepraszam,
      potrzebuje się skontaktować z autorem owego tekstu. Proszę aby napisał Pan na ten adres : [wymoderowany email]
      Pozdrawiam

       
  3. “Goci przypomnę, mieli swoje państwa w Polsce …”

    Jeśli tak, to proszę mi to -dajmy na to- w następnym artykule udowodnić.

     
    • Ligota – wieś w woj. dolnośląskim, w pow. górowskim, w gminie Góra
      Ligota – wieś w woj. dolnośląskim, w pow. trzebnickim, w gminie Trzebnica
      Ligota – wieś w woj. łódzkim, w pow. łaskim, w gminie Widawa
      Ligota – wieś w woj. łódzkim, w pow. sieradzkim, w gminie Burzenin
      Ligota – wieś w woj. opolskim, w pow. krapkowickim, w gminie Krapkowice
      Ligota – wieś w woj. śląskim, w pow. bielskim, w gminie Czechowice-Dziedzice
      Ligota – przysiółek w woj. wielkopolskim, w pow. kępińskim, w gminie Perzów
      Ligota – wieś w woj. wielkopolskim, w pow. ostrowskim, w gminie Raszków
      Ligota – wieś w woj. wielkopolskim, w pow. ostrzeszowskim, w gminie Kobyla Góra

      Ligota Zabrska – dzielnica miasta Gliwice
      Ligota – część dzielnicy Ligota-Panewniki miasta Katowice
      Ligota – dzielnica miasta Rybnik
      Ligota – osiedle w dzielnicy Psie Pole miasta Wrocław

      Ligota Zabrska – dzielnica miasta Gliwice
      Ligota – część dzielnicy Ligota-Panewniki miasta Katowice
      Ligota – dzielnica miasta Rybnik
      Ligota – osiedle w dzielnicy Psie Pole miasta Wrocław

      Ligota Bialska, Ligota Czamborowa, Ligota Dobrodzieńska, Ligota Dolna, Ligota Górna, Ligota Książęca, Ligota Mała, Ligota Oleska, Ligota Piękna, Ligota Polska, Ligota Prószkowska, Ligota Rybińska, Ligota Strupińska, Ligota Toszecka, Ligota Turawska, Ligota Tułowicka, Ligota Tworkowska, Ligota Wielka, Ligota Wołczyńska, Ligota Woźnicka, Ligota Zamecka, Ligota Łabędzka, Nowa Ligota, Lgota

      http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geograficzny/Tom_V/226

       
      • Lhota
        Lhota (rozcestník)

        A

        Alenina Lhota

        B

        Balkova Lhota
        Bělečská Lhota
        Beranova Lhota
        Bílá Lhota
        Bilantova Lhota
        Bláhova Lhota
        Bližší Lhota
        Bolehošťská Lhota
        Borová Lhota
        Bradlecká Lhota
        Broučkova Lhota
        Broumova Lhota
        Břekova Lhota
        Buková Lhota
        Bydžovská Lhotka

        Č

        Červená Lhota (Bílá Lhota)
        Červená Lhota (okres Třebíč)
        Červená Lhota (Pluhův Žďár)
        Červená Lhota (Úžice)
        Česká Lhota

        D

        Dlouhá Lhota (Maršovice)
        Dlouhá Lhota (okres Blansko)
        Dlouhá Lhota (okres Mladá Boleslav)
        Dlouhá Lhota (okres Příbram)
        Dlouhá Lhota (okres Tábor)
        Dobrkovská Lhotka
        Dobrovítova Lhota
        Dohnalova Lhota
        Dolní Lhota (Blansko)
        Dolní Lhota (Janovice nad Úhlavou)
        Dolní Lhota (Načeradec)
        Dolní Lhota (okres Ostrava-město)
        Dolní Lhota (okres Zlín)
        Dolní Lhota (Stráž nad Nežárkou)
        Dolní Lhota (Svojanov)
        Dolní Lhotka
        Dubová Lhota
        Dubská Lhota

        F

        Francova Lhota

        H

        Hařilova Lhotka
        Haškovcova Lhota
        Hlásná Lhota (Podhradí)
        Hlásná Lhota (Záblatí)
        Hlaváčkova Lhota
        Hnojná Lhotka
        Horákova Lhota
        Horažďovická Lhota
        Horní Lhota (Blansko)
        Horní Lhota (Dolní Žďár)
        Horní Lhota (Načeradec)
        Horní Lhota (okres Ostrava-město)
        Horní Lhota (okres Zlín)
        Horní Lhota (Týnec)
        Horní Lhotka
        Hradišťská Lhotka
        Hrazená Lhota
        Hroznová Lhota
        Hrušova Lhota
        Hurtova Lhota
        Husí Lhota

        Ch

        Chocenická Lhota
        Chodská Lhota
        Chocholatá Lhota
        Chomoutova Lhota

        Ch pokrač.

        Chrastová Lhota

        J

        Jankovská Lhota
        Janovická Lhota
        Jelcovy Lhotky
        Jeníčkova Lhota
        Jestřabí Lhota
        Jobova Lhota

        K

        Kacákova Lhota
        Kácova Lhota
        Kácovská Lhota
        Kamenná Lhota
        Kamenná Lhota (Borotín)
        Kamenná Lhota (Čestín)
        Kamenná Lhota (Popovice)
        Kapsova Lhota
        Karasova Lhota
        Klášterská Lhota
        Klokočovská Lhotka
        Kocourovy Lhotky
        Komorní Lhotka
        Korbelova Lhota
        Kostelecká Lhota
        Kostelní Lhota
        Koubalova Lhota
        Králova Lhota (okres Písek)
        Králova Lhota (okres Rychnov nad Kněžnou)
        Krchlebská Lhota
        Křekovická Lhota

        L

        Lékařova Lhota
        Lhota (Bor)
        Lhota (Černošín)
        Lhota (Číměř)
        Lhota (Čistá)
        Lhota (Dolní Břežany)
        Lhota (Dubá)
        Lhota (Dynín)
        Lhota (Háj ve Slezsku)
        Lhota (Chříč)
        Lhota (Chuchelna)
        Lhota (Kelč)
        Lhota (Letovice)
        Lhota (Lhota-Vlasenice)
        Lhota (Liběšice)
        Lhota (Lísek)
        Lhota (Merklín)
        Lhota (Mladošovice)
        Lhota (Nahořany)
        Lhota (Netvořice)
        Lhota (okres Kladno)
        Lhota (okres Praha-východ)
        Lhota (okres Přerov)
        Lhota (okres Zlín)
        Lhota (Pačlavice)
        Lhota (Praha)
        Lhota (Přelouč)
        Lhota (Trutnov)
        Lhota (Třebenice)
        Lhota (Úštěk)
        Lhota (Valašské Meziříčí)
        Lhota (Vyškov)
        Lhota Bubeneč
        Lhota nad Moravou
        Lhota nad Rohanovem
        Lhota Netřeba
        Lhota pod Džbánem
        Lhota pod Horami
        Lhota pod Hořičkami

        L pokrač.

        Lhota pod Kosířem
        Lhota pod Kůstrým
        Lhota pod Libčany
        Lhota pod Pannou
        Lhota pod Radčem
        Lhota Rapotina
        Lhota Samoty
        Lhota u Chroustovic
        Lhota u Kestřan
        Lhota u Konice
        Lhota u Lysic
        Lhota u Olešnice
        Lhota u Příbramě
        Lhota u Skutče
        Lhota u Stříbra
        Lhota u Svaté Anny
        Lhota u Vsetína
        Lhota Veselka
        Lhota za Červeným Kostelcem
        Lhota-Vlasenice
        Lhotka (Bílovec)
        Lhotka (Česká Třebová)
        Lhotka (Hradčovice)
        Lhotka (Hranice)
        Lhotka (Humpolec)
        Lhotka (Klášterec nad Orlicí)
        Lhotka (Kostelany)
        Lhotka (Křečovice)
        Lhotka (Křemže)
        Lhotka (Lanžov)
        Lhotka (Nekmíř)
        Lhotka (Obořiště)
        Lhotka (okres Beroun)
        Lhotka (okres Frýdek-Místek)
        Lhotka (okres Jihlava)
        Lhotka (okres Mělník)
        Lhotka (okres Přerov)
        Lhotka (okres Žďár nad Sázavou)
        Lhotka (Olešnice)
        Lhotka (Ostrava)
        Lhotka (Praha)
        Lhotka (Ruda)
        Lhotka (Svinaře)
        Lhotka (Tisová)
        Lhotka (Vojkov)
        Lhotka (Zlatá Olešnice)
        Lhotka (Zlín)
        Lhotka nad Bečvou
        Lhotka nad Labem
        Lhotka u Berouna
        Lhotka u Litultovic
        Lhotka u Radnic
        Lhotky (Hostěnice)
        Lhotky (Kramolna)
        Lhotky (Malotice)
        Lhotky (okres Mladá Boleslav)
        Lhotky (Velké Meziříčí)
        Lhoty (Vortová)
        Lhoty u Potštejna
        Libická Lhotka
        Lipová Lhota

        M

        Machovská Lhota
        Malá Lhota (Libošovice)
        Malá Lhota (okres Blansko)
        Malá Lhota (Velká Lhota)
        Malšova Lhota

         
        • M

          Manova Lhota
          Masákova Lhota
          Městská Lhotka
          Mokrá Lhota (Bystřice)
          Mokrá Lhota (Nové Hrady)

          N

          Nedašova Lhota
          Nesperská Lhota
          Nízká Lhota
          Nižní Lhoty
          Nová Lhota (Kluky)
          Nová Lhota (okres Hodonín)
          Nová Lhota (Vidice)

          O

          Ostrovec-Lhotka
          Ostrožská Lhota
          Ovesná Lhota

          P

          Panská Lhota
          Pařezská Lhota
          Pazderná Lhota
          Pechova Lhota
          Pejšova Lhota
          Petrova Lhota
          Písková Lhota (okres Mladá Boleslav)
          Písková Lhota (okres Nymburk)
          Plachova Lhota
          Plzeň 10-Lhota
          Podhradní Lhota
          Podchýšská Lhota
          Podkopná Lhota
          Prosenická Lhota
          Prostřední Lhota
          Přední Lhota
          Ptákova Lhota

          R

          Rabštejnská Lhota
          Radkova Lhota
          Ratiborova Lhota
          Roubíčkova Lhota
          Rybova Lhota
          Rytířova Lhota

          Ř

          Řešetova Lhota

          S

          Salačova Lhota
          Sejcká Lhota
          Semínova Lhota
          Skočova Lhota
          Slovanská Lhota
          Smetanova Lhota
          Smidarská Lhota
          Solná Lhota
          Sovoluská Lhota
          Staňkova Lhota
          Stará Lhota
          Starcova Lhota
          Starojická Lhota
          Stoklasná Lhota
          Stračovská Lhota
          Střelskohoštická Lhota
          Sudličkova Lhota
          Suchá Lhota
          Svachova Lhotka
          Svatogothardská Lhota

          Š

          Šárovcova Lhota
          Štědrákova Lhota
          Štěpanická Lhota
          Štěpánovská Lhota
          Švastalova Lhota

          Š pokrač.

          Švejcarova Lhota

          T

          Tažovická Lhota

          U

          Uhlířská Lhota
          Úhřetická Lhota

          V

          Včelákova Lhota
          Velká Lhota
          Velká Lhota (Volfířov)
          Velká Lhota (Vrchotovy Janovice)
          Veselská Lhota
          Vestecká Lhotka
          Vidlákova Lhota
          Víchovská Lhota
          Vilasova Lhota
          Viničná Lhota
          Vlachova Lhota
          Volavá Lhota
          Vranová Lhota
          Vranovská Lhota
          Vrbová Lhota
          Vysoká Lhota
          Vysoká Lhota (Čerčany)
          Vyšní Lhoty

          Z

          Zábeštní Lhota
          Záborná Lhota
          Zálesní Lhota
          Zárybničná Lhota
          Zářecká Lhota
          Zelená Lhota
          Zelenecká Lhota
          Zubčická Lhotka

          Ž

          Žemličkova Lhota
          Žlebská Lhotka

           
          • Na Slowacji…

            Lehota nad Rimavicou
            Lehota pod Vtáčnikom
            Čelkova Lehota
            Čierna Lehota
            Dolná Lehota
            Horná Lehota
            Chudá Lehota
            Janova Lehota
            Kráľova Lehota
            Malá Lehota
            Mníchova Lehota
            Muránska Lehota
            Nová Lehota
            Pavčina Lehota
            Petrova Lehota
            Ratkovská Lehota
            Revúcka Lehota
            Rudnianska Lehota
            Stará Lehota
            Veľká Lehota
            Lehôtka
            Lhota
            Lehota (okres Nitra)

             
          • Kolo dużo skopiowałeś, ale nie pomyślałeś żeby chociaż sprawdzić o co z tym chodzi… Ech… biedy pustynny allo-allo, mulisz tylko nerę nieudolnie… i to swoją… :-)

            http://en.wikipedia.org/wiki/Lhota

            Lhota is a popular name of Czech villages, founded during the Middle-age colonization in Bohemia, Moravia and Slovakia. It is assumed that most of them were founded in the 13th century and the first half of the 14th century. The name was first mentioned in 1199.

            The inhabitants of newly founded villages had obligations towards suzerains, but those duties were usually suspended for a certain period (such as 5 – 8 years) as a compensation for felling of forests and making the land available for agriculture. This period used to be called “lhóta” and often became a part of the village name.

            There are about 500 villages called Lhota or a derivation of this name (Lhotka, Lhotice, Lhoty, Lhůty in the Czech Republic; Lehota or Lehótka in Slovakia). The largest of them is Ostrožská Lhota in the Uherské Hradiště District. Most of them are in East, South-East and South Bohemia, outside the oldest inhabited area. Therefore it is assumed that they were founded in the latter part of colonization process, on less fertile land on higher altitudes.

            They were usually established by local inhabitants, namely smaller noblemen close to their own village. The name of the founder, usually of a Slavonic origin, became sometimes a part of village name (e.g., Horákova Lhota).

             
          • Te nazwy dotyczą raczej warunków terenowych, mokradeł, bagien. Ulgnąć, zalgnąć, lgnąć, przylgnąć czyli zapadać się w miękkie podłoże, niż poświadczają pobyt tam Gotów.

             
          • hmm… właśnie mnie oświeciłeś słowem legnąć… i angielskim leg :)… zbadam to sobie :)

             
          • znaczy lgnąć jest od leżeć, żeby było jasne… choć nie wiem czy jest to spokrewnione z lżeć/łgać

             
      • jest jeszcze Lgota wieś koło Radomska ( a swoją drogą Radomsko – szczęśliwy dom? Szczęśliwa wyspa?( jeśli chodzi o Radomsko to przez nie przepływa rzeka Radomka(teraz) bo jeszcze kilkanaście lat temu nazywała się Radma a w średniowieczu była rzeką spławną do Warty, Bełchatów, dziwna nazwy mnie to przypomina francuskie Piękny Zamek ale ni jak się ma do miejsca ani do herbu miasta :) choć herb podobno przejęty od dzielnicy Grocholice – ale też jakoś ni jak nie pasuje to do całości( mówią ze od Bełtania- wyprawiania skór) coś mnie tu nie gra , Częstochowa da jakoś się wyjaśnić czy też Wieluń – hmmmm)

         
    • Guty – wieś w woj. mazowieckim, w pow. legionowskim, w gminie Serock
      Guty – wieś w woj. mazowieckim, w pow. sokołowskim, w gminie Kosów Lacki
      Guty – wieś w woj. podlaskim, w pow. łomżyńskim, w gminie Piątnica
      Guty – wieś w woj. warmińsko-mazurskim, w pow. giżyckim, w gminie Giżycko
      Guty – wieś w woj. warmińsko-mazurskim, w pow. oleckim, w gminie Wieliczki
      Guty – część miasta Trzyńca w kraju morawsko-śląskim w Czechach

      Guty Duże
      Guty Małe
      Guty Podleśne
      Guty Rożyńskie
      Guty-Bujno
      Nowe Guty
      Stare Guty

       
    • A Wy ciągle swoje… Nie wiem dlaczego Wam się ciągle wydaje, że Wy możecie publikować wszystko bez dowodów. A od nas na każde zdanie wymagacie dowodu sprzed tysięcy lat. Nie rozumiem dlaczego brak dowodów ma oznaczać Waszą wersję? Może dla odmiany Ty udowodnij, że było inaczej niż ja piszę!

      W historii tego bloga jeszcze nigdy się nie zdarzyło, by mi udowodniono POWAŻNY błąd w toku rozumowania. Małe faktycznie się zdarzały, ale to poprawiałem na bieżąco. Ale to chyba można wybaczyć w tym prawdziwym natłoku kłamstw, manipulacji i dezinformacji.

      Rozumiem, że czytałeś to wszystko TYLKO PO TO, by do czegoś się przyczepić i jak znalazłeś, to dopiero skomentowałeś.

      Ale jak myślisz, że mnie zagiąłeś to się tym razem znowu nie udało. Po co mam robić następny artykuł… po prostu dopisałem akapit do tego. Dowód już masz. Czekam na Twój.

       
      • Nie ma się co spinać, każde zdanie ma swoją wagę.
        Jest twierdzenie o państwie Gotów, a nawet państwach, więc na pewno ma to swoje uzasadnienie w starożytnych zapisach (znam, to te, które mówią o terenach dziesiejszej Rumunii i Bułgarii – a to rożnica), antropologii (te, ktore znam mowią o podobieństwie ludzi k.wielbarskiej i łuzyckiej do średniowiecznych Słowiani oraz niepodobieństwie do sąsiadow-a to roznica), językowych (Daniel już podpowiada, że ‘ligota’ “dowodzi” tego pobytu… całkiem śmieszne Danielu), niektorzy za dowod uznają codzienne artefakty rzeczowe- ja już nie, i co tam jeszcze znajdziesz możesz uzyć, te ktore znam mówią, że nigdzie nie pozostawili żadnego śladu w Y-DNA -rozpłynęli się we mgle niczym mongołowie, kiedys znalazłem dowód na państwowość gockość nad Wisłą autorstwa pewnej pani doktor, wykazującej ją na podstawie znaleziska monety wybitej …przez cesarza bizantyjskiego.
        Jednym słowem wszelkie dowody mile widziane.

         
        • Dodam jeszcze, że czytając Jordanesa, widać jak na dłoni, że nie moga byc utożsamiani ze Słowianami, gdyż do wszelkich Słowian (Sklawenów, Antów) pałają oni szczerą nienawiscią.

           
          • Jak również czytając Jordanesa, można znaleźć zdanie o Słowianach, cytuję z pamięci, ‘dzięki naszym grzechom wspołczesnie wszędzie się oni srożą’, co dla mnie oznacza, a w zamysle ma byc to ksiega propagandowa, równoważnośc w ksiegach krzepiących serce z czasow gdy bylismy pod zaborami, ale tez mimowolnie udowadnia, że Goci ze Słowianami nie mieli nic wspólnego.

             
          • Do czego zmierzam? Proszę sobie popatrzeć na pierwszą mapke z artykułu “pierwsze przykazanie…”, dobrze widać tam Słowiańszczyznę w kolorze zielonym, oraz powiązać z kronikarskimi zapisami, że Goci zajmowali tereny dziesiejszej Rumunii i Bułgarii, jako zywo nie bedacej w kolorze zielonym na tej mapce, a jeszcze 100 lat temu Rumunii odgórnie pozbywali się slowiańszczyzny ze swojego języka, czyżby dalekie echa przeszłości?
            Czy wówczas nie widać jednoznaczności słów, że “Slowianie wszędzie się srożą”, a przecież obszar Węgier był wówczas na pewno jeszcze słowiański. Podumowując, za sąsiadów od wschodu mieli Słowian, od połnocy mieli Słowian, od zachodu m.Czarne, na południu Cesarstwo.
            Jordanes pisze ‘ku pokrzepieniu serc’, że kiedyś, oj kiedyś, to myśmy wszystkich podbili i w ogóle co myśmy kiedyś nie robili… Mi jednak wyląda to na sytuację odwrotną, byli naciskani przez Słowian, z trudem “utrzymując pozycje”, zaś siłę tego nacisku obrazuje kolor czarny na tej mapie, kulminację tego nacisku widać już 100 lat pózniej (zalezy od której daty liczyć) w czasie inwazji Słowian na Bałkany, az po Grecję włącznie.
            I skutki tej inwazji, pokazującej też kto jaką mial realnie siłę, a kto miał siłę “na stronicach ksiag” ilustruje na mapie kolor czarny plus pominięta Grecja.
            Po Gotach nie ma ani śladu, po słowianach jak najbardziej na Bałkanach ślad pozostał do dzisiaj, wręcz pozostała dominacja kulturowo-językowa (kolor czarny), zaś jedynie Grecja jej się pozbyła, ale genetycznie juz nie, bo aż 15% Greków wspołczesnych jest R1a, czyli wprost potomkami tych Słowian.
            Po Gotach nie zostało nic. Tak się ma rzeczywistość do propagandowej teorii.

             
          • Zauważ też, że mapka, ktorą wkleiłeś jako ilustrację Gotów, to obraza rozumu.

            1.Gotów nie ma w Dacji, czyli tam gdzie PO RAZ PIERWSZY są wykazani w starożytności.
            2. Wenedowie są… daleko na wschodzie, a przecież doskonale wiemy, ze DOKŁADNIE W TYM OKRESIE byli opisywani jako mieszkający nad szeroko (gdyz zawsze byli wykazywani jako znacznie liczniejsi od choćby Gotów, Goci byli tzw.druga ligą jesli chodzi o liczebność wg. starożytnych kronikarzy) rozumianą Wisłą, jako lud osiadły (stąd też określany jako Germanie), I MAJĄCY NA WSCHODZIE za sasiadów Sarmatów(bo zyjacych na koniu).
            Ci Wenedowie powinni być wspólczesnie zaliczeni do ludu sarmackiego, gdyz -to juz jest nudne to powtarzanie- “wenetowie przejęli wiele z obyczajów Sarmatów”, a skoro przejeli -przyjmijmy, że to prawda- MUSIELI mowić tym samym sarmackim językiem, czyli być Sarmatami osiadłymi.
            3. Sarmaci na południe od Karpat, a nawet w samych Karpatach… Przepraszam, ale na taką głupotę szkoda klawiatury

             
          • mapka była ogólnopoglądowa, że byli w Polsce/Europie Środkowej… Przeciętny Polak kojarzy ich z Niemcami albo jeszcze jakimś kosmicznym ludem… a nie tymi co mieszkali w ich mieście przed nimi.

             
          • ……napisales…
            Dodam jeszcze, że czytając Jordanesa, widać jak na dłoni, że nie moga byc utożsamiani ze Słowianami, gdyż do wszelkich Słowian (Sklawenów, Antów) pałają oni szczerą nienawiscią.
            …..
            Polak katolik,protestant,prawoslawny,arianin……chyba niezawsze sie kochali.
            Polak,Czech,Slowak,Rosjanin….chyba niezawsze sie kochali.

            divide et impera – dziel i rzadz

            https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2014/09/usa-e280a2-pl-e280a2-rosja.jpg?w=640&h=516

             
          • @Daniel
            Masz bardzo dziwne i powierzchowne przemyslenia. W moim komentarzu masz jasno napisane ‘do wszelkich Słowian’, powinieneś z tego wnioskować, ze Slowian traktowali jako całość i tę całość jako im obcą i wrogą.
            To od niego wiemy, że “Wenetowie, Sklawenowie i Antowie” z jednego wywodzą się pnia, co nawet bezmyslnie przytoczyleś, stąd tez wiemy, że chodzi o trzy grupy słowiańskie, co nieuchronnie prowadzi nas do wniosków: Wenetowie to lud słowiański, co z kolei jest zgodne z wynikami badań antropologicznych z lat 60-70-80-90, jak rowniez YDNA z ostatnich 7 lat.
            Wniosek: Wenetowie to lud słowiański, z kolei współbrzmi z opisem Wenetow jako osiadłego ludu o obyczajach sarmackich, z czegomozna wnioskować , że Herodot piszacy 5 wiekow wczesniej o Scytach rolnikach i Scytach oraczach, opisywał Słowian.
            YDna to potwierdza.

             
          • @Daniel
            Ponadto u starożytnych masz opisy ludu Wenetów jako tego z pierwszej ligii jesli chodzi o liczebność, Goci to zawsze druga liga.
            Natomiast powyższa wrogość do Słowian wcale nie zaprzecza slowiańskości Wandalów, jako kolejnej grupy wyruszającej na zdobycie Rzymu i złupienie go, takie migrujące grupy często naprzemiennie: byly w sojuszu, albo były wrogami i walczyły ze soba w zależności od bieżacej taktyki.

             
          • @Daniel
            Jeszcze uściśle, bo znowu źle mnie zrozumiesz, że te pięć wieków później, ten przedział czasowy, to: Herodot, Tacyt i Jordanes

             
        • Mała poprawka. Powinno być: antropologii (te, ktore znam mowią o podobieństwie ludzi k.wielbarskiej i przeworskiej do średniowiecznych Słowiani oraz niepodobieństwie do sąsiadow-a to roznica).
          Szkoda, ze nie ma mozliwosci edycji komentarza.

           
          • Moze i racja po twojej stronie.
            Tylko jakim jezykiem ci GOCI…. GADALI……

             
          • tego nie wie nikt :)… biblia gocka to dla mnie oszustwo jak wszystkie inne. ale dowodów w żadną ze stron nie ma.

             
          • Getae/MassaGetae a nie żadni Goci!!!

            Poczytaj se Jordanesa w oryginale, choćby sam tytuł jego pracy i przestań tu ściemniać nieudolnie, bo wcale kolegom allo-allo nie pomagasz, a wręcz odwrotnie! :-)

             
          • …..Herodot piszacy 5 wiekow wczesniej o Scytach rolnikach i Scytach oraczach, opisywał Słowian.
            ….smiechu warte….
            Chyba myslales o scytach oraczach i scytach koczownikach.
            Jedni orali i siali a drudzy zbierali i grabili, tak jak w kazdym spoleczenstwie.

            ……To od niego wiemy, że „Wenetowie, Sklawenowie i Antowie” z jednego wywodzą się pnia, co nawet bezmyslnie przytoczyleś….

            Nie przekrecaj, Weneci to Sklawenowie i Antowie.

             
        • GADAC-GATKA-GATA-SLOWO

          GOCI znikaja i pojawiaja sie SLOWIANIE.

          Nie potrzeba ksiazek w slowach jest prawda zapisana.
          Problem jest, ze prawie nikt tych slow nierozumie.
          A co ma do tego Y-DNA,przeciez w Polsce,Czechach,Slowacji,Niemczech znajdziesz prawie wszystkie Y-DNA._

           
          • GAWEDA-GAWENDA-ga WENDA-GAWENDZIC-opoWIADAC

            Jordanes napisal takze cos takiego…

            …..wszyscy zwali sie WENETAMI, a pozniej WENECI podzielili sie na wenetow ANTOW i wenwtow SKLAWENOW……

             
          • Daniel says:
            2015/02/05 at 10:28
            GADAC-GATKA-GATA-SLOWO
            (…)

            Hehehe… GaTKA SZMaTKa – GeTae a nie GoTHae…
            Oj niektórzy rozumieją, oj rozumieją i to tych innych martwi coraz bardziej… patrz np. ten tekst o wszystkich Y-DNA, dostępnych np. w Polsce… Ten “argument” jest najlepszy, z najlepszych, jakie czytałem! hehehe… hahaha… Taaa… bo genetyka to słowiańska szatańska zła ściema jest… Tako rzecze teraz każdy allo-allo, wszyscy razem w jednym rzędzie, jak jeden wąż! Yawohl! :-)

             
          • Błędne rozumowanie.
            Słowianin pochodzi od słowa “Sława”
            Nie od słowa.
            Słowianie jak tłukli greków to wykrzykliwani “SLAVA!” -> Sława

            Słowianie to nie Ludzie krórzy umieją mówić/mają mowę, tylko że są sławni.
            Potem słowianie do swoich imion dorzucali SLAV- tytuł honoratywny.

            np. Stan’iSLAV ten co sławi… no właśnie co ? :P
            Mir’oSLAV – ten co sławi pokojowi
            Bog’uSLAV – ten co sławi bogu

             
          • jakie błędne… przecież nazywamy siebie słOOOOwianie anie słAAAAAwianie… czy się mylę?

            to O przechodzi w A według Brugmana, a NIE ODWROTNIE… więc to SŁOWO jest starsze od SŁAWY!

            Mirosław i Stanisław są od sławy…

            A sława jest od słowa, bo jak używamy dużo słów na czyjś temat to on staje się sławny!

            ciekawa ta teoria z krzyczeniem sława :) choć nie wydaje mi się prawidłowa… ale to moja prywatna opinia ;)

             
          • Klaudiusz Ptolemeusz w swoim dziele “Zarys Geografii” z II wieku n.e. wspomina o ludzie między Rha (Wolga) a Imaos (Uralem) który nazywa się Suowenoi. Czyli tej nazwie bliżej do Słowenoi, Słowen, Słowianin niż Sławianin czyli od Sławy. Sławiania.

            Dla potwierdzenia jego dzieła, to Klaudiusz także lokalizuje kilka grodów Polskich np. Kalisz.

             
          • Ja językoznawcą nie jestem ale tak mi się nasuwa – GAWĘDA – WĘDa – WEDA…

             
          • phoenix says:
            2015/02/18 at 21:16
            http://sciaga.pl/slowniki-tematyczne/5908/gawedzic/

            generalnie gawiedź to bydło po dzisiejszemu i pochodzi od słowa żywot… żyć/żywot → gawiedź jak być/byt → bydło… ta sama zasada

            BRAWO!
            Piękny dowód na to, że j. słowiański posiada znów dwa rodzaje rdzeni i tzw. satem i centum/kentum, jak i to że tu NASTĄPIŁA TZW. KENTUMIZACJA RDZENIA!

            No chyba że było odwrotnie… i to od Gow – GWoU – WoŁu się wzięło…

            ŻYW/ŻWa – GoW/GaW

            Dodatkowo BydŁo to GoWędo

            http://pl.wikisource.org/wiki/S%C5%82ownik_etymologiczny_j%C4%99zyka_polskiego/gawied%C5%BA

             gawiedź, w 16. i 17. w. (Paprocki, Zimorowic) gawędź; gawędzić; gawęda, ‘bajda’, Potocki o głupim senatorze, co urząd kupił: »urągowisko obcych a gawęda w radzie«; przeniesione na ‘poufałą pogadankę’ i na podobny ‘utwór literacki’; zadomowione przez Wójcickiego i Pola. Pozostałość po prasłowiańskiem gowędo, ‘bydło’, ocalałem po narzeczach jako gawiędzina, ‘wołowina’, od aryjskiej nazwy ‘krowy’, łaciń. bōs, bovis, grec. bus, boos, indyj. 1. przyp. gausz (3. przyp. gawē), niem. Kuh, łotew. guows, ‘krowa’. Nazwa zbiorowa, jako z przyrostkiem -d (por. stado) ; u Czechów, wedle ich głosowni, howado (z ię), a to i u nas słyszy się jako wyzwisko. Nasze ga- zamiast go- bywa nieraz, p. gałąź, gaworzyć; cerk. gowężd’, ‘bydlęcy’, rusk. gowiado, ‘bydlę’, gowiadina, ‘wołowina’; na calem Południu gowedo, łuż. howjado. Mamy niejeden wykład pierwotnego gōw-, jeden wcale dowcipny u Rostafińskiego; usuwano im jednak podstawę, przypuszczając, że to słowo pożyczone, o czem wobec pastersko-zdobywczej natury pierwotnych Arjów bardzo wątpić wolno (pominąwszy inne trudności); narazie więc nie poruszam szczegółów dalszych i nie objaśniam słowa. Ale naszą gawiedź od gawiędziny odłączymy, bo powtarza się w ruskiem, a bardziej w czeskiem jako’ hawied’, ‘hołota’, ‘gad’ (t. j. ‘drób i ‘brud’), co pozostaje we związku z ohawný, ‘szkaradny’, ohawa, ‘szkaradność’, cerk. ogawije, ‘nędza’, ogawiti, ‘nędzić’, co do gowęda, ‘bydła’, wcale nie należy, tak, żeby tylko u nas gawiedź z gawiędziną, gaw- i gow-, razem spłynęły.

             
          • Jak się powyższy komentarz pokaże z moderacji, to będzie więcej sensu, ale i tak:

            a może GoWęDo – Go WęDo – Go WęDRóWKA, czyli GaWieDŹ to ci co Go WieDą/ZNają/WioDą/WioZą?

             
          • nie, gawiedź to bydło :)… etymologia żywot → gawiedź (Ż→G, T→DŹ)…

            gawędzić od gawiedzi… czyli gadać jak zwierzę… wydawać dźwięki… a wiedzieć to inne słowo… znać też inne… wodzić to to samo co wiedzieć, a wozić to spokrewnione z wiedzieć → wodzić → wieść → wieźć spokrewnione z wziąć i z bazar (W→B).

             
          • @suore – “Błędne rozumowanie”

            SŁOWO, mowa ( arch. mołwa), move, to dźwięki, głosy wydawane podczas łowów, nagonki, podpatrzone przez pierwszych łowców u przodków psów (wargi/warki, krtań/chrtań, ipt.). Stąd ta przyjaźń :). Więc w wyrazach słowo, move, mowa/mołwa/łowam chodzi o złowienie, o łowienie. Tak jak w wyrazie myśliwi/myslawe/slawemy/zławiemy/złowimy nie chodzi o sławienie, a tym bardziej o myślenie czy gwiazdorzenie, ale o ZŁOWIENIE!

            Łowca/ławiec/zławiec/sławiec/cławiek/czławiek/człowiek.

            Także w naszych imionach sufiks ~slaw, to w istocie ~zław/złów. Broń, radość, władzę i różne inne dobra. Sufiks ~mir ma podobny sens – mirz/mierz, traf, złów. Wszelkie romantyczności te kilkadziesięt tysięcy lat temu były raczej obce naszym przodkom. Później zresztą także, Piast, to Piast’, czyli pięść, a nie Piastun, a tym bardziej Kołodziej. Popiela chyba także należy odczytać zupełnie inaczej. No ale to inna polka, tak jak np. Wawel/Babel, Bagdad/Bag dat’ Irak/krai/kraj/k’raj, itd.

            Czy można tak swobodnie przestawiać te głoski, przekształcać? Jeśli służą allo-allo, to można :) A jeśli nie, to nie.

            Weźmy rzekę Łabę, od źródeł w Czechach to Labe/bale/białe, a w Niemczech to Elbe/bele/ biełe. Od tej “bieli” wziął się Albion, co niektórzy kojarzą nawet z Alpami. Trzeba trafu też białymi (Alpe/bale/białe). Znaczenie/semanticos/osnatsic’me jest takie samo. Alba to biała szatka.

            Albo :) weźmy greckie λόγος – logos/slogo – ςλόγο. I to wszystko. Greckie G to lacińskie W. Znaczenie, sens jest ten sam – SŁOWO.

             
    • Przy okazji GETÓW/MASSAGETÓW, co to ich pustynny propagandysta Justyniana, niejaki Jordanes, opisał, przy okazji zmyślając ile wlezie, (albo i nie, bo jedynie nieudolnie zamieniając to i tamto… ale to jest dalsza część dla tych, co przetrwają wstępne harce… i dostarczą jakies zwoje źródła, na poparcie tej rzekomej gockiej a nie geckiej/scytyjskiej “gotyckości” GETÓW), a inni zakompleksieni germańscy bajkopisarze przerobili byli gdzieś w tzw. 16w na tzw. mitycznych germańskich GOTÓW…

      To jest kopia maila, co go znajomemu wysłałem, kiedy mnie o tych Getów/MassaGetów/Gotów pośrednio zapytał…:

      Witaj i UWAŻAJ!!!

      Massa Getae!!! Żadnych Gotów nie było, byli za to Massa Getae! To Scytowie… Saka… A co do ich irańskości, to sam wiesz… Zobacz sobie, jaki tytuł nosi książka Jordanesa (to jest kopia kopi, zaginionej książki… jak to u kogo sam wiesz. )

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Jordanes

      (…)
      Poglądy
      Sympatie probizantyńskie Jordanesa są dobrze widoczne[54], a sam napisał, że Getica powstała dla chwały cesarza Justyniana I Wielkiego[55].
      (…)

      Zobacz na czym polega manipulacja… Trzeba tylko zamienić jedną literke… a potem tylko uparcie wciskać ludziom kit do głów… Sam zobacz jak to możliwe, żeby istniały dwie Getiki, a nawet trzy?!!

      1.
      http://en.wikipedia.org/wiki/Getica

      De origine actibusque Getarum (The Origin and Deeds of the Getae/Goths[n 1]),[1] or the Getica,[2] written in Late Latin by Jordanes (or Jornandes) in 551,[3] claims to be a summary of a voluminous account by Cassiodorus of the origin and history of the Gothic people, which is now lost.[4] However, we cannot assess the extent to which Jordanes actually used the work of Cassiodorus (see the discussion below on the sources also used by Jordanes). It is significant as the only remaining contemporaneous resource that gives the full story of the origin and history of the Goths. Another aspect of this work is its information about the early history and the customs of Slavs.
      (…)

      2.
      http://en.wikipedia.org/wiki/Getica_%28disambiguation%29

      The Getica is a historical book written by Jordanes in which he mixes the Goths with the Getae. It may also refer to:

      a. Getica (Dio), a historical book which Suidas, Jordanes, and Freculphus attribute to Cassius Dio, while Philostratus sees Dio Chrysostom as its author

      b. Getica, a work on the history of the Getae by Criton of Heraclea, which was at the basis of Emperor Trajan’s work, Dacica

      c. Getica (published 1926), a book covering the ancient history of the Geto-Dacians by the Romanian historian and archaeologist Vasile Pârvan

      3.
      http://en.wikipedia.org/wiki/Getica_%28Dio%29

      This article is about the 2nd century history book. For other uses, see Getica (disambiguation).
      Getica
      Author Cassius Dio or Dio Chrysostom
      Language Classical Latin or Greek
      Subject History, military history
      Publication date ? 100-200 AD

      Getica was a historical book about the Getae tribes of Thrace which Suidas, Jordanes, and Freculphus attribute to Cassius Dio, while Philostratus sees Dio Chrysostom as its author.[1] The book no longer exists.

      4.
      http://en.wikipedia.org/wiki/Getae

      (…)
      Other views
      Several scholars like Tadeusz Sulimirski,[32] Weer Rajendra Rishi,[33] and Chandra Chakraberty[34][35] have identified the Asian Jats directly with Getae and Massagetae.

      5.
      http://en.wikipedia.org/wiki/Massagetae

      (…)
      Continuity
      Ammianus Marcellinus considered the Alans to be the former Massagetae.[14] At the close of the 4th century CE, Claudian (the court poet of Emperor Honorius and Stilicho) wrote of Alans and Massagetae in the same breath: “the Massagetes who cruelly wound their horses that they may drink their blood, the Alans who break the ice and drink the waters of Maeotis’ lake” (In Rufinem).

      Procopius writes in History of the Wars Book III: The Vandalic War:[15] “the Massagetae whom they now call Huns” (XI. 37.), “there was a certain man among the Massagetae, well gifted with courage and strength of body, the leader of a few men; this man had the privilege handed down from his fathers and ancestors to be the first in all the Hunnic armies to attack the enemy” (XVIII. 54.).

      Evagrius Scholasticus (Ecclesiastical History. Book 3. Ch. II.): “and in Thrace, by the inroads of the Huns, formerly known by the name of Massagetae, who crossed the Ister without opposition”.[16]

      Tadeusz Sulimirski notes that the Sacae also invaded parts of Northern India.[17] Weer Rajendra Rishi, an Indian linguist[18] has identified linguistic affinities between Indian and Central Asian languages, which further lends credence to the possibility of historical Sacae influence in Northern India.[10][17]
      (…)

      6.
      A tu masz krytykę tego czegoś…

      http://www.jstor.org/discover/10.2307/20463271?sid=21105187531631&uid=4&uid=3738032&uid=2129&uid=2&uid=70

      Jordanes’s. Getica and the Disputed Authenticity of. Gothic Origins from Scandinavia. By Walter Goffart.

      Wystarczy?
      Znając życie pewno nie, no ale teraz czekamy na twoje źródła, potwierdzające twoje stanowisko… o wiedzący lepiej… :-)

       
  4. Jestem stałym czytelnikiem blogu. Śledzę słowiańskie starożytności . Rozumienie manipulacji jakim jesteśmy poddawani nie jest możliwe bez znajomości historii przede wszystkim tej starożytnej. Nie dokończyłem czytać artykułu a już chcę Pana zapytać .
    Panie Pheoenix czy zapoznał się Pan z pracą Winicjusza Kossakowskiego / dostępna w necie / p.t “Polskie runy przemówiły ”
    “Oddajemy do rąk Państwa nowe wydanie książki Winicjusza Kossakowskiego „Polskie runy przemówiły” w wersji internetowej. Jest to wydanie uzupełnione, poprawione i rozwinięte. Autor ukończył pracę w kwietniu 2011 roku. Mamy nadzieję, że książka ta zainteresuje nie tylko amatorów słowiańskich starożytności i pasjonatów tematyki kryptologicznej, archeologicznej, lingwistycznej oraz fanów słowiańskich run. Mamy nadzieję także na zainteresowanie fachowców, specjalistów: językoznawców, archeologów, historyków, kryptologów, i znawców starożytnych alfabetów. W przeszłości podejmowano wiele prób rozszyfrowania pisma etruskiego, pisma runicznego i tzw. słowiańskich run. Próby te są czynione ciągle współcześnie nie tylko w Polsce ale także w Rosji, Słowenii, Niemczech i w innych krajach. Wskazuje to, że temat jest daleki od zamknięcia. Poniższy tekst jest jedną z takich prób. Autor wykonał wielką pracę, która wydaje się być wyjątkowo dobrze udokumentowana i rzetelna “

     
    • Częściowo tak, ale jestem tak zawalony wszystkim, że ciężko mi to czytać… ja każdą rzecz muszę sprawdzić… więc czytanie takiej książki to jedna strona mi zajmuje kilka godzin :).

       
  5. Ostro ( czytelnie, wyraźnie) wyskrobane ale też solidnie dowiedzione w części językoznawczej i wyjaśnione w części przemyśleń Autora.

    Mam jednak mieszane uczucia co do hebrajskich znaków na monecie. Niby jakim cudem nie zastosowano znaków z potężnego Egiptu, Babilonu czy też Sumeru a skopiowano znaki od koczowniczego plemienia kopulującego z kozami ?
    Otóż w chrystiańskiej procesji na przedzie – dla niepoznaki – idą dzieci sypiące kwiatki po których stąpał lobbysta – rabin , a za nimi w ukryciu – nauczyciele, celnicy, poborcy, sadyści ( sędziowie), policjanci , wojskowi i właściciele tego wędrownego cyrku czyli bankierzy.
    Pieniądz dla bankierów jest władzą najwyższą i dla zaznaczenia, do kogo faktycznie ta władza należy, na pieniądzach wtykają te swoje znaki. Tak więc fotografia z denarem z hebrajskimi znakami jest dowodem na utratę suwerenności, niż na to, że Słowianie pisali po hebrajsku. Od tego tylko krok do dowodu, że ziemie Słowian to jakieś zaginione ziemie plemion Israela !! a dzisiejszym tubylcom należy się przykładny holokaust lub zażądanie odszkodowania za bezczynszowe zamieszkiwanie przez tysiąc lat.

    Równolegle z przejęciem emisji denara , rozpoczynał się rabunek ( prywatyzacja ) ziemi , tubylców, zasobów naturalnych , kupowanie ustaw kaliskich.

     
    • A kto bił monety dla tych “pierwszych władców słowiańskich”? Kto lubił i złoto itd? Wystarczy trochę pomyśleć… JeWRy, JeWeLRy…

      Zbliża się kolejna rocznica rzekomego tzw. chrztu Polski, więc pojawi się więcej pytań, o to kim byli ci tzw. Piastowie, co to różne bardzo złe rzeczy Słowiańszczyźnie zrobili… kto dla nich pracował… od kogo pożyczali kasę… komu sprzedawali słowiańskich niewolników, kto tych wykastrowanych niewolników skupował… itd.

      Ani ładnie ani miło krześcijanom i innym wyznawcom pustynnej tradycji nie będzie… zaręczam… bo My Słowianie pamiętamy i przypomnimy, co i kto, kiedy i dlaczego… szykujcie się… bo zaboli was to, co mamy wam do powiedzenia… obiecuję i słowa dotrzymam!

       
      • Getae/MassaGetae a nie żadni Goci!!!
        Wcale nie twierdze ,ze mam racje, ale moze ty znasz sens nazwy… Getae/MassaGetae.

         
          • Tytul Boleslawa Chrobrego – „Regnum Sclavorum, Gothorum sive Polonorum”

            Tytul Karola XI i XII – Krol Szwedow, Gotow i Wandalow

            “Placzewnaja recz na pogrebenie togho prez segho welemozneiszagho i wysokorozdennagho knjazja i ghossudarja Karolusa odinatsetogho swidskich, gothskich i wandalskich (i proczaja) korola, slavnagho, blaghogowennagho i milostiwagho naszego ghossudaja (!), nynjeze u bogha spasennagho. Kogda jegho korolewskogo weliczestwa ot duszi ostawlennoe tjelo, s podobajuszczjusae korolewskoju scestju, i serserdecznym wsich poddannych rydaniem byst pogrebenno w Stokolnje (!) dwatset-scetwertago nowemrja ljeta ot woploszczenia bogha slowa 1697

             
          • 1. Jeśli już to “ich”, a nie “je”…
            2. Podaję, podaje… wystarczy tylko trochę poczekać, żeby się coś z moderacji objawiło…
            3. A ty lepiej kup sobie podręcznik do logiki i drugi do j. polskiego, bo nawet nie umiesz pytania zadać zagubiony kolego… bo to to twoje “Wcale nie twierdze ,ze mam racje, ale moze ty znasz sens nazwy… Getae/MassaGetae.”, to jest w sumie twierdzenie a nie pytanie…

            A tak swoją droga, to magiczne słowa, jak np. “proszę”, maja magiczna moc i jak ich brakuje, to i wielu innych rzeczy brakuje… przyswajasz?

            Coś nagłe osłabienie lub leniuch kolejnego kola dopadł, albo jakiś niezdrowy tłuścioch i im paluchy przytyły tak, że nie umio ich teraz użyć, żeby samemu napisać coś w googla… tylko o paszę wołajom… Rozplęgła się zaraza jakaś, czy wirus wyżerający komórki mózgowe wydostał się z jakiegoś muzeum?
            Przenosi się toto przez komputery? Idę zdezynfekować ekran i nakarmić głodną myszkę… bo i ona i ja słabniemy… z tego samego pewno nagłego osłabienia… Dobranoc.

             
          • J.A. siu miara !
            Myslalem ,ze ci z dyplomami niechodza na tego typu blogi, bo juz wszystko wiedza!
            1. rzeczywiscie jestem niedouczony w j.polskim i nietylko

            2. J.A. siu sloneczko nasze, no to poswiec nam i zdradz twoja tajemnice.

            3.Prosic to sie moze nawet swinia w chlewie , a i grudzien juz byl,ale jak chcesz to cie magicznie prosze.

            Tylko niekopiuj z wikipedii za bardzo, bo zaczne cie podejrzewac , ze to ty jestes fundatorem tych bredni.

            J.A.SIO glosiciel prawdy objawionej w wikipedii ogloszonej !

             
          • J.A. siu…. co ty piszesz…

            Getae/MassaGetae a nie żadni Goci!!!
            …….
            Poczytaj se Jordanesa w oryginale, choćby sam tytuł jego pracy i przestań tu ściemniać nieudolnie, bo wcale kolegom allo-allo nie pomagasz, a wręcz odwrotnie! :-)
            ……
            Jak u Chrobrego na pomniku napisane POLONORUM , no to chyba nie o POLAKACH mowa?

            Mithra w jaslach!

             
      • ja nie jestem pewien tego połączenia… bo jest ono tylko po angielsku… po polsku go nie ma…a nawet samo jewellery w innych językach nie ma W… żyd ma W znów tylko po angielsku… więc raczej przypadek, choć ciekawy… bardziej mi się podoba: pożydzić czegoś lub podjudzać do czegoś :), choć to drugie to również przypadek… podjudzać to słowiańskie słowo… w sensie zachęcać do walki… po indyjsku judh to właśnie walka

         
      • ……

        A kto bił monety dla tych “pierwszych władców słowiańskich”? Kto lubił i złoto itd? Wystarczy trochę pomyśleć… JeWRy, JeWeLRy…

        …..
        A moze JeWRybady ? :D

         
    • @Jurek
      Jeżeli faktycznie to było pismo hebrajskie, bo żydzi też mogli to pismo użyczyć sobie od innego narodu, a to już prosta droga do zrozumienia dlaczego tak dwa odległe kraje korzystały z tych samych znaków, tak jak dzisiaj korzystały z łacińskiego czy liczb arabskich (hinduskich – a może jednak lechickich?)

       
      • Liczby są logiczne i o tym zrobię artykuł. Ich nazwy na pewno są słowiańskie (przynajmniej kilku, o których już pisałem), ale symboli nie jestem w stanie ustalić skąd są, choć rozumiem jak powstały. Zrobię o tym artykuł.

         
      • Liczby są logiczne i to bardzo… i ich formy i zapewne nazwy… opublikuję to jak rozszyfruję brakujące… wydaje mi się, że rozumiem już 1, 2, 3, 4, 5, 8 i 9… brakuje 0, 6, 7, ale 6 i 7 mam teorie, ale pasują obie i w zasadzie nie mogę ich odróżnić… dlatego trzeba czekać, ale mam nadzieję że już niedługo.

         
  6. Ponownie wysysałam komentarz:
    Zapytanie: Czy zapoznał się Pan z pracą Winicjusza Kossakowskiego “Polskie runy przemówiły”. Dostępna przez net.
    Polecam : znajdzie tam Pan inne artefakty np. moneta Sieciecha opisana runami. Praca fascynująca i oczywiści już skazana na niebyt

     
  7. błąd w szkole uczylem sie przedmiotu „Ekonomia na co dzień” ale chuja tam bylo o ekonomii jak juz to o przyszlej pracy

     
    • No bo masz być niewolnikiem. Ciebie ma interesować jedynie, że możesz dla kogoś pracować za jakąś tam wypłatę (czyli % od tego co faktycznie wytworzyłeś), następny % bierze mafia rządowa. Natomiast medialna nakręca kabzę bankowej i korporacyjnej. Faktycznie zostaje dla Ciebie nie więcej niż 10% tego co wytworzyłeś.

       
    • może i mówi, ale ja nie znalazłem takiej nazwy… jak masz link do jakiegoś innego źródła to chętnie się zapoznam. Bo Pan Szydłowski nigdy nie wyjaśnił skąd tę nazwę wział np. która kronika, która strona i który wiersz w stylu: Wrocław i Szczecin leżą nad Gotalem. Wtedy wiemy, że to Odra.

       
  8. Zgadzam się niemal ze wszystkim oprócz tego usprawiedliwiania Islamistów. Gdyby oni tworzyli ruch oporu to zgoda, ale oni tak naprawdę dokonuję koszmarnych zbrodni na dzieciach, kobietach ludziach niewinnych, działając podstepnie i agresywnie – realizujac zresztą w ten sposób zapisany w Koranie wzór (dzieje) życia samego Mahometa, który był nikim innym jak cwanym sadystą żądnym władzy absolutnej (dlatego wymordował wszystkich Żydów w Medynie) i pustynnym zbójem (dzisiejsze porywania i napady dla okupu to nie żadna walka z okupantem ale nasladowanie Mahometa i jego zasadzki w Nahli). Wiec tutaj nie opowiadaj głupstw.

    Chcesz mieć bitną i wyszkoloną armię? Niech się uczy wojny wg chińskich wzorców, czyli tam gdzie najlepiej: NIE NA SWOIM TERENIE. To może cyniczne, ale taka jest prawda. Żołnierz to nie tylko obrońca, nie tylko gwardia (czyli garda) ale także woj, wojak, wojownik, bojownik toczacy podboje, podbijający innych – profesjonalista od prowadzenia wojny. Jesli nie może nauczyć sie walki u siebie, bo akurat u nas nie ma wojny powinien byc tam, gdzie ta wojna jest, po to właśnie, by nauczyć sie walczyć, wojować i nie dopuścić wojny pomiedzy swoje roddzime zagrody. Si vis pacem para bellum – ta zasada jest bezwzgledna i bezwzglednie obowiazująca. Słowem, naszych żołnierzy bym akurat tutaj zostawił w spokoju. A dlaczego mają takie traumy? Bo zabijanie to fach trudny jak cholera i to czy ktoś się nadaje do tego fachu czy nie można ocenić dopiero gdy się go wykonuje. Nie jesteśmy sowietami, nie uczymy naszych żołnierzy zabijania na tzw “konserwach miesnych” czyli skazańcach czekajacych na wykonanie kary śmierci, a zabijanie nie można “potrnowac sobie” na poligonie. Ono jest tylko na wojnie i całe szczęście, że tej nie u nas.

    Otwierasz innym umysł to otwórz swój, przestań sie podniecać pacyfitami, poprawnoscią polityczną (która twierdzi, że Islam to religia miłości) i jakims staromodnym Clausevitzem (nie przystajacym juz do niczego bo skompromitowanym po 1914 r.) ale zacznij patrzec oczami Sun Tzu i Sun Pina, którzy jak sądzę byli bliżej tego co uczyli się i wiedzieli o wojnie nasi przodkowie w czasach gdy niesli oni kulturę, cywilizację, język (i oręż) daleko poza Europę – o czym sam pisałeś w poprzednich artykułach. Nie uzalaj się nad wrogami naszymi tylko ich bij, zwłaszcza, że są oni urodzonymi mordercami gorszymi niż assasyni niegdyś (mówię o ISIS).

    Zobacz, naszych wojsk juz nie ma w Iraku, sam oceń co (kto) ich tam zastapiło.

    Odnośnie edukacji, ekonomii, podatków i wymyslonych przestepstw oraz wykroczeń pełna zgoda. To bandycki pozytywizm prawniczy bardzo daleki od prawa naturalnego, którego ducha czuje kazdy porządny człowiek bez zbytniej nauki (nie kradnij, nie zabijaj, nie krzywdź itd). Jeśli prawo stanowione odrywa się absolutnie od prawa naturalnego to nastepuje tyrania pozytywizmu prawniczego (prawodawców wteoretycznie w imie państwa lub idei, a praktycznie w interesie rządzacych na szkodę poddanych) jaką drastycznie widzieliśmy w III Rzeszy czy w Staliniźmie. Takowe także mamy u tych najgorszych i najradykalniejszych talibów czy innych islamistów (ISIS) – których próbujesz bronić.

     
    • Super Phoenix! Tak trzymaj!
      …taaak, żal, że tak wielu z nas jeszcze śpi.
      Po tak długim praniu to mózgi wyprane do czysta… zaalkoholizowane i zaszczepione na maxa!
      Czas się obudzić ludziska! Peace & love.

       
    • Nie ma dobrej pustynnej tradycji… bo wszystko opiera się na jednej i tej samej rasistowskiej instrukcji… każdy jej odłam dla osiągnięcia swoich brudnych celów, korzysta z tego samego zakłamanego, krwiożerczego źródła…

       
    • A czym że ci islamiści różnią się od wprowadzaczy chrześcijaństwa z 966 r. i późniejszych czasów?
      Tłuką chrześcijan i wprowadzaczy chrześcijaństwa, którzy wciskają się z brudnymi butami, gdzie się da? Tutaj boli?
      Islamiści nauczyli się od wprowadzaczy chrześcijaństwa, jak się to robi, terrorem. Teraz macie nauczyciele “miłości” za swoją naukę. Wszystko, co dane, będzie oddane. Właśnie macie oddawane, pięknym za nadobne.
      Więc nie płaczcie, że boli, tylko módlcie się do waszego Jehowy/cieśli, aby tyłki wam znieczulił, bo boleć będzie nadal.

       
      • Nie różnią się matody ale przesłanie się różni. Róznią się tez czasy. X wiek, wcześniejsze i wiele póxniejszych były wiekami oręża. Tak jak wprowadzano chrześcijaństwo wprowadzano wszelkie idee, tak budowano państwa, tak reformowano państwa, tak dokonywano odkryć geograficznych itd.
        Dziś świat nie musi żyć wojną by się rozwijać, ale mam wrażenie że znów będzie jeśli będziemy bronić współczesnych morderców i atakować własnych żołnierzy.

         
      • Dokładnie tak samo uważam. Nie jestem islamofilem… ale wkurza mnie ta antyislamska propaganda wszędzie… gdzie TVN nie widzi tego, że my ich od zawsze najeżdżamy, nie dajemy żyć w spokoju i mordujemy całe wsie… a jak oni nam zrobią jakiś mały zamach to od razu wielkie halo… jacy to oni źli… w holokauście właśnie pisałem, że to samo kiedyś robiono z nami… chcę być sprawiedliwy.

         
    • Trzeba też rozróżnić muzułmanów, w Polsce są mahometanie i jakoś nie robią świętych wojen, a nawet krytykują swoich braci w wierze z innych krajów, bo jak mówią zaprzeczają nauką Mahometa.

      W dzisiejszym świecie trwa wojna z fanatykami religijnymi i będzie trwać jeszcze długo, ale co gorsza to właśnie żydzi tak bardzo lubują się w atakowaniu muzłumanów, ale aby to robili chrześcijanie i aby chrześcijanie bronili ich przed islamistami.

      Ja zawsze zastanawiałem się dlaczego w Indiach nie słychać o żadnych konfliktach religijnych czy Japonii. Indie kłócą się z Pakistanem, ale nie w wojnie religijnej, ale w wojnie o ziemię. Im brakuje terytorium.
      A największe konflikty są między wierzeniami abrahamowymi.

      Przecież starowiercy, rodzimowiercy, poganie jak zwał tak zwał nie robili krucjat aby nawracać inne narody, tylko jak już walczyli o dobra i ziemię.

       
        • @ŁŁ
          Ja nie mówię że jest Pan żydem. Mnie chodzi o ogólną politykę państw na przestrzeni wieków.
          Islam powstał jako przeciw waga dla chrześcijaństwa i myślę że nie bez powodu i właśnie od tamtej pory, nasiliły się agresywne zachowania muzłumanów w stosunku do Europejczyków.

           
          • Islam powstał jako przeciwwaga chrześcijaństwa? Przecież tam chrześcijaństwa w ogóle nie było, był lokalny politeizm i Judaizm. Wiec jesli już to Mahomet powołał Islam jako przeciwwagę wierzeń żydowskich. Wtedy też Mahomet dokonał pierwszej masakry Żydów gdy nie zaakceptowali jego objawień.

             
          • W sumie racja. Islam powstał w VII-VIII wieku, a same krucjaty dopiero miały miejsce 300 lat później.

             
      • “Ja zawsze zastanawiałem się dlaczego w Indiach nie słychać o żadnych konfliktach religijnych czy Japonii.”

        To tylko oznacza, że masz za mało wiadomości o tych krajach lub coś masz ze słuchem źle.
        Zapewne nie słyszałeś o Sikhach, obrońcach Hindu? W Indiach są właśnie problemy religijne z musli, pozostałości po inwazji Wiekich Mogołów. A i chrześcijaństwo wpieprza się, gdzie tylko się da.
        W Japonii nie ma, jak narazie problemu z musli, ale za to jest z chrześcijanami, którzy są bardzo agresywni w nawtacaniu i propagandzie.
        Zaraza pustynna wciska się wszędzie. Nie ważne, czy jest to judeo, chrześcijaństwo, czy musli, agresja jest taka sama.

         
    • Akurat mieszkałem w kilku islamskich krajach i nigdy mi tam włos z głowy nie spadł. Miałem z nimi różne przeboje, to prawda. Były to przeboje zazwyczaj z przerostem komunistycznej biurokracji, ale przemocy tam nie uświadczyłem. Nie kojarzę żadnych kradzieży czy morderstw. Nie widziałem również nigdy, by ktoś soę z kimś bił na ulicy, czy kogoś napadł. Oczywiście potrafią tak Cię zmanipulować, że sam im kasę oddasz, to prawda. Ale sami Ci jej nie ukradną. Jest to naprawdę RZADKIE zjawisko.

      Mimo, że nie uważam, że są święci, to niepodoba mi się ta nagonka w mediach czy nawet na demotywatorach na muzułmanów, bo często więcej białych mieszka u muzułmanów (np. Katar czy ZEA) niż odwrotnie (np. Polska). I na pewno my więcej naszych praw wprowadziliśmy u nich, niż oni u nas. Oni nas nigdy nie kolonizowali (może za wyjątkiem imperium tureckiego wobec części Bałkanów), a my skolonizowaliśmy ich w 100%. Oni dopiero od niedawna mogą nam robić cokolwiek. My ich niszczyliśmy setki lat!

      Wspominasz o ISIS… ciekawe… a pomyślałeś skąd się ISIS wzięło? Nie zauważyłeś, że powstało na gruzach Iraku i Syrii? A czy przypadkiem to nie w tych krajach ostatnio zaprowadzaliśmy demokrację? Przypominam, że NIGDY nie udowodniono broni biologicznej Saddamowi, nigdy też nie udowodniono jego związków z zamachami z 11 września 2001. Jednak karę śmierci na nim wykonano!

      Assad też trzymał za mordę wszystkich w tej Syrii właśnie po to, by tam bajzlu nie było. Bo nie wszędzie musi być demokracja, czasem trzymanie krótko za mordę też ma sens (ale tymczasowy – do czasu uspokojenia nastrojów). Dopiero kiedy USA osłabiło Assada i jego “niedemokratyczne metody” walki z ekstremistami, to Ci ekstremiści urośli w siłę i stworzyli to, co nazywasz ISIS. Więc co, ISIS samo się stworzyło? czy jednak Amerykanie pomogli?

      Assad to nie jest jakiś głupek z prowincji. To wykształcony człowiek z wykształconego rodu. Bardzo inteligentny i obyty. Poczytaj sobie o nim. To nie jest jakiś lokalny watażka co się dostał do władzy i rządzi krwawo. Ten gość naprawdę wie co robi. Namawiam jeszcze raz, poczytaj sobie o nim. Nie jest to wzór cnót, ale i lepszy jest tam on niż Amerykanie ze swoją miłością do wprowadzania chaosu, gdzie się tylko nie pojawią.

      A co do żołnierzy. Nie jestem pacyfistą (choć wykazuję takie tendencje). Znam empirycznie zasadę Se vis pacem, para bellum, o której wspominasz. W życiu też czasem wykonuję różne ataki jeśli mają sens strategiczny. Różnica polega na tym, że kiedy jesteśmy zagrożeni to się bronimy. Nie wolno nam atakować. A jak chcemy trenować to organizujemy ćwiczenia, albo ustawkę. W artykule opisałem zupełnie inną sytuację. Rozumiem, że sytuacja zaogniła się rok temu koło naszych granic, ale “misje pokojowe” zostały zainicjowane dużo wcześniej i NIE po to by wyszkolić chłopaków do obrony naszego kraju, a po to, by tam zabijali za pieniądze niewinnych ludzi w imieniu korporacji. Bo tam po prostu jest ropa.

      Nie jestem jakimś specem od obrony, ale gdyby Ci sami żołnierze przygotowywali bunkry, byli na ćwiczeniach w naszym kraju, w naszych warunkach pogodowych, przygotowywali ludność cywilną do walki partyzanckiej na terenie naszego kraju, to bym złego słowa nie powiedział. Ale to nie jest przypadek, że nasz kraj rozbraja się całkowicie (mamy najmniej broni na mieszkańca w całej Europie), ale do walki o ropę dla Amerykanów rzuca się najlepszy sprzęt, który nadaje się do walki na pustyniach, ale nie u nas! Nawet malowanie ma pustynne zamiast leśnego! Jak niby chcą tym bronić naszego kraju, skoro najlepszy sprzęt jest poza tym krajem?

      To tyle. Nie chcę się tu wykłócać czy coś. Chcę Ci tylko zwrócić uwagę, że granica między ćwiczeniami, a zbrodniami została przekroczona. Ćwiczy się mimo wszystko inaczej.

       
      • Przed Imperium Osmańskim duże tereny (aż po Półwysep Iberyjski) opanowali Arabowie. Z drugiej strony żaden kraj europejski nie skolonizował dzisiejszej Arabii Saudyjskiej, Turcji i Afganistanu.

         
      • Ten odłam Islamu co IS był już wcześniej, tyle ze rozdrobniony. Z Irakiem masz rację, ale jest teraz jak jest. Mówisz jak mój przyjaciel, słynny dziennikarz, korespondent wojenny kochajacy islamistów, wszędzie juz był tylko nie w ISIS i sie tam wybiera, a ja się po prostu o niego boję śmiertelnie, że mu zetną łeb.
        Żeby nasi żołnierze tworzyli u nas obrone terytorialną kraju (budowa bunkrów juz dawno nie jest fachem żołnierskim) to najpierw sami muszą cos potrafić.
        Powiadam Ci nie ma co bronić islamskich morderców i twierdzić, że Islam to religia miłosci. Tam gdzie czułeś się bezpiecznie po prostu nie stosowano tych zapisów Koranu o których mówię, byc moze dlatego, że była ropa lub inne interesy do których konieczna była współpraca ze złym zachodem. Pozdrawiam

         
        • Jewropejscy “postępowcy” muszą jeszcze mocniej zewrzeć “szyki” w obronie sami wiedzą czego… bo prawda tak lepiej wchodzi, prawda? Po co szukać daleko…

          http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Panstwo-Islamskie-zrzucilo-geja-z-7-pietra-Przezyl-ale-dobili-go-kamieniami,wid,17230682,wiadomosc.html?ticaid=1144a1

          (…)
          Od niedawna w sieci można znaleźć “kodeks karny” Państwa Islamskiego. Z przepisów wynika, że wszystkie kary są wymierzane po procesie przed sądem dżihadystów. Po wyroku skazaniec jest transportowany do centrum danego miasta. Mężczyźni, którzy w nim mieszkają, są mile widziani jako świadkowie. Po odczytaniu wyroku wymierzana jest kara.

          Za bluźnierstwo przeciwko islamowi – kara śmierci, nawet jeśli skazaniec wyraża wolę odkupienia swoich win. Najwyższy wymiar kary przewidziany jest także za szpiegostwo, apostazję, homoseksualizm, morderstwo. Za kradzież – utrata dłoni. Za picie alkoholu – chłosta, 80 batów.

          ~meczet w Warszawie ?! 2015-02-03 (19:40)
          niedaleko Dw.Zachodniego w Warszawie buduje się meczet sekcie wahabitów, najbardziej wojowniczej spośród sekt islamskich… TO JUŻ 6-TY LUB 7-MY MECZET W WARSZAWIE. Mam w związku z tym 2 pytania : 1) Kto na to wydał zgodę i czemu nie w trybie referendum mieszkańców Ochoty ? 2) Czy my Polacy pozwolimy na szerzenie islamskiej propagandy i muzułmańskiego terroru oraz dzikich obyczajów w naszej stolicy i naszym kraju ?

           
          • mam zastrzeżenie do “najwyższy wymiar kary”… od kiedy to śmierć to najwyższy wymiar kary? :)…

             
        • Taka pustynna tradycja miłości i szacunku bliźniego… Ze Słowianami postępowała i postępuje tak samo… i to dlatego jej tak bardzo nie lubię! To nic innego jak tylko niszczenie wszystkiego i sprowadzanie jeszcze niezniszczonej reszty do poziomu rozkładającej się kozy na pustyni… Ja tak to widzę.

          http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Jordania-wkrotce-egzekucja-irackiej-dzihadystki,wid,17231941,wiadomosc.html?ticaid=114479&_ticrsn=3

          Więziona w Jordanii Irakijka, którą władze w Ammanie chciały wymienić na swego pilota przetrzymywanego przez dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS), zostanie poddana egzekucji w najbliższych godzinach – zapowiedział przedstawiciel sił bezpieczeństwa.

          IS opublikowało nagranie, na którym widać mężczyznę palonego żywcem w klatce, i podało, że przedstawia ono egzekucję jordańskiego pilota wojskowego Muatha al-Kasaesbeha. Według jordańskiej telewizji egzekucji dokonano 3 stycznia.
          (…)

          ~yyy 2015-02-03 (21:50)
          Jordania odpowie na śmierć swego pilota w sposób “zdecydowany, straszny i mocny”. Wyślą irakijkę do Polski i każą jej żyć na zasiłku dla bezrobotnych….

           
        • Dla mnie nie ma różnicy, czy jedni najdawniejsi pustynni rzeźnicy (nawet rzekomo) wyrzynają całe plemiona, jak w tzw. księdze Jozuego, czy potem ich krześcijańscy następcy robią to samo z kim popadnie, podobnie różnej maści kumuniści, by na sam koniec najnowsza odmiana wyznawców pustyni, znów zabawiała się tak samo przy okazji niszcząc co popadnie, jak np. rzeźby Buddy w Bamianie, mury Niniwy itd… Jeden i ten sam krwawy pustynny ślad ciągnie się przez dzieje ludzkości już od dawna…

          Jesteśta dumni z tej waszej tradycji, którzy nadal podążacie tym krwawym śladem? No proszę ponarzekajta… jaki ja jestem zły i okrutny… a wy i ta wasza pustynna tradycja, jacy jesteście uciśnieni, dobrzy i miłujący… co tam se miłujeta… My Słowianie wiemy co… i to dlatego np. ja nie chcę mieć z wami i tym czym się kierujecie NIC WSPÓLNEGO!

          http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ustalmy-jedno-spor-o-islamizacje-europy-inwazja-usa-otworzyla-puszke-pandory/n2cb0

          Islamizacja Europy to mit czy realne zagrożenie, czy powinniśmy się czegoś obawiać? To temat delikatny i kontrowersyjny, ale bardzo aktualny w świetle ostatnich wydarzeń w redakcji tygodnika “Chalie Hebdo”. O tym, kto naprawdę stoi za zamachami i czy zrzucanie zła na islamskich fundamentalistów nie jest tym, na co liczą terroryści, rozmawiają przewodniczący Muzułmańskiego Związku Religijnego Mohamed Adham Abd El Aal, dr Patrycja Sasnal z PISM oraz dziennikarz portalu “Euroislam” dr Piotr Ślusarczyk. W drugiej części spotkania goście Kamila Tureckiego mówili o źródłach ISIS. “Puszką Pandory” nazwali inwazję wojsk USA na Irak.
          (…)

          ~max do ~asd: Jestem ZA państwem prawa, Polska to jednak dziwny kraj, gdzie strzela się do niezadowolonych rządami mas, a nie strzela się do bandytów. dziwne jest że aby dostać kulkę wystarczy wyjść z antyrządowymi hasłami na ulicę, a gdy zostaniesz napadnięty i będziesz się bronił to dostaniesz wyrok wyższy od napadającego. Kto w Polsce i dla kogo tworzy prawo? Szukałem informacji na temat tego kraju – Polska —> kraj , który istnieje teoretycznie, kraj w którym fałszuje się historię na niekorzyść tego kraju. Kraj który okupowali Niemcy i który płaci emerytom żydowskim za niemiecką okupację. Kraj w którym brak funduszy na służbę zdrowia, ale są fundusze na domy i żywność dla Ukraińców, Czeczenów itp. Polska to jest bardzo dziwny kraj. Kraj który istnieje, że sam robi wszystko by nie istnieć no ale skoro rządzą Polską od roku 89 cwaniaki które pozmieniały nazwiska na polsko-brzmiące to mamy odpowiedz dlaczego tak jest w tym kraju.

           
          • Tylko ze znie wiem co chcesz udowodnić tymi wpisami i przeciwko komu. Obrażasz się chetnie na historię, której realiza były takie, że gdyby nie Piastowie i ich gambit z Chrztem Polski to mielibyśmy masakrę na Polakach dokonaną przez hufce zza Odry, z Francji, Czech a ostatecznie dorżnęli by nas Mongołowie.

            Wiem, żal dupę ściska i może słusznie bo wielka czesć kultury oraz naszej historii została tak skutecznie utracona, zapomniana lub zakłamana, że autor tego bloga musi szuflą ładować wyniki swoich badań do pustych łbów, a i tak wiekszosć leminża ani mu nie uwierzy, ani go nawet nie przeczyta. Ale byc może mogło być jeszcze gorzej i gdyby nie Chrzest zostałoby po nas tyle co po Galindach (czy ktoś o nich pamieta jeszcze?).

             
          • spodobało mie sie to hehe

            “autor tego bloga musi szuflą ładować wyniki swoich badań do pustych łbów, a i tak wiekszosć leminża ani mu nie uwierzy, ani go nawet nie przeczyta”…

            aż chce się dodać… a nawet jak uwierzy, to zapomni :)

             
          • Łazarz przestań tu siać pustynno-kościółkowo-germańską propagandę.
            Ha, ha krześcijaństwo nam życie uratowało, chciałbyś kościółkowy naracaczu.
            Tą śpiewkę znamy już z ogłupiającej szkółki, daj sobie spokój chłopie.
            W te bzdury już nikt nie wierzy.

             
          • Taaa… słyszałem, że tzw. chrzest to przyjęto od Czechów, żeby nie wpaść Niemcom w łapska… Tyle tylko, że Praga podlegała pod niemiecką Ratyzbone? Popraw mnie, jeśli mylę się… A tak swoją drogą piękny obraz pustynnej miłości bliźniego nam tu przedstawiłeś… A Piastowie to byli pierwszymi władcami Polski… itd… a nie zdrajcami nie wiadomo skąd, na co teraz wychodzi… A tacy Wieleci to co? Mogli być sobą, a ci tzw. Polanie (dopiero co że to niby ochrzczeni), to już nie? Idąc tą twoją logiką, opłaca się poszukać nowego boga.., czyli Al Lechu Akbarr!!!

             
          • Łażący Łazarz says:
            2015/02/05 at 21:04
            gdyby nie Piastowie i ich gambit z Chrztem Polski to mielibyśmy masakrę na Polakach dokonaną przez hufce zza Odry, z Francji, Czech a ostatecznie dorżnęli by nas Mongołowie.

            Ale byc może mogło być jeszcze gorzej i gdyby nie Chrzest zostałoby po nas tyle co po Galindach (czy ktoś o nich pamieta jeszcze?).

            Czemu tak od razu piszesz że byłoby po Nas ?
            A co jeśli byśmy przetrwali i odparli ataki ?
            Sam przecież wiesz że nie wszystkie plemiona się nawróciły i dość długo się opierały “nawróceniu siłą ”

            W tamtych czasach chrzest to było jak wbicie klina w plemiona słowiańskie. I to wbicie bardzo skuteczne.
            Opieraliśmy się wielkiemu Imperium Rzymian to skąd nagle takie sugerowanie że plemiona słowiańskie nie zjednoczyłyby się znów i nie odparły ataków. Czy nagle Ci wszyscy ludzie na Naszych ziemiach zapomnieli jak się walczy?
            Krzyżacy pod Grunwaldem też byli pewni siebie z tymi swoimi najemnikami ( śmietanką rycerstwa zachodu ) , a jednak dostali łupnia.

            Twierdzisz że mogliby Nas wyrznąć wszystkich a jednak przed setki lat zaborów , najazdów jakoś nikomu to się nie udało. Jakoś zachowaliśmy swój język.
            My Polacy to taki dziwny kraj chyba ewenement na skale światową że im bardziej Nas się naciska tym bardziej się opieramy. Inni pewnie po takich przeżyciach jak Polska straciliby mowę w gębie co i historia pokazała nie raz ale nie My. Jakoś zawsze się odradzamy jak Feniks z popiołów ( być może właśnie to ten Feniks był przedstawiany wszędzie a nie orzeł ).

            A może Mieszko było na rękę przyjęcie chrztu bo dostawał wsparcie zachodu aby podporządkować sobie reszte plemion. Jak dla mnie to wszystko się rozbija o żądze władzy.
            Czasu nie cofniemy ale nie można tez twierdzić że było tylko jedno wyjście z “jaskini” bo wiadomo że zawsze jest i drugie wyjście.

            Zmorą dzisiejszych Polaków jak i wcześniejszych Naszych przodków jest żądza dorwania się do koryta. Nie potrafimy już ze sobą współpracować tak jak to było za czasów Lechii. Jasne że w obliczu zagrożenia robimy zryw mobilizacyjny ale jest on zawsze spóźniony bo najpierw elitki chcą zabezpieczyć swoje koryto.

            Ja nie jestem jakimś specem ale mam otwarte oczy a nie jedno oko przysłonięte opaską. Dlatego też nie przyjmuję do wiadomość bo chrzest i już , zawsze jest inna opcja .

             
          • Łażący Łazarz przedstawia wersję jaka była nauczana przez kler: przyjęliście dobrowolnie, ale gdybyscie tego nie zrobili wyrżnelibyśmy was.

            A ja odpowiadam. Przyjęlismy i co, nie walczylismy dalej z nimi? Nie utracilismy zachodnich i pólnocnych ziem?
            Podsumowując. Nie ma żadnej róznicy, bitwa pod Grunwaldem rozegrała by się 400 lat wczesniej, ale na zupelnie innych zasadach, tzn. Słowianie Polabscy byliby po naszej stronie, a nie jak w 1410, gdzie mało kto wie, byli po stronie niemieckiej.
            Kto tego nie wie, ten nic nie wie.
            Sytuacja strategiczna byłaby tez inna, tzn. watpliwe czy by Niemcy pokonali Słowian Połabskich, gdyby nie mieli dywersji w postaci Polaków, także Czechów, atakujących ich od tyłu.
            Każdy lubi sie wybielać, im bardziej chrzescijański tym bielszy.

            A jak byla sytuacja przed 1400 rokiem? Tak lubilismy Litwinów, ktorzy jeszcze nascie lat przed Unią najeżdzali Polskę, ze postanowlismy sie z nimi zjednoczyć.
            Jaki był powod tego zjednoczenia? Czyż nie niebezpieczeństwo zniszczenia Polski przez chrzescijan? Po czyjej stronie byl papież? Po naszej?
            Tutaj wychodzi obłuda tego myslenia.
            Realnym był identyczny sojusz z Połabianami, bo jak pisali niemieccy kronikarze, niczym nie roznilismy sie od nich pod względem kulturowym, więc z kim było łatwiej się dogadać?

            A ziemie zagrabione w jaki sposob odzyskalismy? Dzięki klerowi, albo dzieki chrzescijańskim sojusznikom? Nie, dzięki zbiegowi okolicznosci i dzieki ateistycznym bolszewikom, bo taki mieli interes.
            Watykan do samego końca byl przeciwny, dopiero w latach 60 wprowadził nowy podział i uznał nowe diecezje, USA i W.Brytania rownież były przeciwne.

             
          • Gdybacie i się zacietrzewiacie zamiast mysleć otwarcie – bez naginania faktów do przekonań. Historia pokazała dobitnie co sie stało z ludami, które wtedy nie przyjęły chrześcijaństwa. Dlaczego z nami miałoby być inaczej? I Herkules dupa kiedu ludzi kupa.
            Skończyły się po prostu czasy pogaństwa a zaczęły chrzescijaństwa. Taki los. I stało sie to zapewne z jakiegoś ważnego powodu bo przecież nie irracjonalnie.
            Jedni się dostosowali, przezyli i zachowali w sobie język, część starej tradycji i wytworzyli nową kulturę (ale wciąż własną) inni nie i zostali wytrzebieni. My sobie mozemy podyskutowac o nas samych i pospierać sie, oraz odbudować ile się da z okruchów pamięci bo przetrwaliśmy dzięki Chrześcijaństwu, oni są sami okruchami pamieci, a moze nawet czymś jeszcze słabszym. Kto chce dziś wierzyć w Porewita proszę bardzo, czy ktoś zabrania? Nie róbcie z tego merytorycznego bardzo bloga jakiejś antykrucjaty bo to bez sensu i tylko rozmywa temat.

             
          • hmmm… widzę niekonsekwencje…

            ja nie lubię i raczej nigdy nie będę lubił religii autorytarnych… gdzie jeden drugiemu mówi który bóg i która prawda jest bardziej mojsza niż twojsza. czy będzie to chrześcijaństwo, judaizm czy islam to dla mnie to samo zło… ma to jakieś oznaki człowieczeństwa, nie powiem, ale to u podstaw jest zło, więc już z tego nie da się zbudować nic dobrego. Za islamem tylko staję wtedy, kiedy ktoś mi gada ciągle antyislamsko, a islam zna tylko z TVN, demotywatorów i maxa kolonko… tego ostatniego lubie ogladac, ale akurat z tym antyislamizmem jego się nie zgadzam. co innego dla mnie jest religia, co innego fanatycy, co innego panstwa. nie uznaje ani nalotow panstw psudochrzescijanskich na te islamskie, ani tego calego dzihadu… bo cierpia na tym glownie Ci, co sa w sprawe nie zamieszani i maja gleboko ktory to akurat bog jest an danym terenie bardziej popularny… a wlasciwie to wersja tego samego ponoc boga, bo wszyscy ponoc wierza w tego samego, jednego jedynego…

            podsumowujac… piszesz by nie robic antykrucjaty, a to przeciez Ty napisales, ze nie ma co zalowac muzulmanow… czy jakos tak… wiec jak urzadzasz krucjate, to chyba nie na miejscu jest zadac braku antykrucjat?

             
          • ok, rozumiem Twój punkt widzenia… ale wypowiedź “dzięki Chrześcijaństwu” nawet w Twoim kontekście jest nie na miejscu :). Bo sam przyznajesz, że chrześcijanie mordowali kogo tylko mogli.

             
          • Pustynna tradycja to mord na ludzkości, prawdzie i rozumie i te twoje mamrotania niczego nie zmienią. Nie wyspowiadasz się z tego i nic nie będzie takim jak ty, ani zapomniane ani wybaczone. Jak lubisz to i tkwisz w tym zakłamanym krwawym szambie to se tkwij, ale oszczędź se takich jezuickich wywodów. Nie kupuje tego co próbujesz tu sprzedawać i wygląda że nie ja jeden. :-)

             
          • Panie Łazarzu, a z kim walczylismy na smierć i życie w 1410? Z całym chrześcijaństwem zachodnim, mając za sojuszników pogańskich Litwinów i Tatarow.
            Przeciwko nam walczyli słowiańscy ksiażetą połabscy oraz pomorscy, tak, ci ze Szczecina, czyli połowa Słowian zachodnich była przeciwko nam.
            Więc jesli cokolwiek myslisz, zauważyłbyś, że przyjęcie chrzescijaństwa niczemu nie zapobiegło.
            Zapobiegła siła militarna, a nie chrzescijaństwo, i gdyby nie wygrana Polsków w 1410, w sensie etnicznym dzisiaj by nas nie było.
            To samo stało by się pięć wieków wczesniej, tyle, że po naszej stronie mielibyśmy dodatkowo Slowian połabskich i pomorskich, zas wrogowie o tyle samo mniej wojsk w swoich szeregach.
            Po drugie, gdyby była ona nawet przegrana, rozegralaby się daleko od granic dzisiejszej Polski, gdzies nad Łabą, więc co najwyżej zakończyła by się unicestwieniem Słowian połabskich (co się i tak wydarzyło dzieki chrześcijaństwu i naszej glupiej polityce), zaś nas by nie dosięgła, ale mielibysmy czas na przygotowania do drugiej bitwy, czyli… tej, która sie wydarzyła.. pod Grunwaldem.
            “Anglia miała wybór pomiędzy wojną i hańbą. Wybrała hańbę, ale będzie miała wojnę.”

            Pdsumowując.
            Spełnia to wszystkie kryteria ww. powiedzenia plus gratis katolickiej głupoty polskiej (inny przykład: wprowadziła półniewolniczy system społeczny, skazujący półniewolników na bycie antypolskimi), która sie tym szczyci i potworne błędy na Słowianach uznaje za … swoje zasługi i podaje za wzorzec postepowania.
            Pewnie stąd bierze się ta schizofrenia społeczna w polskim społeczeństwie, widoczna gołym okiem…

             
          • Historia pokazała dobitnie co sie stało z ludami, które wtedy nie przyjęły chrześcijaństwa. Dlaczego z nami miałoby być inaczej? I Herkules dupa kiedu ludzi kupa.

            Historia lubi się powtarzać więc to samo co zrobili ze słowianami chrześćijanie zrobią teraz z chrześcijanami islamczycy.
            Dlaczego z nami miało by być inaczej ?
            Skończyły się po prostu czasy chrześcijaństwa a zaczęły islamu. Taki los. I stało sie to zapewne z jakiegoś ważnego powodu bo przecież nie irracjonalnie.

             
          • farara says:
            2015/02/08 at 08:57
            (…)
            Historia lubi się powtarzać więc to samo co zrobili ze słowianami chrześćijanie zrobią teraz z chrześcijanami islamczycy.
            Dlaczego z nami miało by być inaczej ?
            Skończyły się po prostu czasy chrześcijaństwa a zaczęły islamu. Taki los. I stało sie to zapewne z jakiegoś ważnego powodu bo przecież nie irracjonalnie.
            (…)

            No bo was ten wasz “miłosierny bóg”, zwyczajnie w trąbę załadował! :-) Hahaha… I zagubione baranki jak ty, beczą teraz żałośnie i poszukują nowego miejsca, gdzie mogliby się zaczepić, bo ich bozia, zabrał im pałkę do wybijania jego “mądrości i miłości” do głów ludzi… i już jakoś nie mogą nią sobie pomachać, jak dawniej mieli w zwyczaju! A wszystko to stało się zrobione rękami jego pustynny proroków w kolejnej wersji jak Marks, Lenin, Trocki i inni… Zwyczajnie, macie syndrom odstawienia i teraz płacz i zgrzytanie zębów!

            Bo to jeden i ten sam huk, ta sama rasistowska instrukcja i jej wykonanie, ale to do takich obrzezanych umysłów nigdy nie dotrze! HGWJMT was krześcijan teraz poświęcił, na ołtarzu tej swojej miłości bliźniego, tak tak… “Śmierć” na krzyżu jego/jego syna, na jego własny rozkaz doprowadziła w końcu do tego, że ci sami kolesie, co zebrali do kupy mity różnych ludów i jakoś kiedyś spisali te rasistowskie brednie, podsunęli ten sam pomysł i uciskanym rzymskim niewolników, a później beduinom z pustyni… Bijecie i wyrzynacie się ciągle w rodzinie, katując tym wszystkich na około… I jeszcze jesteście z tego dumni i sprzedajecie to, jako cud miód… Blech!

            Jak trzeba będzie, to Słowianie przepoczwarzą się ponownie i będą czcili Laha… aL LaHu aKBaRR! :-)

            Dopisek.
            Zapominasz i o Indiach i o Chinach… Jak trzeba będzie, to oni posprzątają po tym pustynnym leniwym czymś… A co by nie powiedzieć, są jakąś częścią Naszej Słowiańskiej Tradycji…

             
          • Tamten wpis o zastępowaniu jednej religii drugą miał być skierowany do Łażącego Łazarza. Żle go zamieściłem mój błąd. Chciałem w ten sposób mu zademonstrować jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
            Myślę że w tym sedno że w religii chodzi głównie o kontrolę. Teraz gdy ludzie umieją czytać a niektórzy nawet rozumieją co czytają w dodatku mają niemal nieograniczony dostęp do informacji, chrześcijaństwo straciło swoje funkcje kontrolne. Tam gdzie straciło najbardziej jest już zastępowane nową sprawniejszą religią.
            Żeby nowa religia mogła wejść stara musi ustąpić wtedy jest luka, w tym jest szansa dla przywrócenia wiary słowiańskiej Może to jest element tej wielkiej zmiany?

             
          • “Żeby nowa religia mogła wejść stara musi ustąpić wtedy jest luka, w tym jest szansa dla przywrócenia wiary słowiańskiej.”
            Żadna religia nie ustępuje ot tak, przebieg jest albo naturalny, albo radykalny.

             
          • może… ja nie lubię żadnej wiary :). hehe… jak słowiańska miałaby być totalitarna jak pozostałe, to dziękuję, postoję.

             
          • Tomassus says:
            2015/02/09 at 09:55
            „Żeby nowa religia mogła wejść stara musi ustąpić wtedy jest luka, w tym jest szansa dla przywrócenia wiary słowiańskiej.”
            Żadna religia nie ustępuje ot tak, przebieg jest albo naturalny, albo radykalny.

            Naprawdę nie rozumiem. Czy twierdzisz że:
            1 chrześcijaństwo nie ustępuje
            2 ustępuje w naturalny czyli zwykły sposób
            3 ustępuje w zdecydowany, bezkompromisowy sposób
            Chciał bym się jakoś odnieść do twoich słów ale naprawdę nie wiem jak.

             
          • “Naprawdę nie rozumiem. Czy twierdzisz że:
            1 chrześcijaństwo nie ustępuje
            2 ustępuje w naturalny czyli zwykły sposób
            3 ustępuje w zdecydowany, bezkompromisowy sposób
            Chciał bym się jakoś odnieść do twoich słów ale naprawdę nie wiem jak.”

            Chrześcijaństwo jako takie traci swoją moc, ale siła religijna jest nadal bardzo duża i kościelni raczej nie pozwolą sobie odebrać łowiecek. Będą nasyłać jednych przeciwko drugich, aby tylko nadal mieć monopol na wiarę. Bo wystarczy posłuchać, poczytać co piszą o starowiercach księża lub zwykli fanatycy. Aby poznać ich wrogość do każdej innej wiary. (co potem skutkuje wzajemnością)

            A bezkompromisowe, radykalne kwestie to po prostu zmuszanie do wyznania danej religii, wiary siłą, prawem odgórnym.

             
          • Trudno mi się nie zgodzić z tym co piszesz, więc się nie zgodzę :D wiat się Świat zmienia się powoli i zmienia się w dobrym kierunku. Najlepszy sposób na zmianę swojego świata to zmiana samego siebie Sam mocno zmieniłem swoje podejście do religii w której zostałem wychowany, dlatego mogę zaświadczyć że idzie ku dobremu. Za dowód mogę podać np. tego bloga. Uczę się tu rozpoznawać prawdę co mam nadzieje pozwoli mi robić lepiej wszystko co robię. Dla mnie to właśnie jest słowiańszczyzna.

             
          • Najważniejsze to dążyć do prawdy.

            A czy idzie ku dobremu? Chyba widzisz więcej niż ja, bo ja raczej widzę że ludzie dążą do samozniszczenia, może 20-30% populacji ma jakąś większą samoświadomość tego co się dzieje, są wierzący, ale nie podążają ślepo za wiarą.

             
          • Żródłem mojego optymizmu jest moje bezpośrednie otoczenie. Cały wielki świat wydaje się dążyć do zagłady ale, wiem o tym tylko z mediów dlatego nie przywiązuje uwagi. Nie warto martwic się sprawami na które nie ma się wpływu. W myśl piosenki:

             
          • ŁŁ. Jeszcze niedawno miałem obiekcje, skąd rozłam w NE. Nawet, jak podpierałeś się DZIECKIEM miałem cień wątpliwości. Teraz już nie mam ściemniaczu.

             
        • nie odbieraj tego personalnie, bo ciekawe rzeczy piszesz… ale tu wszedłeś na grunt, gdzie mam argumenty, więc będę dłubał :)

          w polsce też nie stosuje się zapisów z biblii typu oko za oko, ząb za ząb… a ponoć to kraj chrześcijański

           
      • Wypowiem się tylko w kwestii “obrony”.
        Tylko ktoś naiwny uważa dzisiaj, że nasze wojska na misjach realizują jakieś strategiczne plany Polski na świecie. Nie trzeba się zbyt głęboko “wgryzać” w temat by “odkryć”, że robimy to w interesie U.S.A. Nie jestem zwolennikiem obecnego rządu (poprzedniego też nie… ;P), ale…
        To nie obecny rząd wysłał naszych chłopaków tam gdzie chcieli usmani… Robili to ich poprzednicy od czasów Jugosławii. Wynika to z rozpaczliwej chęci zdobycia sojusznika zdolnego samym swoim “majestatem” odstraszyć od nas potencjalnych wrogów (chodzi oczywiście o Rosję, ale i o Niemcy choć ci ostatni wybrali drogę podbojów ekonomicznych więc zagrożenie z ich strony nie jest tak oczywiste…)
        Czy to ma sens?
        Nie wiem.
        Wydaje się jednak, że w skali makro zaczyna to działać i powoli, ale nieustannie odbieramy Niemcom rolę kraju granicznego NATO. W ciągu ostatniego roku widać dosyć wyraźnie, że Niemcy pogodziły się z tym, że to u nas będzie wschodnia rubież sojuszu. Co to oznacza? Przede wszystkim gigantyczne pieniądze… Śmiem twierdzić, że da się na tym zarobić nieporównanie więcej niż na Irackiej ropie…
        Wracając do samych żołnierzy.
        Budując bunkry w lesie i szkoląc ludność cywilną nie zdobędą doświadczenia bojowego.
        Nie wiem jak bardzo zagłębialiście się w temat, ale w czasie wojny w Jugosławii naszych żołnierzy przeznaczano głównie do zadań wartowniczych… W skrócie wg dowództwa tamtej koalicji nie nadawali się do niczego innego… Nie chodziło tylko o rozpaczliwy brak sprzętu, ale też o poziom wyszkolenia… Ten “brak wyszkolenia” to właśnie był efekt pięćdziesięciu lat “skoszarowania” naszej armii i ewentualnie kopania w lesie bunkrów i transzei…
        Czy ja się cieszę, że giną w związku z tym ludzie w Iraku i Afganistanie? NIE! Absolutnie nie!
        Jednak wiem, że skoro usmani dla swoich własnych korzyści doprowadzili do wojny między Ukrainą i Rosją to mogą to samo zrobić u nas… W takiej sytuacji wolę (jako kraj a nie “ja”) być “ratlerkiem” największego “bydlaka na dzielni” niż kolesiem który wszystkim podpadł. A Rosjanom jesteśmy “podpadnięci za samą twarz” i najwyraźniej nic tego nie zmieni… Oni się nie zmienią i najwyraźniej my też nie bo nawet “na kolanach” to na nich plujemy… ;/
        Nie jestem zwolennikiem nazywania misjami tego co robi nasze wojsko. W takich sytuacjach jak ta dyskusja używam określenia wojna.
        Nie jesteśmy rozbrojonym krajem… To, że obywatele mają utrudniony dostęp do niej to nie znaczy, że tej broni w Polsce nie ma…
        Dodatkowo chyba każdy facet w wieku 30+ wie jak tej broni użyć w podstawowym zakresie…
        Mam wrażenie, że demonizuje Pan też nasze zaangażowanie w tych misjach. Rozumiem, że wg Pana Rosomaki w Afganistanie powinny jeździć w leśnym kammo?… No proszę Pana…
        Osobiście uważam, że akurat nasza armia to jest przykład tego jak w bardzo trudnych warunkach przeprowadzić jej całkowitą reformę…
        Przy permanentnym braku kasy i przy “współudziale urzędników” a w zasadzie pomimo ich udziału udało się zbudować całkiem poważną siłę w tej części Europy, wyposażyć w naprawdę nowoczesny sprzęt i wygospodarować prawie 2% pkb na coroczne jej utrzymanie i dalsze wyposażanie.
        Pozdrawiam.

         
        • Zgadzam się zx takim podejsciem, musimy szukać sojusznika a ten zza oceanu choc rzecz jasna nie pewny jest najmniej niepewny i najmniej nas kosztuje. Oczywiscie armia polska została zmasakrowana przez ostatnie 14 lat (z wyłaczeniem ostateniego roku) a nie reformowana, co dotrze do kazdego kto posłucha takich ludzi jak R. Szeremietiew (przywrócony nagle do łask by budować OTK).
          Nie demonizujmy więc naszych żołnierzy i tych misji. Ot zwykła żołnierska robota nie zawsze bezpośrednio w naszym interesie ale pośrednio tak. Przydałoby się jeszcze dać Polakom swobodny dostep do broni i przysposobienie obronne w szkołach i miejscach pracy z prawdziwego zdarzenia (w Szwajcari państwo płaci pracodawcom za jesli wysyłają pracowników na takie szkolenia).

           
        • wpisz sobie w google mapa ilość broni na mieszkańca… to zobaczysz kto ile ma broni… polska, litwa i rumunia są CAŁKOWICIE rozbrojone…

           
      • phenix. dobrze kombinujesz ale dałeś się wkręcić jak chyba wjększość. Tam myślę niema żadnego isis czy jak mu tam. tam jest syria i Asad i to trzeba zniszczyć,ale świat bedzie myślał że niszczy terorystyczny isis,
        Nawet jak tam nie ma wojny to przecież w mediach można przestawić największą bzdurę.i jak to zweryfikujesz.

         
        • ale ja nie twierdzę, że jest… jestem agnostykiem… po prostu z osobą, która myśli, że jest rozmawiam jakby był… z osobą która twierdzi, ze nie ma rozmawiam jakby nie było. sam nie wiem jak tam jest… te same fakty można interpretować na kompletnie różne sposoby.

           
    • zaraz stanę się według Ciebie nadwornym islamistą… ale bądźmy sprawiedliwi

      a o Breiviku słyszał? a o Hitlerze słyszał? a o Stalinie słyszał? też islamiści? bo według mojej wiedzy to byli chrześcijanie :)

      to że kilku oszołomów się znajdzie to co to ma wspólnego z ich religią?

      koran jak każda księga religijna to ogólnie stek bzdur z niektórymi kawałkami wartościowymi :)

      Mahomet sadysta? zajrzyj może do starego testamentu i zobacz sobie niejakiego Jahwe, co to był za ziółko… ile to ludzi nie pomordował… Mahomet przy nim to łowiecka.

      Zgadzam się, że wojny należy uczyć się nie u siebie… ale to żaden powód do dumy… a jeśli my szkolimy się u nich mordując całe wsie… to od czasu do czasu takie Charlie Hebdo powinno być dla nas tylko formą oczyszczenia moralnego…

      “Nie uzalaj się nad wrogami naszymi tylko ich bij, zwłaszcza, że są oni urodzonymi mordercami gorszymi niż assasyni niegdyś (mówię o ISIS).” – czy możesz podać mi jeden przykład wrogości państwa islamskiego przeciw państwu polskiemy czy Polakom? bo to co napisałeś brzmi jak pitolenie z CNN… zaufaj mi, że ja na ich miejscu bym nas znienawidził, że to ciągłe ich najeżdżanie, kiedy to właśnie oni nadal nazywają nas krajem boga i przypominam, że to właśnie oni nigdy nie uznali rozbiorów… krucjata antyislamska, to właśnie robienie wspólnie z naszymi oprawcami tego, co Ci oprawcy robili wcześniej nam (i w sumie dalej robią)…

      podaj mi jakieś argumenty… bo to że paru zwyrodnialców dzięki USA zdobyło władzę w ISIS (bo nie było ISIS póki USA nie robiło “porządków” w Iraku i Syrii), to żaden argument przeciw religii która ma najwięcej wyznawców po chrześcijaństwie. Ja wiem, że są popitoleni i lubią bomby… w Indiach (Pakistanie) jest z nimi problem itd. no ale bez przesady… ich jest ponad miliard… a bomb produkują i zrzucają nieporównywalnie mniej… pojedź może do paru państw muzułmańskich i zobacz jak one wyglądają…

      “Zobacz, naszych wojsk juz nie ma w Iraku, sam oceń co (kto) ich tam zastapiło.” – może zobacz co tam było wcześniej… poczytaj sobie kto to był saddam husajn i dlaczego zaatakował kuwejt… dlaczego kumplował się z amerykanami… dlaczego nagle się pogorszyło i dlaczego zabili go w zasadzie bez sądu.

      Może to Cię trochę rozjaśni: http://demotywatory.pl/4398508/Wlasnie-tak-wygladal-Bagdad-niecale-50-lat-temu

      Zobacz, że kraje w których nie ma podatków, to kraje… muzułmańskie! Katar, Bahrajn czy ZEA… kiedyś tak jak my teraz… po wojnie i komunizmie, dowiedzą się, że wszystko co dobre przyniósł im zachód! tak jak irakowi, który widzisz na zdjęciu powyżej…

      Ja nie bronię ISIS czy innych oszołomów… tłumaczę tylko, że nie pojawiają się w określonym miejscu i określonym czasie bo tak. To ma swoją przyczynę i nie jest nią islam, a właśnie chrześcijańskie oszołomy z samolotami i bombami. Jakoś o Malezji czy Indonezji nie wspominasz… a to też przecież kraje muzułmańskie… nikt tam nikogo nie kamieniuje, kobiety chodzą w miniówach i normalnie gadają z ludźmi… może przyjrzyj się dokładniej temu islamowi… bo coś mi tu tvn’em mówisz…

      wymień mi może kraje muzułmańskie w których byłeś min. 7 dni (chociaż na wakacjach, ale liczę, że nie spędziłeś ich wtedy nie wychodząć z hotelu)… ja odwiedziłem: Maroko, Egipt, Jordanię, Izrael, Turcję, Iran, Pakistan, Indie, Malezję i Indonezję… wszystkie są muzułmańskie w min. 20%, a często totalnie… w Egipcie i Indiach nawet mieszkałem przez rok. Jakoś kościoły w Egipcie (sprzed rewolucji) normalnie działały (pinad 10% chrześcijan)… normalnie matki boskie i jezusy w centrum kairu wisiały i nikomu to nie przeszkadzało… tylko w TVN jest wieczna wojna religijna, której jakoś ja nigdy nie doświadczyłem… W Pakistanie nawet rebelianci celując do mnie z Kałasznikowa zapytali czy jestem Muslim. Powiedziełem, że nie… popatrzyli… kupili mi herbatę i ciastka, coś tam pogadali i pojechali dalej… ja wiem, że szokujaco to brzmi… ale nikt mi tam krzywdy nie zrobił… nigdy mnie też tam nie okradziono… raz tylko mi buchnięto aparat w Nepalu podczas moich podróży (ale Nepal nie jest muzułmański)… no i w zasadzie tyle.

       
  9. Dobre pierdolniecie Phoenix, tak trzymaj
    tego było trzeba, walić z grubej rury, niech się tu zleca pseudonaukofcy,
    Niech przedstawią swoje argumenty,
    Jak się nie zlecą, to dalej jazda z nimi do skutku:
    Mówiłeś ze dużo ludzi bloga czyta, to by można było jakaś petycję do uczelni powysłać( taką zeby im para uszami poszła jak ją przeczytają ), podpiszemy się z imienia i nazwiska,

    A o runach i głagolicy coś więcej tu dopiszesz czy oddzielny artykuł bedzie?

     
    • Raczej będzie. Choć akurat o tym będzie najwięcej w książce (chodzi o to by było tam coś solidnego i nowego, bo inaczej jaki sens ją pisać – nie chcę kopiować info).

       
          • Pisanie nie jest moją mocną stroną Za to mogę zacytować książkę znalezioną na Federacji Bibliotek Cyfrowych “Pszczolnictwo polskie czyli zbiór pism najpraktyczniejszych pszczelarzy polskich i amatorów pszczolnictwa” Adama Mieczyńskiego

            “Od czasu jak okolice Polski piśmiennym narodom znane
            się stały, pszczoły tej krainy w pismach na wzmiankę
            szczególną zasługiwały. Na lat 444 przed erg chrześcijańską,
            o Podola okolicach Herodot grecki pisarz powiedział
            w księdze Vtej w rozdziale 10 tak: „Wedle powieści
            Thraków tak wielka ma być za Dunajem ilość pszczół, że
            trudno dalej postąpić. Wszakże mnie się to niepodobnem
            do prawdy zdaje, ponieważ pszczoła znacznego zimna znieść
            nie może; mniemam że raczej z powodu zbytecznego zimna
            okolice bieguna północnego nie są zamieszkałe.” Pomimo
            takiego ze strony Herodota powątpiewania, powieść thracka
            zasłużyła na powszechne powtarzanie, pewnie ponawianem
            okolic rozpatrywaniem stwierdzana. Jakoż nie brakło we
            wszystkich wiekach pisarzy, co z podziwieniein o wielkiej ilości pszczół na Podolu, Ukrainie, w całej Polsce i Litwie
            mówili i pisali. (*)
            Polskie dzieje od początku udawadniają to bogactwo
            kraju, przytaczając przykłady starodawnego używania miodu.
            Wiadomo z tych dziejów że Piast ojciec króla Ziemowita,
            za czasu ostatniego Popiela, sprawując synowi postrzyżyny,
            uraczył słodkim swoich gości napojem. Wszystkie kroniki,
            bądź o piwie, bądź o miodzie mówią, a o dziwnym przez
            nieznajomych podróżnych w naczyniach pomnożeniu, powtarzają
            ; też kroniki upewniają że Piast przez jezioro Gopło
            zwoził sobie na łodzi podebrany miód do swej zagrody.
            Wiele jest w tem podaniu ubaśnienia, to atoli jest prawdą
            że pszczół i miodu we wzrastającej za następców Ziemowita
            Polsce, był dostatek.”

            Przepraszam że pisze nie na temat jednak jest to dla mnie na tyle ciekawe ze chciałem się podzielić

             
          • potwierdzam, że fajny temat, ale za mało wiem… jak się dowiem to napiszę :)

             
          • Do farara:
            Bardzo dobrze że się dzielisz bo jest to bardzo ciekawe i cytat jest super, daje do myślenia. Może te bajki o rozmnożeniu jedzenia i picia to obserwacja kogoś kto pierwszy raz styka się z działaniem drożdży, pieczenie chleba, ciasta, produkcja piwa, kwasu chlebowego, to zwiększa wtedy swoją objętość. Poza tym to jeszcze jeden przykład na to jakim durniem był Herodot – ojciec historii, cóż jaki ojciec taka i ta jego historia. Masz linka do tego skąd to wziąłeś?

             
          • Jak znaczny dochód rzeczpospolita Polska z samych ceł
            od wyprowadzonego miodu i wosku miała, pokazuje się
            z tego, że 1506 i 1507 wyprowadzono za granicę przez
            kilka tylko komor Litewskich 106139 kamieni samego wosku
            co dochodu skarbowi 400000 prawie złp. przyniosło. Co
            za ogromna summa w porównaniu z dzisiejszą, chociaż
            trzeba na to uważać, że tu mowa o samym z dóbr królewskich
            wosku; że oraz nie wszystko tu jest wyliczone,
            bo co w kraju spożytem zostało, o tem nie ma i wzmianki.
            Ale też hodowla pszczół była powszechna i obszerna:
            w niektórych stronach Polski wieśniacy po 100, 200 i 500
            barci pszczół miewali, co szczególniej na Podolu i na
            Ukrainie było bardzo często. I dziwić się teraz było,
            że w dawnych domach szlacheckich taki dostatek, taką
            mnogość srebrnych i złotych naczyń posiadano, kiedy samo
            pszczolnictwo już takie dochody przynosiło; a cóż mamy
            dopiero powiedzieć o innych źródłach, jakoto: wywozie
            zboża, drzewa, soli, bydła, koni, owiec, wełny, łoju, futer
            i t. p. wszystko to bogaciło niezmiernie naród: jeżeli więc
            szlachcic Polski dawniejszy lubił przepy.ch i okazałość, to
            nie możemy temu przyganić, kiedy pomnimy na to że umiał
            godziwie zapracować na swe potrzeby i zachcenia.
            Dawniejszy Polak kupował konwie i puhary srebrne
            i złote, przepyszne konie i szable Wschodu; siedział w domu
            pracował, pił domowy napój, zjadał krajowe potrawy, sprzęty
            miał proste z drzewa w swym ogrodzie wzrosłego; a jednak
            kachał swój dworzec, nieopuszczał go chyba tylko wtenczas,”
            gdy z kordem w ręku trzeba było pójść w taniec z Tatarami:
            dzisiejszy kupuje koronki i gazy i wszelkie nietrwałe
            a modne wyroby Zachodu: nie może zasiedzieć jakoś w domu
            choć ma palisandrowe meble, wina Francuzkie i Reńskie,
            a potrawy sprowadzane z krajów takich, którychby często
            nie umiał na mappie oznaczyć; ale zato grywa w pikietę
            w Hamburgu, kocha się w baletniczkach w Paryżu i kąpie
            się we wszelkich wodach jakiemi tylko Bóg Europę obdarzył.
            Ta paralella niech będzie odpowiedzią tym wszelkim, którzy,
            czynią pytania gdzie się dawne bogactwa podziały. Prawda
            że długie wojny wiele ich zniszczyły, ale najwięcej zmiana
            trybu dawnego życia umiarkowanego, pracowitego, na
            dzisiejsze lekkie, jakieś hulaczo-wędrowne.

             
        • Mam doskonałą książkę o barciach polskich i kłodach. Wynika z niej, że ta tradycja jest tak stara, że znakomicie wpasowuje się w poglądy Phoenixa. Wspaniała Rzeczpospolita rzeczywiscie otwiera łeb i daje inne spojrzenie na wiele drobnych i pozornie odległych spraw.

           
          • BRAWO! Piękne źródło! A widzisz, jednak jak się chce, to można! Piękny temat bo ja uwielbiam miód! A jak każdy wie, Słowianie lubili i pijali miody! Na zdrowie!

             
    • raczej oddzielne :)…

      oni tu nie przyjdą… nie mają po co… czasem ktoś podpisujący się jako “językoznawca”, albo “nauczyciel historii” walnie jakiś lakoniczny tekst bez konkretów… w stylu: jaki to on jest przerażony tym co tu czyta… ależ my tu jesteśmy nie wyedukowani… albo się łapie za głowe co to za bzdury, i pisze, że szkoda jego czasu by skomentować, ale czas na napisanie tej szkody to ma :).

      to ich łączy… brak argumentów

       
      • ewentualnie przeczytają 10 artykułów i się doczepią do jakiegoś “niepewnego wątku” jak to niby bzdura… ale przy tych “pewniakach” to zawsze cisza… a obalanie zacząłbym od najsilniejszych naszych argumentów, a tu obalania nikagda niet.

         
  10. Od czego pochodzi angielskie słowo “work” ? Czy aby nie od “orka” ? Orać to po ang. “plough”, ale już w j.niemieckim są na to dwa słowa “pfluge” i “ackern”, to drugie prawdopodonie pochodzi od “orać, oranie”. Wiadomo, że przodkowie Niemców byli koczownikami i uprawy roli nauczyli się od Słowian/Wędów, którzy byli ludem osiadłym i od dawna uprawiającym rolę.
    Ciekaw jestem zdania Phoenixa, jak i pozostałych czytelników.

     
    • …WORK… to bardziej poprawny zapis slowa …ORKA…bo poprawna pierwotna wymowa tego slowa to … łorka…
      Jezyk polski to relatywnie mlody jezyk wyksztaltowany , uposledzony poprzez zapis jezyka.
      Powstal z jezyka jaki dodzisiaj u gorali, u Serboluzyczan i jak najbardziej na Slasku Cieszynskim, gdzie sie spotykaja albo raczej rozchodza j.polski,czeski i slowacki.

       
      • Daniel says:
        2015/02/05 at 12:08
        …WORK… to bardziej poprawny zapis slowa …ORKA…bo poprawna pierwotna wymowa tego slowa to … łorka… Jezyk polski to relatywnie mlody jezyk wyksztaltowany , uposledzony poprzez zapis jezyka. Powstal z jezyka jaki dodzisiaj u gorali, u Serboluzyczan i jak najbardziej na Slasku Cieszynskim, gdzie sie spotykaja albo raczej rozchodza j.polski,czeski i slowacki.

        ŁaŁ!!! O to chodziło!!! Dokop słowiańskim gupkom jeszcze bardziej! Niech majom za swoje!

        Polubiłem cie od razu i obiecuję, że już wkrótce serdecznie zajmę się tobą, bo poruszyłeś nieopacznie moje czułe struny, jak np. taki Curta i jemu podobni, co to z języka Słowian zrobił tzw. “lingua franca kaganatu awarskiego”, powstałą gdzies ok. tzw. 6w ne. hehehe…

        Próbując kopnąć nas obudziłeś jedynie złe siły, których mocy raczej nie rozumiesz… Poczekaj uprzejmie troszkę, bo najpierw przeciągnę się, by potem przeciągnąć cie… jak to pustynni krześcijanie przeciągnęli Hypatię… Ząb za ząb… oko za oko…

        http://pl.wikipedia.org/wiki/Hypatia_z_Aleksandrii

        Ale ale, zanim dobiorę ci się złotko do tej twojej pustynnej allo-allo, na której siadasz, weź no i przedstaw jakieś swe źródła, na poparcie swych tez, żebyśmy wszyscy mogli zapoznać się z podstawą tych twoich twierdzeń, a nie tylko z nimi samymi… bo zanim obedrę cie ze skóry twoich jedynie prawdziwych miąchactw, to chętnie pobawię się trochę jedzeniem… przed spożyciem cię w całości…

         
        • http://www.serbski-institut.de:8180/dict/online
          kliknij na
          Serbske słowniki w interneće (tež z modemom wužiwajomne)
          wybierz litere w i wlacz …pismik…
          Wo…czytaj ….. Ło
          Posluchaj CZechow jak mowia, zwlaszcza w Pradze i w TW mozesz posluchac.

          Poprawnie to…. olej, okno ,osm, ostrihat……itd.
          Mowia …… volej , vokno, vosum , vostrihat……czytaj vo nie Ło

          Sprobuj pomyslec nad tym co bylo predzej.

          Łopata, Łodz, Łomza, łodyga ……tu sie okroic niedalo.

           
        • Nieznam sie na genetyce ,ale jak to jest z najazdami i okupacja Hunow, Awarow,Mongolow ,Szwedow i niewiem kogo jeszcze bo oni napewno zon z soba niewozili, bo one nietrwaly miesiace, ale lata i nawet duzo wiecej.
          Na wedrowki ludow niewierze,chyba ze z powodu klimatu lub kataklizmu.

           
          • R.A.sny gwint!
            Pisalem wyzej, ze jestem niedouczony, ale sprobuje jeszcze raz.

            Powiedzmy mamy terytorium s przewaga grupy R1A. Przyjezdza koczownik napastnik s R1B wyzyna starszyzne i prawie wszystkich meszczyzn , biesiaduje i palaszuje tam pare lat. To nowo narodzone potomstwo to autochtoni, albo ci co przywedrowali?

            Odpowiedz mile widziana.

             
          • Daniel

            Branka:
            1. musiała być dziewicą – telegonia
            2. nie uciekła do lasu
            3. nie popełniła samobójstwa
            4. zaszła mimo gwałtu
            5. i nie usunęła ciąży (skoro trepanacje były możliwe?)
            Robi się pewnie kilka promil szans na wrzucenie genu poprzez kilkuletni podbój.

            Jak widać R1a mimo wielu przemarszów wojsk wydaje się być nieugiętym, a R1b istnieje w Polsce bardziej z gościnności.

             
          • “Pisalem wyzej, ze jestem niedouczony, ale sprobuje jeszcze raz.”

            Fantazje erotyczne nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości. Gimbusie:)

             
        • Byłem pierwszy, więc jeśli otrzymam w końcu odpowiedź na moje pytanie, to odpowiem i na to twoje. A tak swoją drogą, robisz dobrą robotę kolo, bo wszyscy już widzą kim jesteś i jaki “arsenał wiedzy itp” dzierżysz w drżącej dłoni. Żeby mnie zdenerwować, musisz się bardziej wysilić, bo samo przekręcanie mojej i tak już uproszczonej nazwy nie wystarcza. Zepnij poślady, po samą szyję podciągnij skarpety i udowodnij ludziom, że warto marnować ich czas i odpędzać te twoje insynuacje, jak packą odpędza się muchy… PAC!

          Daniel says:
          2015/02/05 at 12:08
          …WORK… to bardziej poprawny zapis slowa …ORKA…bo poprawna pierwotna wymowa tego slowa to … łorka… Jezyk polski to relatywnie mlody jezyk wyksztaltowany , uposledzony poprzez zapis jezyka. Powstal z jezyka jaki dodzisiaj u gorali, u Serboluzyczan i jak najbardziej na Slasku Cieszynskim, gdzie sie spotykaja albo raczej rozchodza j.polski,czeski i slowacki.
          (…)

          R.A. says:
          2015/02/05 at 12:40
          (…)
          Ale ale, zanim dobiorę ci się złotko do tej twojej pustynnej allo-allo, na której siadasz, weź no i przedstaw jakieś swe źródła, na poparcie swych tez, żebyśmy wszyscy mogli zapoznać się z podstawą tych twoich twierdzeń (…)

           
          • Drogi R.A. Robert czy jak ci tam, to ty zes sie do mnie przyczepil, i chcesz sie dobierac do mojej jak piszesz allo allo \nietylko mojej\.
            Niebylo moim zamiarem nikogo obrazac, ale zmusic cie do myslenia.
            Myslenia przedewszystkim nad soba ,nad swoim aroganckim stosunkiem do ludzi na tym i na innych forach. Masz wiedze nieporownywalnie wyzsza ode mnie, ale wiedza wcale nieoznacza czlowieka rozumnego. Przeciez piecioletnie dziecko z Afryki ma wiecej rozumu od ludzi, ktorzy rzadza tym spoleczenstwem.
            Czlowiek rozumny slucha i swojich oponetow i wyciaga z tego wnioski, docieka prawdy i nigdy sie niezamyka, bo czesto ta jedyna prawda po jakims czasie staje sie nieprawda.

            Od teraz wszystko dobre i roche czeskiego humoru….

            ALLES GUTE

             
          • Nie ten odcinek mial byc, ale jak to jest w zyciu pomylki zdarzaja sie.

            Jeszcze raz ALLES GUTE

             
          • hehehe :)))

            ich bin gute gefickt – jsem dobre prefiknuta… hehe

            Ty jesteś z Zaolzia jak dobrze rozumiem? Jak masz nie daleko do Trzcińca to Ewkę możesz ode mnie pozdrowić :). Choć pewnie w domu teraz za często nie bywa…

             
          • Niewiem co jest grane ,jaki ze mnie fajtlapa.
            Chodzi o ten odcinek.

            Ceska soda – Krakonos (Alles Gute)

             
          • Dumny ze swojej pustki, przestań kolo ściemniać i oszczędź se czasu i nam tych twoich krzywych wywodów, bo to nie je czeski film. Nikt normalny nie jest zainteresowany tą twoją arogancką ignorancją, bo widać, że nie msz nic do przekazania i tylko wijesz się tu, jak glista ludzka pozbawiona głowy (o ile one mają głowy). Dawaj dowody jak stoi powyżej, albo spadaj w czarną dziurę i nie wymądrzaj się, jak nie masz nic do powiedzenia, bo z każdym kolejny twoim wpisem, ta dziura twojej wiedzy, tylko rozszerza się bardziej i bardziej.

            Przy okazji GóRa to jest przeciwieństwo do DZiuRy!

             
          • czy możesz nie wyganiać ludzi z mojego bloga?

            a down to przeciwieństwo down… co to zmienia? rdzeń ten sam…

             
          • No i znow sie niczego nienauczyles.

            Ludzie z pustyni niewiedza do czego sluzy plug bo nie WORAJOM.
            To moze im sprobuje wyjasnic.
            Plug to taki przyrzad, ktory w przeszlosci ciagnal kon, WOL albo czlowiek.
            Mogl tez sie nazywac RUCHADLO albo RADLO ,jesli masz zone to pewnie wiesz co to jest ruchac,rugac od rog \bo i rogi zwierzat uzywano jako radlo\ od ruszac ziemie, zenje.
            Pozniej , ktos do tego RADLA wymyslil odkladnice, ktora ta ziemie
            odkladala, to jest woBRAcala. |tak jak zone trzeba łoBRAcac|
            WOBRACAC-WO…BRAT- …WRAT-..WRUT………..

            PLUG sklada sie z korpusu, odkladnicy, lemiesza i jego bardzo waznej czesci PLOZY w j.czes. PLAZ ,ktory-a jest nazwana od ruchu
            jaki wykonuje w brozdzie to znaczy PELZnie albo PLAZIse i swoim oporem utrzymuje kierunek plugu.
            WORACZ , ktory prowadzil ten plug od tylu musial stac na tym PLOZIE, zeby lemiesz wchodzil w ziemie.
            Oto i cala tajemnica. I gdyby ci z lewymi rekami zrobili sobie wycieczke na wies to by niepisali glupot.

            12. březen – Na svatého Řehoře líný sedlák, který neoře.

            Ps.
            Nie rozpoznasz, kiedy sie Czesi nabijaja z siebie i z Niemcow jezykoznawco?

            WORk-WOR, BOR- WIR-RUCH-PRACA
            WAR-WOR-WIR-ZAMET-WOJNA

            WARld- MIR- POKOJ

            HOUK

             
          • Po raz trzeci i ostatni grzecznie proszę ciągle o to samo i jakoś dziwnie nie otrzymuje żadnej odpowiedzi, jak tu 2015/02/05 at 12:40 i tu 2015/02/06 at 11:51.

            Zamiast robić z siebie tego jak sam siebie opisujesz, zwyczajnie spróbuj i odpowiedz na moje pytanie i udowodnij, że nie jesteś zwyczajnie kolejnym trollem, nadętym swoimi własnymi gazami.

            Unikasz kolo kolejny raz odpowiedzi na moje pytanie o źródła na poparcie tych twoich “poglądów”, a zamiast tego znów kolejny raz nieudolnie próbujesz mnie obrazić. Dajesz jedynie świadectwo poziomu na jakim obcujesz ze swoją rzeczywistością. Kolejny raz dokonujesz samogwałtu na swojej własnej wiedzy, a w sumie na jej braku. Jeśli nie podasz źródeł, o które kolejny raz proszę, dasz tym samym dowód swojej prawdomówności i wiarygodności, przez ich niepodanie, czyli całe te twoje wywody to jedno małe kłamstwo. Tyle.

             
          • Moje zrodlo to zadna tajemnica, zwykla studnia z czysta woda, ale bez chloru i fluorkow. Polecam. Bardzo rozjasnia umysl bo jak wiadomo woda pamieta.

            Niewiem czego nierozumiesz.
            Jesli cie dobrze odczytalem, to ty tak rozumujesz…..

            ORAC-RYJ-RYC-ZRYC-ORYC……ciekawe
            albo moze RYJ-ORYJAC…….to chyba najblizej

            Proponuje jednak zawitac na wies i przypatrzec sie troche kiedy rolnik bedzie konczyl WORKE i bedzie musial pole OB?ORAC , albo moze OBRYC, a moze OBORYJAC ?

            Niemusisz odpowiadac jak niechcesz.
            Moze phoenix sie tym zajmie?
            Nieupieram sie przy mojej wersji.

            Ps…
            Albo moze sie rolnicy umowili wyjechali nad morze , schwytali wspolnymi silami ORKE i tak te swoje pola POORKALI, ze meli ORKE.

             
          • Nie umiesz albo nie chcesz odpowiedzieć na moją prośbę, albo nie rozumiesz albo udajesz, że nie rozumiesz, o co prosiłem… Przeczytaj sobie jeszcze raz tu 2015/02/05 at 12:40 i tu 2015/02/06 at 11:51 i tu 2015/02/07 at 14:29, bo już po raz czwarty grzecznie proszę ciągle o to samo i jakoś dziwnie nie otrzymuje żadnej odpowiedzi… To jest jak rozmowa z głuchym i niemym… co jest bez sensu, z zasady.

             
          • R.A. napisal
            ….
            Przy okazji GóRa to jest przeciwieństwo do DZiuRy!
            ……
            Rzeczywiscie musze przyznac, ze masz racje, ale goRA jest tez WOLem co ci zaraz udowodnie.

            Wiec jesli sie wkoncu zdecydujesz zawitac na wies , aby obejrzec PLUG i WORKE, to jestem przekonany , ze ci sie to spodoba i bedziesz chial ponownie odwiedzic.
            To proponuje wybrac sie pod koniec kwietnia w bezdeszczowy dzien
            przypatrzec sie jak rolnik bedzie sadzil ziymioki / ty co w ziymi rosnom / do WOLKA.
            WOLEK to taka podluzna GORKA taki GROBEK , niemylic z kurhanikiem.

            WIELKI od WOL albo WAL

            Tak jak staropolskie imie
            BOLESLAW nie od bolu, ale od WIELKIej albo BOLSZEJ SLAWY

            CHOBRY od j.czeski CHRABROST-ODWAGA

            BOLE SLAW CHROBRY-WIELKI SLAWNY ODWAZNY

            ps.:
            Niewiem czego nierozumiesz, moze nieczytales wszystkiego?
            Obiecuje, ze sprobuje ci jeszcze wyjasnic.

             
          • o w mordę! Nie skojarzyłem tego Wół/Wał → Wielki… ale jaja :) ma to sens… tylko co ma wspólnego Wół z Wałem :)… spróbuję w tym pogrzebać.

            Pogrzebałem… i jest zonk… no bo nasz Wał to na pewno to samo en:wall… no i znow nie wiadomo kto od kogo wzial… ale germanie maja jeszcze en:walk, se:valka (chodzić)… ponoć to to samo… a u nas mi nic do głowy nie przychodzi… mamy woła – rozumiem to jako Wielkie zwierzę (większe od krowy)… tak samo Wilka bym tłumaczył (Wielki pies)… u Hindusow chyba Vrka jest…

            Z tym rdzeniem jest problem… bo u nas ten rdzen to WOL to Wola, Wolę, Powoli, Wolny… inny to Walić… no i pierwsze skojarzenie w co się wali… to w mur/ścianę (głową najlepiej)… więc to sugerowałoby nasze jednak… ale co jedno z drugim ma wspólnego?

            Jest też Walić się! W sensie burzyć (jak wieża czy dom się wali)… raczej to nie to samo znaczenie co ściana…

            O ile tego, że Wola jest nasza i przeszła do Niemców jako Will, Wollen jestem praktycznie pewien, to już tego Wal/Wał/Wół/Wielki/Wiele nie jestem pewien… choć hinduska Vrka jeśli faktycznie znaczy Wielki Pies, to udowadnia, że te słowa nie mogą być germańskie… bo są po prostu za stare :).

            Jest też słowo Welle (Fala)… Bo Viel i Wiele to to samo co Wielki… więc ogólnie temat zagadka… czy ktoś to umie rozszyfrować?

             
          • Te twoje idiotyzmy z WoRK itd, pomijam, bo ta dyskusja o tym jest już i tak poniżej łora… Jeszcze raz przypomnę, to do czego źródeł domagam się od samego początku tej jałowej jak ługór paplaniny…

            (…)
            Jezyk polski to relatywnie mlody jezyk wyksztaltowany , uposledzony poprzez zapis jezyka. Powstal z jezyka jaki dodzisiaj u gorali, u Serboluzyczan i jak najbardziej na Slasku Cieszynskim,
            (…)

            Proszę, tylko mi nie pisz tu, że nie zrozumiałeś znów o co już piąty raz proszę…

             
          • A i jak jest napisane “źródła”, to nie mam na myśli tych twoich łoryginalnych przemyśleń, a odnośniki do pozycji naukowych, które potwierdzają te twoje dziecinne brednie… Z drugiej strony i tak już obaj z pomocnikiem wyszliście na kogo wyszliście, więc odrobina więcej waszych mądrości nikogo już chyba nie zaskoczy…

            Lehota, czyli data ważności już się na was obu skończyła, a to czerstwe coś co piszecie i tak jest spleśniałe i cuchnie dawno temu padłą głupotą, więc ja tego dłużej tykać nie będę, bo wiem, że z tego niczego nie będzie. Szkoda na was obu nawet azotoxu.

             
          • Do R.A.
            Zeby bylo wiarygodnie to znalazlem w Wikipedii przy wpisie o Koperniku cos takiego:
            …..
            Brak polskich tekstów wynikał najpewniej z faktu, że język polski upowszechnił się dopiero w połowie XV wieku, za sprawą twórczości Mikołaja Reja. Do tego czasu wykształceni Polacy pisali po łacinie.
            ……
            I rzeczywiscie Mikolaj Rej , Bielski herbu Prawdzic, Kochanowski herbu Korwin to jezyk poski , o tyle ,ze to nie wiek XV , ale polowa XVI wieku.
            Wiec jesli masz cos w jezyku polskim sprzed tego okresu to wrzuc tu i sprobujemy poczytac.

            pozdrawiam

             
          • wygoogluj brakteat mieszka III… tam masz po polsku, ale alfabetem hebrajskim

             
          • Daniel says:
            2015/02/05 at 12:08
            (…)
            Jezyk polski to relatywnie mlody jezyk wyksztaltowany , uposledzony poprzez zapis jezyka. Powstal z jezyka jaki dodzisiaj u gorali, u Serboluzyczan i jak najbardziej na Slasku Cieszynskim, gdzie sie spotykaja albo raczej rozchodza j.polski,czeski i slowacki.
            (…)

            Daniel says:
            2015/02/13 at 16:07

            Do R.A.
            Zeby bylo wiarygodnie to znalazlem w Wikipedii przy wpisie o Koperniku cos takiego:
            …..
            Brak polskich tekstów wynikał najpewniej z faktu, że język polski upowszechnił się dopiero w połowie XV wieku, za sprawą twórczości Mikołaja Reja. Do tego czasu wykształceni Polacy pisali po łacinie.
            ……
            I rzeczywiscie Mikolaj Rej , Bielski herbu Prawdzic, Kochanowski herbu Korwin to jezyk poski , o tyle ,ze to nie wiek XV , ale polowa XVI wieku.
            Wiec jesli masz cos w jezyku polskim sprzed tego okresu to wrzuc tu i sprobujemy poczytac.
            (…)

            Ja gupi gupek siem rzucam, bo oto jest precyzyjna i rzeczowa odpowiedź prawdziwego mężczyzny, co to wie jak i kiedy skończyć!!! ;-) LOL ;-)

            Czyli co, teraz wyszło z ciebie nie tylko matactwo i kłamstwo ale i śmierdzące nie tylko umysłowe lenistwo i teraz to ja sam, mam sobie udowodnić i dać źródła, na te twoje brednie, co to z nich wychodzi z Polacy do XVIw mówili po łacinie?!! :-) LOL :-) :-) LOL :-) :-) LOL :-)

            Nie próbujcie, bo także i wzrok sobie zwichniecie, próbując nie tylko zrozumieć, ale też i coś dostrzec! :-) LOL :-) :-) LOL :-) :-) LOL :-)

             
          • @Daniel
            Są dowody w formie relacji w pismach że księgi w Polsce przed XV wiekiem były palone, niszczone i w ogóle.
            Nie wiadomo w jakim języku były pisane, ale znając chrześcijańskie dążenia do władzy w tamtym okresie, próbowano latinizować wszystko jak leci.

            We wszystkich oficjalnych źródłach jest mowa że język polski jest młody, a język słowiański wykształcił się najpóźniej. R.A. udowodnił że tak nie jest już przez samo używanie wyrażeń kentum i satem.

            Wystarczy aby ktoś zrobił taki wykres jak ten: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4f/IndoEuropeanTree.svg/1024px-IndoEuropeanTree.svg.png

            Ale przedstawił treści na odwrót, potem napisał książkę, to znajdą się ludzie którzy zaczną cytować i potwierdzą swoją reputacją taki nowy wykres i wiedzę.

            A czym dłużej trzymamy się naukowców którzy są zbyt mało kreatywni aby spojrzeć na dany temat zupełnie inaczej, tym bardziej pogłębiamy się w fałszu.

             
          • Drogi kolego R.A. ja wcale nie twierdze , ze jestes gupek , a za te wpisy gdzie mnie troche ponioslo cie przepraszam , bo mi teraz troche wstyd.
            Ja zacytowalem WIKIPEDIE ,a ona wcale nie twierdzi ,ze Polacy z przed tego okresu mowili po lacinie , tylko ze w niej pisali wyksztalceni Polacy.
            Poprostu nie mam dowodow na jezyk polski przed wiekiem XVI.

             
          • Daniel says:
            2015/02/22 at 15:18
            (…)
            Poprostu nie mam dowodow na jezyk polski przed wiekiem XVI.
            (…)

            Czyli wychodzi na to, że język Polski powstał w XVIw… To jest najlepszy tekst jaki ostatnio czytałem! Logika jest identyczna z tym, że dopóki nie odkryto np planet Ceres i Pluton, no to ich wcześniej nie było! :-) LOL :-)

            http://wiadomosci.onet.pl/nauka/ceres-tajemnicza-planeta-o-ktorej-niewielu-ludzi-slyszalo/2fxb9

            W przestrzeni kosmicznej, między Marsem a Jowiszem znajduje się planeta. To nie pomyłka, chodzi o ciało niebieskie o nazwie Ceres. Większość ludzi na Ziemi nie zdaje sobie sprawy, że obiekt odkryty w 1809 roku (129 lat przed odkryciem Plutona) został najpierw zakwalifikowany przez naukowców jako planeta, potem jako asteroida, aby w końcu na początku XXI wieku ostatecznie ustalić, że to “planeta karłowata”.

            Dopisek:
            Wybaczam, tyle że nadal uparcie piszesz głupstwa i nie podajesz na to co piszesz żadnych źródeł… a to jest nic innego jak anty-słowiańska próba zakłamywania rzeczywistości, dokładnie jak to Tomassus napisał, a anty-słowiańskie zakłamywanie rzeczywistości TO ZŁO, a ja to ZŁO tępię, z całej mojej mocy i wiedzy, siłom i godnościom osobistom! I szlaczkiem go! :-)

             
          • @ Tomassus
            Kolego chyba bys nie probowal twierdzic ,ze jezyki ludow ktore tworzyly Krolestwo Polskie…. Prusini , Luzyczanie ,Mazowszanie, Kaszubianie , Pomorzanie ,Slazacy,Wieleci….itd…powstaly od jezyka polskiego?

             
          • Żeby coś wyjaśnić. Tzw. j. polski jest j. słowiańskim, który jest bardzo starym językiem, co udowadniam tu:

            http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/07/22/pierwsze-przykazanie-lingwistyki-zawsze-ignoruj-rdzen-slowianski/#comment-3967

            Co do zapisu tego języka, to jest tak jak napisał Tomassus, ze WSZYSTKO było NISZCZONE, przez kkk i hordy jego zbrodniczych żołdaków, stąd stan rzeczy jest jaki jest. Pomijane są tu całkowicie źródła napisane w głagolicy i cyrylicy… nie zapominając o tym, że tzw. OCS/StaroCerkiewnoSłowiański, to sztuczny język, stworzony na bazie jakichś bułgarskich dialektów, przez pustynnych pisarzy co to byli wrogami Słowian.

            A co do tego:
            Daniel says: 2015/02/22 at 16:17
            @ Tomassus
            Kolego chyba bys nie probowal twierdzic ,ze jezyki ludow ktore tworzyly Krolestwo Polskie…. Prusini , Luzyczanie ,Mazowszanie, Kaszubianie , Pomorzanie ,Slazacy,Wieleci….itd…powstaly od jezyka polskiego?

            No to ja się pytam, a kiedy to Prusini, Luzyczanie, Wieleci… wchodzili w skład tego Królestwa Polskiego?

            Ktoś tu chyba bardzo nie lubi j. słowiańskiego (potomka w prostej linii j. zwanego PIE), od którego te wszystkie ludy, (nie wyłączając Bałtów) wzięły swoje języki…

             
          • Do R.A.

            http://www.legowo-sanktuarium.pl/content/index.php?option=com_content&view=article&id=57&Itemid=85

            W X wieku Pomorze było zamieszkałe przez Słowian zachodnich (do których należeli Pomorzanie, Wieleci, Łużyczanie, Polanie, Mazowszanie, Lędzianie, Ślężanie, Wiślanie, Morawianie, Czesi). Istniały wtedy cztery państwa słowiańskie: bułgarskie, ruskie, czeskie i polskie.
            Pomorze (wraz z dzisiejszym Łęgowem) było zdominowane przez Mieszka I, a w czasach wyprawy św. Wojciecha było w granicach państwa Bolesława Chrobrego (koronowanego w roku 1025 na króla Polski). Należało do Polski także w czasach Bolesława Krzywoustego.
            O Prusinach to prosze z Tadeuszem Mrozinskim porozmawiac.

            Daj mi dowod ze wpis w KSIEDZE HENRYKOWSKIEJ albo imie BOLESLAW CHROBRY jest w jezyku polskim a nie w innym jezyku slowianskim.

             
          • Chrobry był koronowany na króla Polski w 1000 roku, w 1025 był koronowany na Cesarza Rzymu. Proszę mi tu nie siać propagandy. Oczywiście zrobię o tym artykuł.

             
          • Daniel says: 2015/02/22 at 16:59

            Nie bardzo rozumiem, co to pustynne “źródło” wnosi do dyskusji? Proszę o jakiś cytat, do którego mam się odnieść, bo mnie pustynna propaganda tam zawarta, jakoś do niczego nie przekonuje.

            (…)
            W X wieku Pomorze było zamieszkałe przez Słowian zachodnich (do których należeli Pomorzanie, Wieleci, Łużyczanie, Polanie, Mazowszanie, Lędzianie, Ślężanie, Wiślanie, Morawianie, Czesi).
            (…)

            Nie za baaardzo szeroko pojmowane jest tu pojęcie Pomorza? :-)

            (…)
            Istniały wtedy cztery państwa słowiańskie: bułgarskie, ruskie, czeskie i polskie.
            (…)

            No to to już jest GRUBA MANIPULACJA, bo tzw. państwowość pomija wszystkie inne plemiona, a wiąże się JEDYNIE ZE ZDRADZIECKIM ROZBIJACKIM DZIAŁANIEM kkk na terenach Słowian. Tylko o to w tym chodzi. Te wymienione “państwa”, są to krześcijańskie V kolumny zainstalowane wśród licznych ziem i plemion słowiańskich i zarządzane z Konstantynopola lub Rzymu! To właśnie ci, co niszczyli tradycję, kulturę i piśmiennictwo Słowian!

            (…)
            Pomorze (wraz z dzisiejszym Łęgowem) było zdominowane przez Mieszka I, a w czasach wyprawy św. Wojciecha było w granicach państwa Bolesława Chrobrego (koronowanego w roku 1025 na króla Polski).
            (…)

            Ciekawe, że ten pustynny podżegacz został zabity, za zbezczeszczenie pruskiego miejsca kultu, na ziemiach Prusów, a nie na “krześcijańskich” ziemiach należących do Bolesława Chrobrego, no chyba że ja czegoś nie wiem… Kiedy to Bolesław Chrobry podbił te pruskie ziemie i dokładnie które? A skoro były krześcijańskie, to po kiego ten pustynny pachoł pchał się tam, żeby krzescijan na krześcijaństwo nawracać?

            (…)
            Należało do Polski także w czasach Bolesława Krzywoustego.
            (…)

            To on już go zbrojnie nie podbił?!!

            http://sciaga.pl/tekst/40611-41-glowne_wydarzenia_w_czasie_panowania_piastow_w_polsce

            · Podbój Pomorza Wschodniego (1116)
            · Podbój Pomorza Zachodniego (1122)

            (…)
            O Prusinach to prosze z Tadeuszem Mrozinskim porozmawiac.
            (…)

            Skoro na ich temat nie masz nic do powiedzenia, to po jaką cholerę sam zaczynasz o nich gadać? To schizo!

            (…)
            Daj mi dowod ze wpis w KSIEDZE HENRYKOWSKIEJ albo imie BOLESLAW CHROBRY jest w jezyku polskim a nie w innym jezyku slowianskim.
            (…)

            Dam ci dowód, jak ty dasz mi dowód, że pustynni degeneraci NIE NISZCZYLI KSIĄG, ŚWIĄTYŃ, TRADYCJI I ZWYCZAJÓW SŁOWIAŃSKICH.

             
          • Do R.A.
            DAY UT LA POBRUSA A TY POZIWAI
            j. gor.luzycki….brusyć, IV., brušeć*, V., brušować*, VI. = wótřić \ schleifen (mit Wetzsteinen)
            j.czes.-broušení , j.slow.-brúsenie, j.chorw.-brušenje
            j.pol.-szlifowanie , j.ros.-шлифование ,j.ukr.-Шліфувáння
            j.bialorus.-Шліфаванне , j.niem.-schleifen

            j.g.luzycki-dźiwać, V., dźiwaj, dźiwajće, ecce, Megiser \ schauen, hinsehen, (d. h.) Rücksicht nehmen; na to njemóžu dźiwać \ darauf kann ich nicht Rücksicht nehmen; njedźiwajće! \ entschuldigen Sie!, mit Gunst!; resp. bjez dźiwa \ ganz wohl; so dźiwać \ sich wundern, verwundern (nĕkomu a na nĕčim, Mat. 7, 28., mit dem Genitiv Luk. 2, 18.)
            j.czes.-podívat
            j.pol.-ogladac,patrzec

             
          • DO R.A.

            BOLESLAW CHROBRY

            j.ros.-большой…….ogromny……ogromnej slawy

            j.g.luzycki.-chrobł|y, ~a, ~e \ odvážný, statečný, smělý, arch. chrabrý, srdnatý, zmužilý; smělý, opovážlivý, troufalý
            j.chorw.- hrabrost
            j.serb.- храброст

            Drogi kolego RECZ POSPOLITA SLOWIAN!!!!

             
          • Daniel says: 2015/02/22 at 19:11
            Slowianie zachodni na terenie dzisiejszej Polski wspomniane w Geografie Bawarskim z r.845…..HAWELANIE,GOPLANIE,LEDZIANIE,PYRZYCZANIE,WOLINIANIE, PRUSOWIE,WEGRZY,WISLANIE,LUZYCZANIE,MILCZANIE,GLUPCZANIE,OPOLANIE,GOLESZYCY,BIEZUNCZANIE,DZIADOSZANIE.

            I co, wszyscy oni nie mówili j. słowiańskim, czy co, no bo już nie wiem teraz, o co ci w sumie znów chodzi? Sądzisz, że ten pan z Bawarii, wliczając Węgrów do Słowian, popełnił pomyłkę, czy co? A skoro i Węgrowie byli Słowianami, to co, nie mogli oni wszyscy się ze sobą dogadać?!! A słyszałeś o j. tzw. Common Slavic?

            http://en.wikipedia.org/wiki/Proto-Slavic

            (…)
            Rapid development of Slavic speech occurred during the Proto-Slavic period, coinciding with the massive expansion of the Slavic-speaking area. Dialectal differentiation occurred early on during this period, but overall linguistic unity and mutual intelligibility continued for several centuries, into the 10th century AD or later. During this period, many sound changes diffused across the entire area, often uniformly. This makes it inconvenient to maintain the traditional definition of a proto-language as the latest reconstructable common ancestor of a language group, with no dialectal differentiation. (This would necessitate treating all pan-Slavic changes after the 6th century AD or so as part of the separate histories of the various daughter languages.) Instead, slavicists typically handle the entire period of dialectally-differentiated linguistic unity as Common Slavic.
            (…)

             
          • Ich jezykiem byl jezyk slowianski recz wspolna , a nie jezyk polski.

             
          • Zgadzam się z Tą hipotezą. Nie wydaje mi się, by Mieszko i Dobrawa potrzebowali jakiegokolwiek tłumacza.

             
          • Daniel says:
            2015/02/22 at 21:23
            Ich jezykiem byl jezyk slowianski recz wspolna , a nie jezyk polski.

            Aha, czyli co tzw. język polski nie był i jest językiem słowiańskim i powstał w XVI, bo wcześniej pisano po łacinie? Tak mniej więcej wygląda twoja argumentacja…

            A tak swoja drogą, to jeśli już, to czy nie był to język tzw. staropolski? Czyli w sumie to o języku polskim można mówić od 1945r, bo wcześniej nie było właściwie powszechnego nauczania tego języka, (dzięki komuszki, bo krześcijany nie popisały się w tej materii, przez prawie 1000 lat swojej okupacji) nie mówiąc już o analfabetyzmie z 99.% “społeczeństwa”, licząc od początku “państwowości” polskiej, czyli od “chrztu” “Polski” w tzw. 966r…

            Jak chcesz się bawić w precyzję no to masz:

            http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_staropolski
            Język staropolski – etap rozwoju języka polskiego w tzw. dobie staropolskiej, którą umownie wyznacza się między rokiem 1136[a] a przełomem XV i XVI wieku. W początkach doby staropolskiej pojawiły się pierwsze różnice między poszczególnymi językami zachodniosłowiańskimi, zwłaszcza między grupami: czesko-słowacką a lechicką (język polski, język kaszubski, języki pomorskie, język połabski).

            Zaskarż teraz wiki.

            (…)
            Fleksja[edytuj | edytuj kod]
            W XIV–XV wieku zanikają odziedziczone po języku prasłowiańskim czasy przeszłe aoryst i imperfectum, występujące jeszcze w Kazaniach świętokrzyskich. Coraz rzadziej była używana liczba podwójna[5]. Charakterystyczną cechą były także niewystępujące dziś zaimki względne, pojawiające się m.in. w Bogurodzicy: jąż (którą), jegoż (o co, o kogo).
            (…)

            A teraz trzymaj się, bo w następnym komentarzu zaboli cię jeszcze bardziej…

             
          • Daniel says:
            2015/02/22 at 15:18
            Drogi kolego R.A. ja wcale nie twierdze , ze jestes gupek , a za te wpisy gdzie mnie troche ponioslo cie przepraszam , bo mi teraz troche wstyd.
            Ja zacytowalem WIKIPEDIE ,a ona wcale nie twierdzi ,ze Polacy z przed tego okresu mowili po lacinie , tylko ze w niej pisali wyksztalceni Polacy.
            Poprostu nie mam dowodow na jezyk polski przed wiekiem XVI.

            Nie ma dowodów powiadasz… no to poczytaj:

            http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazania_%C5%9Bwi%C4%99tokrzyskie

            Kazania świętokrzyskie – polskie średniowieczne kazania, pochodzące prawdopodobnie z końca XIII lub z XIV wieku, uznawane za najstarszy dokument prozatorski stworzony w języku polskim.
            (…)
            Datowanie[edytuj | edytuj kod]
            Nie wiadomo dokładnie, kiedy powstały Kazania świętokrzyskie. Zdecydowana większość badaczy zakłada, że zachowany tekst pochodzi z połowy XIV wieku, ale jest jedynie odpisem znacznie starszego oryginału, którego powstanie datuje się na koniec XIII lub początek XIV wieku. Część badaczy przyjmuje jednak, że zachowany tekst jest oryginalnym rękopisem i w związku z tym ocenia czas powstania kazań na połowę wieku XIV[3][4].
            (…)

            I co jeszcze ciekawego nam tu teraz znów napiszesz, że Goci wzięli się z Lahoty? :-)

            Dopisek.
            Szkoda, że Phoenix do tej pory moderuje moje i nie tylko moje komentarze, to byśmy też tym zgrabnym zakończeniem, codą, zakończyli oba wątki… a tak, to musimy jeszcze poczekać…

             
          • Drogi kolego R.A. moze zaduzo emocji do tego wkladasz.

            Chyba ranilem twoje patriotyczne uczucia tym wpisem :

            (…)
            Jezyk polski to relatywnie mlody jezyk wyksztaltowany , uposledzony poprzez zapis jezyka. Powstal z jezyka jaki dodzisiaj u gorali, u Serboluzyczan i jak najbardziej na Slasku Cieszynskim,
            (…)

            No rzeczywiscie moglem troche inaczej napisac, naprz. ……
            ……
            Jezyk polski to mlody jezyk (500-600lat) , wyodrebnil sie (poprzez szlachte na niemieckim kosciele wychowana ) z jezyka praslowianskiego, pospolitego ,to jest wspolnego ludom (plemionom) , ktore zamieszkiwaly owczesne tereny.
            Przed tym okresem tak zwany jezyk staropolski ,to jezyk… serboluzyckoslowackoczeskorusinsko……itd…polski , czyli recz pospolita- jezyk wspolny.
            …..

            Kazania świętokrzyskie – polskie średniowieczne kazania, pochodzące P R A W D O P O D O B N I E z końca XIII lub z XIV wieku……..

            (…)

            Datowanie[edytuj | edytuj kod]
            N I E W I A D O M O D O K L A D N I E , kiedy powstały Kazania świętokrzyskie. Zdecydowana większość badaczy Z A K L A D A , że zachowany tekst pochodzi z połowy XIV wieku, ale jest jedynie odpisem znacznie starszego oryginału, którego powstanie datuje się na koniec XIII lub początek XIV wieku.

            (…)
            Ja sie nie zakladam , ale gdybym sie musial Z A L O Z Y C , to gdzies na polowe XV wieku.
            Szkoda , ze nie ma dokladnych transliteracji tych textow (caly ten domek z kart by sie zawalil).
            No mamy tam jedno zdanie przeliterowane , chociaz i tak nie dokonca prawdziwe ,bo chyba nie bylo w tym czasie Ł , może tam ani nie było RZ, no to popatrzmy.
            …..
            Zawierne niczs jinego kromie człowieka grzesznego.
            ….
            Popatrzmy jak w języku czeskim by dzisiaj brzmialo:
            ….vpravdě nic jiného kromě člověka hříšného.

            Po slowacku…
            ….veru nič iného okrem človeka hriešneho.

            A po polsku:
            ….zaprawde nic innego oprocz czlowieka grzesznego.

            Křesćan Bohuwĕr Pful, Łužiski Serbski Słownik, Budyšin 1866 …..

            …..zawĕrnje \ wahrlich; zawĕrnje, zawĕrnje! \ wahrlich, wahrlich! ……zaprawdę, zaprawdę!

            Ale , zeby być sprawiedliwym , to muszę przyznac , ze znalazlem jedno powiekszenie skryptu , i w nim da się odnalezc dużo polskich slow, i to dużo więcej anizeli w najstarszym zapisie Bogurodzicy datowanej na 1407 rok.
            Bo ta Bogurodzica z 1407 roku to tak naprawde serboluzyckoceskopolski….tekst.

             
          • ciekawe! swoją drogą jak jesteś w stanie zrobić taką transliterację to zrób i pewnie nawet z Wiki Ci tego nie usuną za brak źródeł :).

             
          • Dopisek do R.A.

            Jest takie imie IGOR , w Szwecji i Danii to INGWAR na Ukrainie IHOR a gdzie indziej IGHOR , ale caly czas to o tego samego InGhORKA chodzi.
            I tak samo GOCI gdzie indziej HOCI, HOTI, GETI ,GECI,GHETI ,GHETAE , GITHAE ,GOTALE , GOTALI , GUTALI, a kto wie , moze i LAHECI albo LAHICI ,itd. …
            No i tak ta nauka wyglada , kiedy ci naukoFcy badaja dzieje Slowian , i tworza rozne hiSTORY ,i nie pisza jak to wygladlo,ale jak by chcieli zeby wygladalo, a pozniej sie okazuje , ze oni nawet nie odrozniaja dzwiekow Dz , Dź , H od CH ,albo i innych.
            I jest jeszcze jedna rzecz , ktora ich cham uje, a jest to ich wlasne LA , ktore nie moga przekroczyc, albo moze i nie chca.

            Musze przyznac , ze czegos sie od ciebie nauczylem , bo dajesz niektore fajne informacje.
            Widzialem fajny wpis o Tocharach w rubryce 800 KOMENTARZY , wiec ci tam w wolnej chwili cos napisze.

             
          • “Jezyk polski to mlody jezyk (500-600lat) , wyodrebnil sie (poprzez szlachte na niemieckim kosciele wychowana ) z jezyka praslowianskiego, pospolitego ,to jest wspolnego ludom (plemionom) , ktore zamieszkiwaly owczesne tereny.”

            To dlaczego ten “młody język”, nie brzmi jak niemiecka łacina? Po co tyle gadaliście o chłopach, co na mazowieckiej wsi ŁoRzo? Dlaczego oni nie aradują, albo nie pflugują? A już wiem, bo szlachta mówiła innym językiem niż chłopstwo, czy tak? No to chłopstwo jakim językiem mówiło? Rozumiało msze święte po łacinie, czy jednak nie? Czy łaciński zapis dźwięków j. polskiego miał jakiś wpływ na niepiśmiennych chłopów, do 1945r? Chyba ktoś tu przecenia wpływy niemieckie i łacińskie, na kształtowanie się współczesnego j. polskiego.

            A skoro one były, to na czym one miały polegać?

             
          • A tyś zrechotowany dalej nic nie zrozumiał, a chachmęcisz.

            Daniel
            Nie upieraj się co do języka polskiego, bo polski to słowiański. Czeski też. I śląski.
            Dalej bez tego dystansu nie ruszysz. Hej.

             
          • Daniel says:
            2015/02/22 at 21:23
            Ich jezykiem byl jezyk slowianski recz wspolna , a nie jezyk polski.

            Częściowo się zgadzam, bo j. polski to jedna z gwar j. słowiańskiego.

            “Węgrzy” kiedyś mówili po słowiańsku, potem zmienili sobie język na ugro-fiński, pewno gdzieś w tzw. 7-8 wieku. Prusowie, to mieli być Bałtami, co i tak językowo było blisko do Słowian. Słowianie do tzw. 11 a nawet do 13w mówili jednym i tym samym językiem słowiańskim (Common Slavic), który pod wpływem różnych czynników zaczął różnić się coraz bardziej, ale nadal j. słowiańskie to są języki słowiańskie, a nie kreolskie jak twierdzisz o polskim, jakieś słowiano-germańsko-romańskie! Który chłop czytał i pisał, zwłaszcza po niemiecku i po łacinie?

            A i jeszcze o j. czeskim, to został on odtworzony z min. z gwary górali w drugiej połowie tzw. 19w.

            http://www.meakultura.pl/publikacje/zrodla-literackie-piesni-antonina-dworzaka-529

            (…)
            Kiedy w XIX wieku pojawiły się w Europie tendencje do podkreślania odrębności etnicznej, używanie języka narodowego stało się jej najbardziej oczywistą formą. W tym czasie, niektóre narody europejskie swój język narodowy zatraciły w wyniku akulturacji, której były poddawane mniej lub bardziej dobrowolnie. Język czeski na przełomie XVIII i XIX wieku był używany prawie wyłącznie przez chłopów i ubogie mieszczaństwo, gdyż to język niemiecki stał się na terenie podbitych w 1620 roku po bitwie pod Białą Górą Czech językiem dominującym. W połowie XVIII wieku usankcjonował to panujący nad Czechami austriacki cesarz Józef II, uznając niemiecki za język oficjalny na terenie całej monarchii, łącznie z dawnym terytorium czeskim. Niemieckojęzyczna ludność napływowa zdominowała życie kulturalne, a czeskie społeczeństwo uległo stopniowo niemal całkowitej germanizacji.

            Zanik języka czeskiego przyczynił się między innymi do przerwania ciągłości literackiej. Na początku wieku XIX wielu Czechów nie znało języka czeskiego; ze względu na nielicznych twórców i odbiorców literatura tworzona w tym języku nie powstawała prawie wcale. W konfrontacji z romantycznymi prądami postulującymi powrót do korzeni, ojczystego języka i admirację literatury, Czesi stanęli przed nie lada wyzwaniem – musieli odtworzyć niemal zapomnianą mowę. Odnowiciele języka i kultury, zwani budzicielami, skorzystali ze szczątkowo zachowanego języka czeskiego, który przetrwał w mowie chłopstwa i ubogiego mieszczaństwa, zabytków literackich (np. z Biblii Kralickiej), z innych języków słowiańskich, zwłaszcza zbliżonych do języka czeskiego (w dużym stopniu skorzystano z języka polskiego).

            Powrót do stanu języka sprzed trzech wieków nie był możliwy – stąd odwołania do innych języków słowiańskich, zwłaszcza tych, które rozwijały się nieprzerwanie. Czesi nie mogli oprzeć się tylko na stanie języka zachowanym w starej literaturze ze względu na archaiczność źródeł. Podczas gdy język należało zrekonstruować, nie trzeba było czynić tego z muzyką, która w swojej ludowej odmianie rozwijała się nieprzerwanie. Czescy poeci, twórcy i odnowiciele czeskiej literatury silnie inspirowali się polskimi poetami romantycznymi – głównie Mickiewiczem i Słowackim. Za najbardziej znany romantyczny czeski utwór literacki uchodzi poemat Máj Karela Hynka Máchy.
            (…)

            Dopisek.
            Gdybyś od początku wyrażał się precyzyjniej, wielu rzeczy też bym nie napisał, bo nie było by o co kruszyć kopi. Wyodrębnienie się j. polskiego, z niemiecko-łacińsko-czesko-łużycko-rusko-prusko-węgiersko jakiejś tam mieszanki nie jest prawdą. Jeśli masz inne zdanie proszę o dowody. Chętnie o tym poczytam.
            Nawet i taka trochę ułomna dyskusja, wnosi trochę wiedzy, o języku którym tu się posługujemy.

            Pozdrawiam i nie uraziłeś moich uczuć patriotycznych, a nadepnąłeś mi na odcisk, określeniem j. polskiego jako czegoś młodego i zkreolizowanego, co wg mnie nie jest prawdą.

             
          • Węgrzy zmienili sobie język, zrechotany? Czy ty jesteś się dobrze czujesz?

             
          • Ja się z RA zgadzam. Węgrzy do tej pory mówią ze słowiańskim akcentem. Mają tak samo zbudowane gardzioły. Polaka od Węgra po wyglądzie nie rozróżnisz. Nie są to przybysze z Azji… a po prostu dostali władzę jakiegoś Węgra i przez to język uległ zmianie na pewnym terenie. Geny też Węgrzy mają słowiańskie. 30-40% węgierskiego słownictwa też jest słowiańska.

             
          • Mój wcześniejszy wpis:

            “A tyś zrechotowany dalej nic nie zrozumiał, a chachmęcisz.

            Daniel
            Nie upieraj się co do języka polskiego, bo polski to słowiański. Czeski też. I śląski.
            Dalej bez tego dystansu nie ruszysz. Hej.”

            za który dostałem w dół. I co czytelnik może sobie pomyśleć? Że zrechotany zrozumiał?, albo zrechotany nie chachmęci?, albo polski to nie słowiański?, jak i czeski i śląski?

            Taki oto sens “łapek”.

             
          • Wróćmy do początku.

            Daniel says:
            2015/02/05 at 12:08
            (…)
            Jezyk polski to relatywnie mlody jezyk wyksztaltowany , uposledzony poprzez zapis jezyka.
            (…)

            1. Ponownie proszę o podanie dowodów i źródeł, na poparcie powyższego twierdzenia, w jaki sposób zapis (jaki) upośledził i jednocześnie wykształcił ten relatywnie młody język.

            (…)
            Powstal z jezyka jaki dodzisiaj u gorali, u Serboluzyczan i jak najbardziej na Slasku Cieszynskim, gdzie sie spotykaja albo raczej rozchodza j.polski,czeski i slowacki.
            (…)

            2. Proszę podać dowody i źródła, na poparcie tezy, że j. polski powstał z języka górali i Serbołużyczan, na Śląsku Cieszyńskim.

            Kurcze ile razy mam prosić o ciągle o to samo? Nie podałeś jeszcze żadnych dowodów ani źródeł, na to co napisałeś, a co ja tu zacytowałem. Z Lehotą, jako dowodem, na pobyt tzw. Gotów, podobnie jakoś nie masz nic wiarygodnego więcej do powiedzenia.

            Dalej, raz sam powołujesz się na wiki, kiedy ci jest wygodnie, czyli na rzekome powstanie j. polskiego w tzw. 16w na podstawie łaciny (i j. niemieckiego), a kiedy ja podaję dowód z tego samego źródła na Kazania Świętokrzyskie, to go odrzucasz… mino że i tak twierdzisz, że wg ciebie to jest nie 13 lub 14 ale 15w. Pragnę zauważyć, że i tak to twoje 15w to ciągle nie 16w, jak jeszcze niedawno twierdziłeś. Ok, to nie jest j. polski, ale węgiersko-łacińsko-niemiecko-prusko-rusko-czesko-serbsko-łużycko… jakiś tam… Wygląda na to, że wiki kłamie… :-)

             
          • bemek says:
            2015/02/25 at 22:10
            Węgrzy zmienili sobie język, zrechotany? Czy ty jesteś się dobrze czujesz?

            https://bialczynski.wordpress.com/?s=j%C4%99zyki+na+uhorzu

            (…)
            Jak to było na Węgrzech? Przy takiej równowadze podjęta została zapewne przez władców wojowników Ugro-Fińskich, którzy jak wiemy z kronik w pewnym momencie historycznym opanowali te ziemie jako „obrońcy”, decyzja, że to ich język będzie jednoczył wszystkie te różnojęzyczne plemiona i ludy. Musiało się to dziać późno, czyli wtedy, kiedy Madziarowie Nadwołżańscy (grupa nosicielska języka ugro-fińskiego na tym obszarze) podbili te ziemie około 906 roku. Struktura feudalna była już po 300 latach „przymiarek” na tym terenie na tyle okrzepła i plemiona nawykłe do zarządzania „z książęcego dworu”, że udało się „z dworu książąt madziarskich” poprzez żupanów narzucić wszystkim mieszkańcom język węgierski jako „urzędowy”. Musiał tutaj panować ustrój tego typu, że ludność bez uzgodnienia z przedstawicielami Madziarów nie mogła przedsięwziąć niezbędnych dla przeżycia działań. Dlatego musiała opanować ten język żeby funkcjonować.
            (…)

            I znów ZONK! :-) Jesteś trollem, wyjątkowo “mądrym i inteligentnym”, jak widać już nie pierwszy raz, bo kiedy się nie odezwiesz, to zawsze jest jedno i to samo, jak u gajowego… Wnioskuję, że znacznie lepiej wychodziło ci bluzganie i że wygląda na to, że znów ci się nie tylko lasy pomyliły… Ja na twoim miejscu, poważnie zacząłbym martwić się o stan twojego zdrowia. Ja czuję się dobrze, ale dzięki za troskę! :-)

             
          • Mądry to na pewno nie jestem, ale inteligencji mi nie brak. Więc odpowiedz mi zrechotany, jak Węgrzy mogli zmienić sobie język. Tak bez linków.

             
          • Tak jak i Niemcy. 1200 lat temu mówili po polsku, a teraz mówią po niemiecku… i tak jak Szwedzi… 400 lat temu mówili jeszcze po słowiańsku, a teraz już tylko po germańsku.

             
          • bemek says:
            2015/02/26 at 14:10
            Mądry to na pewno nie jestem, ale inteligencji mi nie brak. Więc odpowiedz mi zrechotany, jak Węgrzy mogli zmienić sobie język. Tak bez linków.

            Jedno przeczy drugiemu, ale nich tam… Skoro rzekomo jest jak twierdzisz, to może zwyczajnie przeczytaj sobie w końcu to, co już zamieściłem powyżej… Wygląda na to, że nie tylko myślenie ale i czytanie sprawia ci nieznośny ból…

            R.A. says:
            2015/02/25 at 22:57
            https://bialczynski.wordpress.com/?s=j%C4%99zyki+na+uhorzu

            …a po przeczytaniu, jeśli nadal nic nie zozumiesz, to zawsze możesz zapytać autora tych słów o ich wyjaśnienie, a jeśli jednak i tego ci nie stanie, to ja tak “inteligentnemu” osobnikowi jak ty, nie mam już nic więcej do powiedzenia, bo i tak dostałeś więcej niż na to zasługujesz i umiesz strawić, a ja strzępić sobie języka na darmo nie lubię.

            Jesteś niezmiennie niezmienny w tej co uskuteczniasz i także i tu jest to dobrze widoczne. Ludzie głupi nie są i widzą i rozumieją te twoje próby dosrywania mi, jak i to jak ci to nie od dziś dołem “wychodzi”. Jak ci mało bluzgania i wkurwiania się, no cóż do gajowego drogę znasz… na mnie jak widać nie pożywisz się…

             
          • Nie manipuluj, tylko po prostu odpowiedz. Nie umiesz samemu złożyć kilku zdań do kupy? Przerasta to twój język polski, czy brak ci po prostu wiedzy?

             
          • Po za tym zrechotany, jak nie odróżniasz mądrości od inteligencji, to masz spory problem natury psychicznej. Psychopaci tez nie odróżniają wierząc, że cwane mordowanie lub grabienie głupie nie jest.

             
          • Bez przesady R.A, , gdzie ja pisze o wplywach jezyka lacinskiego ,niemieckiego ,wegierskiego czy kreolskiego na j.polski?

            Myslalem , ze jak napisze ….
            Jezyk polski to mlody jezyk (500-600lat) , wyodrebnil sie (poprzez szlachte na niemieckim kosciele wychowana ) z jezyka praSLOWIANSKIEGO, pospolitego ,to jest WSPOLNEGO ludom (plemionom) , ktore zamieszkiwaly owczesne tereny.
            …. to zrozumiesz o co mi chodzi ,ale jak nie potrafisz to trudno. I nie martw sie z tego powodu.

             
          • Daniel says:
            2015/02/26 at 19:36
            Bez przesady R.A, , gdzie ja pisze o wplywach jezyka lacinskiego ,niemieckiego ,wegierskiego czy kreolskiego na j.polski?

            Myslalem , ze jak napisze ….
            Jezyk polski to mlody jezyk (500-600lat) , wyodrebnil sie (poprzez szlachte na niemieckim kosciele wychowana ) z jezyka praSLOWIANSKIEGO, pospolitego ,to jest WSPOLNEGO ludom (plemionom) , ktore zamieszkiwaly owczesne tereny.
            …. to zrozumiesz o co mi chodzi ,ale jak nie potrafisz to trudno. I nie martw sie z tego powodu.

            Nie martw się, bo i ja nie martwię się, ale faktycznie ciężko mi zrozumieć na czym opierasz te swoje twierdzenia, bo:
            – ani nie udowodniłeś, że to co napisałeś to prawda,
            – ani nie poparłeś tego co napisałeś, wiarygodnymi źródłami.
            Dodatkowo zwyczajnie unikasz odpowiedzi na moje pytania, manipulujesz moimi i swoimi tekstami, jak i nie przyjmujesz do wiadomości, tego, co na podstawie źródeł podważam w twojej logice…
            Ten wątek mnie już znudził, bo kręcisz się w kółko robiąc tylko uniki i nie próbując już nawet niczego z tych twoich twierdzeń udowadniać. Dalsze bicie tej piany mnie nie interesuje.

             
          • 2015/02/05 at 12:08
            (…)Jezyk polski to relatywnie mlody jezyk wyksztaltowany , uposledzony poprzez zapis jezyka. Powstal z jezyka jaki dodzisiaj u gorali, u Serboluzyczan i jak najbardziej na Slasku Cieszynskim, gdzie sie spotykaja albo raczej rozchodza j.polski,czeski i slowacki.

            bemek says:
            2015/02/26 at 16:09
            Nie manipuluj, tylko po prostu odpowiedz. Nie umiesz samemu złożyć kilku zdań do kupy? Przerasta to twój język polski, czy brak ci po prostu wiedzy?

            Czasem mowa jest srebrem, a milczenie złotem, zresztą po co rzucać grochem do ściany albo gadać jak baba do obrazu? Tutaj podaję kolejny dowód podważający logikę i prawdziwość obu tych powyższych stwierdzeń, nigdy nie popartych żadnymi wiarygodnymi źródłami.

            http://www.upadeknarodu.cba.pl/etnogen-slowian.html

            (…)
            Podsumowując, badania europejskiego DNA pokazują że migracje ludności miały mniejsze znaczenie niż się spodziewano, a udział elementów wschodnich, mongoloidalnych, w genomie europejskim jest niezwykle mały. Nawet Węgrzy okazują się mieć jedynie kilka procent krwi “azjatyckiej” i podobnie jak inni Ugrofinowie (Finowie lub Estończycy) są genetycznie blisko spokrewnieni-wymieszani z sąsiadami, tak że na linii Węgry-Polska-Litwa-Estonia-Finlandia istnieje prawie że kontinuum genetyczne, bez względu na skrajnie niepodobne języki! Na przykład najczęstszy w Europie Środkowej haplotyp XI chromosomu Y występuje u 44% Ukrainców, 44% Rosjan i 41% Węgrów, co sugerowałoby silnie słowiański element u Węgrów. Nic w tym dziwnego, przecież we wczesnych wiekach średniowiecza w dolinie panońskiej osiedlilo się sporo Słowian, którzy wymieszali się z przybyłymi tu później Madziarami przejmując ich język. Być może z tego powodu powstało później powiedzonko: “:Polak, Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki”.
            Co ciekawe, Węgrzy mają najwyższy spośród ludności nie-żydowskiej udział haplotypów typowych dla Izraelitów! Na tym dosyć nudnym tle nasz kraj wydaje się jeszcze bardziej monotonny! Po prostu polski. Według badań DNA mieszkańców Polski na razie trudno dopatrzyć się jakiegoś rozwarstwienia genetycznego między potomkami ludności chłopskiej a szlachtą, co sugerowałyby teorie pochodzenia szlachty polskiej od Sarmatów czy Scytów, chyba, że… byli oni już wcześniej dobrze z nami wymieszanymi sąsiadami, albo było ich tak mało, że zgubili się w marginesie błędu statystycznego. (Wiele przy tym wskazuje że Scytowie i wydzieleni z nich poźniej Sarmaci to Prasłowianie).
            (…)

             
          • Chcę jeszcze pokazać, posługując się tylko samymi cytatami w jaki sposób Daniel ciągle zmienia swoje stanowisko, wzajemnie sobie zaprzeczając i sugerując mi, że to ja czegoś nie rozumiem i manipuluję… Po kolei od
            najwcześniejszego do najpóźniejszego…

            Daniel says:
            2015/02/05 at 12:08
            (…) Jezyk polski to relatywnie mlody jezyk wyksztaltowany , uposledzony poprzez zapis jezyka. Powstal z jezyka jaki dodzisiaj u gorali, u Serboluzyczan i jak najbardziej na Slasku Cieszynskim, gdzie sie spotykaja albo raczej rozchodza j.polski,czeski i slowacki.

            Daniel says:
            2015/02/13 at 16:07(…)
            Zeby bylo wiarygodnie to znalazlem w Wikipedii przy wpisie o Koperniku cos takiego:
            …..
            Brak polskich tekstów wynikał najpewniej z faktu, że język polski upowszechnił się dopiero w połowie XV wieku, za sprawą twórczości Mikołaja Reja. Do tego czasu wykształceni Polacy pisali po łacinie.
            ……
            I rzeczywiscie Mikolaj Rej , Bielski herbu Prawdzic, Kochanowski herbu Korwin to jezyk poski , o tyle ,ze to nie wiek XV , ale polowa XVI wieku.
            Wiec jesli masz cos w jezyku polskim sprzed tego okresu to wrzuc tu i sprobujemy poczytac.
            (…)

            Daniel says:
            2015/02/22 at 15:18
            (…)
            Ja zacytowalem WIKIPEDIE ,a ona wcale nie twierdzi ,ze Polacy z przed tego okresu mowili po lacinie , tylko ze w niej pisali wyksztalceni Polacy.
            Poprostu nie mam dowodow na jezyk polski przed wiekiem XVI.

            Daniel says:
            2015/02/22 at 16:59
            (…)
            W X wieku Pomorze było zamieszkałe przez Słowian zachodnich (do których należeli Pomorzanie, Wieleci, Łużyczanie, Polanie, Mazowszanie, Lędzianie, Ślężanie, Wiślanie, Morawianie, Czesi). Istniały wtedy cztery państwa słowiańskie: bułgarskie, ruskie, czeskie i polskie. Pomorze (wraz z dzisiejszym Łęgowem) było zdominowane przez Mieszka I, a w czasach wyprawy św. Wojciecha było w granicach państwa Bolesława Chrobrego (koronowanego w roku 1025 na króla Polski). Należało do Polski także w czasach Bolesława Krzywoustego. O Prusinach to prosze z Tadeuszem Mrozinskim porozmawiac.

            Daj mi dowod ze wpis w KSIEDZE HENRYKOWSKIEJ albo imie BOLESLAW CHROBRY jest w jezyku polskim a nie w innym jezyku slowianskim.

            !!! UWAGA!!! MANIPULACJA, BO TA KSIĘGA ZOSTAŁA ZAPISANA ŁACINĄ!!!

            Daniel says:
            2015/02/22 at 19:11
            Slowianie zachodni na terenie dzisiejszej Polski wspomniane w Geografie Bawarskim z r.845…..HAWELANIE,GOPLANIE, LEDZIANIE, PYRZYCZANIE, WOLINIANIE, PRUSOWIE, WEGRZY (…)

            Daniel says:
            2015/02/22 at 21:23
            Ich jezykiem byl jezyk slowianski recz wspolna , a nie jezyk polski.

            Daniel says:
            2015/02/25 at 19:55
            (…)
            Drogi kolego R.A. moze zaduzo emocji do tego wkladasz.
            No rzeczywiscie moglem troche inaczej napisac, naprz. ……
            ……
            Jezyk polski to mlody jezyk (500-600lat) , wyodrebnil sie (poprzez szlachte na niemieckim kosciele wychowana ) z jezyka praslowianskiego, pospolitego ,to jest wspolnego ludom (plemionom) , ktore zamieszkiwaly owczesne tereny.
            Przed tym okresem tak zwany jezyk staropolski ,to jezyk… serboluzyckoslowackoczeskorusinsko……itd…polski , czyli recz pospolita- jezyk wspolny.
            …..
            Kazania świętokrzyskie – polskie średniowieczne kazania, pochodzące P R A W D O P O D O B N I E z końca XIII lub z XIV wieku……..
            (…)
            Datowanie[edytuj | edytuj kod]
            N I E W I A D O M O D O K L A D N I E , kiedy powstały Kazania świętokrzyskie. Zdecydowana większość badaczy Z A K L A D A , że zachowany tekst pochodzi z połowy XIV wieku, ale jest jedynie odpisem znacznie starszego oryginału, którego powstanie datuje się na koniec XIII lub początek XIV wieku.
            (…)
            Ja sie nie zakladam , ale gdybym sie musial Z A L O Z Y C , to gdzies na polowe XV wieku.
            (…)

            Daniel says:
            2015/02/26 at 19:36
            Bez przesady R.A, , gdzie ja pisze o wplywach jezyka lacinskiego ,niemieckiego ,wegierskiego czy kreolskiego na j.polski?

            Myslalem , ze jak napisze ….
            Jezyk polski to mlody jezyk (500-600lat) , wyodrebnil sie (poprzez szlachte na niemieckim kosciele wychowana ) z jezyka praSLOWIANSKIEGO, pospolitego ,to jest WSPOLNEGO ludom (plemionom) , ktore zamieszkiwaly owczesne tereny.
            …. to zrozumiesz o co mi chodzi ,ale jak nie potrafisz to trudno. I nie martw sie z tego powodu.

             
          • Niezly z ciebie manipulatoR.A. ,wypisales tylko co ci pasowalo.
            Skoro nie rozrozniasz dzwiekow ,to nie mozesz wyczuc roznicy pomiedzy j.slowianskimi ,i wydaje ci sie,ze wszystko brzmi w j.polskim.
            Jeszcze dlugo ,sie bede z tej twojej manipulacji rechotac he…he…he.

             
          • Daniel says:
            2015/02/27 at 18:38
            Niezly z ciebie manipulatoR.A. ,wypisales tylko co ci pasowalo.
            (…)

            Wiem, że to wygląda jak wygląda, ale zacytowałem, tylko to co sam napisałeś… Niestety takie jest twego pisania mętne sedno…

            (…)
            Skoro nie rozrozniasz dzwiekow ,to nie mozesz wyczuc roznicy pomiedzy j.slowianskimi ,i wydaje ci sie,ze wszystko brzmi w j.polskim.
            (…)

            Ponownie nie wiem, na jakiej podstawie twierdzisz, to co twierdzisz powyżej. Proszę o jakieś dowody/cytaty z moich wypowiedzi, potwierdzające te naciągane tezy, tak żebym mógł się ew. odnieść do czegoś, a nie tylko do twoich mało wiarygodnych opinii, jak zwykle popartych niczym.

            (…)
            Jeszcze dlugo ,sie bede z tej twojej manipulacji rechotac he…he…he.
            (…)

            Śmiech to zdrowie, nie żałuj go sobie! Tyle tylko, że to nie jest argument… :-(

             
          • Tak na koniec, bo jakoś czuję że to już koniec tej naszej przeuroczej dyskusji, zobacz co to znaczy “młody język”. Mam nadzieję, że poczujesz się teraz jeszcze weselej, bo nie wszyscy o tym wiedzą, a będzie tu mowa o końcu tzw. 19w… :-)

            http://www.iwrit.pl/nowohebrajski.php

            Jak wskrzeszono język hebrajski

            Wczesne wyjście z użytku hebrajskiego, jako języka potocznego, spowodowało, że społeczność żydowska była dwujęzyczna niemal przez cały okres swej historii. Na co dzień posługiwano się jakimś innym językiem, hebrajskiemu pozostawiając sferę religijną (modlitwy, nabożeństwa, traktaty religijne i naukowe), a także akty prawne i częściowo – literaturę piękną.

            Odrodzenie języka hebrajskiego było jednym z założeń żydowskiego Oświecenia (hebr. השכלה [haskala]) pod koniec XVIII wieku. Postulowano wtedy oczyszczenie hebrajskiego z obcych (np. aramejskich czy greckich) naleciałości i powrót do korzeni – przede wszystkim do języka Biblii i średniowiecznej poezji religijnej (tzw. פיוט [pijut]). Stworzono wtedy wiele nowych słów, nieobecnych wcześniej w języku świętym, a potrzebnych do użytku codziennego.

            Co ciekawe, wiele z tych konstrukcji było bezpośrednimi kalkami z języków europejskich (np. עיתון [iton] = gazeta, od עת [et] = czas, tak jak niemieckie Zeitung).

            Mimo wysiłków myślicieli Haskali – tzw. maskilów (hebr. משכילים [maskilim]) – nie udało się jednak wtedy wskrzesić hebrajskiego jako języka mówionego. Opór ogółu społeczności żydowskiej był na tyle silny, że – w celu dotarcia do szerokiego grona odbiorców – swe oświeceniowe pisma maskilowie zmuszeni byli redagować w jidysz, lub po niemiecku. Zatem, wbrew intencjom maskilów, przyczyniło się to do rozwoju jidysz jako języka literackiego i nie zachwiało pozycją pogardzanego przez nich „żargonu” (pogardliwe określenie jidysz), jako języka mowy codziennej.

            Wskrzeszenie hebrajskiego było, obok utworzenia państwa żydowskiego, jednym z celów ruchu syjonistycznego, założonego w 1897 roku przez Teodora Herzla. Przygotowujący się do emigracji Żydzi, starali posługiwać się nim zarówno w mowie, jak i w piśmie.

            Za ojca języka nowohebrajskiego uważany jest Eliezer Ben Jehuda (1858-1922), który jako pierwszy zaczął używać hebrajskiego jako języka codziennego. Swoim dzieciom i rodzinie zabraniał nawet rozmów w języku innym niż hebrajski. Wynalazł wiele nowych słów – częściowo były to neologizmy na bazie biblijnego hebrajskiego, częściowo zapożyczenia z języków pokrewnych (np. z aramejskiego lub arabskiego) i starał się je rozpowszechniać na ulicy i w prasie.

            Większość jego propozycji weszła na stałe do języka potocznego. Dziełem jego życia jest, aktualny do dziś, 17-tomowy słownik hebrajski, podający – oprócz znaczeń – także synonimy słów. Pracy nad nim nie ukończył, była jednak ona kontynuowana po jego śmierci i zakończona w 1959 r.

            Ben Jehuda był również założycielem Komitetu Języka Hebrajskiego (ועד הלשון [wa’ad ha-laszon], 1890) – instytucji zajmującej się ustalaniem norm językowych, dostosowywaniem słownictwa do potrzeb zmieniającej się rzeczywistości, jak również opracowywaniem hebrajskich synonimów dla funkcjonujących już w języku zapożyczeń, np. המחאה [hamcha’a] – dla funkcjonującego już wcześniej w hebrajskim צ’ק [czek].
            W 1953 r. Komitet został zastąpiony przez istniejącą do dziś Akademię Języka Hebrajskiego (האקדמיה ללשון העברית [ha-akademja le-laszon ha-iwrit]).

            Marzenie Ben Jehudy spełniło się jeszcze za jego życia. W 1922 r. hebrajski staje się jednym z trzech oficjalnych języków urzędowych brytyjskiego mandatu w Palestynie, a po powstaniu państwa Izrael (1948) językiem państwowym.

             
          • Tu jeszcze weselej, bo jak się doczytasz, to okaże się, że ten młody język był już wcześniej wielokrotnie dziwnie zmieniany i odtwarzany… Zobacz jak dziwnie mało wiemy, o jego “zamierzchłych” początkach… Z tego co wiem, jest to najmłodszy język na świecie, bo nawet j. czeski został odtworzony trochę wcześniej… Czeski film no nie? :-)

            http://www.iwrit.pl/historia.php

            Nazwa języka hebrajskiego – עברית [iwrit] – wywodzi się od słowa עברי [iwri] , tzn. “Hebrajczyk”. Ono z kolei pochodzi najprawdopodobniej od czasownika לעבור [la’awor] – “przechodzić, przejść”. W tym wypadku עברי mogłoby odnosić się do “tego, który przeszedł rzekę” (Eufrat lub Jordan), a więc do kogoś, kto – jak biblijny Praojciec Abraham – przybył do ziemi Kanaan ze Wschodu.

            Język hebrajski należy do wielkiej rodziny języków chamito-semickich, do podrodziny semickiej, a w jej ramach do grupy północno-zachodniosemickiej i do podgrupy kananejskiej.

            Dzieje języka hebrajskiego można podzielić na kilka okresów:

            1. Hebrajski przedbiblijny

            Terminem tym określa sie język mówiony, używany do XII wieku p.n.e. Zachowało się bardzo niewiele jego śladów na piśmie – najważniejsze (listy z Tel Amarna) pochodzą z XIV w. p.n.e. Język ten wykazywał pewne cechy prasemickie, które nie występują już później w hebrajskim biblijnym. Najważniejszą z nich była odmiana rzeczowników przez przypadki.

            2. Hebrajski starożytny (biblijny)

            Mianem tym określa się język literacki, w którym napisana została Biblia Hebrajska. Umowne granice czasowe hebrajskiego biblijnego obejmują okres od od 1200 do 200 r. p.n.e. (choć jako język pisany pozostawał w użyciu jeszcze ponad dwa stulecia dłużej – do zburzenia Drugiej Świątyni w 70 r. n.e.). Do czasu niewoli babilońskiej (586 r. p.n.e.) hebrajski wykazywał stosunkowo dużą odporność na zapożyczenia z innych języków. Potem jednak stał się podatny na wpływy aramejskiego i perskiego. Nie wiemy zbyt wiele o mówionych, dialektowych odmianach hebrajskiego, współistniejących z hebrajskim biblijnym. Bez wątpienia po powrocie niewoli babilońskiej ich pozycja stale słabła na rzecz języka aramejskiego. Uważa się, że od V w. p.n.e. stopniowo ewoluowały one w kierunku hebrajskiego misznaickiego. Hebrajski używany w mowie po roku 200 p.n.e. to już wyłącznie hebrajski misznaicki.

            3. Hebrajski misznaicki (rabiniczny)

            Hebrajski misznaicki prawdopodobnie nie wywodził się wprost z hebrajskiego biblijnego, ale raczej z jakiegoś wcześniejszego dialektu. Przyjmuje się, że już od IV w. p.n.e. (a co najmniej od 200 r. p.n.e.) aż do połowy II w. n.e. (umownie do 135 r. n.e.) był to język mówiony Żydów mieszkających w Palestynie, równolegle z aramejskim.

            W I w. n.e. (ok. 70 r. n.e.) hebrajski misznaicki stał się językiem literackim. Zaczął też wtedy dość szybko wychodzić z użycia w mowie, ustępując w końcu ostatecznie aramejskiemu i greckiemu.

            Okres hebrajskiego misznaickiego (jako języka literackiego) możemy podzielić na dwa podokresy: tannaicki (do ukończenia Miszny ok. 200 r. n.e.) i następujący po nim – amoraicki (do ukończenia Talmudu Babilońskiego w VI w. n.e.).

            Hebrajski misznaicki cechuje się rozbudowana składnią, ułatwiającą precyzyjne wyrażanie myśli. Sprecyzowano też i ułatwiono zasady posługiwania się czasami. Wiele słów zapożyczano z aramejskiego, greckiego, perskiego i łaciny.

            4. Hebrajski średniowieczny (ok. 500 – 1880 r. n.e.)
            Jest to przede wszystkim język liturgiczny. Powstawała w nim także poezja, dzieła naukowe i filozoficzne (także ich liczne przekłady z arabskiego). Hebrajski średniowieczny jest bardzo zróżnicowany. W różnych proporcjach – zależnie od epoki, gatunku i autora – łączy w sobie elementy języka biblijnego i misznaickiego.

            5. Okres nowoczesny (od 1881 r.)
            Za datę przełomową, choć oczywiście tylko umowną, przyjmuje się rok, w którym Eliezer Ben Jehuda przyjechał do Palestyny i tam zaczął swoje wielkie dzieło.

            Był to okres odrodzenia kultury narodowej oraz myśli politycznej wśród Żydów. Na tej fali pojawił się Eliezer, najwybitniejszy przedstawiciel odrodzenia języka hebrajskiego. Ale potrzeba restauracji języka pojawiła się przede wszystkim wśród rozproszonych po całym globie mas żydowskich. Silne akcenty narodowościowe w Europie w XIX wieku wpłynęły również na społeczność semicką, która potrzebowała tak silnego spoiwa, jakim jest język.

            Tak więc język hebrajski został wskrzeszony. Słownictwo oparto w dużej mierze na języku biblijnym, zaś składnię zaczerpnięto z języka misznaickiego. Wymowę (zwłaszcza samogłosek) oparto na języku Żydów sefardyjskich. Do języka wprowadzono mnóstwo nowych słów, aby przystosować go do współczesnego świata (sam Eliezer Ben Jehuda wymyślił ich 4000).

            ………………………………………………………………………………………..
            Grubo no nie? :-)

             
          • Do R.A.
            DAY UT LA POBRUSA A TY POZIWAI
            j. gor.luzycki….brusyć, IV., brušeć*, V., brušować*, VI. = wótřić \ schleifen (mit Wetzsteinen)
            j.czes.-broušení , j.slow.-brúsenie, j.chorw.-brušenje
            j.pol.-szlifowanie , j.ros.-шлифование ,j.ukr.-Шліфувáння
            j.bialorus.-Шліфаванне , j.niem.-schleifen

            j.g.luzycki-dźiwać, V., dźiwaj, dźiwajće, ecce, Megiser \ schauen, hinsehen, (d. h.) Rücksicht nehmen; na to njemóžu dźiwać \ darauf kann ich nicht Rücksicht nehmen; njedźiwajće! \ entschuldigen Sie!, mit Gunst!; resp. bjez dźiwa \ ganz wohl; so dźiwać \ sich wundern, verwundern (nĕkomu a na nĕčim, Mat. 7, 28., mit dem Genitiv Luk. 2, 18.)
            j.czes.-podívat
            j.pol.-ogladac,patrzec

            DO R.A.

            BOLESLAW CHROBRY

            j.ros.-большой…….ogromny……ogromnej slawy

            j.g.luzycki.-chrobł|y, ~a, ~e \ odvážný, statečný, smělý, arch. chrabrý, srdnatý, zmužilý; smělý, opovážlivý, troufalý
            j.chorw.- hrabrost
            j.serb.- храброст

            No mamy tam jedno zdanie przeliterowane , chociaz i tak nie dokonca prawdziwe ,bo chyba nie bylo w tym czasie Ł , może tam ani nie było RZ, no to popatrzmy.
            …..
            Zawierne niczs jinego kromie człowieka grzesznego.
            ….
            Popatrzmy jak w języku czeskim by dzisiaj brzmialo:
            ….vpravdě nic jiného kromě člověka hříšného.

            Po slowacku…
            ….veru nič iného okrem človeka hriešneho.

            A po polsku:
            ….zaprawde nic innego oprocz czlowieka grzesznego.

            Křesćan Bohuwĕr Pful, Łužiski Serbski Słownik, Budyšin 1866 …..

            …..zawĕrnje \ wahrlich; zawĕrnje, zawĕrnje! \ wahrlich, wahrlich! ……zaprawdę, zaprawdę!

            Dopisek do R.A.

            Jest takie imie IGOR , w Szwecji i Danii to INGWAR na Ukrainie IHOR a gdzie indziej IGHOR , ale caly czas to o tego samego InGhORKA chodzi.
            I tak samo GOCI gdzie indziej HOCI, HOTI, GETI ,GECI,GHETI ,GHETAE , GITHAE ,GOTALE , GOTALI , GUTALI, a kto wie , moze i LAHECI albo LAHICI ,itd. …
            No i tak ta nauka wyglada , kiedy ci naukoFcy badaja dzieje Slowian , i tworza rozne hiSTORY ,i nie pisza jak to wygladlo,ale jak by chcieli zeby wygladalo, a pozniej sie okazuje , ze oni nawet nie odrozniaja dzwiekow Dz , Dź , H od CH ,albo i innych.
            I jest jeszcze jedna rzecz , ktora ich cham uje, a jest to ich wlasne LA , ktore nie moga przekroczyc, albo moze i nie chca.

             
          • Daniel says:
            2015/02/27 at 20:13
            (…)
            DAY UT LA POBRUSA A TY POZIWAI
            (…)

            Mulisz nerę i walisz babole, bo:
            http://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99ga_henrykowska
            (…)
            W transliteracji zdanie to brzmi: Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai, w wyniku transkrypcji można je zapisać jako: Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj[8], co współcześnie oznacza: Daj, niech ja pomielę na żarnach, a ty odpoczywaj[5].

            Zostało ono wypowiedziane przez osiadłego na Dolnym Śląsku czeskiego rycerza Boguchwała do jego miejscowej żony, gdy ta mełła ziarno na ręcznych żarnach. Znajduje się ono w opisie pochodzenia należącej do dóbr klasztornych pobliskiej wsi Brukalice[2]. Jako że mielenie ziarna było wtedy uważane za pracę niegodną mężczyzny, Czech ten został nazwany przez sąsiadów Brukałą (zbrukany), a przezwisko to dało także miano całej osadzie.

            Zdanie to zostało określone przez kronikarza jako polskie, zawiera jednak w sobie charakterystyczne cechy zarówno współczesnego języka polskiego[potrzebne źródło], języka czeskiego i dialektu śląskiego[9] – „day” (polska końcówka „-aj”, w czeskim i śląskim „-ej”), „ut” (czeskie „ať”, po śląsku „dyć”, po polsku „niech”, w dawnej polszczyźnie „ać”[10] tzn. „niech”, „oby”[11], „pobrusa” (śląska końcówka „-a”, w współczesnym polskim „-ę”, w czeskim „-ím”).

            Do dnia dzisiejszego w śląskim funkcjonuje słowo brusić, mające takie samo znaczenie jak polski czasownik ostrzyć[9]. Słowo to w zależności od dialektu śląskiego przyjmuje brzmienie „pobrusza” lub „pobrusa” (mazurzenie w części gwar śląskich).

            Jednak przypisanie końcówki „-a” w pobrusza wyłącznie gwarom śląskim jest nadużyciem. Ma ją także język kaszubski, gwary mazurskie, warmińskie, kujawskie, chełmińskie, krajeńskie, mazowieckie północne i „wyspowo” mazowieckie środkowe i południowe, część wielkopolskich i inne. Jest to cecha charakterystyczna gwar polskich, niewyróżniająca śląskiej.

            Należy jednak zauważyć, że i w dawnej polszczyźnie występowało słowo brusić. Słowo to wprawdzie wyszło z użycia w literackiej polszczyźnie, jednak pozostawiło ślady swego istnienia oraz funkcjonowania w systemie językowym. Od niego pochodzą współczesny wyraz obrus i dawne pobruszyć oraz brus czy brusek, które np. w dawnym kowalstwie oznaczały osełkę, samo zaś brusić oznaczało ocierać, wycierać’ – tu w znaczeniu ostrzyć[12]. Z kolei wyraz obrus jest powiązany z brusić w ten sposób, iż dawniej o obrusy wycierano ręce w warsztatach i gospodarstwach. Od wyrazu brus – osełka pochodzą zaś liczne nazwy miejscowe oraz osobowe. Do dziś słowo brusić używane jest m.in. w gwarze sądeckiej.
            (…)

            No i co tu robią te wszystkie POLSKIE GWARY?!!

            Teraz babole:

            j.czes.-broušení, to harówka po czesku

            j.slow.-brúsenie, j.chorw.-brušenje, j.ros.-шлифование ,j.ukr.-Шліфувáння, j.bialorus.-Шліфаванне , j.niem.-schleifen, to szlifowanie…
            Czy sądzisz że wtedy szlifowano, czy mielono? Nie znasz polskich słów i musisz używać niemieckich? A co z łacińskimi?
            (…)
            j.czes.-podívat, j.pol.-ogladac,patrzec, ok tyle że słowo “pozivat” w j. czeskim oznacza cieszyć się…

            Czyli co w sumie udowodniłeś, że to niby po czesku, bo znów jakoś mgliście to wygląda? I co ma to jakiś związek z “relatywnie młodym j. polskim wykształconym przez piszącą po łacinie szlachtę, co to ją niemiecki kościół wychował?

            A tak swoją drogą, czy w tym “niemieckim kościele”, to po niemiecku były odprawiane msze, czy jednak po łacinie? Jak to wpłynęło na zniekształcenie tego zdania? Mam na myśli ułomny zapis (także łaciński)… Umiesz dać jakiś dowód, na to – pije do twojego pierwszego “oryginalnego” stwierdzenia z 2015/02/05 at 12:08?

             
          • Do kolegi R.A.

            (…)
            DAY UT LA POBRUSA A TY POZIWAI
            (…)
            Rzeczywiscie jest poZiwai , tylko czemu by to niemieckim C bylo zapisane?
            Ale napewno jest to zdanie w tym sensie (…daj ja juz pomiele , a ty spocznij,odpocznij,odetchnij…) wypowiedziane i zapisane.
            Sugerowalem DZ bo.. DZIEN -j.czeski Den – j.d.luzycki Źeń -j.g.luz. Dźeń

            No i znow ta WIKI (pismo swiete):
            (…)
            Zdanie to zostało określone przez kronikarza jako polskie, zawiera jednak w sobie charakterystyczne cechy zarówno współczesnego języka polskiego[P O T RZ E B N E źródło], języka czeskiego i dialektu śląskiego[9] – „day” (polska końcówka „-aj”, w czeskim i śląskim „-ej”), „ut” (czeskie „ať”, po śląsku „dyć”, po polsku „niech”, w dawnej polszczyźnie „ać”[10] tzn. „niech”, „oby”[11], „pobrusa” (śląska końcówka „-a”, w współczesnym polskim „-ę”, w czeskim „-ím”).
            (…)
            DAY- DAJ….j.polski ,serbskoluzycki,slowacki,bialoruski, slowinski,ukrainski,rosyjski,serbski,chorwacki,macedonski,bosniacki,bulgarski,po jednej stronie Olzy daj , a po drugiej dej

            UT – to raczej slaskie- uż ,czeskie -už, polskie – już
            albo …OD teraz , …OT,teraz JA…, … czeski OD ted

            dyć -to -przeciez ( Dyc mowiym prowde. – Przeciez mowie prawde.)
            (…)
            Teraz babole:
            j.czes.-broušení, to harówka po czesku
            (…)
            Gdzie ty to wziales? Chyba ze o taka harowke ci chodzi :
            Soused ti brousi ženu. – Sasiad ci …… zone. ….(..stale šuka i odnalezc nie moze he…he)
            Ale harowka to chyba w haremie he…he.

            papier scierny – j.czeski ..brusny papir

            Wiec jeszcze raz …BRUSYC :
            j,serboluzycki – brusyć, IV., brušeć*, V., brušować, j.czeski – broušení ,j.slowacki- brúsenie, j.slowinski – brušenje , j.chorw.-brušenje ,j.serbski -брушење

            (…)
            Czy sądzisz że wtedy szlifowano, czy mielono?
            (…)
            j.macedonski – мелење ….. szlifowanie

            (…)
            Należy jednak zauważyć, że i w dawnej polszczyźnie występowało słowo brusić. Słowo to wprawdzie wyszło z użycia w literackiej polszczyźnie…..
            (…)
            Kto i dlaczego usunal slowianskie slowo brusic , i zastapil go niemieckim szlifowac? Czy to nie ci sami co go i Rosjanom i innym Slowianom wprowadzili?
            A teraz WIKI PEREŁKI :
            ….[12]. Z kolei wyraz OBRUS jest powiązany z brusić w ten sposób, iż DAWNIEJ O OBRUSY WYCIERANO RECE W WARSZTATACH I GOSPODARSTWACH, …
            To w Polsce w warsztatach wycierano rece do serwetow , ktore mamy i babcie po nocach wyszywaly?
            Ty nie widzisz ,ze sie wysmiewaja z Polakuf ?
            Ten A. Brückner to nie byl przypadkowo taki wasserPOLAK?
            Przeciez to masakra umyslu ludzkiego!
            Bruszeniem , szlifowaniem, ostrzeniem ,mieleniem obrabiamy ,przerabiamy material.
            OBRUS – SERWET to obrobiona , opracowana tkanina – obrębiona !
            obrębić — obrębiać «zagiąć i przyszyć brzeg
            tkaniny lub obszyć go nićmi, zabezpieczając materiał przed strzępieniem» …

            (…)
            j.czes.-podívat, j.pol.-ogladac,patrzec, ok tyle że słowo “pozivat” w j. czeskim oznacza cieszyć się…
            (…)

            BRAWO !!!! GRATULACJE!!! Trafiles w dziesiatke! (ale ja slepy bylem)

            j.slowacki – požívať, -a, -ajú nedok.
            2. (čo) mať z niečoho prospech, potešenie, užívať niečo: p. výhody, p. slobodu;
            p. ovocie práce (Vaj.);…..OWOCE PRACY
            práv. p. právo, p. dôchodok;
            práv. zastar. p. majetok užívať, p. rentu, p. árendu;
            Požívali sme rozkoše fox-trotu (Hruš.) prežívali. Idú si len tak a požívajú úsmevy jesenného večera. (Ráz.)
            3. (čo, zastar. i čoho) mať niečiu úctu, dôveru ap., tešiť sa u niekoho niečomu: p. (všeobecnú) úctu, dôveru, priazeň;
            p. cti (Vaj.);
            dok. k 1, 2 požiť2

            j.czeski – požívat , užívat si , vychutnávat …. cieszyc sie z…, korzystac z…(wolnego czasu,wygod, uslug,….)

            j.gornoluzycki – požiwać ….genießen…. vychutnávat….miec pocieche (z widoku, wolnego czasu,..)

            Nie mam watpliwosci , ze dawniej brusyli kosy co najmniej od Macedonii po Berlin , a i na terenie calej dzisiejszej Polski tez.

            (…)
            No i co tu robią te wszystkie POLSKIE GWARY?!!
            (…)
            No i co tu robia te wszystkie SLOWIANSKIE GWARY?

            Czy mogly te gwary powstac od jezyka polskiego?

            Zanim cos napiszesz ,to przeczytaj dokladnie i pomysl.

             
          • R.A. says:
            2015/02/27 at 23:51
            (…)
            Czyli co w sumie udowodniłeś, że to niby po czesku, bo znów jakoś mgliście to wygląda? I co ma to jakiś związek z “relatywnie młodym j. polskim wykształconym przez piszącą po łacinie szlachtę, co to ją niemiecki kościół wychował?

            A tak swoją drogą, czy w tym “niemieckim kościele”, to po niemiecku były odprawiane msze, czy jednak po łacinie? Jak to wpłynęło na zniekształcenie tego zdania? Mam na myśli ułomny zapis (także łaciński)… Umiesz dać jakiś dowód, na to – pije do twojego pierwszego “oryginalnego” stwierdzenia z 2015/02/05 at 12:08?
            (…)

            Czyli co, wygląda na to, że udowodniłeś, że j. polski powstał z j. słowiańskiego?!! No brawo!!!

            Skoro już to udowodniłeś to, to czy teraz może w końcu napiszesz, jak to się stało, biorąc pod uwagę powyższe cytaty? No ile można cię prosić, żebyś w końcu wyjaśnił, jak ten j. polski powstał dokładnie, bo z czego no to już wiemy…

             
          • Żaden naród nie zmienia sobie języka, więc Węgrzy nie zmienili sobie języka. Litości… Polska język trudna język…

             
          • bemek says:
            2015/05/07 at 17:30

            Żaden naród nie zmienia sobie języka, więc Węgrzy nie zmienili sobie języka. Litości… Polska język trudna język…

            I znów gadał dziad do obrazu… Chcesz litości? To pomóż sam sobie i spróbuj wbić sobie kołek w ten swój skurczony mózg! Próbuj kilka razy, może trafisz za którymś tam razem… Spróbuj może sobie najpierw wzrok wyregulować za pomocą ołówka… albo wkrętaka…

            R.A. says:
            2015/02/26 at 15:08

            bemek says:
            2015/02/26 at 14:10
            Mądry to na pewno nie jestem, ale inteligencji mi nie brak. Więc odpowiedz mi zrechotany, jak Węgrzy mogli zmienić sobie język. Tak bez linków.

            Jedno przeczy drugiemu, ale nich tam… Skoro rzekomo jest jak twierdzisz, to może zwyczajnie przeczytaj sobie w końcu to, co już zamieściłem powyżej… Wygląda na to, że nie tylko myślenie ale i czytanie sprawia ci nieznośny ból…

            R.A. says:
            2015/02/25 at 22:57
            https://bialczynski.wordpress.com/?s=j%C4%99zyki+na+uhorzu

            …a po przeczytaniu, jeśli nadal nic nie zozumiesz, to zawsze możesz zapytać autora tych słów o ich wyjaśnienie, a jeśli jednak i tego ci nie stanie, to ja tak “inteligentnemu” osobnikowi jak ty, nie mam już nic więcej do powiedzenia, bo i tak dostałeś więcej niż na to zasługujesz i umiesz strawić, a ja strzępić sobie języka na darmo nie lubię.

            Jesteś niezmiennie niezmienny w tej co uskuteczniasz i także i tu jest to dobrze widoczne. Ludzie głupi nie są i widzą i rozumieją te twoje próby dosrywania mi, jak i to jak ci to nie od dziś dołem “wychodzi”. Jak ci mało bluzgania i wkurwiania się, no cóż do gajowego drogę znasz… na mnie jak widać nie pożywisz się…

             
      • Masz pewnie rację o tyle, że moja babcia mówiła łorka, ale angielskiego nie znała. Więc łorka jedynie tłumaczy angielski zapis, ale zapis ten nie jest źródłem wymowy, bo moja babcia angielskiego nie znała. Hej.

         
        • I dla zaskoczenia wnusiów bankowców i fabrykantów moja babcia pochodziła z Mazowsza :-) Daniel ma racje, bo na wsi mówiło się łowca, łorka itp, a wciąż mówi się np. łowić.. W sieć?
          A wszystko to w centralnej Polsce :-)

           
          • A czy gdzieś, może być na Mazowszu, mówią “owić”, na “łowić”? Może w Owiczu?

            A źródeł na poparcie prawd wyssanych, skąd wyssanych jak wyżej, jak nie ma, tak niema… i założę się o 100zł, że ich na nasze “ocese by O.” nigdy ne zobaczime, pane Hawranek/bemek… :-( (W sumie to powinno być :-) )

             
          • Nie zprowokowany, na mazowieckiej wsi mówią łorka, a nie orka. Mówią łorać a nie orać. Ale jak ktoś ziemi nie powąchał, będzie bredzić.
            Uderz w stół, a nożyce się odezwą R.A.binie.

             
          • Tak na przyszłość kto zaś “R.A.”, znany wcześniej jako “Rechot Aku”, a jeszcze wcześniej jako “Zprowokowany”. I czemu atakują Pana Białczyńskiego.

            “bialczynski said, on 25 Październik 2013 at 11:07
            Oczywiście komentarze Zprowokowanego kwalifikowane automatycznie jako spam pod artykułami “Anatomia Upadku” i “Prognoza dla Polski”, “Chamstwo i mowa nienawiści” oraz “O byku który płakał” i pod “Grabarką” to nie jest spam przypadkowo zakwalifikowany lecz celowo. Tak się składa że “przypadkowo” do spamu wpadł artykuł o dwulicowości Islamu i roku więzienia dla muftiego za gwałt i zabicie własnej 5 letniej córki, oraz artykuł o podglądach i inwigilacjach CIA, a także o polskim grafenie i o walącej się na każdym kroku Wyspie Wiecznej Szczęśliwości zwanej Tuskolandią.

            W dwa dni 6 spamów z jednego adresu i to selektywnie, pod ważnymi artykułami, wypowiedzi nieobojętne. CIA, albo Tuskolandia, albo ręka w rękę jedna ubecja Amerykańska z drugą ubecją Tuskolandzką, jedni z drugimi, jak w sprawie Polskich Więzień CIA – inwigilują codziennie Internet i zaczynają się “zabawiać” po chamsku z demokracją. Nie długo zaczną za nas pisać artykuły.ięzień CIA – inwigilują codziennie Internet i zaczynają się “zabawiać” po chamsku z demokracją. Nie długo zaczną za nas pisać artykuły.”

             
          • To samo co powyżej zaczynają odwalać na tutejszym blogu. Zwykła kalka, ubrana w piękne szatki. Przypisywanie sobie zasług innych, celem skanalizowania umysłów. Taki słowiański korwinizm.

             
          • Łomatko i córko! Z nagła padłam razona bez tchu i cucia w nogach!

            Do bicia piany to wy się hopy oba dobrze dobraliśta się, dobrze że hej! Klękajcie narody i bijcie pokłony! Mocniśta w gymbach, ale źródeł na poparcie prawd wyssanych, skąd wyssanych jak wyżej, jak nie ma, tak niema… Weśta se kogo jeszcze może do pomocy, bo nawet we dwóch i tak jakoś ciężkawato i mozolnie to wam idzie… zamiast coś krótko z sensem napisać, to pokrętnie kombinujeta, jak dwa sterane konie ciągnące ciężki wóz z węglem pod górę… Może w trójkę lub w czwórkę, wspólnymi siłami coś rozsądnego dacie radę spłodzić… chociaż jeden jedyny łosamotniony odnośnik… (Marzenie…)

            A gdzie tam… Wy nawet już nie wiecie o czym próbujeta ze mną “dyskutować”… Dlatego znów wam obu przypominam: 2015/02/05 at 12:40 i tu 2015/02/06 at 11:51. To jest powtórzone to samo, bo nawet 2 razy to dla was za mało…

             
          • Źródłem są wspaniali rolnicy ze słowiańskich wsi. Zmień lakierki na gumofilce, to może coś zrozumiesz więcej. Inna sprawa, że nie zrozumiesz.

             
          • bemek says:
            2015/02/07 at 18:28
            Tak na przyszłość kto zaś „R.A.”, znany wcześniej jako „Rechot Aku”, a jeszcze wcześniej jako „Zprowokowany”. I czemu atakują Pana Białczyńskiego.
            (…)

            Ooo! Hahaha… hihihi… hehehe… ROTFL!
            Niektórym jak widać dobrze wryłem się w pamięć! :-) Dzięki za darmowa reklamę i przypomnienie o mnie ludzkości! Szkoda, że i tym razem nie ma odnośnika do tego artykułu, żeby ludzkość sobie mogła sama poczytać i wyciągnąć wnioski… ale po co, bo jeszcze by się wydało, o co tam z tym chodziło! Mucias gracias o “obrońco uciśnionych”. Ty nawet nie rozumiesz tego, co sam cytujesz! :-) Hehehe… ale mam tu godnych przeciwników, no zaniemogłem! ;-)

             
          • kurde… aleś mi tym łowieniem w głowie namieszał… zawsze myślałem, że polowanie jest od pola… ale przecież chodzi się na łowy… i żadnego pola tam nie ma… i teraz to żem zgłupiał… ktoś ma na to jakiś sensowny pomysł? bo łowić, łów i po-lować to chyba to samo, co nie?

             
          • Ph
            Wychodzi na to , że jest od owijania, np. w sieć lub w pęta. Nawet nie zabijając, to rumaka złowisz – a nie zowisz- choć może też np. Heniek? ;-)

             
          • To do mnie? Spam to 1/3 wszysktich komentarzy, ale chyba wszystko odfiltrowuje… czy nie?

             
          • Dałem ci plusa za ten wpis, bo sobie na to zasłużyłeś :-) LOL :-)
            bemek says: 2015/02/07 at 18:28

             
          • @ phoenix

            Jadę poŁowić ryby, poŁowić np. kuropatwy. Niekoniecznie na polu :)
            W pierwszej chwili zachwyciła mnie ta witryna.

            Minęło kilka chwil…

             
        • Do BEMek
          ……..
          Branka:
          1. musiała być dziewicą – telegonia
          2. nie uciekła do lasu
          3. nie popełniła samobójstwa
          4. zaszła mimo gwałtu
          5. i nie usunęła ciąży (skoro trepanacje były możliwe?)
          Robi się pewnie kilka promil szans na wrzucenie genu poprzez kilkuletni podbój.
          ……..
          Tak, tylko czy przykladowo obywatele dziszejszej Grecji wygladaja tak samo jak przed 400 letnia okupacja osmanska?
          I bylo jeszcze cos takiego jako …prawo pierwszej nocy…. gdzie telegonia grala istotna role.

           
          • Daniel

            Ja pewne rzeczy biorę nie na rozum, ale na instynkt, lub co mi pod skórą leży. Czasem rozum dyktuje co innego, ale nie ufam, czy słusznie… Oczy też często kłamią…
            Zdobywanie Grecji trwało setki lat. Biorę też pod uwagę wyjątek. Grecy zdaje się wciąż mają kilkanaście % R1a. Po setkach lat ostrej osmanizacji nie brzmi to źle.

            Z tym prawem pierwszej nocy bym się tak nie rozpędzał. Ogłupienie Lechitów było na przestrzeni 1000 lat w miarę skuteczne, ale nie wyobrażał bym sobie, że odbyło się to bez cichych sądów nad uzurpatorami. Ileż musiało być buntów, o których brak wzmianek? Być może rabacja była tego skutkiem, ale to dopiero XIXw.

             
          • Nieznam sie na genetyce , historia mnie dopiero niedawno wciagnela a ani obczytany nie jestem. Historie pisze (falszuje, narzuca) okupant, a to jest wiecej niz 1000 lat , i do dzisiaj ma wplywy i kontrole nad tym wszystkim. Trzeba sobie uswiadomic, ze kosciol wywodzi sie z szlachty, szlachta i kosciol to jedno i to samo. Szlachta nigdy nie byla, nie jest i nie bedzie przyjazna dla ludu, jak bedzie musiec to zawsze ten lud sprzeda (zdradzi) , zeby nie stracic swojej posady. Czy przypadkiem Hunowie, Awarowie i ta Zlota Orda to nie R1a, a co Chazarzy. Jak ta szlachta dorobila sie majatku?
            Szlachta wywodzi sie z zlodzieji i bandytow , i dla tego jest tak zdegenerowana ,ze spowodu skapstwa zawierali malzenstwa pomiedzy rodzenstwem , i to niedotyczy tylko szlachty. Nie jest nic szlachetnego w szlachcie , a juz wogole nie krew.

             
          • coś w tym jest Waszmość… ale jam ze szlachty właśnie… herbu Ostoja :)

            to żeś mię podsumował :)

             
          • Z tym badaniem genetyki też do końca nie rozumiem. Np. w jaki sposób dobiera się materiał do badań. Jeżeli losowo w prosektorium, to można założyć wysokie prawdopodobieństwo poprawności danych. Jeżeli wśród ochotników to czy mamy pewność, że potomkowie np. Chazarów podejmą się aktywności w temacie celem uwiarygodnienia wyników lub ich zafałszowania? Temat dla mnie nie jest jeszcze w miarę spójny i nie jestem pewien, czy nie jest wykorzystywany do np. poróżnienia Słowian. Wyniki z Rosji wyglądają na zawyżone. Z Serbii, czy Chorwacji z kolei zaniżone. Tego nie wiem, ale tak czuję – “podskórnie” :-)

             
          • Tego chyba nie wie nikt :). Ale jest o baaardzo ciekawe spostrzeżenie.

             
          • Daniel. Znasz Reja rozprawę o panie, wójcie i plebanie? To jedna klika, która wykorzystuje wartości dla własnych celów. Temat aktualny, który można dostrzec w działaniu obecnych polskich “elit” w postaci rządu, kleru, czy związków zawodowych.
            Każdy z tych pasożytów wykorzystuje szczytne cele dla swoich tanich potrzeb. Być może szlachta miała kiedyś szczytne cele i dawała od siebie więcej, niż zdołała zebrać. Trudno nam to dziś ocenić. Należy odbudować podstawowe wartości jak rodzina, i na jej podstawie dążyć do wskrzeszenia słowiańskich wartości.

             
          • Generalnie zawsze złodzieje kościelni i świeccy współpracowali razem. Raz a jakiś czas się pożarli o wpływy, ale każdy z nich na dłuższą metę wiedział, że bez drugiego nie da rady. Co z tego, że król miał armię… ale ta przecież mogła się zbuntować. Przecież jakby się chciał pozbyć kleru to by wyrżnął ich w kilka dni, ale tego nie robił, dlaczego? Otóż kler miał zawsze asa w rękawie. Niewolnictwo umysłu… przecież jak król powie, że pochodzi od boga, to się będą pukać po głowach… bo zawsze ktoś tam pamięta jego narodziny czy dzieciństwo i mógł próbować podważać… ale jak każdemu ksiądz od dziecka opowiadał, że władza świecka nadana jest przez boga, a król też oddaje hołdy księżom to znaczy że oni chyba wiedzą co mówią… i tak to tym chłopstwem się zawsze manipulowało… i tak zostało do dziś…

             
          • Do Bemek

            Masz calkowita racje, z tym ,ze to niedotyczy tylko polskich elit-szlachty. To jest wlasnie system patriaarchalny, to jest JA..PAN – TY..niewolnik.
            Napisales , ze trzeba odbudowac podstawowe wartosci jak rodzina , no i to jest wlasnie system pierwotny slowianski MATRIARCHALNY , to jest system ….MY… razem podejmujemy decyzje, jak rodzina. Nie mylic z jakims feminizmem.
            Jak sie chlop zacznie rozgladac po innych dziewczynach , to go zona w domu walkiem wyprostuje, a z drugiej strony jak sie zonie drogie ciuszki podobaja ,to jej trzeba wytlumaczyc , ze w tych troche tanszych najpiekniesza …he… he. No i to jest rownowaga , z ktorej wywodzi sie pokoj , milosc , szczescie.
            System matriarchalny jest systemem NATURAlnym, przyRODZONYM , gdzie kobieta jest STWORCA, nosicielka wiedzy (zdolnosci) , nowego zycia… boginia, dewa-dwa , demeter-deo mater,matryca nowego zycia, matka boska bo ,kazdy sie urodzil ze swojej matki boskiej (nietrzeba szukac w Czestochowie).
            No i te CERES-czarujace DZIEWINY , te o pieknej CERZE-plci PIEKNEJ palono na stosach przez tych kutasow w czarnych i czerwonych sukienkach , kiedy system patriarchalny wprowadzano. Chyba , ze ktos wierzy, ze to czarownice i diablice byly.
            Na poczatku byla wolnosc.
            No i te szlachcice , zeby z glodu niepomarli to se wymysleli religie z kosciolkami ,zeby tych ludzi poroznic miedzy soba.
            Kosciol z pastorem to byl taki urzad sKArbowoMEDIALNY , dzisiaj mamy skarbowy i (ko)medialny osobno.
            No a w kosciolku jim lobiecali, ze jak bedom poslusznie swojom welne panu szlachcicowi loddowac, to jim to ponboczek w niebie sto razy wynagrodzi.
            No i zeby jim ty lowiecki sie lepi strzigalo ,zeby se jich poznali , kiero lod kogo ,to im te RECZ jejich POSPOLitom wyMIESZali, wyPIASTowali , ze tak powiym wyszlachcili.
            Wojny byly o to , czy ta welna na sweterek pojdzie do Konstantynopola albo do Rzymu.
            A potym juz se wszyscy dobrze mieli (ci szlachcice).

            Tu troche szlachetnych czynow szlachty i wspanialomyslnosc Juliana Tuwima.

            Lowca pozostanie lowcom ,zlodziej pozostanie zlodziejem, bandyta pozostanie bandyta!

            Raz ku..a zawsze ku..a!

            Od prostego czlowieka

             
          • Daniel
            Dlatego że panowały dziewki z wałkiem, to chłopy chętnie pilnować granic wyruszali. I się baby musiały zamazonić ;-) Hej! :-)

             
          • zainteresowałem się tą telegonią i mimo, że teoria jest wszędzie besztana, to mi się aż taka głupia nie wydaje. Pobadam temat. Ale jest bardzo ciekawa… oczywiście jest odsłowiańskie słowo tele (daleko) + gen (żona)…czyli daleki gen… zdalne zapłodnienie.

             
    • Dobrze RoZuMuJeSZ.

      To już było przeorane i z pozostałości po faszystowskiej/germańskiej nauce allo-allo usypano mały ZGRaBNy kurhanik, kopczyk… taki GaRBiK, GRoBeK z WyRyTyM w czekoladzie NaGRoBKieM, całym z “czekolady”…
      “Tu leży pochowane głęboko, całe samym sobą zasłane tzw. językoznawstwo gełmańskie… a wraz z nim gełmańska ałcheologia, z niejakim Kossiną i jego wszystkimi naśladowcami… co to byli wszyscy kaput! :-)

      A co może nieprawdę skrobią skrobię?

      Proponuje wszystkim zapoznać się z tym przetłumaczonym na j. słowiański/polski bardzo ciekawym artykułem (choć autor to włoski hindutva):

      https://bialczynski.wordpress.com/?s=ira%C5%84scy+niszczyciele+g%C5%82osek

      Proponuje poczytać komentarze, zwłaszcza ten, jeśli chodzi o oRKę i PŁuG itd. Jest tam wymieniona oficjalna praca naukowa jak i komentarze do niej i namiary na źródło, niestety w j. germańskim/angielskim:

      Rechot Aku said, on 11 Czerwiec 2014 at 22:08
      !!! UWAGA !!! UWAGA !!! UWAGA !!!
      „In most of Europe, the new plow did not replace the old ard or hook plow before the eleventh century. In fact, it is not clear that Slavic forms such as ORuss., Russ. plugu˘, Pol. pług, Cz., Slov. pluh etc. should be viewed as borrowings from German (The OED cites the Slavic forms as loanwords from German, though the archaeological record casts doubt on that analysis; cf. also Vasmer, 1953– 1958, s.v.). There is evidence that Slavic peoples were already using the more advanced plows before the spread of German colonization eastward in the medieval period (Ro¨sener, 1992:110)”.
      (…)

       
        • Wybacz ale chyba nie do końca zrozumiałeś, o czym jest ten fragment, bo jego sens jest dokładnie odwrotny! Tu zamieszczam tłumaczenie z automatu, żeby nieczytający po angielsku posmakowali trochę tego, bo to bardzo ważne, bo to germańska archeologia podważyła germańskie rasistowskie językowe matactwo!

          “”W większości krajów Europy, nowy pług nie wymienić stary ARD lub haka pług (soha- przyp R.A.) przed XI wieku. W istocie, nie jest jasne, że formy takie jak ORuss słowiańskich., Russ. plugu˘, Pol. pług, Cz., Slov. pluh itp powinny być postrzegane jako zapożyczenia z języka niemieckiego (OED przytacza słowiańskie formy jak zapożyczeń z języka niemieckiego, choć rekord archeologiczne podważa tej analizy; patrz również Vasmer, 1953- 1958, sv). Istnieją dowody na to, że narody słowiańskie były już z bardziej zaawansowanych pługi przed rozprzestrzenianiem się na wschód, kolonizacji niemieckiej w okresie średniowiecza (Rosener, 1992: 110) “.”

          Powtarzam, trzymajmy się faktów!

           
      • Bo procesu produkcji kaszanki, kiełbasy, itp, a także polityki, archeologii itd. osobom postronnym nie powinno się pokazywać… z wiadomych, nie tylko estetycznych względów…

        http://historia.wp.pl/title,W-Bieszczadach-odkryto-skarb-z-przedmiotami-z-brazu-sprzed-3500-lat,wid,17233923,wiadomosc.html?ticaid=1144bc

        (…)
        Według Kotowicza, znalezione przedmioty zostały wykonane na południe od Karpat. – Skarb prawdopodobnie związany jest z szlakiem komunikacyjnym, który od znajdującej się niedaleko Przełęczy Łupkowskiej biegł dolinami Osławy i Sanu – zauważył archeolog.

        Brązowe zabytki z Rzepedzi zostały datowane wstępnie na ok. 1500 rok przed narodzeniem Chrystusa. – Nie wiemy jednak kto i dlaczego tak starannie ukrył skarb. Czekan i biżuteria są najprawdopodobniej związane z istniejącą wtedy na południe od Karpat kulturą pilińską – zaznaczył Kotowicz.

        W latach 90. ubiegłego wieku w leżącej ok. 30-40 km od Rzepedzi Trzcinicy k. Jasła odkryto najstarsze w Polsce, ufortyfikowane osady sprzed ponad czterech tys. lat, które pozostawały pod silnymi wpływami zakarpackimi. Potem, między 1650 a 1350 rokiem przed Chrystusem, żyła tam ludność zakarpacka kultury Otomani-Fuzesabony o wysokim poziomie cywilizacyjnym.
        (…)

        ~artur 2015-02-05 (16:03)
        Znaleziska mają tyle lat ile skały, grunt z których je wykopano. A jakby zrobić kawał naszym nastepcom,wyswidrowac dziurę na kilometr w gląb i wrzucić tam smartfona. Pewnie myślenie archeologów i za 1000 lat będzie takie samo :-D

        ~Lechistan 2015-02-04 (19:15)
        Okazuje się, że 4 tys lat temu na terenie Polski była cywilizacja i to o wysokim poziomie rozwoju. W podręcznikach jednak mówią, że mieszkali barbarzyńcy – poganie. Jak to było? Gdzie był kraj króla Lecha? Dla Turcji jesteśmy Lechistanem., dla Ukraińców krajem Lachów, Dlaczego nikt nie wspomina o prawdziwej historii kraju Słowian przed przymusowym przyjęciem religii rzymsko-żydowskiej?

        ~Ona 2015-02-05 (16:48)
        Ciekawi mnie, kto zatarł naszą historię z kart, praktycznie całej Europy. Większość Polaków ma gen R1a1a7 charakterystyczny tylko dla Polaków. Genem o początku R1a1, mogą poszczycić się wszyscy Słowianie, ale tylko my mamy końcówkę a7. Słowianie przybyli do Europy, podobno już w naszej erze, ale przeczą temu badania, gdyż szczątki znalezione w Polsce i datowane na blisko 3 tysiące lat temu, też mają tą grupę, więc pytam się, gdzie jest te dwa tysiące lat naszej historii, przed nadejściem do nas chrześcijaństwa?

        ~Camel 2015-02-04 (20:03)
        Jaki to archeolog? Zwykły manipulator, który powiela kłamstwa. Nie było żadnej kultury pilińskiej ani żadnej Otomani-Fuzesabony!!! To jest nazewnictwo powstałe od stanowisk archeologicznych i ma ona deprecjonować kulturę słowiańską. Zauważyliście powtarzanie zwrotu: ” na południe od Karpat”? Bo na północ, to już sama dzicz…? A najnowsze badania etymologiczne udowadniają, że takie kultury jak: etruska, minojska, wandalska, gocka, scytyjska, ariańska i in., to jedna i ta sama cywilizacja słowiańska, występująca na różnych terenach i w różnym czasie, i w różnym nazewnictwie.

         
    • O ile mi wiadomo, to WORK jest spokrewnione (choć nie wiem czy pochodzi, ale pewnie od któregoś znaczenia na pewno) z polskim Wiersz i Wers (w znaczeniu: Dzieło). U nas jest końcówka satem, a po angielsku kentum.

       
      • phoenix says:
        2015/02/07 at 04:11
        O ile mi wiadomo, to WORK jest spokrewnione (choć nie wiem czy pochodzi, ale pewnie od któregoś znaczenia na pewno) z polskim Wiersz i Wers (w znaczeniu: Dzieło). U nas jest końcówka satem, a po angielsku kentum.

        ORKa to ciężka fizyczna praca, jak orka, zwłaszcza wykonywana w dawny sposób, np. sochą… Nawet dziś ma taki sens w odniesieniu do np. nauki, uczenie się, np. przed egzaminami… Ja stawiam na pochodzenie wyrazu WoRK od (W)oRK. Pamiętajmy, że zapis znakami, to nie wymowa słowa, a germanie byli i są miszczmi niszcznia zncznia…

        http://www.etymonline.com/index.php?term=work

        work (n.) Look up work at Dictionary.com
        Old English weorc, worc “something done, discreet act performed by someone, action (whether voluntary or required), proceeding, business; that which is made or manufactured, products of labor,” also “physical labor, toil; skilled trade, craft, or occupation; opportunity of expending labor in some useful or remunerative way;” also “military fortification,” from Proto-Germanic *werkan (cognates: Old Saxon, Old Frisian, Dutch werk, Old Norse verk, Middle Dutch warc, Old High German werah, German Werk, Gothic gawaurki), from PIE *werg-o-, from root *werg- “to do”

        (…)
        Sense of “perform physical labor” was in Old English, as was sense “ply one’s trade” and “exert creative power, be a creator.” Transitive sense “manipulate (physical substances) into a desired state or form” was in Old English.
        (…)

        Orka jest pierwotnym czynem, z którego czyni się pokarm potem. Kiedyś w społeczeństwach było więcej oraczy niż np. garncarzy, czy innych rzemieślników, bo samymi garnkami nikt się nie nasycał… Dziś też nie… Bez orki nie ma pokarmu…

         
        • nie wykluczam orki, ale work i wers na moje są bardziej prawdopodobne, bo znaczenie i wygląd słowa są identyczne.

          jest jeszcze jedno wyjaśnienie… z orki wziął się wiersz, co ma sens, bo W oznacza wiedzę :) i dlatego jest to wszystko jedno i to samo… przecież ryć jest satem, a ryk jest kentum… orać jest satem, orka jest kentum… kluczem do zrozumienia może okazać się “worek” :))) więc work, wers i orka to zapewne ten sam rdzeń… czy ktoś chciałby jeszcze coś tu dodać, bo ciekawa ta polemika.

           
          • To ja dopowiem jedno:
            Każde pole które się ora, każda praca polegająca na ryciu tworzy rzędy – en: ROW, rzędy mają to do tego że są RÓWnoległe. Ale w naszym języku jest także takie słowo jak ROWkować.

             
          • Równoległe to Równo + Ległe czyli Leżące równo. Równo = Rów + na, a Leżeć jest słowem względnie pierwotnym.

             
      • Jakby tak poetycznie do tego podejsc, to w zasadzie masz racje, bo poeta odwala zWROTke za zWROTka.
        Tylko nie wiem czy ten WORK jest az tak romantyczny, jesli nie bedzie taki wiecej
        h ARD ?

         
          • Aż się boję czy poród, to tak naprawdę nie powrót… Reinkarnacja

             
          • Nie… Poród to Po+Ród… jak rodzić, rodzina, ruda, rodak, Erda/Earth czy nawet Eros

             
          • Bardzo mądre spostrzeżenie. Pomyślę nad tym, ale ma sens. Rotować jest polskie na pewno (porównaj Ryć → Rotować → Wrotować → Wiercić)

            Potem Wracać od Rotowania i Zwrotka to coś co zawraca… Wers i Wiersz też ma sens tutaj, bo każdy jest od nowej linii czyli się wraca. T w S często przechodzi, więc ma to jak najbardziej sens.

             
        • Przemyślałem to ponownie i uznałem, ze macie rację. Co ciekawe mamy i słowo wers i wiersz i wiersza (taka pułapka na ryby). Pomyślę nad tym, ale faktycznie Orka to Work i Ergo (jak Ergonomia).

           
      • ( ..) “from Proto-Germanic *werkan (cognates: Old Saxon, Old Frisian, Dutch werk, Old Norse verk, Middle Dutch warc, Old High German werah, German Werk, Gothic gawaurki), from PIE *werg-o-, from root *werg- “to do” (see organ)” (http://www.etymonline.com/index.php?allowed_in_frame=0&search=work&searchmode=none).

        Root *werg – werc/wrec/wryć. Bez orki ani rusz – (see organ) :)

        Przy okazji – “pisać” to “rizać” (głoska r oddana np. cyrylicą).

         
  11. (…)
    Grabić jest to pochodna polskiego słowa Góra, z którego wziął się Grób (mała góra), a Grabić to robić właśnie górki (ze zgrabionej ziemi). Więcej o Grabić i jego etymologicznej rodzince w artykule: Góra, Dół i Armageddon
    (…)

    W sumie to racja, bo jak GRaBi sie to (G)RoBi się i GRóB i np. GaRB z liści, ziemi itp. GaRB to mała GóRa, tyle że na plecach.

    (…)
    Jakim to trzeba być zmanipulowanym kwadratem, by gapiąc się w SCRIBO stwierdzić, że pochodzi to od wymyślonego słowa *skreybh, a nie od istniejącego SKROBAĆ!
    (…)

    http://www.myetymology.com/proto-indo-european/skribh-.html

    Proto-Indo-European root *skribh- Derivations in other languages Latin scribere

    *skreybh – tu WKRaDŁ był błąd się… bo google nic na ten temat nie wyszukuje, no po za tym artykułem, a nie chcemy chyba, żeby zaczęto oskarżać nas o produkowanie “takich źródeł”… nie kopiujmy metod pustynnej braci, nawet nieświadomie… ;-)

    Dopisek:
    Jest jeszcze jedno znaczenie rdzenia SKRB, bardzo, bardzo ważne. Umiejętność SKRoBania to SKaRB, czyli kto umie SKRoBaĆ, RyĆ/T, PiSaĆ/T, ten ma uM, czyli RoZuM, czyli UMie, ma uMieJęTNość pisania, a to był i jest SKaRB!

    oM – auM… Pierwszy Dźwięk…

    Ra Z uM, czyli RA z RoZuMu, czyli Światło z RoZuMu! WEDA to uczta dla uma, więc uCZTujmy uCZąC/T się, bo NaUKa to coć co nie TuCZy, a uCZy! (NauKa – to rdzeń tzw. kentum, a NauCZyĆ, to tzw. satem) (Zresztą, czyż uCZyĆ/T nie pochodzi od (ZoB)auCZyĆ/T, a to od (ZoB)OCZyĆ/T, czyli jak czegoś czyjeś oCZy nie (ZoB)auCZą, tego się ten ktoś nie NauCZy?)

    Stąd wyrazy bliskoznaczne jak WiDZIeĆ i WieDZieĆ… W niewielu językach te dwa wyrazy brzmią podobnie, w tzw. PIE, homeryckiej grece i oczywiście w j. słowiańskich… :-) Jak ktoś wątpi niech se tu poszuka, bo już tu o tym było w komentarzu…

    Aaa… PiSaNie to chyba od PISZCZeNIa…, jak ktoś PiSZCZaŁ, gdy ktoś inni PiSaŁ kredą po tablicy, to wie o czym PiSZCZę teraz… Z tego PiSZCZeNia, to wielu mogło się nawet PoSZCZaĆ… taki to PiSKLiWy PiSK!

    Aaa… no i PiSKLaKi PiSZCZą PiSKLiWie… stąd też wniosek, że j. słowiański językiem dźwiękonaśladowczym i jest opartym na obserwacji Natury… a inne języki go tylko naśladują nieudolnie… pipipi…

    Aaa… teraz wszelkiej maści aaallo-aaallo, możecie już zacząć pi-szczeć i po-puszczać… bo lepiej to już nie będzie… przekonacie się…

     
    • Aaa… jest jeszcze KRB, czyli KaRB…

      http://sjp.pl/karb

      karb
      1. nacięcie, wycięty znak (kreska lub linia)
      2. ryzy, granice
      3. fale na włosach
      4. (w materiałoznawstwie) najsłabsze miejsce w materiale; miejsce, w którym powstają pęknięcia materiału

      Za wiki:
      synonimy: (1.1) bruzda, rowek, szczerba, wycięcie, wyżłobienie

       
      • Tak mi się teraz skojarzyło:

        PiSZCZaŁ, PiSZCZeL, PuSZCZAĆ, PaSZCZa, PuSZCZa, PySZCZyĆ PySKieM…
        PiSK z PySKa, (S)PiSK-o-WaĆ, PySK-o-WaĆ = SŁoWiĆ PySKieM, Z PySku SŁoWo, WiaĆ z PySKa
        SŁo-WiĆ, ZŁo-WiĆ, Ło-WiĆ, o-WiĆ, WiaĆ…

        WiD, (Z)WiD, Wi-DZiW-iaĆ, WiĆ, WiM, WieK, WieŚ… WiD(eo)… W(i)eDa to ten sam rdzeń i różni się jedynie innym/dodatkowym dźwiękiem “e” a daje inne znaczenie, chociaż oba znaczenia są ze sobą powiązane.

        A przy okazji:

        GRB to wypukłość, a KRB to wklęsłość, czyli wygląda na to, że dźwięki “G” i “K” mają odmienne znaczenia i nie są zamienne patrz też np. KuRa i GóRa, Koło i GoŁo, Kęs i GęŚ, KaŁ i GaŁa, Kurz i GuZ. Gdyby “K” i “G/H” były wymienne, to np. GęŚ byłaby KęSem i odwrotnie… co jest. wg. mnie bez SeNSu… Dodatkowo oba dźwięki są podobne (tzw. kentum)

        SRB – SReBRo, SReBRNy… proszę i mamy ten sam rdzeń w wersji tzw. satem… Znów językowa dupa blada, bo zmiana pierwszego dźwięku z tzw. kentum na satem powoduje ZMIANĘ ZNACZENIA RDZENIA/SŁOWA w j. słowiańskim!!! Czy coś podobnego zachodzi w językach tzw. kentum? Założę się że nie! Powtarzam, j. słowiański posiada oba typy rdzeni + 2 dodatkowe z dźwiękami “C” i “H”, które są inaczej wymawiane!

         
        • nie wiem, to się wypowiem :)

          wydaje mi się, że kiedyś mogło być więcej dźwięków, które teraz stały się S, K i G… zobacz że nie każde S wymienia się na K… bo część wymienia się na T… nie każde G wymienia się na K, bo część wymienia się na B itd.

          nie wiem co to za dźwięki… nie próbowałem ich grupować, ale glupotą by było obecne dźwięku uważać za komplet. porównaj sobie 5 różnych H w arabskim. Za 1000 lat mogą być 3 i też chłopaki się będą męczyć, dlaczego raz piszą tak, a raz tak.

           
          • Nie umiem się nie zgodzić. Upraszczanie to zasada. Patrz język khoisan, co na 147? dźwięków, w tym chyba ze 4 mlaski! Można to nawet na yotube usłyszeć!

            Tu ciekawostki o tym ludzie i jego tradycji i wiedzy. Polecam.
            http://www.tygodnikprzeglad.pl/khoisan-najstarszy-lud-swiata/

            Za wiki:
            Języki khoisan (języki buszmeńsko-hotentockie) – rodzina językowa obejmująca ponad 100 języków występujących w Afryce, głównie krajach Afryki południowej (RPA, Namibia, Angola, Botswana i Tanzania). Języki tej rodziny reprezentują typ języków mlaskowych, których cechą charakterystyczną jest występowanie tzw. mlasków, mających status fonemów. Niekiedy [według kogo?] uznawane są za najstarszą z rodzin językowych i przeciwstawiane pozostałym językom ludzkości, które zatraciły mlaski.
            (…)

             
      • Pisać i piszczeć widzę połączenie… poszczać to już inny dla mnie Po + Szczać. Na moje ze szczypaniem powiązane… jak np. szczaw.

         
      • poszczać to chyba jednak inny rdzeń… od razu kojarzy mi się picie w szczawnicy i szczanie w piwnicy :)

         
    • Odnośnie naśladownictwa dźwięków w wymowie, to Tuwim zrobił majstersztyk pisząc “Lokomotywę”, co pięknie ukazał w swoim czasie Olbrychski, Fronczewski i Pszoniak.

       
      • potwierdzam, ten wiersz to majstersztyk… kiedyś czytałem go (od momentu startu pociągu) malezyjczykom i indonezyjczykom… byli zszokowani, że rozumieli o czym wiersz jest nie rozumiejąc ani słowa :)

         
    • Skarb rozumiem inaczej, choć ta sama etymologia. S Karb czyli coś Z Góry w obu znaczeniach: Albo z nieba (duża wartość), albo Z Góry (z kopalni)… np. zloto. I wydaje mi się prostsze od łączenia z mową (bo skrobać to słowo już pochodne od góra).

       
      • Co do tego *skreybʰ – jak widać oficjalna nauka nie jest w stanie odtworzyć i uzgodnić nawet czegoś tak prostego, jak rdzeń wyrazu SKRoBaĆ!!! Super precyzja!

        Jeśli KaRB to bruzda, rowek itd, to jak to może pochodzić od GóRa? Wytłumacz, proszę. SKaRB można SKRyT/Ć, zakopać w wyrytym karbie, a na górze będzie widoczny. Jak wywodzisz SKRB od GóRa? SGóRA? A co ze SKóRA? SKóRa jest na GóRZe, czy raczej na zewnątrz?

        Nie przekonuje mnie to Twoje tłumaczenie. Jeśli jest tylko góra, to od czego ta góra się odróżnia? Od innej góry?

         
        • hmmm… ciekawe… skarb i skryć mnie przekonuje… skóra oczywiście też jest do tego…

          o tym, że góra i dół oznaczają przeciwne stany (każde z tych słów przyjmuje oba te znaczenia) i to w każdym języku… zobacz sobie down po angielsku… oznacza i górę i dół… u nas masz góra i dziura… grób to i górka i dołek… zrobiłem o tym artykuł góra, dół i armageddon :)

          kura z kryciem i górą coś mi nie bardzo się łączy… ale krycie z górą jak najbardziej (w górach można się kryć)… ale nie jestem pewien tego połączenia… co wiesz, to napisz… ale uporządkuj na tyle bym zrozumiał…

          pytanie jest czy kryć i góra są spokrewnione… jeśli tak to jak, a jeśli nie, to co to jest kryć :)

          z tym kryć to jest jeszcze kroić, kraj i król :)

           
      • Przy okazji TCHNieNia znalazłem to:

        Za wiki (odnośnik podałem wyżej)

        (…)
        Chthonic and Olympian
        While terms such as “Earth deity” or Earth mother have sweeping implications in English, the words khthonie and khthonios had a more precise and technical meaning in Greek, referring primarily to the manner of offering sacrifices to the deity in question.

        Some chthonic cults practised ritual sacrifice, which often happened at night time. When the sacrifice was a living creature, the animal was placed in a bothros (βόθρος, “pit”) or megaron (μέγαρον, “sunken chamber”). In some Greek chthonic cults, the animal was sacrificed on a raised bomos (βωμός, “altar”)
        (…)

        Jest tu kilka słów, które zwróciły moja uwagę.

        1. bothros (βόθρος, “pit”)
        2. megaron (μέγαρον, “sunken chamber”)
        3. bomos (βωμός, “altar”)

        Wszystkie są związane ze składaniem ofiar dla ziemskich bogiń/bogów, jak np. Gaia.
        Dwa pierwsze to rodzaje dziur/rowów/grobów/karbów… na których można było zbudować coś, np. dach, a na nim ołtarz, czy coś.

        Co do pierwszego nic nie znalazłem i nic mi ne przychodzi do głowy, za wyjątkiem tego, że rdzeń to W/BoTR (watra to ognisko) a “os” to końcówka grecka, coś podobnego jak “as” to końcówka litewska – jak Lwów/Lwow-as. Ognisko w wykopanym dole?

        Ciekawe rzeczy można natomiast znaleźć o dwóch pozostałych słowach.
        I tak MeGa-RoN, to “sunken chamber”, czyli zapadnięta, opuszczona komora, czyli w sumie grób/wyryty rów/karb… Wynika z tego, że przodkowie Mykeńczyków/Ahaiów… (nie mylić z nazwą późniejszych (H)Ellenów) mieszkali w… wielkich rowach/grobach… a za nimi i kolejni… (czyli i my też!)

        Co znaczy słowo MeGa – RoN, ano wg. oficjalnej językowej wykładni nic nie znaczy, bo może być nawet zapożyczeniem NIE (Non-Indo-European), za:

        Homer’s Winged Words: The Evolution of Early Greek Epic Diction in the Light of Oral Theory
        Autorzy Steve Reece

        Strona 309. (Nie można skopiować z tego źródła, więc trzeba samemu poczytać)

        https://books.google.co.uk/books?id=Goq_nFZFuPkC&pg=PA309&lpg=PA309&dq=%CE%BC%CE%AD%CE%B3%CE%B1%CF%81%CE%BF%CE%BD+etymology&source=bl&ots=p2cbpb8ANL&sig=8eux16iX9rAlGvrKnjErgEJAV0c&hl=pl&sa=X&ei=gvXVVIQa4rTtBuTugegO&ved=0CDcQ6AEwAw#v=onepage&q=%CE%BC%CE%AD%CE%B3%CE%B1%CF%81%CE%BF%CE%BD%20etymology&f=false

        Oczywiści jest to straszna lipa, no bo co wiemy o słowach/rdzeniach MeGa i RoN?
        MeGa/MaHa – to duży, wielki, jak Alexandros Megas – Aleksander/Eskander Wielki.

        http://www.memidex.com/megaron
        (…)
        Etymology references
        Collins Dictionary:
        megaron | megara [plural]

        Origin: from Greek, literally: hall, from megas large
        www​.collinsdictionary​.com​/dictionary​/english​/megaron [cite]

        A rdzeń/słowo RoN, co to może być takiego? Ano skoro tłumaczą to jako “ukrytą komorę” i to odnosi się do ziemi, to czy nie jest to zwyczajnie Wielka/MeGa RaNa/KaRB/GRóB?!!

        Żeby było śmiesniej wiki to potwierdza:
        http://en.wikipedia.org/wiki/Megaron

        (…)
        Structure

        The structure of the Megaron has foreshadowed an image for the eventual layout of Greek temples. This includes a columned entrance, a pronaos, and a central naos or cella.[4] It is the architectural predecessor of the classical Greek temple. The design of the megaron originated in Russia from the earliest dated examples, and these originals are Neolithic.[2] An early Megaron has a pitched roof, and there were other roof types as well such as the flat roof and barrel roof.[2]
        (…)
        Purpose
        The megaron’s functions were myriad, including poetry, feasts, meetings, and worship. It was used for royal functions and court meetings as well. Its religious functions included the practice of animal sacrifices, often to Chthonic deities.
        (…)

        Czyli co… MeGa-RoN pochodzi z… Rosji, z epoki kamienia… podobnie jak przodkowie Wszystkich tzw. Indo-Europejczyków!!! Składano w nim także ofiary i przypomina on budową groby z ogniskiem w środku i dachem w kształcie większego ogniska, tyle, że jeszcze nie podpalonego!

        Czy to się nie kojarzy z kurhanem?!!

        Dalej też jest ciekawie, bo znamy nazwy części tej budowli jak:
        “This includes a columned entrance, a pronaos, and a central naos or cella.”

        PRo-Na-oS = PRZeZ/PRZeD Na oŚ

        http://www.finedictionary.com/Pronaos.html
        Pronaos Definitions
        Webster’s Revised Unabridged Dictionary
        n Pronaos (Arch) The porch or vestibule of a temple.

        Century Dictionary and Cyclopedia
        n pronaos In architecture: An open vestibule or portico in front of the naos or cella of a temple. See naos, 2.
        n pronaos Same as narthex, 1.

        Chambers’s Twentieth Century Dictionary
        n Pronaos prō-nā′os the open porch in front of a temple.

        Etymology
        Webster’s Revised Unabridged Dictionary
        L., fr. Gr. ; before + temple
        Chambers’s Twentieth Century Dictionary
        Gr., pro, before, naos, a temple.

        Naos wygląda na oczywiste, bo na oś grobu było zawsze oG-NiSKo i PaLe-NiSKo
        Wszystko to było NiSko, bo cały czas jest tu mowa o WyRyTeJ RaNie w ziemie, SKRyTej z oGNieM/GiNieM/oGNiKieM… co ZNiKa, jak ZNiCZ i ZNiKe…

        A… To trzecie słowo/rdzeń – BoMoS – BoM+os, czyli DoM+os, DyM+os, bo jak pali się ogień, zwłaszcza w o-Ś-RoD-Ku grobu, to DyMi się…

        oGieŃ jest w oŚi – jest w środku O (jak o-KRąG bo nie można inaczej usiąść przy oGNiu, przy okazji KRąG też pochodzi od GóRa?;-) )

        oŚ-RoD-ek – mały oKRąGŁy ŚRoDek “O” KRęGu… Teraz trzeba sobie przypomnieć mitologie słowiańską i matematykę i wszystko jest jasne… jak ognisko domowe…

        Bardzo stare to wszystko… nieprawdaż?

        Dopisek.
        Phoenix może wyciągniesz szybciej wszystkie moje komentarze z moderacji, co? Ludzie mogą gubić wątek, gdzie tego wszystkiego był początek. Maila też możesz sprawdzić, bo i tam znajdziesz to i owo…

         
        • co do bothros… bo kilku przekształceniach… B→G i zamiana miejsc masz grotę, co ma znaczenie pit jak nic nie pomyliłem

          słowo megaron przetłumaczyłem identycznie(!) jak je zobaczyłem :)

          a dlaczego krąg ma być od góry? przecież jest tam wyraźny rdzeń KR, który jest tym samym co KŁ w Koło… więc nie kumam :)

          coś Ty się tak na tę górę uwziął… przecież gromada to coś dużego jak góra… grom pochodzi z góry, grabie robią górki i mają małe ostrza – górki… sam łączyłeś skrobać z grabić… więc nie kumam o co Ci chodzi :)

          weź mi wyjaśnij swoje stanowisko raz na zawsze w tej sprawie, bo nie kumam dlaczego uważasz, że to góra nie jest… to że mamy słowo kura, to żaden argument na gromadę :)…

          tak samo nie pasuje mi to ognisko i palenisko, że tam jest jakieś nisko :)… tam jest ogień + sko oraz palenie + sko… tak jak ja jestem Dudkowski czyli Dudkowy + ski, a nie Dudek + wysoki :). z resztą się generalnie zgadzam.

           
      • “Skarb” rozumiem jako zgromadzone jakieś istotne dobra, zebrane, zaoszczędzone, niekiedy zagrabione.

        skarb/scarb/sbrac/zbrac/zebrać, zgromadzić, może stąd niem. spar (zbar/zbra i przeciwieństwo skarbu – zebrać/żebrać/żebrak.

        Takie zgromadzanie, skrobanie przez dłuższy czas, owszem, może być przyczyną garbu, co żebrakom niekiedy się przytrafia :)

         
  12. Nie jestem profesorem genetyki ale wydaje mi się na chłopski rozum,że gdyby Goci i Wandale nie byli Słowianami,to widać byłoby wyraźnie dominację R1b na ziemiach polskich jako pozostałość po nich.Nic takiego nie zaobserwowano a więc musieli to być Słowianie.

    Tymczasem mistrz Wandaluzja pokusił się o wyjaśnienie,skąd się wzięli Grecy:

    “Hitler krzyczał: NIEMCY NIE WYWODZĄ SIĘ OD NEANDERTALCZYKA TYLKO OD STAROŻYTNYCH GREKÓW, co odnosiło się jednak nie do Greków Antycznych tylko SKANDYNAWSKICH Hellenów. Nazwa GRECY pochodzi od naszego Gereona – handlarza czerwonym bydłem ukraińskim WSCHODNIEJ grupy kultury pucharów lejkowatych.
    Po zbudowaniu w Krakowie na Srebrnej Górze zamku GARGAMELL udał się on nad Wołgę, którą nazwano jego imieniem g’OARRES, ale Tyfon z Pragi rozgromił jego 2 wodzów i zburzył Romański Wawel a potem zabił samego Gereona. Na mocy Pokoju królową została córka Gereona hrabina kłodzka Waleska Złotowłosa, która PRZERWAŁA budowę wawelskiego mauzoleum Gereona jako zbyt skromnego i podjęła budowę Mauzoleum w postaci wawelskiej katedry OBECNEJ. Wiemy to stąd, że Krypta Grobów Królewskich jako Grobowiec Gereona jest PRZEPALONA fosforem annopolskim, gdy BLIŹNIACZA krypta w prezbiterium katedry wrocławskiej, jako grobowiec Waleski, jest pięknie ZESZKLONA, co oglądał z uwagą wezwany przeze mnie Bundestag, który finansował odbudowę krypty II z konta na MOJE NAZWISKO jako autora Funkcjonalnej Chronologii Architektury Niemieckiej. Bundestag został jednak Rozgromiony przez BISKUPKI, wobec czego żona Kanclerza Kohla POWIESIŁA SIĘ.
    Gereon ODDZIELIŁ więc Greków od Hellenów Skandynawskich, którzy stali się SWEWAMI-Swebami, zaś Grecy ci zostali przez SŁOWIAN do Egei, gdzie podzielili się na Trojan-Traków i Achajów.
    Najpierw nazwa ludów na północ od Alp i Karpat pochodziła do zamku GARGAMELL w Krakowie, gdyż Aleksander Macedoński jako książę krakowski kazał wbijać słupy graniczne nad Renem i MaceDONEM, a po oddaniu przez Juliusza Cezara celtyckiej Teutonii Cymbrom i Swewom nazwa ta przeszła na nadreńskich Swebów.
    Jest powiedzenie REN STWORZYŁ GERMANIĘ A KOLONIA NIEMCY – ale Swebską Germanię utworzył Juliusz Cezar, świekier naszego Leszka Chytrego.”

    ” Wiktor Kałasznikow w książce ATLAS TAJEMNIC I ZAGADEK – (Dawne cywilizacje; Tom 2: Tajemnice pochodzenia narodów, Dzieje pradawnych krain, Potężni władcy, Bellona W-wa 2003) omawia rysunki naskalne w Szwecji jako dokument inwazji przez Ariów Europy Środkowej. Odpowiedziałem, że Serenowie kultury amfor kulistych dokonali inwazji Pomorza poprzez zbudowany przez Tartess-Tanger zamek Hamleta w Helsingorze, a Helenowie kultury pucharów lejkowatych z Jutlandii. Rysunki szwedzkie są dowodem KONFISKATY ZIEMI, gdyż mówią, że TO PORT WOJENNY, a podobne znaczenie ma rysunek pod Kielcami, który przedstawia PATROL WOJSKOWY, którego przewodnik gra na trąbce. Żołnierze mają małe wandalskie tarcze i po 2 “pokojowe” pióra na hełmach. Helsinki znaczyły Grecką Wieś a Helsingor Grecki Zamek. ”

    Może ktoś z większą wiedzą historyczną od mojej coś z tego wyłowi :)

     
    • dla mnie Grecja to po prostu kraj GÓR i póki co nie dostałem żadnego przekonywującego dowodu, że tak nie jest :)

       
      • Ostatnio znaleziono R1a w Karelii a stamtąd już do Finlandii niedaleko.Może więc ktoś biegły w genetyce i historii pokusiłby się o analizę zagmatwanego tekstu Juliusza o Hellenach skandynawsko- greckich :D

         
      • HeHeHellada, to przecież “Płaski Kraj”, wg. odczytanych morfemów metodą “by O.” ;-)
        Ja też miałem podobne wątpliwości, jak Ty, ale mnie zakrzyczano, że głupoty gadam… więc się nawróciłem i teraz głoszę tę prawdziwą prawdę jak:

        TRaLaLaLa… T – czyli krzyż, Ra – czyli MoC, La – czyli płaskość, czyli Krzyżowa MoC Potrójnie Płaska…
        THaLaSSa – czyli THa – tchnienie/dmuchanie, La – płaskie, SS, no to wiadomo, czyli Ostatnie Tchnienie SSmana, a nie tam żadne morze go grecku! :-)

         
          • Zgubiłeś ;-), czy na serio się pytasz?
            Oczywiście, że serio, bo już w starożytności wszyscy wiedzieli, co to kiedyś SS będzie… i tak nazwali sobie morze, po tym jak zamienili sobie literki TT na SS… A znasz inne wytłumaczenie SS i tych wszystkich morfemów? ;-)
            Thalassa nikt nie umie wytłumaczyć, no może z jakiegoś NIE j. anatolijskiego się wzięło… Tak to właśnie zatonęła w morzu wątpliwości, szlachetna wiedza poprawnego odczytywania znaczeń morfemów L’Ahaiskich, i nie tylko! Plusk!

            http://en.wikipedia.org/wiki/Thalatta!_Thalatta!
            (…)
            Linguistics
            Thálatta (θάλαττα, pronounced [tʰálatta]) is the Attic form of the word. In Ionic, Doric, Koine, Byzantine, and Modern Greek it is thálassa (θάλασσα).

             
          • Prędzej czy później to wyjaśnimy… nikomu się nie udało, bo miało się nie udać… któregoś dnia któryś z nas to odkryje :)

             
          • Moim pierwszym skojarzeniem jest dół z wodą. Dół-> Tal (tak samo jak tele od daleko). Ale to tylko luźne skojarzenie.

             
          • Chociaż na kilka dni ograniczcie pisanie na tego bloga albo piszcie do siebie nawzajem bo przecież on się nigdy nie wygrzebie z tych 800 komentarzy!
            Kamil nikt normalny nie powinien się na Ciebie obrazić jeśli w tej sytuacji zablokujesz możliwość komentowania na jakiś czas.

             
          • Hehe… obecnie mam 1600 :), po prostu przy pilnych nie dawajcie linków by antyspam nie blokował… na inne odpowiadam chronologicznie.

             
        • TO oczywiście nie jest przypadek. Hel (w Hel i w Helsinki) znaczy po prostu ląd wystający z wody. Spójrz na mapę gdzie jest Hel i gdzie Helsinki (oba na półwyspach, które z czasem są zalewane i są wyspami). Helsinki pochodzi od szwedzkiego Helsingfors czyli po prostu Wodospad.
          Hel to nic innego jak polska Góra (G→H/CH, R→L)… i mamy to również w słowach Chełm, Chełmno… oraz Hełm na głowę (u góry)… w słowniku etymologicznym zobaczysz, że Hełm jest od praindoeuropejskiego Kel czyli Kryć… i jako pokrewne podają np. Kolor czy Caelus (Niebo po łacinie) ale to też to samo co nasza góra… Bo nakrycie jest u góry, niebo jest u góry i kolor też jest na wierzchu. Samo kryć to też zniekształcona góra (G→K).

          W wersji Hel, Chełm (wzgórze) zachowało się też w skandynawskich: Holm (Wyspa) np. Kirholm czy Sztokholm.

           
  13. W języku niemieckim znajdujemy słowo “Rätsel” oznaczające “zagadkę, łamigłówkę”. Oczywiście można wywodzić je ze słowa “Ratte” czyli “szczur”, Niemcy nie mają takiej świadomości językowej jak mieli Słowianie (tak, Polacy są dziś pod tym względem na poziomie Niemców), ale nie można powiedzieć, że rdzeń “ru, ra” nie występuje w podobnych znaczeniowo słowach niemieckich słowu “Rune”. Znaczenie tego słowa “tajemnica” tłumaczy się utrzymywaniem wiedzy o piśmie w kręgu wtajemniczonych. Gdy ktoś ciekawski pytał “was ist das?” otrzymywał zapewne wiadomą odpowiedź…

    Jeżeli Goci sami siebie nazywali Wizygotami oraz Ostrogotami to w takim razie słowa Lech i Bohemia są “kalkami” z germańskiego bo po co Słowianie mieliby sami siebie zwać od germańskiego “Gott” co samo było pożyczką ze słowiańszczyzny? Jest to słowo “poważne” więc świadczące o większej “wadze” języka germańskiego w czasie nadawania tej nazwy. Pozatem zestawianie słowiańskiego “ostrow” i germańskiego “Gott” w nazwie ludu słowiańskiego nie trzyma się kupy. Jeżeli Słowianie byli tak potężni to dlaczego nie nazwali się po swojemu? A może to ci Goci właśnie byli już częściowo zesłowianieni? Otóż żadne badania nie wykazują, że naród polski trwa tutaj od dziesięciu tysięcy lat, a jedynie, że jest to wiek niektórych “lini” na ziemiach dzisiejszej polski. Niestety nie doczytałem i nie wiem czy są one utożsamiane z “haplogrupą” polską czy nawet słowiańską.

    Słowo “bóg” nie występuje w językach “germańskich”. Chociaż brak słowa “big” w staroangielszczyźnie nasuwa pewne wątpliwości. “Pochodzenie niepewne” znajdziemy także w “etymologiach” polskich. Czy jest to zatem złośliwość czy naprawdę niemoc? Natomiast wywodzenie słowa “god” od PIE *ghut- jest dosyć pokrętne. “God” i “good” to jedno słowo z innym iloczasem “o”. Wydaje się istotnie być pokrewne naszemu “god” czyli “uczta” i jego dalszymi znaczeniami widocznymi w odmianach “godzić, gody” itd. Jednak przypominam, że rozpowszechnienie jakiegoś słowa w polszczyźnie nie może świadczyć na korzyść jego rodzimości. Polszczyzna to bardzo płodny język.
    Tutaj będzie “dygresja”. “Zważywszy” jego płodność, czy naprawdę musimy tworzyć słowa od koślawców łacińskich? Po co podchwytujecie bezmyślnie wszystkie łacińskie słówka? Bo nie potraficie już myśleć polszczyzną! Ułóżcie pięć nowych słów wykorzystując rdzenie, przedrostki i końcówki słowiańskie. Daję wam na to powiedzmy… 40lat? Co wy na to? Zdążycie?

    Łacińskie nazwy władców polskich tłumaczy się brakiem polskiej nazwy na ich władstwo. Gdy trzeba było opisać ich po łacinie wzięto nazwy już istniejących ludów. Czy Bolesławowe “Gothorum czyli Polonorum” nie jest przypadkiem pokąsem odwrócenia tego stanu rzeczy i wyraźnym wskazaniem czyim jest władcą? Przecież to on miał wymyślić miano Polski i kilka innych jak chociażby “księdza”.

    Nie wiem gdzie jest napisane, że Niemcy nazywają Polaków i Słowaków “Wenden”? Może robili tak w średniowieczu gdy mieli świadomość tego ludu. To słowo oznacza “przenicowywać” a końcówka “-en” odpowiada polskiej “-ać” więc nie jest to rzeczownik ani przymiotnik. Jeżeli nawet tak nas zwą to nie jest mocna przesłanka. Czesi zwą Austriaków “Rakousko”, Fini dają im imię “Itävalta” (Italia?) a my Germanów zwiemy “niemcami”. Te nazwy wynikają ze zwyczaju. Mamy mnogo przypadków gdzie jeden lud dostał nazwę po innym. Na przykład “cyganeria” po angielsku “bohemia”.

    “Write” może być pokrewne “wyryć”, ale nie z powodu ułomnego zapisu. Litwini i Ukraińcy wymawiają końcówkę “-ć” jako “-ti”. Tak kiedyś mówiono. Pozatem staroniemiecki “rizan”, staronordycki “rita” a jeżeli to są języki za młode to mamy Sanskryckie “rikh-“. To samo słowo wszędzie. Dodatkowo i inne słowa na czynność pisania zawsze pochodzą od rycia łacina “scribere”, greka “grapho”. Tak, wiem, są polskie…

    Teraz małe pytanie odnośnie “połowy słownika z niemczyzny”. Czy słowo “szukać” jest słowiańskie czy germańskie? Jeżeli mamy słowo “iskać”, Litwini też, “szukać” NIE występuje na całej Słowiańszczyźnie w źródłach najpierw jest “iskać” itd, to wynika, że jest jednak niemieckie.

    O powstaniu obłoków (kształt) piśmianów (litera) dochodzę podobnie, ale wtedy dochodzenie Winicjusza Kossakowskiego idzie niejako do kosza, a byłaby to strata. Moje dochodzie opiera się na szczególnych przedmiotach. Na przykład piśmian “M” jest zarysem żeny w ciąży, duże piersi i brzuch, stąd przypisano ten piśmian pierwszemu dźwiękowi w słowie “mać”. Piśmian “S” wywodzę także od węża, wiadomo itd

    Bardzo dobrze, że “zaważa” się tutaj znaczenie “s, z”. Pozwolę sobie rozwinąć. Otóż jest prosty sposób na wyjaśnienie i jednoczesne zapamiętanie ich znaczeń, “s powierzchni” oraz “z wnętrza”. Jak zapewne czuć, nie da się tego wymówić inaczej i takie są też znaczenia “s” i “z”. Było jeszcze trzecie, nieokreślone, ale nie znalazłem go w polszczyźnie. Jest w SCS i staroruskim. Pewnie dlatego, że są tam źródła starsze. Dlatego niniejszym proszę uroczyście nie zubażać polszczyzny i nie pisać wszędzie “z” tak jak nam karzą PANy, tylko rozróżniać położenie rzeczy. Proszę zauważyć różnicę miedzy “stał” a “sstał się” oraz dlaczego “sstąpił” a nie “zstąpił”. Z wnętrza czegoś można jedynie wystąpić.

    Na koniec zapytam jakie ma zadanie “etymologia”? Pomińmy słuszność jej wywodów. Czy nie jest tak, że bez podjęcia kroków ku odchwaszczeniu danego języka, pozostaje jedynie igraszką, “rebusem”, ćwiczeniem umysłu, podmiotowo bezowocnym trudem?

    Tak oto dumałem. Pozdrowienia od Wiedzy Prawdopodobnej.

     
    • Sjęgniew says:
      2015/02/05 at 17:56
      (…)
      Jeżeli Goci sami siebie nazywali Wizygotami oraz Ostrogotami to w takim razie słowa Lech i Bohemia są „kalkami” z germańskiego bo po co Słowianie mieliby sami siebie zwać od germańskiego „Gott” co samo było pożyczką ze słowiańszczyzny?
      (…)

      Dość karkołomnie jest tu przedstawiona “logika”… A skąd wiadomo, że Getae sami siebie nazywali Wizygotami oraz Ostrogotami.. bo co, bo rzekomo Jordanes tak napisał? Proszę o dowód, w postaci cytatu i jego źródła (w oryginale, a nie w jakimś tam przekładzie)!

      (…)
      Jest to słowo „poważne” więc świadczące o większej „wadze” języka germańskiego w czasie nadawania tej nazwy.
      (…)

      Eee… Jakież to słowo poważnem jest… bo nie załapałem?

      (…)
      Pozatem zestawianie słowiańskiego „ostrow” i germańskiego „Gott” w nazwie ludu słowiańskiego nie trzyma się kupy.
      (…)

      I znów dziwna zmanipulowana logika… Jaki ostrów? A dlaczego nie oSTRo lub oSTRoGa, dlaczego oSTRoW, bo kto tak twierdzi i gdzie, proszę o dowód oparty na oryginalnym źródle! Jaki Gott, Karol?!! Do króćset, śmierdzi mi tu manipulacją!

      (…)
      Jeżeli Słowianie byli tak potężni to dlaczego nie nazwali się po swojemu?
      (…)

      Aha… a kto to napisał? Słowanie, czy rzekomy pupil i propagandysta cysorza Justyniana? Dziwne rzeczy tu próbujesz insynuować koleś… oj dziwne…

      (…)
      A może to ci Goci właśnie byli już częściowo zesłowianieni?
      (…)

      A może poszli do lasu? To już nie są najbardziej germańskimi z Germanów?!!

      (…)
      Otóż żadne badania nie wykazują, że naród polski trwa tutaj od dziesięciu tysięcy lat, a jedynie, że jest to wiek niektórych „lini” na ziemiach dzisiejszej polski. Niestety nie doczytałem i nie wiem czy są one utożsamiane z „haplogrupą” polską czy nawet słowiańską.
      (…)

      No tu to już szczyty insynuacji! Ktoś słyszał o tzw. haplogrupie polskiej?!! Oj ta wraża genetyka uwiera niektórych, oj uwiera!

       
      • “…skąd wiadomo, że Getae sami siebie nazywali Wizygotami?”

        Patrz powyrzej: “Otóż Goci sami dzielili siebie na Wizygotów (możliwe, że Gotów Wiślanych) i Ostrogotów (możliwe, że Gotów z Wysp – Ostrów=Wyspa).” Z tej wypowiedzi phoenix84pl wyprowadzam cały mój wywód do jegoż czepiasz się. Czytałeś to w ogóle?

        “Jaki ostrów?”

        Odpowiedź jak wyżej. Boże…

        Dalej jesteś już całkiem nieznośny więc zmilczę. Czy cerberujesz tutaj jak szczekaczki u Białczyńskiego? Może masz tutaj drugi “etat”? Niestety jesteś za głupi ażeby pojąć, że to “inteligenta polemika” z phoenix84pl, do jeż często zachęca a nie jego napastowanie, więc stul pysk gówniarzu i zjeżdżaj z podkulonym ogonem do budy. Że też phoenix84pl cię tutaj “toleruje”. Gdyby takie chamstwo zalęgłoby się u mnie, wykopałbym je od razu bez względu jak gorliwie lizałoby mi dupę.

         
        • Ani nie odpowiedziałeś na pytania, ani nie dałeś dowodów a tym bardziej źródeł do nich, bo to co phoenix sobie napisał, to napisał, podobnie do ciebie… Jesteś za leniwy nie tylko na to, żeby znaleźć tu rozsądne argumenty, ale nawet na to, żeby odpowiedzieć na komentarze u siebie… tyle ich tam jest… nieprawdaż? Resztę pominę milczeniem…

           
          • Straciłem do ciebie natchnienie gdy zacząłeś jęczeć, że ci wpisy wcięło. Pewnie za dużo ich nawysyłałeś co cię za “spam” wzięło. Naprawdę byłeś strasznie męczący z tym pisaniem każdej myśli oddzielnie. Nie płacz. Wejdę tam gdy skończę pisać nową wypowiedź i wyjmę cię z kosza.
            Widzisz, nie dałem dowodów bo nie udowadniałem niczego tylko przedstawiałem możliwości. Nie na darmo mój sieciopis nazywa się Wiedza Prawdopodobna. Trzeba ci pisać za każdym razem jaka “figura retoryczna” jest użyta? Czy naprawdę uważasz, że każda wypowiedź jest prawdą lub kłamstwem a “retoryka” to nauka o kładzeniu torów? phoenix84pl napisał tak to wszedłem w ten tok myślenia by wykazać, że jednak Słowianie nie mogli nazwać siebie z germańska. Dobrze, że jednak coś w tobie drgnęło i spuściłeś z “tonu”. Nikt zdrowy nie chce być posądzony o szczekaczkowatość, co? “Socjopatów” mamy aż nazbyt.
            A tak w ogóle to widzę gdzie znaleźli sobie miesce do żerowania “socjopaci” wykopani od opolczyka. Łażącego poznaję…

             
          • Miło, ale nie fatyguj się.., nie chcę żebyś się spocił lub nie daj boże przedźwignął… Głupio by mi było… Niech te moje komentarze sobie tam w koszu poleżą i mchem obrosną, a z czasem staną sie lepsze, jak stare wino… a jak dojrzeją to same odfruną… do ciepłych krajów…

            Obiecuje, że nie będę ci już niepotrzebnej pracy nadawał… Tak się tylko zastanawiam, po co prowadzić sieciopis, skoro nie chce się autorowi nawet na rozsądne pytania udzielać odpowiedzi? Tyle ich tam masz?

            Uf… alem się zasapał myśląc co by tu odpowiedzieć, a potem to pisząc… bo myślenie i pisanie taka to udręka, że aż rozbolała mnie i głowa i ręka… Idę po rentę… i tobie dobrze radze, ty też ustaw się za mną w kolejkę!

             
        • Ja osobiście nie wiem jak Goci sami siebie nazywali, ale tego zapewne nie wie nikt… nazwa Goci jest mi znana z kultury, jej etymologia jest niejasna… dużo rzeczy wskazuje, że byli Słowianami, więc powinni mieć również słowiańską etymologię dla równowagi… przy okazji moja wydaje mi się bardziej prawdopodobna niż ta oficjalna… dokładnie tak samo jak z Bohemia, Panonia itp.

           
      • “No tu to już szczyty insynuacji! Ktoś słyszał o tzw. haplogrupie polskiej?!! Oj ta wraża genetyka uwiera niektórych, oj uwiera!”

        Podejrzewam, że Sjęgniew operuje taką nazwa odnosnie pewnych podgrup w R1a, gdzie jedna dokładnie odrysowuje granice wspołczesnej Polski, druga zaś znacznie szerzej.
        Jednoczesnie, robią oni taką przewałę, że starają się nadac jak najmniejszą liczbe lat na SNP, by wyszło im, że jest ona bardzo młoda, by pasowało to do z gory załozonego okresu archeologicznego. 20 lat mniej na SNP i juz lecimy 500 lat wczesniej… Proste jak drut.
        Tym łatwiej im robic taki przewał, że jest to ruchoma liczba, kiedyś było 75 lat, ale szybko wskoczyło na 100, potem niesmiało rosło i rosło, teraz smialkowie dają 140 i mowią, że powinno być więcej, ale nie chca być o coś posądzeni.
        Ciekawe o co?

        A to powoduje, że ciągle sie ona starzeje i starzeje. I te polskie kłady rownież:)
        Ja myslę, że będzie to tak.
        Patrząc na całe drzewo genealogiczne człowieka wychodzi około 240 lat na jeden SNP, patrząc na R1* Malta i datowanie radiowęglowe wychodzi 220 lat na jeden SNP.
        Oj postarzeja się nam te polskie kłady…

         
        • No widzisz, ja też mogę podejrzewać to czy tamto, ale czytam i interpretuje to, co jest napisane, a nie to co ten czy tamten pan poeta miał być może na myśli… a może jedynie napisał, co mu ślina na język przyniosła? Kto to wie?

          Trzymajmy się faktów, to lepiej na tym wyjdziemy, niż na takich frywolnych domniemanych analizach… Jestem np. ciekaw o której to mutacji R1a pan zwalczacz chamstwa pomyślał? Zgadniesz co miał na myśli, bo ja niestety nie, bo nie czytam mu w myślach, a on niestety nie napisał tego… woli sobie za to pofukać, bo tak pewno mu łatwiej… :-(

           
          • Czytales to co skopiowales?

            The inhabitants of newly founded villages had obligations towards suzerains, but those duties were usually suspended for a certain period (such as 5 – 8 years) as a compensation for felling of forests and making the land available for agriculture. This period used to be called „lhóta” and often became a part of the village name.

            5 az 8 lat….to dlaczego sie dalej tak nazywaly?

             
          • A czytałeś kiedy je ufundowano i kto to robił itd? I co tam robi Lehota? Coś ta Lehota, za bardzo od Leha jest… raczej, nie? Żeby było śmieszniej “lehota” to oznacza “termin ważności”, sprawdź, jak nie wierzysz… Ja mam tu akurat Słowaka, pod ręką i mam się kogo o to zapytać… :-) Jak masz więcej dowodów i źródeł to dawaj… poprzyglądamy się wspólnie…

            Aaa i co tam to “L” robi, bo jakoś nie łapie co to ma niby mieć z tymi twoimi Hotami wspólnego? Coś jak L’Hota, czyli co w sumie? To raczej po francusku jest jeśli już…

             
          • Niektorzy wierza w BIBLIE,KORAN…a ty w WIKIPEDIE, no i czym wy sie roznicie? Niczym . Im i Tobie R.A. brakuje otwartego umyslu.

             
          • Smiechu warte…
            ligota… to termin waznosci?

            A Guty to od Gucia z pszczolki Maji?
            he he ha ha

             
          • Pan “zwalczacz chamstwa” myslal oczywiście o tych dwoch liniach genetycznyh w M458, jedna jest bardzo zblizona do granic Polski, stąd był nawet pomysl by nazwac ją polską, druga jest podobna, nieco szersza i otrzymala miano zachodniosłowiańskiej. To będą m.in.geny Wenetów, ale ona jest jeszcze starsza.
            Obie nie migrowały, epicentra gęstosci ale i zroznicowania wewnetrznego mają na terenie Polski i sa ze sobą przemieszane i spleciona na tyle, że to az dziwne. Pokłosie legendy o Lechu i Czechu?
            I jak ja badają, to okazuje sie, że ona robi sie coraz starsza i starsza.

             
          • Robert says:
            2015/02/06 at 01:33
            Pan „zwalczacz chamstwa” myslal oczywiście o tych dwoch liniach genetycznyh w M458 (…)

            Szkoda, że znów leniuch go napadł i tego co wiedział, zwyczajnie nie napisał… bo ja nadal nie wiem, o co mu chodziło. Rozumiem, o co chodzi Tobie, ale jego całościowy tok rozumowania jest dla mnie dość niejasny… Mógłby zamiast sadzić się tu jak kura na jajach, wyjaśnić to i owo (jeśli coś rzeczywiście wie) i zgrabnie pociągnąć temat i wszyscy byśmy spijali słowa z jego uściech, a tak… skoro jego leniwej wysokości się nie zachciało, to może Ty rozwiniesz swoją myśl, bo założę się, że wielu bardzo chętnie przeczytałoby o tym więcej. Pozdrawiam.

             
          • ja bym o liniach poczytał… ale wolałbym R. A. żebyś jednak spuścił z tonu… o źródła można pytać łagodniejszym językiem.

             
          • Podejrzewam, że chodzi o tę mapkę… Niestety nie ma tam nic o M458, jak to z wiki…

            http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/ad/Frequency_of_R1a_in_Europe.png/1920px-Frequency_of_R1a_in_Europe.png

            Pochodzenie
            Mutacja tworząca R1a1 powstała u osoby zamieszkującej stepy Euroazji ok. 15 tys. lat temu (Europa południowo-wschodnia, Północny Kaukaz lub Azja Środkowa). Według niektórych teorii do mutacji doszło w cieplejszej strefie klimatycznej nazywanej ukraińską ostoją LGM. Badaczka Ornella Semino pierwsza wykazała związek R1a1 z kurhanowcami (ich potomkowie to Scytowie i potem Sarmaci), utożsamianymi z ludami posługującymi się wczesnymi językami praindoeuropejskimi, oraz pierwszymi, którzy oswajali konie, dosiedli ich i rozprzestrzenili haplogrupę R1a1 po Europie i Azji[4].

            Istnieją też poglądy, że mutacja powstała na terenie Indii lub Afganistanu i stamtąd rozprzestrzeniła się w przeciwnym kierunku[12].

            Ewolucja haplogrup[edytuj | edytuj kod]
            R1a. Info-19.05.2014
            R1a1 jest podgrupą haplogrupy R (M207). Jest blisko spokrewniona z haplogrupą R1b (M343), która dominuje w Europie zachodniej, i nieco dalej spokrewniona z haplogrupą R2 (M124).

            Haplogrupa R (M207)
            Haplogrupa R1 (M173)
            Haplogrupa R1a (SRY10831.2-)
            Haplogrupa R1a1 (M17)
            R1a1a M56
            R1a1b M157
            R1a1c M64.2, M87
            Haplogrupa R1a*
            Haplogrupa R1b (M343)
            Haplogrupa R2 (M124)

             
          • Jest za to coś w wersji angielskiej… Pewno dlatego, żeby posiadacze tej haplogrupy mówiący i czytający tylko po polsku, nie interesowali się za bardzo… no nie? Wszystko jest jasne i przejrzyste… ;-)

            http://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup_R-M17#R-M458
            (…)
            Ancient DNA and archaeological correlates[edit]
            Archaeologists recognize a complex of inter-related and relatively mobile cultures living on the Eurasian steppe, part of which protrudes into Europe as far west as Ukraine. These cultures from the late Neolithic and into the Iron Age, with specific traits such as Kurgan burials and horse domestication, have been associated with the dispersal of Indo-European languages across Eurasia. Nearly all samples from Bronze and Iron Age graves in the Krasnoyarsk area in south Siberia belonged to R-M17 and appeared to represent an eastward migration from Europe.[3] In central Europe, Corded Ware period human remains at Eulau from which Y-DNA was extracted appear to be R-M17(xM458) (which they found most similar to the modern German R-M17* haplotype.[4]
            (…)
            Subclade distribution[edit]
            R-M458 This branch is found almost entirely in Europe, and with low frequency in Turkey and parts of the Caucasus. Its highest frequencies were found in Central and Southern Poland, particularly near the river valleys flowing northwards to the Baltic sea (Underhill 2009).
            (…)

            Taki jeden ktoś powinien teraz popełnić widowiskowe Karakiri, za twierdzenia o centrum Ariów na wyżynach środkowego Kaukazu… hehehe

             
          • też mi się wydaje, że R1A to pogranicze polskoukraińskie, ale ze mnie genetyk jak z koziej alo alo trąba :)

             
    • “Otóż żadne badania nie wykazują, że naród polski trwa tutaj od dziesięciu tysięcy lat, a jedynie, że jest to wiek niektórych „lini” na ziemiach dzisiejszej polski. Niestety nie doczytałem i nie wiem czy są one utożsamiane z „haplogrupą” polską czy nawet słowiańską.”

      Poczytaj co pisze Davidsky na eurogenes i polishgenes.
      OSTATNIA zmiana genetyczna miała miejsce w epoce miedzi, wówczas przyszlli ludzie z R1a, ktorzy przyniesli coś co nazywasz haplogrupą polską i słowiańską. Czyli wiesz juz od kiedy masz Polaków i Słowian:)
      Wczesniejsze, tzw. staroeueopejskie m.in. taką posiada Cz.Białczyński, czyli I2a2 pozostały i zostały wchłonięte. I2a2 bylo znalezione w materiale archeologicznym z europy z okresu neolitu, więc ta “dyszka” się im nalezy. Szczególnie, że przez genetyków czesto nazywana bywa bratnią do R1a.

       
      • W porządku, znajdę to. Białczyński wygląda bardziej na Prusina niż Polaka więc może i ma tą I2a2. Łączy się ją z Prusinami?

         
        • “W porządku, znajdę to. Białczyński wygląda bardziej na Prusina niż Polaka więc może i ma tą I2a2. Łączy się ją z Prusinami?”

          Taa… Chciałoby się zapytać: idyota czy prowokator?

           
          • Pewnie to i jeszcze dużo więcej. Białczyński nie lubi Słowian. Widać to po tym jak robi ładny “wizerunek” Banderowcom albo miesza w “mitologii” słowiańskiej. Gdy zbadał sobie “haplogrupę” tylko utwierdził się w przekonaniach i swoich odczuciach.
            A teraz na “poważnie”. Znasz ty Prusinów z bliska? Widział ty ich twarze? Okrągłe głowy, krępe ciała, dziwny wzrok. Poszukaj sobie ich tutaj https://www.facebook.com/groups/376942819008276/
            Wam do reszty “paranoja” odbiła? Jeszcze jedna osoba do mnie tak tutaj wyskoczy a będzie mi trzeba uznać, że wstąpiłem na kolejne gniazdo “fanatyków” zaślepieńców co za miast myśli mają odruchy.

             
          • O ile pamiętam, to była tam mowa kiedyś o tym, chyba Pioterus coś kiedyś źle zrozumiał i zostało to wyjaśnione, że nie mają tej samej haplogrupy… jakby to miało jakieś znaczenie… Pewno nasz naburmuszony zwalczacz niewłaściwych haplogrup. nie akceptuje też np. kolesi z haplo N, co to po polsku walczą jak lwy o prawdę, na forumbiodiversity.com… Ja pierdziele, ale wąski kanał osiągnął!

             
    • (…)
      Nie wiem gdzie jest napisane, że Niemcy nazywają Polaków i Słowaków „Wenden”? Może robili tak w średniowieczu gdy mieli świadomość tego ludu.
      (…)

      http://en.wikipedia.org/wiki/Wends

      Wends (Old English: Winedas, Old Norse: Vindr, German: Wenden, Winden, Danish: vendere, Swedish: vender, Polish: Wendowie) is a historical name for Slavs living near Germanic settlement areas. It does not refer to a homogeneous people, but to various peoples, tribes or groups depending on where and when it is used.

      In the Middle Ages the term “Wends” often referred to Western Slavs living within the Holy Roman Empire, though not always. Mieszko I, the first historical ruler of Poland, also appeared as “Dagome, King of the Wends” (Old Norse: Vindakonungr). The name has also survived in Finnic languages (Finnish: Venäjä, Estonian: Vene, Karelian: Veneä) denoting Russia.[1][2]
      (…)

      Ech… To już się staje nudne…

       
    • Fajnie żeś napisał, bo przynajmniej Cię poprowadzę trochę… na temat iskać/szukać myślałem, ale dylematu nie rozwiązałem… na szybko widzę połączenie z iskrą… jest mała, krótko trwa… może stąd to szukanie… nie wiem… luźno myślę…

      po kolei:

      nie wiem skąd wziąłeś tego szczura przy Ratsel, ale po angielsku jest riddle (zagadka)… no i read (czytać)… a to pewnie jest łacińskie ratio, ktore ma znaczenia:
      Noun[edit]
      ratiō f (genitive ratiōnis); third declension

      reason, explanation
      calculation, account
      manner, method

      więc to może być nasze ryć tylko mocno zniekształcone

      z ostrogotami i ich nazwą to można oczywiście polecieć po rdzeniach w obie strony czyli po niemiecku wschodni i zachodni goci, albo wyspowi/ostrzy i wiślani dobrzy ludzi (godny)… przypominam, że niemieckie ost i west ma słowiańskie korzenie, ale zrobię o tym oddzielny artykuł :)…

      “Słowo „bóg” nie występuje w językach „germańskich”.” – co to za bzdura?
      a to niby co jest? bog, boggy, big, bugge, Bögge, bogey

      “„Pochodzenie niepewne” znajdziemy także w „etymologiach” polskich.” – daj konkrety, może to odniepewnimy :)

      “Ułóżcie pięć nowych słów wykorzystując rdzenie, przedrostki i końcówki słowiańskie. Daję wam na to powiedzmy… 40lat? ” – daj mi 10 minut i temat :)

      “Nie wiem gdzie jest napisane, że Niemcy nazywają Polaków i Słowaków „Wenden”?” – to musisz pogooglować… ale sporo tego jest… kilkadziesiąt miejscowości ma to w nazwie :)

      „Wenden” to nie tylko czasownik, ale i liczba mnoga kolego… coś chyba nie wiemy o czym mówimy :)

      Czesi zwą Austriaków „Rakousko”, – no bo są za miastem Rakusz czy jakoś tak

      Fini dają im imię „Itävalta” (Italia?) – jak Italia? Akurat fińskiego się trochę uczyłem Ita to wschód (od słowiańskieo Jutro), a Valta to państwo (od słowiańskiego walczyć)… jest to dokładna kalka Osterreich (wschodnie panstwo).

      a my Germanów zwiemy „niemcami” – no bo nie potrafili mówić i musiliśmy ich teog nauczyć :)))

      Na przykład „cyganeria” po angielsku „bohemia”. – no bo cyganie przybywali od słowian, których nazywano bohemia od boga/bohaterów… Ty naprawdę nie wiesz co piszesz chyba :) sprawdź sobie, to w każdym słowniku jest :)

      “Litwini i Ukraińcy wymawiają końcówkę „-ć” jako „-ti”.” – a skąd wiesz? a może było ć tylko nie umieli wymówić, więc mówili ć? tak jak my menu wymawiamy przez i, bo nie umiemy wymowic u umlaut?

      “to mamy Sanskryckie „rikh-„” – to może poczytaj kto dał Hindusom pismo według nich samych… piszę o tym w artykule sloveniska samskrta… no wtopę za wtopą zaliczasz :)

      “Na przykład piśmian „M” jest zarysem żeny w ciąży, duże piersi i brzuch, stąd przypisano ten piśmian pierwszemu dźwiękowi w słowie „mać”. ” – wybacz ale się nie zgodzę… dla mnie M to są ludzie połączeni razem, bo razem myślą… stąd w każdym języku słowa z myśleniem zaczynają się na M… i dlatego to MĄŻ zaczyna się na M, a nie Żona :). Mind, Myśleć, Myth, Mnemonika no w każdym języku chyba. opiszę to dokładniej w artykule o historii alfabetu.

      ten Twój podział na S i Z to nie zrozumiałem… wyjaśnij go dokładnie… bo S to jest S KIM CZYM, a Z to jest Z KOGO CZEGO…
      S mamą, ale Z mamy… obecnie w polskim oba wyglądają jak Z… ale po czesku czy rosyjsku już nie.

      cieszę się, że wnikasz… ale widzę elementarne braki i to z działów, które były niejednokrotnie na blogu poruszane… poczytaj z 10-20 artykułów to się powinieneś odnaleźć :).

      pozdrawiam!

       
  14. Ja w sprawie tytułu Chrobrego:
    Regnum Sclavorum, Gothorum sive Polonorum

    Spotkałem się z podobnymi cytatami u:
    Carolus XI, Suecorum, Gothorum, et Vandalorum Rex (http://www.wikiwand.com/en/Charles_XI_of_Sweden)
    Gustavus Adolphus D.G. Suecorum Gothorum et Vandalorum Rex (http://www.wikiwand.com/en/Gustavus_Adolphus_of_Sweden)

    Tutaj nie ma widocznego dopisku ‘sive’, tylko jak zwrócono uwagę także w tekście ‘et’ czyli ‘i’, acz niepokoi mnie dlaczego Vandalorum?

     
    • “Regnum Sclavorum, Gothorum sive Polonorum”
      to już w ogóle bardzo łatwo wytłumaczyć. Wiesz jaka jest tytulatura królów Szwedzkich? “Król Szwedów, Gotów i Wandalów”. Tytułu króla gotów używali nawet przez pewien czas Duńczycy. Skąd to się bierze? Ano dawniej istniało coś takiego jak zasada osobowości prawa. To znaczy że każdego obowiązywało takie prawo pod jakim się urodził urodził, niezależne od tego gdzie akurat przebywał. Z tego powodu w tych zamierzchłych czasach królowie przyjmowali tytuł nie tyle od ziemi którą rządzili ile od ludu którym władali. Goci jak powiedziałem kilka komentarzy wyżej rozprzestrzenili się na bardzo wiele terenów Europy. W X/XI wieku, nie było jeszcze narodu polskiego, wciąż dominowały stare więzi kulturowe. Najwyraźniej potomkowie Gotów wciąż się za Gotów uważali. Jednak jak zapewne wiesz, kolejni królowie Polscy już się tak nie tytułowali. Najpewniej dlatego że proces asymilacji Gotów ze społeczeństwem słowiańskim dobiegł końca i nie było już potrzeby takiego rozróżnienia. Tytuł króla Gotów przetrwał jednak w Szwecji, gdzie jak mówiłem była ich ojczyzna. Nic więc dziwnego że tam gockie poczucie kulturowe dłużej opierało się asymilacji. Z czasem jednak unifikacjia kulturowa zwyciezyla. Dziś nie ma już w Szwecji nikogo z Gotalandii kto uważałby się za to Gota a nie Szweda

       
      • (…)
        Tytuł króla Gotów przetrwał jednak w Szwecji, gdzie jak mówiłem była ich ojczyzna.
        (…)

        Musze Cie baaardzo zmartwić… bo to co napisałeś to NIEPRAWDA!

        http://www.jstor.org/discover/10.2307/20463271?sid=21105187531631&uid=4&uid=3738032&uid=2129&uid=2&uid=70

        Jordanes’s. Getica and the Disputed Authenticity of. Gothic Origins from Scandinavia. By Walter Goffart.

        Przeczytałem to i Tobie i innym polecam… Wystarczy się tam w jstor zarejestrować… a no i angielski przydałby się, bo to po angielsku jest napisane… :-(

         
          • @Oskar Sygut Nowak
            “A jeszcze wracając do tego że twoim zdaniem mniejszy podzielony lud nie miałby szans ze scentralizowanym mocarstwem. Przypomnij sobie jak wyglądał system polityczny starożytnej Grecji oraz historię wojen grecko- perskich. Polecam także poczytać o bitwie w lesie Teutoburskim.
            1 godz. · Lubię to!

            A oprócz Getici takie pochodzenie Gotów wyjaśniają także znaleziska archeologiczne. Ślady kultury bardzo podobnej do przeworskiej, którą Goci zapoczątkowali po przybyciu na płd brzeg Bałtyku w integracją z autochtonami, znajdujemy w Gotalandii i są to znaleziska wcześniejsze niż z okresu kultury przeworskiej.”

             
          • Nie rozumiem po co tu cytować takie opinie? Po co poznawać opinie jakiegoś kolejnego “mędrca”? Czemu ma to służyć? Wytłumaczysz?

             
          • Cytuje po to żeby dementować takie treści, bo one powtarzają się na innych forach, grupach gdzie link jest podany.

             
          • To nie pierwszy raz, kiedy komentarze nie zamieszczają się tam, gdzie powinny i nie dlatego, że ja nie wiem, gdzie klikam. Aż tak proste to to nie jest :-) No spróbujmy odpowiadam na ten, Tomassus says: 2015/02/07 at 14:41 ciekawe gdzie się zamieści?

             
        • Tytul Boleslawa Chrobrego – „Regnum Sclavorum, Gothorum sive Polonorum”

          Tytul Karola XI i XII – Krol Szwedow, Gotow i Wandalow

          “Placzewnaja recz na pogrebenie togho prez segho welemozneiszagho i wysokorozdennagho knjazja i ghossudarja Karolusa odinatsetogho swidskich, gothskich i wandalskich (i proczaja) korola, slavnagho, blaghogowennagho i milostiwagho naszego ghossudaja (!), nynjeze u bogha spasennagho. Kogda jegho korolewskogo weliczestwa ot duszi ostawlennoe tjelo, s podobajuszczjusae korolewskoju scestju, i serserdecznym wsich poddannych rydaniem byst pogrebenno w Stokolnje (!) dwatset-scetwertago nowemrja ljeta ot woploszczenia bogha slowa 1697“.

           
          • O w mordę. Nie widziałem nigdy tego… znalazłem film krótki o tym mówiący: https://www.youtube.com/watch?v=MVjwVrQeUgo
            Oczywiście Rosjanie widzą w tym język rosyjski zapisany po łacinie… z tym że chyba Ci Rosjanie nie zauważyli, że nie użyto rzymskiej łaciny, a POLSKIEJ! Jest tam CZ, SZ, W (a nie V) itd. Niesamowite, że samo H zapisane jest jako GH… czyli tak jak bym teraz napisał gardłowe H.
            Dziwi mnie tylko, że Ż zapisane jest jako po prostu Z, tak samo RZ jako po prostu R.

            Czy ktoś z Was wie coś więcej na temat tego dokumentu?

             
        • fajne źródło jak domniemam… niestety dla mnie na ten moment za długie… możesz streścić jakoś? jak domniemam wykazują tam, że Jordanes naściemniał, a Goci wcale ze Skandynawii nie byli?

           
          • Widzę, że ty chyba Czech jesteś czy co? A skoro tak, to co po czesku znaczy Lahota, nie koniec daty ważności, jak w słowackim? A ten odnośnik, na 17w czeska książkę, to o tzw. Getach/Gotach jest, czy tak sobie tylko go wrzuciłeś, żeby znów coś trochę po czesku tu się pojawiło, bo nie rozumiem związku?
            Chodzi ci o to, że on tam ten szwedzki król królem Gotów tytułuje się i to ma być jakiś dowód twoim zdaniem? Na co?

             
          • Ten dokument jest skierowany do mieszkańców Sztokholmu… Problem w tym, że napisany jest po… słowiańsku!

             
          • nie wiem, czy moja odpowiedź nie jest wycięta z kontekstu… ale ja to rozumiem tak, że skoro SZWEDZI info o pogrzebie SZWEDZKIEGO króla do narodu SZWEDZKIEGO wydają po SŁOWIAŃSKU to mamy tu co najmniej kilka pytań do zadania.

             
          • No i gdzie ty znow widzisz czeska ksiazke? Chyba myslisz ten dokument historyczny z XVII. wieku napisany w jezyku staroslowianskim, zblizonym do dzisiejszego jezyka serbskiego ,chorwackiego,macedonskiego ,rosyjskiego…. i opisanego w jezyku slowackim.

             
          • “Príčina, prečo reč bola napísaná po rusky,”

            Masz rację to j. ruski tyle, że zapisany alfabetem łacińskim i to mnie zmyliło! Państwa czeskiego po bitwie pod Białą Górą tzw. 1620r już nie było i pisano tam i mówiono głównie po niemiecku, bo to Habsburgowie tam rządzili, więc to w j. czeskim być nie mogło.

            Tyle tylko, że znów nie wiem, czy to ma udowodnić, że j. polski powstał pod wpływem łaciny i j. niemieckiego, co to tymi językami rzekomo polska szlachta mówiła? No to jeśli już to łacińska szlachta i niemiecka, bo logicznie polska to stała się potem, jak już te dwa języki “zniekształciły” ten j. słowiański w ten j. polski… Tyle tylko że znów kolejny raz nie umiesz wytłumaczyć o co ci w sumie chodzi… ani podać na to jakichś dowodów i źródeł… No bo co ma do tego wszystkiego ta ruska książka zapisana alfabetem łacińskim, Gotów udowadnia w tzw. 17w? Pogubiłem się kolejny raz… Masz do tego talent…

             
          • PLACZEWNAJA RECZ NA POGREBENIE SZWEDZKIEGO KROLA KAROLA XI

            W 1697 roku umiera król szwedzki Karol XI. Jego ciało jest uroczyście zlożone w Sztokholmie, stolicy Szwecji, 24. Listopada 1697 roku. Dla celów ceremonii pogrzebowej oczywiście została napisana specjalna mowa pożegnalna, która to zostala przeczytana przy zgromadzeniu calego szwedzkiego dworu. Oficjalnym organizatorem ceremonii i autorem mowy żałobnej był szwedzki językoznawca, kolekcjoner książek i dyplomata, Johan Gabriel Sparwenfeld (1655-1727), który spędził trzy lata w Moskwie. Ta mowa pozegnalna była napisana alfabetem łacińskim w języku zblizonym do dzisiejszego jezyka rosyjskiego. Fakt ten w ramach skaligierovskej wersji historii, która obecnie uczy się w szkołach, wygląda po prostu dziwnie.
            Historycy nas przekonuja ,ze nic rosyjskiego w takim zasiegu poza granicami romanowskiej Rosji w XVII wieku nie bylo. A juz w ogole nie w Szwecji ,z ktora Rosja prowadzila wojny. Stosunki z Szwecja byly w tych czasach bardzo skomplikowane ,wrecz wrogie. Szwecja to obcy kraj, oddalony od Rosji kultura i historia,z zupelnie innym “starym”jezykiem ,w ktorym nie znajdujemy nic rosyjskiego ,i juz w ogole nie na najwyzszym szczeblu. Ale okazuje sie ,ze prawdziwy obraz XVII wieku wygladal zupelnie inaczej.
            Szokujacy (ale tylko w biezacym zrozumieniu sensu historii) fakt przeczytania mowy pozegnalnej na oficjalnej ceremonii pogrzebowej krola szwedzkiego w szwedzkiej stolicy w obecnosci szwedzkiego dworu , wymaga dzisiaj nie odkladnie wyjasnienia.
            Wspolczesni historycy sa tego w pewnym sensie swiadomi , ale staraja sie nie zwracac uwagi na ten przelamujacy dokument.

            Wszystko to wyszlo na wierzch przypadkowo , podczas wystawy „Orol i Lev. Rosja i Szwecja w XVII. Wieku“, ktora miala miejsce w Moskwie w 2001 roku.
            Materiały wystawy zostały opublikowane w skromnym katalogu, który widziało zaledwie kilka osób. Oczywiście, że w komentarzach do tej szwedzkiej mowy pogrzebowej, napisanej po rosyjsku ,ale łacińskim alfabetem , historycy maja swoje “wyjaśnienie”. Pisza dosłownie: “przyczyna, dla której mowa była napisana w języku rosyjskim to : ZEBY ZROBIC JA ZROZUMIALA DLA ROSYJSKICH PODDANYCH KROLA SZWECJI.
            Tu trzeba zaznaczyc ,ze z takiej interpretacji powstaje duzo pytan.Wychodzi na to,ze w XVII. stuleciu bylo rosyjskich poddanych w Szwecji na tyle duzo ,ze panujaca elita byla zmuszona do przedstawienia mowy zalobnej na pamiatke krola ,w jezyku rosyjskim! Nie jest wykluczone, iz rządząca elita szwedzkiego społeczeństwa i dwór królewski, składały się w tym czasie jeszcze w dużej mierze z rodu słowian żyjących i rządzących nie tak dawno na terenie “Wielkiego” = “mongolskiego” imperium z XIV – XVI wieku ,ktore w tym okresie siegalo terytoriow dzisiejszej Szwecji. Mowa zalobna zachowala sie w , zbiorze kodeksów w bibliotece uniwersyteckiej w Uppsala, począwszy od partii 833 kodeksu zawierajac osiem stron. Znany jest jeszcze jeden exemparz przechowywany w Krolewskiej ksiegarni w Sztokholmie.
            Na stronie tytulowej jest napisane:

            “Placzewnaja recz na pogrebenie togho prez segho welemozneiszagho i wysokorozdennagho knjazja i ghossudarja Karolusa odinatsetogho swidskich, gothskich i wandalskich (i proczaja) korola, slavnagho, blaghogowennagho i milostiwagho naszego ghossudaja (!), nynjeze u bogha spasennagho. Kogda jegho korolewskogo weliczestwa ot duszi ostawlennoe tjelo, s podobajuszczjusae korolewskoju scestju, i serserdecznym wsich poddannych rydaniem byst pogrebenno w Stokolnje (!) dwatset-scetwertago nowemrja ljeta ot woploszczenia bogha slowa 1697“.

            Wiersz, przeznaczony zmarlemu królowi: http://www.tajnedejiny.sgo.sk/?p=624

            Imze wostocznoje solntse siajet
            SLAVAENE slyschite czto vosvesczajet
            glas oplaczliw iz severnyja strany
            jako KOROL prestavisae isbrannyj
            gore nam swjedskim jako sogreschichom
            i neposluschinyi Bogovi bychom
            pade wenets dobrodjetelej, slavi,
            imze wenczannyja byscha nam glavi
            gdje inomu corolju tyi tsweti?
            W duschi jedinnoi moglili pospjeti?
            Bie s baghoczestiem swjazana krepost?
            S welikoduschiem ,bdenie krotost
            so ,wozderzaniem czistota ,milost
            i s liubotrudiem pravda ,premudrost.
            Wse sich weliczestwo wse sowerscenno
            biasche weliku Carolu sobstwenno
            nynje w selennei neprawda wladejet
            i christianska liubou okudejet
            dliatogho mirskli tzari rydaite
            mirotworitelja mira placaite
            ize derzavu w wojne psinimasche
            jwo preslavnom mireze skonczasche
            wy takze mir i pokoi vozliubite
            miropogubniki vsi razorite
            tsela JEUROPA slezy prolivajet
            mir bez CAROLUSA kto jej podajet?
            Kto SWIOGOTSKIM budet uteschitel (….MASSAGETOM ?…)
            umre bo chrabryi vragh pobjeditel
            ot jegho ruki vraghi pobjegoscha
            i protiwitisae ne vozmogoscha.
            Druzi ne plakaite jak iztselisae
            naschegho serdtsa rana ,i javisae
            s korene slavnagho tswiet neraztlennyi
            nravowze oczeskich obras s werschennyi
            CAROL DWANATZETOI vo mladzch ljetech
            muzestwo kazujet davnoz ,ot dietech
            jest razluczimyi rasumom tjelom
            welikoduschiem slavoju dejelom
            wsech dobrodjetlej oczesk ,revnitel
            i nerawnitelen bjednym kormitel
            dai BOZE CAROLU dolgho poziti
            jedinoduschno jemu nam sluziti.

            Kolejnych szesc stron tego dokumentu jest takze w jezyku rosyjskim (slowianskim) , i zakonczony jest wierszem na czesc zmarlego krola (tutaj jest blad bo ma byc na czesc jego syna ,nowego krola Karola XII).
            Imie autora nie jest napisane ,ale na koncu dokumentu jest napis:„Jstinnym Gorkogo Serdsa Finikom“,w ktorym pierwsze pogrubione litery slowa wygladaja jako inicialy autora – Johan Gabriel Sparwenfeld.

            Presvietleiszij i derzavvneiszij knijaz i ghossudar
            CAROLUS DWENADESJATIJ
            SWIDSKICH ,GOTHSKICH ,WANDALSKICH I PROCZ:
            w mjeste Otsa sam nynie vladjejusczij korol.
            Ieghoze dasochranet Ghospod Bogh mirom i blagodenstwijem
            na mnoghie ljeta
            wsi sitse userdno zelaem.
            Sie pismo okroplenno
            Jstinnym Gorkogo Serdsa Finikom
            (Johan Gabriel Sparwenfeld)

            W 1618 roku Gustaw Adolf powolal holenderskiegiego typografa Petra van Zelova ,ktory to mial wprowadzic (ale prawdopodobnie tylko odtworzyc) cyrylike w Sztokholmie.W typografii Petra va Zelova „Alphabetum Rutenorum“ wydanej w roku 1638 pokazaly sie takze szwedzkie odpowiedniki rosyjskiej azbuki (cyrylicy). Oprocz tego byly wydane i ‘Ojcze nasz’ , ‘Symbol wiary’ oraz Dziesiec przykazan bozych’,jako podwojny tekst w jezyku szwedzkim i cerkiewnoslowianskim. Rosyjski diakon Izak Torszakow otrzymal za zadanie przetlumaczyc ‘Katechizm’ do jezyka rosyjskiego ,wydanego w typografii Zelowa w roku 1628.
            Pozniej w krajach Europy zachodniej doszlo do nasilenia reformacji. Zaczeto sila wprowadzac niedawno wprowadzony lacinski alfabet. Na poczatku mieszkancy zachodniej i polnocnej Europy z trudem zapisywali slowianskie slowa lacinskimi literami. Naprzyklad przy zapisie rosyjskiego Щ ,bylo uzywane smieszne SZCZ ,pomimo tego tak zapisywali. Ludzie krecili glowami ,ale pisali tak. Z biegiem czasu przyzwyczaili sie. Dla dzieci na ogol nie stwarzalo to problemu ,dla tego iz ten nowy skomplikowany zapis od poczatku uczyly sie jako czegos nowego .
            Wkrotce przekonano wszystkich ,jakoby tak bylo od zawsze (pierwotnie). Co ale bylo absolutnym klamstwem. Do utraty jezyka a tym samym i faktycznie i duchowej tozsamosci doszlo w XVII. wieku ,do tego czasu mieszkancy zachodniej i polnocnej europy rozmawiali gwarami slowianskimi (po “rusku”) i pisali cyrylica. Nowi przywodcy reformacji rozpoczeli wymywanie mozgow ,i krok po kroku przekierunkowali mieszkancow krajow z slowianskim jezykiem na nowe jezyki przez reformatorow stworzonych. Takim sposobem utworzono takze jezyk szwedzki.
            Zeby ludzie uwierzyli w te zmiany ,to demagogicznie twierdzili ,iz ten „ich jezyk reformacyjny jest bardzo,bardzo stary“.Stara cyrylice zamienili alfabetem lacinskim. Dla tego oficjalna szwedzka pozegnalna mowe zalobna dla szwedzkiego krola napisali jeszcze po rosyjsku ,ale juz alfabetem lacinskim. Tu spotykamy sie z procesem aktywnego wypychania jezyka slowianskiego nowymi jezykami epochi reformacji na terytoriach Skandynawii.

            Oskár Cvengrosch

            Zrodlo: “Placzewnaja recz…” uniwersytet v Uppsala (kopia z Uppsala)

            reszta tekstu napisana wedlug http://chronologia.org/charskii_rim/09_02.html
            W razie zaintersowania moge wyslac caly tekst (4,9MB) “Placzewnaja recz” …. [email protected]
            Tekst pobrany z http://www.tajnedejiny.sgo.sk/?p=624

            Ps:
            Tlumaczac ten tekst chcialem zwrocic uwage na poczatek wierszu na czesc krola ,co autor tego artykulu nie uwzglednil .
            Poddani Karola XI a takze XII to SWIDSKI ,GOTHSKI I WANDALSKI lud.
            Poczatek wierszu to:

            Imze wostocznoje solntse siajet .. Juz na wschodzie slonce sie pali
            SLAVAENE slyschite czto vosvesczajet…Slowianie slyszycie co oznajmia

            glas oplaczliw iz severnyja strany …. glos oplakany z polnocnej ziemi
            jako KOROL prestavisae isbrannyj …Jako KROL staje sie bezbronnym

            Mysle, ze w tym wierszu o Slowianach a nie o slawie mowa ,ale moge sie mylic.

             
          • Dzięki, że przetłumaczyłeś. Ja po słowacku czytam jak po polsu, ale wiem, że nie każdy tak ma.

             
          • PLACZEWNAJA RECZ NA POGREBENIE SZWEDZKIEGO KROLA KAROLA XI

            W 1697 roku umiera król szwedzki Karol XI. Jego ciało jest uroczyście zlożone w Sztokholmie, stolicy Szwecji, 24. Listopada 1697 roku. Dla celów ceremonii pogrzebowej oczywiście została napisana specjalna mowa pożegnalna, która to zostala przeczytana przy zgromadzeniu calego szwedzkiego dworu. Oficjalnym organizatorem ceremonii i autorem mowy żałobnej był szwedzki językoznawca, kolekcjoner książek i dyplomata, Johan Gabriel Sparwenfeld (1655-1727), który spędził trzy lata w Moskwie. Ta mowa pozegnalna była napisana alfabetem łacińskim w języku zblizonym do dzisiejszego jezyka rosyjskiego. Fakt ten w ramach skaligierovskej wersji historii, która obecnie uczy się w szkołach, wygląda po prostu dziwnie.
            Historycy nas przekonuja ,ze nic rosyjskiego w takim zasiegu poza granicami romanowskiej Rosji w XVII wieku nie bylo. A juz w ogole nie w Szwecji ,z ktora Rosja prowadzila wojny. Stosunki z Szwecja byly w tych czasach bardzo skomplikowane ,wrecz wrogie. Szwecja to obcy kraj, oddalony od Rosji kultura i historia,z zupelnie innym “starym”jezykiem ,w ktorym nie znajdujemy nic rosyjskiego ,i juz w ogole nie na najwyzszym szczeblu. Ale okazuje sie ,ze prawdziwy obraz XVII wieku wygladal zupelnie inaczej.
            Szokujacy (ale tylko w biezacym zrozumieniu sensu historii) fakt przeczytania mowy pozegnalnej na oficjalnej ceremonii pogrzebowej krola szwedzkiego w szwedzkiej stolicy w obecnosci szwedzkiego dworu , wymaga dzisiaj nie odkladnie wyjasnienia.
            Wspolczesni historycy sa tego w pewnym sensie swiadomi , ale staraja sie nie zwracac uwagi na ten przelamujacy dokument.

            Wszystko to wyszlo na wierzch przypadkowo , podczas wystawy „Orol i Lev. Rosja i Szwecja w XVII. Wieku“, ktora miala miejsce w Moskwie w 2001 roku.
            Materiały wystawy zostały opublikowane w skromnym katalogu, który widziało zaledwie kilka osób. Oczywiście, że w komentarzach do tej szwedzkiej mowy pogrzebowej, napisanej po rosyjsku ,ale łacińskim alfabetem , historycy maja swoje “wyjaśnienie”. Pisza dosłownie: “przyczyna, dla której mowa była napisana w języku rosyjskim to : ZEBY ZROBIC JA ZROZUMIALA DLA ROSYJSKICH PODDANYCH KROLA SZWECJI.
            Tu trzeba zaznaczyc ,ze z takiej interpretacji powstaje duzo pytan.Wychodzi na to,ze w XVII. stuleciu bylo rosyjskich poddanych w Szwecji na tyle duzo ,ze panujaca elita byla zmuszona do przedstawienia mowy zalobnej na pamiatke krola ,w jezyku rosyjskim! Nie jest wykluczone, iz rządząca elita szwedzkiego społeczeństwa i dwór królewski, składały się w tym czasie jeszcze w dużej mierze z rodu słowian żyjących i rządzących nie tak dawno na terenie “Wielkiego” = “mongolskiego” imperium z XIV – XVI wieku ,ktore w tym okresie siegalo terytoriow dzisiejszej Szwecji. Mowa zalobna zachowala sie w , zbiorze kodeksów w bibliotece uniwersyteckiej w Uppsala, począwszy od partii 833 kodeksu zawierajac osiem stron. Znany jest jeszcze jeden exemparz przechowywany w Krolewskiej ksiegarni w Sztokholmie.
            Na stronie tytulowej jest napisane:

            “Placzewnaja recz na pogrebenie togho prez segho welemozneiszagho i wysokorozdennagho knjazja i ghossudarja Karolusa odinatsetogho swidskich, gothskich i wandalskich (i proczaja) korola, slavnagho, blaghogowennagho i milostiwagho naszego ghossudaja (!), nynjeze u bogha spasennagho. Kogda jegho korolewskogo weliczestwa ot duszi ostawlennoe tjelo, s podobajuszczjusae korolewskoju scestju, i serserdecznym wsich poddannych rydaniem byst pogrebenno w Stokolnje (!) dwatset-scetwertago nowemrja ljeta ot woploszczenia bogha slowa 1697“.

            Wiersz, przeznaczony zmarlemu królowi: http://www.tajnedejiny.sgo.sk/?p=624

            Imze wostocznoje solntse siajet
            SLAVAENE slyschite czto vosvesczajet
            glas oplaczliw iz severnyja strany
            jako KOROL prestavisae isbrannyj
            gore nam swjedskim jako sogreschichom
            i neposluschinyi Bogovi bychom
            pade wenets dobrodjetelej, slavi,
            imze wenczannyja byscha nam glavi
            gdje inomu corolju tyi tsweti?
            W duschi jedinnoi moglili pospjeti?
            Bie s baghoczestiem swjazana krepost?
            S welikoduschiem ,bdenie krotost
            so ,wozderzaniem czistota ,milost
            i s liubotrudiem pravda ,premudrost.
            Wse sich weliczestwo wse sowerscenno
            biasche weliku Carolu sobstwenno
            nynje w selennei neprawda wladejet
            i christianska liubou okudejet
            dliatogho mirskli tzari rydaite
            mirotworitelja mira placaite
            ize derzavu w wojne psinimasche
            jwo preslavnom mireze skonczasche
            wy takze mir i pokoi vozliubite
            miropogubniki vsi razorite
            tsela JEUROPA slezy prolivajet
            mir bez CAROLUSA kto jej podajet?
            Kto SWIOGOTSKIM budet uteschitel (….MASSAGETOM ?…)
            umre bo chrabryi vragh pobjeditel
            ot jegho ruki vraghi pobjegoscha
            i protiwitisae ne vozmogoscha.
            Druzi ne plakaite jak iztselisae
            naschegho serdtsa rana ,i javisae
            s korene slavnagho tswiet neraztlennyi
            nravowze oczeskich obras s werschennyi
            CAROL DWANATZETOI vo mladzch ljetech
            muzestwo kazujet davnoz ,ot dietech
            jest razluczimyi rasumom tjelom
            welikoduschiem slavoju dejelom
            wsech dobrodjetlej oczesk ,revnitel
            i nerawnitelen bjednym kormitel
            dai BOZE CAROLU dolgho poziti
            jedinoduschno jemu nam sluziti.

            Kolejnych szesc stron tego dokumentu jest takze w jezyku rosyjskim (slowianskim) , i zakonczony jest wierszem na czesc zmarlego krola (tutaj jest blad bo ma byc na czesc jego syna ,nowego krola Karola XII).
            Imie autora nie jest napisane ,ale na koncu dokumentu jest napis:„Jstinnym Gorkogo Serdsa Finikom“,w ktorym pierwsze pogrubione litery slowa wygladaja jako inicialy autora – Johan Gabriel Sparwenfeld.

            Presvietleiszij i derzavvneiszij knijaz i ghossudar
            CAROLUS DWENADESJATIJ
            SWIDSKICH ,GOTHSKICH ,WANDALSKICH I PROCZ:
            w mjeste Otsa sam nynie vladjejusczij korol.
            Ieghoze dasochranet Ghospod Bogh mirom i blagodenstwijem
            na mnoghie ljeta
            wsi sitse userdno zelaem.
            Sie pismo okroplenno
            Jstinnym Gorkogo Serdsa Finikom
            (Johan Gabriel Sparwenfeld)

            W 1618 roku Gustaw Adolf powolal holenderskiegiego typografa Petra van Zelova ,ktory to mial wprowadzic (ale prawdopodobnie tylko odtworzyc) cyrylike w Sztokholmie.W typografii Petra va Zelova „Alphabetum Rutenorum“ wydanej w roku 1638 pokazaly sie takze szwedzkie odpowiedniki rosyjskiej azbuki (cyrylicy). Oprocz tego byly wydane i ‘Ojcze nasz’ , ‘Symbol wiary’ oraz Dziesiec przykazan bozych’,jako podwojny tekst w jezyku szwedzkim i cerkiewnoslowianskim. Rosyjski diakon Izak Torszakow otrzymal za zadanie przetlumaczyc ‘Katechizm’ do jezyka rosyjskiego ,wydanego w typografii Zelowa w roku 1628.
            Pozniej w krajach Europy zachodniej doszlo do nasilenia reformacji. Zaczeto sila wprowadzac niedawno wprowadzony lacinski alfabet. Na poczatku mieszkancy zachodniej i polnocnej Europy z trudem zapisywali slowianskie slowa lacinskimi literami. Naprzyklad przy zapisie rosyjskiego Щ ,bylo uzywane smieszne SZCZ ,pomimo tego tak zapisywali. Ludzie krecili glowami ,ale pisali tak. Z biegiem czasu przyzwyczaili sie. Dla dzieci na ogol nie stwarzalo to problemu ,dla tego iz ten nowy skomplikowany zapis od poczatku uczyly sie jako czegos nowego .
            Wkrotce przekonano wszystkich ,jakoby tak bylo od zawsze (pierwotnie). Co ale bylo absolutnym klamstwem. Do utraty jezyka a tym samym i faktycznie i duchowej tozsamosci doszlo w XVII. wieku ,do tego czasu mieszkancy zachodniej i polnocnej europy rozmawiali gwarami slowianskimi (po “rusku”) i pisali cyrylica. Nowi przywodcy reformacji rozpoczeli wymywanie mozgow ,i krok po kroku przekierunkowali mieszkancow krajow z slowianskim jezykiem na nowe jezyki przez reformatorow stworzonych. Takim sposobem utworzono takze jezyk szwedzki.
            Zeby ludzie uwierzyli w te zmiany ,to demagogicznie twierdzili ,iz ten „ich jezyk reformacyjny jest bardzo,bardzo stary“.Stara cyrylice zamienili alfabetem lacinskim. Dla tego oficjalna szwedzka pozegnalna mowe zalobna dla szwedzkiego krola napisali jeszcze po rosyjsku ,ale juz alfabetem lacinskim. Tu spotykamy sie z procesem aktywnego wypychania jezyka slowianskiego nowymi jezykami epochi reformacji na terytoriach Skandynawii.

            Oskár Cvengrosch

            Zrodlo: “Placzewnaja recz…” uniwersytet v Uppsala (kopia z Uppsala)

            reszta tekstu napisana wedlug http://chronologia.org/charskii_rim/09_02.htm
            W razie zaintersowania moge wyslac caly tekst (4,9MB) “Placzewnaja recz” …. [email protected]
            Tekst pobrany z http://www.tajnedejiny.sgo.sk/?p=624

            Ps:
            Tlumaczac ten tekst chcialem zwrocic uwage na poczatek wierszu na czesc krola ,co autor tego artykulu nie uwzglednil .
            Poddani Karola XI a takze XII to SWIDSKI ,GOTHSKI I WANDALSKI lud.
            Poczatek wierszu to:

            Imze wostocznoje solntse siajet
            Juz na wschodzie slonce sie pali

            SLAVAENE slyschite czto vosvesczajet
            Slowianie slyszycie co oznajmia

            glas oplaczliw iz severnyja strany
            glos oplakany z polnocnej ziemi

            jako KOROL prestavisae isbrannyj
            Jako KROL staje sie bezbronnym

            Mysle, ze w tym wierszu o Slowianach a nie o slawie mowa ,ale moge sie mylic.

             
  15. W języku Słowiańskim litery głagolicowe nazywają się REZY ( od tego rezja czy parezje a także herezja) natomiast liczby nazywają się CZERTY(od tego czort). Rezami zapisane były tablice Rezjańskie czyli Królewskie , z czasem przemianowano je na Alfonsyńskie a później przez Keplera na Rudolfińskie. Alfabet hebrajski jak i alfabet arabski są tworami wtórnymi i pochodzą od alfabetu syryjskiego zwanego też syriackim z zapisem od strony prawej do lewej, takim alfabetem ni hebrajskim ni arabskim posługiwał sie Majmonides twórca tekstów masoreckich, stanowiących pierwowzór Tory hebrajskiej. Nigdzie na świecie niema tekstów starohebrajskich a znalezisko Qumran to lipa z wielką bania propagandową. Najstarsza Tora – Tora Bolońska (Bolonia -Polonia , Ban- Pan). Według Ptolomeusza Syria Caua to kraina należąca do Sarmatii Asjatki z jej prowincjami Phalestina, Phenicia, oraz Iudea gdzie Iudea wywodzi sie od słowianskiego słowa L’jude. Św. Hieronim twórca Wulgaty posługiwał się GŁAGOLICĄ przy fałszowaniu zapisów Starego Testamentu.Prusowie to Słowianie i z terenu dzisiejszej Polski nie zajmowali tylko Silesii czyli Ślaska z Ziemią Lubuską oraz Małopolski, Podkarpacia oraz Ziemi Lubelskiej o nazwie Galicja. Prusowie zajmowali cała Litwę oraz Łotwę i Estonię, a na południu sięgali Częstochowy sam jestem Prusem więc wiem ( mam mapy). Haplogrupą najbardziej Polska czyli Pruską jest R1a1a7 dziś nazywana piastowską.

     
    • Tadeusz Mroziński says:
      2015/02/06 at 16:43
      (…)
      Prusowie to Słowianie i z terenu dzisiejszej Polski nie zajmowali tylko Silesii czyli Ślaska z Ziemią Lubuską oraz Małopolski, Podkarpacia oraz Ziemi Lubelskiej o nazwie Galicja. Prusowie zajmowali cała Litwę oraz Łotwę i Estonię, a na południu sięgali Częstochowy sam jestem Prusem więc wiem ( mam mapy).
      (…)

      Aha… czyli co w sumie to Lachów nie było, czy co, ale za to byli słowiańscy Prusowie? No bo na to wygląda… czy czegoś nie zrozumiałem? To Prusów nie wybił do nogi Zakon Najświętszej Marii Panny, zawsze dziewicy? Jak wiedza, że jest Pan “Prusem” przetrwała?

      Może i ja jestem “Prusem”, bo część mojej rodziny pochodzi z Mazur…? Kto wie, tyle, że mi nic nikt nigdy o tym nie wspomniał. Może dlatego, że inna część mojej rodziny pochodzi z terenów dzisiejszej Białorusi, a inna część to ci cholerni Ledzianie… podbici przez tych świeżo okrzczonych “Polan” i to oni mogli wszystko niecnie zataić przede mną! W sumie ja tez mam “okrągłą głowę i dziwnie mi z oczu patrzy”, więc jednak i ja też mogę być “Pruskim śpiochem”, tyle, że nic o tym nie wiem! ;-)

       
      • Prusy (Borussia) to przecież to samo słowo co Polusy,(tak jak Persja, Fryzja(?)) prawdopodobnie zmieszani ze słowianami bałtowie , którzy się być może tak przezwali , a moze ich tak przezwano.

         
    • czy na te Rezy czy Czerty ma Pan jakiś słownik? bo google mi nic nie znajduje, więc może źle to piszę… a oba te słowa bardzo by mi pomogły!

      link na ptolemeusza z syria w sarmacji też by mi się przydał… bo szukam namiętnie skąd w hebrajskim biblijnym tyle polskich słów… teoretycznie w niewoli babilońskiej mogli się słowiańskiego nauczyć, bo to słowiańskie tereny, ale są słowa ponoć starsze od tej niewoli a też brzmią po słowiańsku, więc chcę tu dojść gdzie jeszcze żydzi mieszali się ze słowianami w czasach biblijnych.

       
  16. Ok teraz rozumiem, tylko dlaczego tego wyraźnie nie napiszesz cytując coś takiego? Ja wziąłem te słowa jako Twoje, tak mnie to zmyliło! Jaki link? Gdzie go zamieściłeś? Pozdrawiam.

    A swoją drogą, znów komentarze ukazują się bez ładu i składu w innych miejscach, gdzie powinny były się ukazać! I znów pojawiają się komunikaty o błędach, białe ekrany itd. Phoenix, czy Ty postawiłeś ten serwer w domu? Jeśli nie, i jest to profesjonalny serwis… hm… no to chłopie wygląda na to, że wpadłeś z deszczu pod rynnę! Tylu błędów i takiego spowolnienia, to ja jeszcze nie widziałem… Chodzi to coraz wolniej… Pomyśl nad tym, bo zapchasz się do reszty, bo znając życie, im więcej niewygodnej prawdy tym więcej jej zwalczaczy i zamulaczy tu się zleci… żeby Ci dopomóc… a nie ma nic lepszego, na uwalenie serwisu, jak sprawić, bu wszystko chodziło jak jakaś chaotyczna padaka… Jeśli nic z tym nie zrobisz, zobaczysz że problemy tylko będą się nawarstwiać i narastać…

     
    • Chaos, komentarze znów pojawiają się gdzie chcą! Ten powinien pojawić się pod tym 2015/02/07 at 16:18. Ciekawe gdzie go wrzuci?

       
      • Myślę że trafił tam gdzie trzeba :)
        Po prostu trzeba uważać który guzik ODPOWIEDZ się naciska.

        Ja osobiście się zgadzam z R.A., system komentarzy można uwolnić i przerzucić tutaj:
        https://disqus.com/ Także można moderować, ale ludzie stracą względnie na anonimowości. Więc większość szanować będzie swoje zdanie. Chociaż system pisania anonimowo także oferuje.
        Można zalogować się z konta FB, Gmail albo inne.

        Wadą jest że chyba (bo nie jestem pewien), ale komentarze się nie pozycjonują w wyszukiwarce.

         
    • damy radę… po publikacji nowego artykułu się zazwyczaj przypycha, później już jakoś chodzi… serwer jest na tanim hostingu… na swoje serwery nie wpuszczam obcego softu jakim jest wordpress, bo na pewno ma dziury i zaraz by mi się ktoś włamał.

      jak zacznie przymulać to zmienimy hosting. Na razie działa (znika w zasdzie po publikacji nowego artykułu na kilka minut – bo jest najwięcej wejść).

       
  17. Mam prośbę o wytłumaczenie gdzie w tym wszystkim jest głagolica, czytałem o tym piśmie na wikipedi (tak od artykułu do artykułu i trafiłem na taką niespodziankę). Drugie zachowały się ryty z terenów Polski przed tym “cudownym” tysięcznym rokiem, więc czy to nie powinno już dać do myślenia dla lingwistów że jednak coś tam słowianie skrobali przed chrystianizacją? Mam jeszcze wiele pytań ale to kiedy indziej ;)

     
    • głagolica jest kluczem… cieszę się, że pytasz… jeszcze za cienki jestem w uszach by o niej pisać… ale wiem coraz więcej… jak już będę gotowy to napiszę. chodzi o to, że dla osób postronnych już teraz ten blog jest dość trudny, bo wszystko tu jest nowe… a jak jeszcze bym dodał głagolicę, to by nie wiedzieli jak to czytać.

       
      • Oczekuję zatem na artykuł o GŁAGOLICY.
        Wcześniej zamieszczałem linki do materiałów dostępnych w sieci, ale przepadły (mam nadzieję, że admin zdążył się z nimi zapoznać), więc jeszcze raz podam, bo ten galimatias komentarzowy jest duży :D, a informacje są przydatne:
        Blog Tadeusza Mrozińskiego: http://apokalipsa-eden.bloog.pl/kat,41931923,index.html
        Strona Festiwalu Filmów Kontrowersyjnych: http://ffk.org.pl/index.php/slowianie-1/glagolica

        Uważam, że znajomość i zrozumienie pisma oraz jego stosowanie – jest ważne, ponieważ jest alfabet odnoszący się w swojej całości do Niebbios Gwiaździstych i gwiazdozbiorów widocznych z ziemi, poza tym jest to pismo obrazowe, a OBRAZOWANIE to po krotce połączenie wszystkich nauk w jedną całość i w efekcie kreowanie rzeczywistości. Dzięki zrozumieniu zależności jakie za sobą niesie nasz pierwotny alfabet, zaczynamy rozumieć i uświadamiać sobie nasze możliwości rozwoju oraz relację ze wszystkim co wokół nas się znajduje, w tym uruchamiamy pamięć komórkową i genetyczną – poprzez synchronizację półkul mózgowych pisaniem GŁAGOLICĄ osiągamy harmonię na linii serce-umysł i Analiza staje się bardziej Intuicyjna, a INTUICJA bardziej ANALITYCZNA.

         
        • Nic raczej nie ginie… a musi poczekać na swoją kolej. Użytkownicy publikują tu OGROMNĄ ilość wiedzy i linków. A spamerzy i hakerzy próbują to zniszczyć. Dlatego wszystko przeglądam i zatwierdzam osobiście i przez to czeka się obecnie ok. 2-3 miesięcy (tyle tego stety jest).

           
        • Zgadzam się całkowicie. Na pewno napiszę, tymbardziej że chyba ostatnio odnalazłem głagolicę w Tajlandii… co generalnie obala tezę o stworzeniu jej przez jakiegoś Hieronima, Cyryla czy Metodego :). Z resztą badam tego całego Hieronima… bo to przecież wcale nie musi być osoba fizyczna. Hieronim to przecież polskie: Jar + Na + Imię czyli Święty Na Imię (oficjalnie tłumaczy się to tak samo, ale podobno z greki hehe), więc równie dobrze może to być nazwa Głagolicy (Święte znaki lub coś w tym stylu), a osiołki później myślały, że to jakiś koleś jeden wymyślił. Nie zbadałem tego do końca, więc luźno myślę, ale na ile już zakumałem jak ta głagolica działa, to jeden kolo na pewno tego nie wymyślił. Zbyt dużo sensu ona ma. Jeśli to z Tajlandii się potwierdzi, to jest kolejny zonk: Hieronim żył w 4 wieku NE, a Słowianie wywieźli Głagolicę do Hindustanu 4000 lat temu, więc nie mógł jej wymyślić. Wedy nic nie mówią o głagolicy, ale ponoć w Tajlandii jest z Indii, więc jak by się to potwierdziło to jest trop ciężki do zbicia.

           
    • Językoznawstwo jest w rzeczywistości nauką ścisłą, ale traktowana jest nie wiedzieć czemu jako nauka humanistyczna. Z tego się te bzdury biorą. Gdyby traktowano to jak matematykę, to by brano pod uwagę fakty, a tak bierze się opinię większości “naukowców”.

      To tak jakby w matematyce wartość pierwiastka z dwóch wyłaniano na podstawie opinii większości matematyków… a jeszcze lepiej… zrobiłbym powszechne referendum. Niech każdy odda głos ile powinien wynosić pierwiastek z dwóch i jaka liczba wygra wybory, tego będziemy uczyć nasze dzieci w szkołach. Jak demokracja, to demokracja!

       
  18. Polecam także lekturę prac pana W. Kossakowskiego (proszę fragment jego pracy https://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/runy-slowianskie-pismo/czy-runy-slowianskie-sa-rzeczywiscie-nieautentyczne/sporu-o-runy-slowianskie-znaki-prilwickie-zwiazki-z-jezykiem-etruskim-%E2%80%93-ciag-dalszy/ ) badacza bardo lekceważonego w polskiej nauce (ciekawe prawda) oraz dla osób znających rosyjski pana Walerija Czudinowa http://hrist-commun.narod.ru/Chudinov_rus_runy.htm

     
    • ściągnąłem na czytnik… czytanie idzie mi opornie, bo muszę zawsze wszystko sprawdzać dogłębnie :)

       
  19. “Na ile jestem zorientowany, to Mieszko III, o którym tu mowa, żył 200 lat wcześniej niż ta cała Wasza Księga Henrykowska, prawda? No to jak to, Żydzi pisali po polsku 200 lat wcześniej niż Polacy pisali po polsku?”

    Wkradł się błąd. Mieszko III Stary (jeśli o niego tu chodzi) żył w latach 1125-26 do 1202 i rzeczywiście zatrudniał żydów w swojej mennicy. Chyba że mowa o Mieszku/Mężku zwanym Masławem czyli bracie Bolesława Zapomnianego. To by grało chronologicznie (te 200 lat różnicy), ale wtedy to na bank używano rodzimego alfabetu.

    Pozdrawiam

     
    • Tak Sebastian.
      Wprowadzenie Żydów do spraw finnansowy miało podłoże w dogmatach chrześcijąństwa. Żeden chrześjanin niemógł zajmować się tzw. lichwą. Wszelka zaś bankowość (jakby to nie nazwać) zawsze łączyła się i łączy z jakąś formą lichwy. Kk wykombinował sobie zatem, aby łap nie brudzić wpuścił w to Żydów. Nic dziwnego, że za Mieska III Starego oraz wcześniej, denary są oznaczone hebrajskimi znakami. Podejrzewam, że Żydzi w tym czasie nie znali i nie rozumieli run i głagolicy.
      Bolesława Zapomniany i Masław to już czas powrotu do starej wiary, to i kościółkowcy razem z towarzystwem żydowskim zostali wykopani.

       
      • Mieszka Starego dwa razy wypędzono z Krakowa za psucie monety, właśnie za to zganiano go z tronu, a może to jego Żydzi go do tego namówili?

         
        • Aby to dogłębnie zrozumieć, należy przeczytać traktat Kopernika o złym pieniądzu.
          Myślę, że nie tylko Żydzi maczali w tym procederze paluszki.
          Było to jedno z większych przestępstw, za które groziło ścięcie.
          Umieszczenie hebrajskich napisów na mieszkowy denarze, wcale nie oznacza, że Słowianie posługiwali się alfabetem hebrajskim. Był to raczej zabiegi polityczny, niekoniecznie nawet Żydów. Psucie pieniądza było zawsze na rękę władcom. Dzisiaj jest nie inaczej.

           
          • P.s.
            Czasy Mieszka III to okres intensywnych poszukiwań sposobu zniszczenia starej kultury Lechitów.

             
          • Nie o to mi chodziło… Chodziło mi o to, że według oficjalnych językoznawców polski musiał być zapisywany szybciej po hebrajsku (czyli przez Żydów) niż po łacinie (czyli przez Polaków – bo Ci oficjalnie pisać nie potrafili i alfabetu nie mieli)… bo tak to wychodzi z tych ich “dowoduff”…

             
    • Nadal nie widzę błędu. Chodziło mi o Mieszka III, którego brakteat załączyłem. Jest tam napis po polsku zapisany alfabetem hebrajskim (a nie łacińskim). A ponoć pierwsze polskie teksty powstały 200 lat później.

       
  20. Skoro studenci w Polsce od wielu lat uczą się niemieckiej wersji historii Europy i Polski oraz językoznawstwa i kulturoznawstwa tzn. ni mniej nie więcej, że uczelnie w Polsce są tak naprawdę uczelniami… niemieckimi z polskim językiem nauczania. No to nieźle !!! Ale z tego też wynika, ze pół świata jest zakażona “niemczyzmem”..
    Ciekwe tak na marginesie, skąd tym Niemcom się to bierze, że bez względu na panujący w tym kraju ustrój ciągle dążą to tego samego ? Kłamstwo i nieuczciwość muszą mieć chyba w genach ?!
    Szkoda tylko, że dajemy się tak łatwo na to wszystko nabrać. Dobrze jednak, że nie wszyscy.

    Każdemu lubiącemu językowe i historyczne alternatywy, połączone ze sztuką słowiańską polecam godnego uwagi i zapomnianego polskiego artystę Stanisława Szuklaskiego (Stach z Warty). Sam wymyślił swoją (oczywiście nigdzie oficjalnie nie uznawaną) naukę – Zermatyzm. Dowodzi w niej różnych arcy-ciekawych rzeczy jak Wielki Potop, pierwsze cywilizacje, Yeti, itp. włącznie z powstaniem pierwszego na świecie języka, nazywanego Macimową (pre-pra-pra-słowiański !!!). Niestety jego największe i najwazniejsze 40 tomowe pisane ręcznie dzieło opisujęce historię świata wg. Szukalskiego wciąż oczekuje na wydanie i chyba się nigdy nie doczeka. Można natomiast kupić jego skróconą wersję pt. “Behold!!! Protong”.

     
  21. Bardzo emocjonalny artykuł, ale wszystko to prawda. Obruszasz lawinę phoenix licząc, że coś się ruszy. Jednak nie bierzesz pod uwagę najistotniejszej kwestii, że większość tych, o których/do których się zwracasz to intelektualni kastraci, dla których samodzielne logiczne myślenie to nieosiągalne Himalaje. Niestety. I zamiast wyciągać wnioski, zaczynać węszyć, łączyć fakty i otwierać się na coś nowego dla nich, będą to traktować jako atak. Nie po to watykański okupant robi wodę z mózgów podbitej ludności od 1000 lat hodując wiernych, ale miernych intelektualnie (bo tytuły, pokończone szkoły, czy dyplomy nie świadczą bynajmniej o inteligencji), żeby teraz do nich trafić ze zwykłą prawdą i faktami. Co więcej, oczerniasz naszych bohatyrów od misji pokojowych, a w tej kwestii jest u nas podobnie jak z próbami dociekania prawdy o holokauście… Ale i tak brawo.

     
  22. Nie ma w Księdze Henrykowskiej żadnego PODZIWIAJ, ani POCZYWAJ, bo jest dokładnie POZIWAI, to, co na pomniku. Ale co tam drobnostki, kiedy chce się udowodnić kosmiczne tezy?

     
      • hehe… słowiański to słowiański… wtedy to było jedno i to samo prawie (i dalej prawie jest)… im dalej w tył tym bardziej jeden język to był… a obrazek wymiata :).

         
    • No to poziwai… to co to jest? poczywaj? jak nam się tłumaczy w szkole? przecież to sensu nie ma żadnego.

       
      • j.slowacki – požívať, -a, -ajú nedok.
        2. (čo) mať z niečoho prospech, potešenie, užívať niečo: p. výhody, p. slobodu;
        p. ovocie práce (Vaj.);…..OWOCE PRACY
        práv. p. právo, p. dôchodok;
        práv. zastar. p. majetok užívať, p. rentu, p. árendu;
        Požívali sme rozkoše fox-trotu (Hruš.) prežívali. Idú si len tak a požívajú úsmevy jesenného večera. (Ráz.)
        3. (čo, zastar. i čoho) mať niečiu úctu, dôveru ap., tešiť sa u niekoho niečomu: p. (všeobecnú) úctu, dôveru, priazeň;
        p. cti (Vaj.);
        dok. k 1, 2 požiť2

        j.czeski – požívat , užívat si , vychutnávat …. cieszyc sie z…, korzystac z…(wolnego czasu,wygod, uslug,….)

        j.gornoluzycki – požiwać ….genießen…. vychutnávat….miec pocieche (z widoku, wolnego czasu,..)

         
        • Hehehe…

          http://is.muni.cz/th/110202/ff_b/BAKALARKA.pdf
          Zapożyczenia z języków obcych w wybranym typie tekstów
          Barbara Macoszková
          Brno 2007

          (…)
          Język polski ukształtował się więc około VIIw. n.e. z tak zwanej grupy lechickiej, która obejmowała pewne dialektyczne warianty. Początek łączenia się plemion lechickich w drugiej połowie IXw. i powstania państwa polskiego, pomógł w ustaleniu się jednolitego języka na tym obszarze.

           
          • Fajne by bylo ,gdyby sie znalazl jakis dowod na ten jezyk polski z VIIw.n.e. :D

             
          • Hehe… W tej sprawie, pretensje proszę kierować do wyznawców pustynnej tradycji, za ich szczególną gorliwość w niesieniu tzw. wartości krześcijańskiech na ostrzach ich mieczy i ogniu ich stosów…itp. na tereny Słowian, a zwłaszcza Lehitów… :-)

            O j. polskim pisze pani naukowiec z Brna, więc jej opinii można nie brać pod uwagę, bo tak wygodnie, co nie? Ale ale, a co z dowodami na ten łacińsko-niemiecko-czesko -polski, hm? :-)

             
          • O powstaniu j. czeskiego i nie tylko od str. 115:

            http://www.ptj.civ.pl/component/option,com_docman/task,doc_download/gid,16/Itemid,7

            BIULETYN POLSKIEGO TOWARZYSTWA JĘZYKOZNAWCZEGO
            ISSN 0032-3802 ZESZYT LVIII

            (…)
            K. T. Wi t c z a k (Łódź), Pozycja języka luzytańskiego w indoeuropejskiej rodzinie językowej 5
            E. R z e t e l s k a-F e l e s z k o (Warszawa), Wpływ samodzielności/niesamodzielności
            państwowej na status języka „małych narodów” słowiańskich 23
            W. M a ń c z a k (Kraków), Naród a język, państwo i religia 31
            M. K i t a (Katowice), Państwo jako generator gatunków mowy 65
            J. D a m b o r s k ý (Ostrava), Powstanie państwa w 1918 i czeski język ogólny 115
            C. B a r t u l a (Kraków), Z zagadnień języka prasłowiańskiego i starocerkiewno-słowiańskiego 137
            E. Ł u c z y ń s k i (Gdańsk), Fleksja języka polskiego z punktu widzenia ontogenezy mowy 157
            (…)

             
          • Przy okazji źródeł. Polecam wiele ciekawych źródeł, większość w j. polskim:

            https://skribh.wordpress.com/2015/05/21/98-nowe-zrodla-publikacja-01/

            1.
            Aleksander Gieysztor – Mitologia Slowian (Wydanie III, Zmienione i Roszerzone, Warszawa, 2006 Rok

            2.
            ”Slavic and the Indo-European Migrations”.
            Language Contacts in Prehistory. Studies in Stratigraphy
            (Current Issues in Linguistic Theory 239) ed. by Henning Andersen, 45–76.Amsterdam–Philadelphia: John Benjamins, 2003

            3.
            L I N G U I S T I C A C O P E R N I C A N A Nr1 (1)/2009
            Irena SawIcka
            Uniwersytet Mikołaja Kopernika Instytut Filologii Słowiańskiej

            4.
            ZAGADKA WIELKICH GRODÓW WIŚLAN I LĘDZIAN

            5.
            Ile było w historii języka polskiego przypadków wpływu pisowni
            na ewolucję praw głosowych lub wymowę poszczególnych wyrazów?

            6.
            Problem uniwersaliów, genezy i rozwoju języka

            7.
            BIULETYN POLSKIEGO TOWARZYSTWA JĘZYKOZNAWCZEGO
            ISSN 0032-3802 ZESZYT LVIII
            (…)
            K. T. Wi t c z a k (Łódź), Pozycja języka luzytańskiego w indoeuropejskiej rodzinie językowej 5
            E. R z e t e l s k a-F e l e s z k o (Warszawa), Wpływ samodzielności/niesamodzielności
            państwowej na status języka „małych narodów” słowiańskich 23
            W. M a ń c z a k (Kraków), Naród a język, państwo i religia 31
            M. K i t a (Katowice), Państwo jako generator gatunków mowy 65
            J. D a m b o r s k ý (Ostrava), Powstanie państwa w 1918 i czeski język ogólny 115
            C. B a r t u l a (Kraków), Z zagadnień języka prasłowiańskiego i starocerkiewno-słowiańskiego 137
            E. Ł u c z y ń s k i (Gdańsk), Fleksja języka polskiego z punktu widzenia ontogenezy mowy 157
            (…)

            8.
            S T U D I A M Y T H O L O G I C A S L A V I C A X V – 2 0 1 2 , 1 6 9 – 1 7 8
            Kognitywna defi nicja Welesa~Wołosa: Etnolingwistyczna proba rekonstrukcji
            fragmentu słowiańskiego tradycyjnego mitologicznego obrazu świata
            Michał Łuczyński

            9.
            STUDIA MYTHOLOGICA SLAVICA XIV – 2011, 219 – 230
            Kognitywna definicja Peruna: Etnolingwistyczna próba rekonstrukcji fragmentu słowiańskiego tradycyjnego mitologicznego obrazu świata
            Michał Łuczyński

            10.
            Bogowie dawnych Polaków: ciekawa infografika.

            11.
            Bogowie wracają czyli mitologia dawnych Słowian

            12.
            DZIEDZICTWO GRECKIE W JĘZYKU RUMUŃSKIM I ARUMUŃSKIM
            TOMASZ KLIMKOWSKI

            13.
            Podstęp w walce (Od Homera do Tukidydesa)
            EDMUND HEZA

            14.
            Historia pojęć dotyczących umysłu I

            15.
            Kolejne pytanie o etymologię w polskim

            16.
            Latin & Greek words of non-Indo-European origin

            17.
            Nieznane kultury Grecji

            18.
            Słownik najstarszych nazwisk polskich

             
    • To jest Koło + T, a nie K + Ryć. Tę samą etymologię mają Corridor/Korytarz oraz hiszpańskie: Correo (Poczta)

      pl: koryto (river channel, trough) ← sla: korito (river channel, trough; Info: move + thing = space for moving, corridor) ← kor + Ⱅ, T, tvardo, tverdo

      sla: kor (wheel, move; Info: move on wheels, L→R) ← sla: kolo (circle; Info: shape of sun, kentumization occurs) ← sla: sl (source of everything; Info: source + mass = sun, speech) ← Ⱄ, S, slovo, slonce + Ⰾ, L, lude

       
  23. Phoenix, sam się zastanawiałem skąd te rezy u p. Mrozińskiego i rezy są najpewniej od rzezania (rzeźbienia, rzeźni, rzeźnika, razów i t.d.). Jest to inna czynność pisarska lub twórcza niźli pisanie, malowanie, rycie i skrobanie. Sam podałeś fragment z kroniki o znakach na figurach, figury też same z siebie zostały z runami. Jak te słowiańskie to nie wiem dokładnie, ale nie wszystkie napisy na rzeźbach, figurach są ryte lub skrobane, mogą być i cięte, czyli rzezane np. rzezakiem. Podejrzewam jednak, że słów pisarskich jest więcej, w każdym razie (intrygujący ten zwrot się zrobił teraz, nie? :) ) tych od mówienia jest mnóstwo i będę się rozglądał dalej. Tutaj masz 3 strony o rzezaniu z naprawdę niezłego słownika Karłowicza, pewnie znasz: http://imgur.com/eeS2dZe ; http://imgur.com/2HFC9GP ; http://imgur.com/BnsA1M0 . Mam ponadto nadzieję, że coś wymyślisz z malutkim forum czy czymś, bo sam chętnie bym pomógł, podzielił się tym, co odkryłem i odkrywam, zwłaszcza, że patrzę z innej jeszcze perspektywy niż Wy, komentarze też są ciekawe i wartościowe, treściwe, ale nie idzie już tego burdelu i natłoku czytać, i dużo czasu zajmuje już komputerowi i ludziom ogarnięcie tego. I pisz te książki, bo będę Ci musiał wprać i okraść. :-)

     
    • Rycie i Rzeźbienie to chyba jest etymologicznie to samo (albo coś dosyć bliskiego). Choć pojawia się tam Z/Ź czyli etymologicznie Ziemia. Czyżby Rzeźbić to Ryć Ziemię (coś twardego?). Pomyślę nad tym. Książki staram się pisać, ale niestety w Malezji nie znalazłem przedszkola dla małej, bo te co była to nie lubiła (takie to trochę totalitarne przedszkole dla Chińczyków :P). A że mała jest absorbująca to nie ma za bardzo czasu :).

       
      • To są bliskie, ale nie tożsame czynności, których dzieci też nie są takie same, rzeźba jest inna od rytu, choć jest bardzo podobna. Jak już to od rzeźbienia, a stricte razów/rezów -> rzezania pochodzi rysowanie, czyli razy/rezy/”ryzy” zmiękczone. Przejście ostrość – miękkość rzeczy lub czynności poprzez z i s pewnie sam zauważyłeś. Podejrzewam też, że owo “y” w rysowaniu wzięło się z uproszczenia “e” twardego (dźwięk między “e” a “y”) przy spotkaniu z miękkim s, ale to dygresyjnie. Rezy u nas oczywiście są, w wyrazach, które z związku z jakimś naszym wsobnym pojmowaniem nie są powietrzne, dźwięczne li jak tam sobie kto chce, jak słowa, a są twarde, raczej w czymś, na czymś uwiecznione. Wyrazy piszemy, słowa mówimy, to fascynujące rozróżnienie, jak również owa głęboko, choć dopełniająca się różnica z wyrazić/wysłowić. Napisy, symbole na dawnych rzeźbach pewno zwano wyrazami.

         
        • Mamy jeszcze frazę, czyli ciąg lub zestaw wyrazów. Zupełnie o niej zapomniałem, a przecież w grece i językach bazujących na odgreckich zapożyczeniach mamy φράζω(!)/φράσις, phrasis, phrase, nm. Phrase i t.d. Źródło tego słowa oczywiście nieznane, ale jakimś cudem tak, jak logos (h/głos [mam tu na myśli zwłaszcza h tylne zachowane w ukraińskim i naszych “nieświadomych” wyrazach, bo dalej je wymawiamy – swoją drogą stąd może pochodzić hałas bądź odwrotnie, byłaby tu analogiczna sytuacja, jak z gardzić/hardy), sophos (słowo) i t.p. nabiera tajemniczego, mistycznego, mitycznego znaczenia, zawierając oczywiście lub zmierzając do znaczenia pierwotnego, tutaj do wyrazu, nie wspominając już nawet o brzmieniu.

          https://en.wiktionary.org/wiki/%CF%86%CF%81%CE%AC%CE%B6%CF%89#Ancient_Greek

           
          • WSPANIAŁA ROBOTA!!!

            PHRaSis , PHRaWiT, PRa WiT, PRaWIĆ, PRaWDA, PRaWy, PRaW… PRa SŁoWo

            Праздники, PRaZDNiKi… święto

             
          • Akurat prazdniki to od próżności pochodzą (nie ma pracy – czas wolny)… Sama nie jestem przekonany czy Fraza i Prawda to to samo.

             
          • PRaWDa, ale PRaCa też jest podobnie brzmiąca!

            en.wiktionary.org/wiki/%CF%86%CF%81%CE%AC%CE%B6%CF%89

            Etymology

            Uncertain. Seems to go back to a stem *φραδ-. Might be related to φρήν (phrḗn, “wits, will”).
            Pronunciation
            (5th BC Attic): IPA: /pʰrázdɔ͜ɔ/
            (1st BC Egyptian): IPA: /pʰráz̚zoː/
            (4th AD Koine): IPA: /ɸráz̚zo/
            (10th AD Byzantine): IPA: /fráz̚zo/
            (15th AD Constantinopolitan): IPA: /fɾázo/

            I make known, point out, intimate, show
            I tell, declare
            I explain, interpret
            I counsel, advise, suggest, bid, order
            (in the middle voice) I think, consider, ponder, muse
            (in the middle voice) I devise, plan, design, intend
            (in the middle voice) I think, suppose, believe, imagine that
            (in the middle voice) I remark, perceive, notice
            (in the middle voice) I come to know, learn, become acquainted with, see, understand
            (in the middle voice) I observe, watch, guard
            (in the middle voice) I mind, heed, take care, beware of

            panlex.org/panlinx/ex/21001349
            φραδ
            eng – show

            books.google.co.uk/books?id=M3EyjIa6IPgC&pg=PA173&lpg=PA173&dq=%CF%86%CF%81%CE%B1%CE%B4&source=bl&ots=_azx4h9f07&sig=ur6DR0K5iinO-tccSXE1QZdtc54&hl=en&sa=X&ei=AitOVey1DYa67gaNioPYBQ&ved=0CE0Q6AEwCTgK#v=onepage&q=%CF%86%CF%81%CE%B1%CE%B4&f=false

            Greek Grammar
            By Herbert Weir Smyth, Gordon M. Messing

             
        • Na ten moment nie widzę na co dokładnie odpisujesz, ale źródłosłowowo Ryć, Rzeźbić i Rysować są tożsame, choć mogą współcześnie oznaczać trochę inne czynności.

           
    • Co do forum, to może nie być to znów taki głupi pomysł, ale nie istnieją jakieś już w tym temacie? Bo nie chcę dublować info.

       
  24. Znalazłem pewne mapki gdzie ładnie prawda miesza się z przekłamaniem:
    http://historyofenglishpodcast.com/wp-content/uploads/2013/08/Episodes-26-27-Gothic-Migrations.png

    Tutaj pokazywane jest ludziom że Germanie opanowali całą Europę, a potem źli Słowianie przyszli i przegonili ich.
    Bo Goci dla wielu naukowców to ludy germanic czyli pra-niemieckie.

    http://historyofenglishpodcast.com/wp-content/uploads/2013/08/Episode-25-Germanic-Markings.png

    Tutaj imperium Celtów – muszę poczytać, bo nie wiedziałem i nie wiem ile w tym prawdy.
    http://historyofenglishpodcast.com/wp-content/uploads/2013/08/Episode-17-Celtic-Expansion.png
    http://historyofenglishpodcast.com/wp-content/uploads/2013/08/Episode-11-Centum-Language-Migrations.png

    Celtic homeland w Czechach? Może powinniśmy ten lud mówić Czeltic?

    Import alfabetu:
    http://historyofenglishpodcast.com/wp-content/uploads/2013/08/Episode-13-Spread-of-the-Alphabet.png

    Trochę o inwazji na Grecję i Turcję:
    http://historyofenglishpodcast.com/wp-content/uploads/2013/08/Episode-12-Invasion-of-the-Sea-People.png
    Czyżby Aleksander Macedoński był Słowianinem?

    Pochodzenie języka Indoeuropejskiego:
    http://historyofenglishpodcast.com/wp-content/uploads/2013/08/Episode-9-The-Indo-European-Homeland.png
    Pierwsze migracje:
    http://historyofenglishpodcast.com/wp-content/uploads/2013/08/Episode-10-Early-Indo-European-Migrations.png

    http://historyofenglishpodcast.com/resources/

     
  25. Że tak powtórzę cytat z początku artykułu: Ooo, ale się uśmiałem :D
    Ale w sumie… Gratuluję fantazji. Daniken i Icke daleko zaszli, może Tobie też się uda.

     
  26. Obserwuję ten tak potrzebny i bardzo dobry blog i chciałbym dołożyć do niego kilka ważnych zdań, które pomogą rozwiązać nurtujące ten artykół niejasności. W pierwszej kolejności wyjaśnię przy pomocy pana Feliksa Gruszki autora oddanej właśnie do druku książki “Polska przed tzw. Piastami” skąd wzięła się nazwa Polska. “Już dawno specjaliści i amatorzy zastanawiali się od czego pochodzi nazwa POLSKI czy LECHII dotyczących tego samego państwa, od VII w.n.e. istniejącego w środkowej Europie. Również i to, że w zachodniej Europie zwano je jako Polska a we wschodniej i w Azji jako Lechia wg swoich wersji.Początek VII w. był to okres szukania sposobu wyrugowania z Europy groźnych Awarów (słow.Kobołów, Obrów tj.ku złemu Bołowi poświęcconych). Doprowadziło to do zawarcia tajnego sojuszu króla Franków Chlotara II z rodu Merowingów z cesarzem Bizancjum Herakliuszem I. Celem tej umowy był plan, aby po wyparciu Awarów przy pomocy niepodległych protosłowiańskich Biełbołów (dziś tereny Polski) ustanowić nowe państwo w zależności trybutarnej z Frankami o nazwie Pologne. Wyraz ten zgodnie z wolą króla i cesarza pochodzi od słów greckich i łacińskich: “polyarchia, polycratia”. Po polsku znaczy to ustrój pańswowy w którym wielu rządzi, wspólne panowanie wielu, coś w rodzaju dzisiejszej Uni Europejskej. Aby zrealizować ten plan, król Chlotar II razem z synem Dagobertem I wysłali swoją grupę dywersyjną, złożona z poddanych Galów (celt.) pod dowództwem Sama do Protosłowian Sobiełbołów, aby zmontować tam powstanie przeciw Awarom. Po jego zwycięstwie Samo, wyznający wiarę w galijskiego boga Belina – Belenosa, zreformował m.in. dotychczasową wiarę tubylców Biełbołów, którzy przyjęli wiare w Bieła-Biełboga. Pod względem religijnym stali sie tym samym Sobiełami-Słowianami a pod względem państwowym niepodleglymi Polakami. Samo utworzyl też galopolską dynastię, ktorej początek dał jego syn Lech I. Potem byli to m. in. Lech II, Lech III, Rus, Dir. Według swojej wersji i tradycji galijskiej, organizowanemu przez siebie państwu Samo dał nazwę POLSKA. Pochodzi ona od eponima galijskiego Polifema, ojca Galii i Galatesa. Samo zachował więc przy dwuznacznych nazwach Pologne i Polska ten sam morfem “Pol”, czyli najmniejszą cząstkę znaczeniową wyrazu. Tak więc inteligentny Gal, druid i strateg Samo (pol. najwyżej wzniesiony) nienawidzący Franków, okupujących jego ojczyznę Galię, przechytrzył zamysł króla Franków, tworząc niepodlegle panstwo POLSKA przeciw Frankom, ze wschodniej flanki. Samo panował w Polsce w latach 623-658 tj. 35 lat. Granicami tego państwa były: Bałtyk i Dunaj, Łaba i Solawa oraz Niemen i Zbrucz. Okres władzy Sama w historiografi znany jest też jako Samacja-Sarmacja. Początek nazwy LECHIA nadali starożytni Grecy, w tym kościół wschodni od eponima Lecha I (gal.-pol. kamień), syna Sama twórcy Polski. On to z wojskiem polskim z dzielnic Śląska i Małopolski oswobodził od Awarów tereny zachodnich Bałkanów tworząc dwa państwa Serbię i Chorwację. Z uwagi na to był bardziej znany na wschodzie. Stąd nazwa LECHIA a jej mieszkańcy to Lechici oraz slechta-szlachta. Polska po litewsku to LENKIJA to jest państwo eponima Lecha k Bieła. Nazwa ta pośrednio informuje, że od Polski Litwini przyjęli przed chrześcijaństwem wiarę w Perkuna-Biełboga. Świadczą o tym np. słowa Mendog, Smetona itd. Nazwa Lietuwa też pierwotnie urobiono od Biełboga. Po węgiersku Polska to LENGYELORSZAG co dosłownie znaczy państwo Lecha III k (pośięcone) Biełbogowi. Wynika z tego, że Węgrzy ( nazwa od Biełboga-Wenboga)też przed chrześcijaństwem przyjęli wiarę w polskiego, słowiańskiego Biełboga, tak jak Litwini. Świadczą o tym toponimy jak jezioro Balaton i inne, oraz nazwy osobowe jak królowie Bela itd. Wyróżniona przez dawnych Polaków została też nazwa Italii, którą nazwali Włochy (pierw.od Biełboga-Wełboga). Ten przydługi jak na warunki tego blogu tekst jest potrzebny dla łatwiejszego zrozumienia istoty nazwy Polska i czego się to brało. W następnych komentarzach poruszę sprawę napisu na monecie dziesięciozlotowej a także sprawę polskich run odszyfrowanych przez pana Gruszkę o których pisze pan Kossakowski nie bardzo wiedząc o jakie runy chodzi.

     
  27. Rock po angielsku = kamień
    Rokita po polsku = ???? Sędzia ? Żerca ? wg christolubców = diabeł
    Rock po niemiecku to spódnica
    Rokitnik to mech rosnący na kamieniach

    Czyli ? Rokita to ktoś, kto zasiadał na specjalnym kamieniu( kamiennym tronie ?) i sądził ponieważ znał prawo oraz wyróżniał się strojem.

     
    • hmmm… według mnie Rock może być spokrewnione z naszym Ryć (czyli coś czym się ryje)… ale pewien tego nie jestem.

       
    • @ Żelazny
      Dokładnie, to są echa – pomiany epoki kamiennej. Tron Kagana – Rokity był kamienny i omszały. Patrz: tron “Conan Barbarzyńca”, to ten sam pomian.
      Roki – lata były kamienne, bo głazami – kamieniami zaznaczane w kręgu.
      Te wszystkie miana – słowa powstały i przetrwały z epoki kamiennej.
      U nas już niektóre znaczenia zanikły i niezawsze są zrozumiałe.
      Stąd pytanie Phoenixa: “Co mają “глаза” do głazów – kamieni? Bo wyglądają jak ruchome, szklące się kamyki. To też pomian epoki kamiennej.

       
  28. Pod najnowszym filmem Szydłowskiego ktoś się wpisał tak:
    „dymekgamer;
    Witam. Mógłby Pan powiedzieć w jakim muzeum można obejrzeć wspomniane znalezisko? Jako studentowi filologii angielskiej ciągle powtarzano mi o celtyckim piśmie znacząco poprzedzającym starosłowiańskie, jakoby na naszych terytoriach nie było żadnych znalezisk z pismem. To bardzo interesujące gdyż panuje ogólne przekonanie, że ludy i plemiona wschodnie pisma nie znały. Biorąc pod uwagę, że Polska Mieszka nie mogła od tak wyczarować się w X wieku, zakładam że poprzednie dynastie rządzące na terenach wschodnich powinny zostawić po sobie chociażby najprymitywniejsze okazy pisma, np. na korze czy kamieniach. Pozdrawiam.”

     
    • A kiedyś na jakimś forum przeczytałam rewelację że kawalerię wymyślił Karol Wielki, przedtem wojownicy nie jeździli konno!!! Człowiek który to stwierdził pisał też że szkołę skończył w Anglii.

       
      • No, Karzeł Wielki to wymyślił bardzo wiele rzeczy. Wymyślił: unie jewropeskie, komputer, armię czerwoną i pryszcze na twarzy.
        Nic dziwnego. Ich cały czas karmią taką propagandą. Najpierw rzymska pustynna zaraza niszczyła wszystko, a teraz ta sama zaraza opowiada, że niczego nie było. Przyjdzie czas, przeczeszemy watykańskie magazyny i nagle wiele się znajdzie.
        Póżniej tacy użyteczni idioci wypisują takie brednie.
        Zapewne, rzymską armię Krezusa pokonały krasnoludki, a nie pancerna konnica Partów?

         
          • Ale smilynowitz ubrałby łuczników z konikami w ciężką zbroję, coby stracić ilość strzał/jednostkę czasu.
            Ale pożyteczny idiota wie lepiej :-)
            Co za tępak.

             
    • Pod filmem Szydlowskiego -Wikingowie to Polacy , jest wpis georg1977 K:

      …..ostatnim wikingiem byl popiel … ale go myszy zjadly i po ptokach…

      Ja bym dodal:
      …ostatni wiking popijol , i ostatnigo kogo widziol to MISIGO z jadym…..

       
  29. Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek gdzie, kiedy i od kogo Mojżesz w XIV wieku p.n.e. nauczył się alfabetu hebrajskiego, tego alfabetu którym zapisał Pięcioksiąg?

    Nie mów mi proszę że od Żydów, czy innych Izraelitów, tych którzy jako mała grupa, po czterystu latach niewoli w Egipcie zapomnieli nawet mowy hebrajskiej.

    Czy słyszałeś kiedykolwiek o państwie Edomu, i o Minojczykach / Minejczykach których szlaki handlowe przecinające całą Europę przechodziły też przez tereny Polski?

    Pozdrawiam

     
    • Zastanawiałem się, ale do konstruktywnych wniosków póki co nie doszedłem. O Minojczykach czytałem. Z Polską póki co nie powiązałem. Egiptem do czasu inwazji arabskiej rządzili jaśni ludzie. Ich potomków nazywa się Koptami i są egipskimi chrześcijanami (8mln). Egipcjan arabskich (po arabskiej inwazji) nazywa się Fellahami (rolnikami) i są ciemniejsi. Czarni w Egipcie są Nubijczycy, których pełno od czasu zatopienia Nubii przez Nassera (Orła) w 1970 roku.