Polski to podstawa

Autor poniższego filmu słusznie zauważa złożoność języka polskiego, niestety jednak nie zauważa, dlaczego tak jest.

Podsumujmy:

  • Najbardziej rozpowszechnioną grupą językową świata, są języki indoeuropejskie
  • Języki indoeuropejskie wpłynęły w mniejszym lub większym stopniu na praktycznie WSZYSTKIE inne języki świata
  • Najbardziej archaiczną rodziną językową wśród języków indoeuropejskich jest rodzina słowiańska
  • Najbardziej archaicznym językiem słowiańskim jest język polski (fonetyka i gramatyka) lub słoweński (gramatyka).
  • W językach indoeuropejskich, tylko trzy języki zachowały samogłoski nosowe: francuski (om, em, am), portugalski (om) i polski (om, em i rzadko am).
  • Tylko języki słowiańskie rozróżniają 3 rodzaje głosek gardłowych: CH, H, i G. Gdzie jako H należy rozumieć dźwięk między CH i G. Pozostałe języki rozpoznają tylko dwie, tylko arabski rozpoznaje aż 6 rodzajów H. 3 takie jak po słowiańsku, a dodatkowo (Arab nie uzna ich za H): Hamzah (pauza gardłowa), Ayin (spółgłoska niema słyszana czasem jak H lub A) i tak zwane “ta marbuta” czyli nieme T, niby nie czytane wcale, ale w zasadzie to czytane jak słabe H (znane np. jako ostatnia głoska słowa Ałła / Allah). Ilość głosek gardłowych jest cały czas redukowana np. hiszpański, włoski czy francuski (które są “nowe”, bo powstały dopiero w średniowieczu po upadku Rzymu) nie mają ich prawie wcale, poza literą G czytaną tylko przed O, U lub A, w pozostałych przypadkach czyta się Ż lub DŻ.
  • Język polski posiada największą ilość różnych dźwięków ze wszystkich języków europejskich. Porównywalną ilość dźwięków mają tylko języki Hindustanu.
  • ABS czyli Absolutny Brak Samogłosek dotyczy właściwie tylko języków słowiańskich, indyjskich i semickich (będzie o tym oddzielny artykuł). Spółgłosek używamy prawie dwukrotnie częściej niż samogłosek, pozostałe rodziny językowe używają ich mniej więcej po równo np. pl:chrząszcz, Brda; sk:vlk, krk; sa:krsna, samskrt. Młodsze języki zazwyczaj dokładają samogłoski do starych słów, by ułatwić wymowę.
  • Tylko w portugalskim i polskim (oraz pochodnych: kaszubskim i łużyckim) L wymienia się na Ł (jest to wymiana bardzo archaiczna).
  • Etymologia słów pierwotnych wskazuje najczęściej na pochodzenie słowiańskie, w odróżnieniu od słów wtórnych (np. w średniowieczu większość słów pochodziła z łaciny i greki, później z francuskiego, a obecnie z angielskiego – choć rdzenie są nadal słowiańskie).
  • Nazwy własne z Biblii oraz nazwy miejsc w Izraelu mają nazwy słowiańskie np. góry: Hor, Har, Horeb oraz Nebo.
  • Imię Nabuchodonozora oznacza: “Niebosa, ochrońcie granice”. Nabu znaczy “niebo” oczywiście przypadkowo.
  • Najstarszym obecnie znanym wizerunkiem koła i wozu jest Waza z Bronocic (między Krakowem i Kielcami). Waza ma 5500 lat. Jej odkrycie spowodowało przesunięcie datowania odkrycia koła o 500-1000 lat wstecz.
  • Pierwsze koła i wozy powstały najprawdopodobniej w Polsce / Lechii, bo w Polsce żyły konie i tury, które były w stanie je pociągnąć, dlatego nie dziwi, że zdrobnione słowa koło i oś pochodzące z języka polskiego są obecne w prawie każdym języku Euroazjatyckim np. koło → kółko → el: kuklos, en: circle itd. oś → ośka → la:axis, en:axis.
  • Sanskryt, uważany za jeden z najstarszych języków świata, oraz ten, w którym mówiła ludzkość do momentu zbudowania wieży Babel, ma zadziwiająco dużo zapożyczeń z języka prasłowiańskiego (prapolskiego). Dotyczy to szczególnie słownictwa rodzinnego, filozoficznego i religijnego. Bóg → Bhaga, Dom → Damas, Sława → Śrava, Bolesław → Bhuriśrava, Znać → Znać, Wiedza → Veda, Łono → Joni, Przebudzony → Buddha, Żona → Żen, Mąż → Manusz, Ciocia → Caca (Wujek), Rodzić → Rodhać, a nawet Jebać → Jebać (kopulować), “jaka, taka i siaka” → “jaka, taka ca śaka”.
  • Bogowie ze wszystkich kontynentów mają słowiańskie imiona: Góra → Hora → Horanos → Uranos, Bór → Boreas, Gaj → Gaja, Pan → Faun, Dewa → Deva, Bóg → Bog / Bhaga / Bożika, Czarny → Kriszna → Chrystus, Jasny → Jezus, Góra → Horus i HatHor, Dzień → Zeus, Jar → Hera, Mir → Mitra, Około nas → Oceanos, Rod → Eros, Woda (Wodra) → Hydros itd.
  • Słownictwo podstawowe również jest tożsame z polskim: Wioska → el: oikos (dom), Wieś → ger: Vic / Vik (osada portowa, porównaj Wiking). Dom → fr:Animal Domestique (Zwierzę Domowe), Kniga → ger: Koenig/King (król), Żona → el:Gine (Kobieta porównaj Ginekologia), Serce (Serdce / Serdeczny)  → el:Kardio (serce np. kardiologia), Sto → Centuria / Century (wiek), Gołąb → la:Columbus (Gołąb).

Raczej ciężko uznać to wszystko za przypadek.

Pytanie brzmi: Dlaczego w szkole, gazetach, telewizji czy kościele o tym wieczna cisza?

Podobało się?

Chcesz mieć podobny system dotacji na swoim blogu? Rozwiń info pod obrazkiem.

Kliknij, by rozwinąć więcej info o Flash-Cash.org

Info językowe
Info historyczne
Sposób opisania
Summary

119 thoughts on “Polski to podstawa

  1. A dlaczego nie ma żadnego odniesienia do języka rosyjskiego i głagolicy? język rosyjski jest o wiele starszy niż polski.

     
    • Na temat głagolicy, póki co wiem za mało. Z czasem na pewno coś będzie. A skąd pomysł, że język rosyjski jest starszy od polskiego? I to “o wiele”?

       
      • Z wystepowania wiekszej ilosci dzwiekow w jezyku polskim – stad wycwiczenie w mowie – wynika znana juz od XIX w. Zdolnosc Polakow do nauki jezykow obcych

         
      • Trudno tak naprawdę spierać się, który z języków jest starszy i ważniejszy. A to z tego prostego powodu, że ponoć jeszcze 400 lat temu mówiliśmy tak podobnym językiem, że nie potrzebowaliśmy tłumaczy. Wystarczy też zajrzeć do książek pisanych w starosłowiańskim. Znajdziemy dużą ilość słów, która w niezmienionej formie zachowała się w języku polskim, ale też znajdziemy drugie tyle słów, które w niezmienionej formie zachowały się w języku rosyjskim. Dlatego uważam, że nie ma najmniejszego sensu spychanie ani polskiego, ani rosyjskiego niżej, bo jeden z nich “musi” być tym pierwszym i ważniejszym. Żaden z tych języków nie był pierwszy. Kiedyś były po prostu tym samym. Polecam też zapoznanie się z gwarą wiejską w Rosji i z gwarami kresów polskich. Jest tak dużo wspólnych słów, o których nie mamy pojęcia. Dopiero kiedy dobrze poznaje się język rosyjski, gwary, dobrze zna się język polski i kiedy przyrównamy to do języka starosłowiańskiego, starocerkiewnego… dopiero wtedy otrzymujemy pełny obraz. Nagle człowieka oświeca – przecież to jest to samo! Te gwary niestety zanikają, ludzie odchodzą, język ewoluuje i jeden, i drugi. Trzeba się spieszyć.

         
        • Dokładnie tak jest jak mówisz. Zobacz sobie artykul Sloveniska Samskrta i zobacz ile rdzeni zachowało się tam :). Wielokrotnie podkreślałem, że używam słów “pochodzi z polskiego” w sensie przenośnym czyli pochodzi ze “staropolskiego” lub ze “słowiańskiego”… chodzi mi o wytworzenie poczucia, że z “naszego”… bo część czytelników, jak trafi na tekst: “pochodzi ze słowiańskiego” to nie zrozumie, że to “nasze”… bo nazwa inna :).

           
    • Chwila…. Rosyjski starszy?
      Przecież naród Rosyjski ukształtował się na poważnie w ostatnich 500 latach i przede wszystkim często mieszali się z innymi ludami. Trzeba pamiętać że Ruś to nie Rosja, a Rosja to nie Ruś.
      Jedyna Ruś jaka istnieje jako wolny kraj to Białoruś, Ruś Biała, a Ruś Czerwona (częściowo w Polsce) i Kijowska jest pod zaborem Ukraińskim.

      Głagolica – tutal nie wypowiem się, ale być może w prapolsce także korzystali z tego pisma, tylko zostało to wyplemione z naszych ziem, bo sama cyrylica, to w tej chwili mieszanka greki i głagolicy. (Lub to greka jest mieszanką głagolicy.)

       
      • Co masz na myśli pisząc “pod ukraińskim zaborem”? Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie mają dość podobne języki wywodzące się ze staroruskiego (czy jakoś tak się nazywa), którym posługiwano się w Rusi Kijowskiej. Są zatem te nacje spadkobiercami ww. kraju historycznego?

         
      • Też mi się wydaje, że zabór to niewłaściwe słowo. To tak jakby napisać, że Małopolska jest pod polskim zaborem. To są względnie naturalni spadkobiercy tego co było tam wcześniej.

         
    • Rosjanie pochodzą od ludu znad Wisły, wykazały to badania genetyczne. Oto wypowiedź rosyjskiego naukowca Pawła Szwarewa: ” … Nie zapominajcie, że my, Słowianie R1a, przyszliśmy tu, jak się okazuje, z zachodu, to jest od strony Polski i ponad połowa Polaków to nasi dosłownie bracia. Pochodzimy od tych samych przodków. Po prostu jedni bracia kiedyś postanowili udać się na wschód, a drudzy zostali „w domu”. Po jakimś czasie ich dzieci – i ci emigranci, i ci, co zostali w domu – zaczęli zapominać o pokrewieństwie, a potem przyszła wrogość. Ta wrogość nie powstała wśród nas; to nasze rządy dzieliły terytoria i wojowali z naszą pomocą o te terytoria . ”

      Dajcie sobie spokój z tą rosyjską propagandą:)

       
  2. Wiesz co ty zrobiłeś?, Ty postawiłeś kropkę nad “I” w kwestii języka pierwotnego Biblii, to prasłowianski , mylnie nazywany paleohebrajskim . Gwoli scisłości: Biblia to powstala z tekstów słowianskich a jej tresc dopasowano do tzw. “Historii Izraela” , Izrael to słowianie (żadni żydzi) . Jerozolima biblijna znajdowała się nad Bosforem i wiele innych rzeczy . Chrystus chodził nad brzegami Bosforu i morzem Marmara. Dobra robota. Powodzenia i tak trzymac.

    p.s.

    Dlaczego nic o tym nie ma ?, bo satanisci chcą wymazać z swiadomosci narodu polskiego jego pochodzenie.

     
    • Temat badam, raz to nawet wyciekło, przez błąd wordpressa, ale szybko usunąłem, żeby nie było falstartu, bo było tam sporo niepotwierdzonych info :). Jest kilka poszlak mówiących, że było jak mówisz, ale ja jeszcze temat dłubię… co do tego Bosforu czy Eufratu, to też zauważyłem coś, czego (chyba) nie zauważył nikt inny (nawet słynne ruskie, które akurat temat Eufratu przemilczają :P), więc liczę, że jak już będę miał tyle dowodów i poszlak by móc to opublikować, to artykuł się spodoba i ciężko będzie to podważyć.

       
  3. świetny artykuł.
    jezyk polski i rosyjski 1500 lat temu się chyba niewiele różniły, więc nie ma się o co kłócić.
    zastanawiają mnie ostatnio pewne podobieństwa w łacinie z jęz. prapolskim, np. słynne zdanie: “Romani ite domum” brzmi niemal identycznie jak po Polsku nawet po 2000 lat!

     
    • “Dlaczego w szkole, gazetach, telewizji czy kościele o tym wieczna cisza?”
      co do szkoły to jak ci każą tłuc odmianę przez przypadki( którą przecież każdy i tak zna) wkuwać nazwy części mowy i zdania( koszmar, po co komu wiedza o częsciach zdania) to potem sie już ma dość całego tego jez. polskiego.

       
    • Nikt się tu o nic nie kłóci :). Chciałem tylko zapytać skąd pomysł, że język rosyjski jest starszy, bo się z tym nigdy nie spotkałem. A że lubię odkrywać, to pytam, bo może Jutka ma sensowne argumenty.

       
      • własnie ta scena zainspirowała mnie do pogrzebania w temacie , zaczne od końca, łacina ma korzenie staropolskie, odmiana przez przypadki, forma liczby mnogiej ,niemal identyczne jak w staropolskim i pewno pare innych rzeczy,które lingwisci wiedzą ale nie powiedzą :) ,
        znalazłem taką oto mapę ,jak wyglądały okolice Rzymu przed powstaniem języka łącińskiego:
        http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6a/Volsci.jpg
        widzimy tu plemiona zamieszkujące Lacium, jedym z nich są Volsci , czyli Wolscy ( Polscy?) niestety “polskie ” autorytety przetłumaczyły to na “Wolskanie” więc żaden polak tego nie skojarzy nawet jakby się o tym uczył w szkole. Do dziś jednak dla polaków Italianie to Włoscy , czyli Wolscy, pamięć nazwy przetrwała na szczęście, dawnopolacy wiedzieli dobrze jak sie nazywa ta kraina bo przecież mieli tam rodzinę !
        Z drugiej strony Rzymu mieszkali Etruski(Rasna) niby lud nie indoeuropejski (według fachowców z wikipedii) , ale popatrzmy na kilka słów etruskich :
        tinia -dzień
        tur- dawać (dar)
        clan – syn (po celtycku clan to dziecko)
        mi – ja,mi
        ci – trzy
        sha – sześć
        ciem- siedem
        eslem -osiem
        a , i na króla mówili…. lauchum !

         
      • Skoro chce Ci się grzebać, to może chcesz mi podesłać więcej? Skąd masz te Etruskie słowa? Masz jakiś słownik gdzieś? Ja niestety docierałem do samych “dziwnych” słów i do tego zawsze twierdzono, że znaczenie nie pewne (właśnie liczby były tak dziwne, że uznałem, że albo jakaś lipa, albo tego nie rozumiem). Generalnie w kwietniu / maju (czyli jeszcze przed powstaniem tego bloga) odczytałem kilka tekstów po Etrusku używając… języka polskiego :). Ale uznałem, że najpierw blog musi mieć jakąś renomę zanim z tym wyskoczę, żeby nie skończyć jak Wolański :). Choć jego tekstów w necie nie mogę znaleźć. Będzie o tym na pewno artykuł i może nawet nie długo. Moje oko nad Twoimi Wolskimi w górach znalazło nawet Górników (Hernici). Dla tych, co lubią etymologie (a takich pewnie tu sporo), to na lewo jest Latium, od którego nazwę wzięła Latina, czyli Łacina.

         
      • korzystałem z dwóch źródeł:
        http://www.etruskisch.de/pgs/vc.htm
        http://www.evolpub.com/LCA/VTLetrvocab.html
        a Latinowie to może mają coś wspólnego z Łat -galami, czyli Łotyszami. niedaleko również mieszkali Sabini , czyli Sławini,znani z tego że ich kobiety zostały porwane przez Rzymian w celach matrymonialnych:) a więc przynajmniej po kądzieli późniejsi rzymianie byli słowiańskiego pochodzenia! przyjrzałem się też nazwom miejcowym okolic, i do dziś Wolscy są w nich obecni- np:
        Castro dei Volsci, Roccasecca dei Volsci, znalazem również niedaleko nazwy jak- Cervoni (!) , Mezzagosto (Międzygoście), Priverno(Przywierno), Sonnino itp, wiele nazw zakończonych na -ino,-one, zupełnie jak w Polsce, wiele końcówek brzmiących słowiańsko-np Prossedi, albo litewsko -ello itp .

         
          • J. etruski, pod kątem słowiańskości, bada Winicjusz Kossakowski.
            Artykuły u Czesława Białczyńskiego.

             
    • “Rzymianie” jest zapożyczeniem z (pośrednio) łacińskiego “Romani” właśnie, stąd podobieństwo. Natomiast polskie “iść” i łacińskie “ire” pochodzą z tego samego praindoeuropejskiego rdzenia *h1ei-/*h1i- “iść”. Podobnie polski “dom” i łaciński “domus” pochodzą z tej samej praindoeuropejskiej formy *dom-o-s, od rdzenia *dem-/*dom- “budować”. Łacina nie pochodzi od polskiego, ani polski od łaciny: lecz i polski, i łacina (a raczej: ich przodkowie, odpowiednio: prasłowiański i praitalski) pochodzą od tego samego języka: praindoeuropejskiego.

       
      • Generalnie oficjalną wersję wszyscy znamy. Celem tego bloga jest pokazanie, że niekoniecznie właśnie tak było (zobacz inne artykuły). Akurat artykuł, który komentujesz jest artykułem “podsumowującym”, więc zobacz inne artykuły, gdzie są pokazywane “inne poszlaki” mówiące, że jednak niekoniecznie było tak jak to nam oficjalnie wyjaśniono (polecam w tym temacie Góra, Dół i Armageddon).

         
      • A, co to jest ten język praindoeuropejski?
        Termin wymyślony na przełomie XIX/XX w. przez germańskich językoznawców. Taki worek na wrzucenie wszystkiego, co im do teorii nie pasowało. Chcieli koniecznie udowodnić, że wszystkie języki europejskie pochodzą od j. pragermańskiego, czyli j. praniemieckiego.
        Wszystko, oczywiście połączone z aryjskością współczesnych Germanów oraz źródeł pochodzenia z Indii. Znane są fakty o wyprawach językoznawczych do Indii i rejon Himalajów. Odbywały się one jeszcze w czasie II w.ś. Wszystkie miały za zadanie udowodnić wiekowość i wyższość kultury germańskiej.
        Niestety to nie wychodziło.
        Wszystkie badania niestety wskazywały na Słowian, a to było be, więc stworzono szkaradka pt. j. praindoeuropejski, j. indoeuropejski, aby nie pisać j. prasłowiański, j. słowiański.
        Nawet zaczęto sztucznie odtwarzać te hipotetyczny j. praindoeuropejski. Oczywiście następny bełkot.
        Niestety, w szkołach, nadal nas uczą tego germańskiego bełkotu języka oficjalnej “nauki”.

         
        • Ma Pan racje. I tutaj na tym blogu pragne zaapelowac do Ministerstwa Edukacji, ze potrzebujemy w Polsce Uniwersytetu Wedyjskiego, jest to absolutnie konieczne!
          Od lat o tym mysle, a moze zalozymy tutaj komitet lub fundacje Polskiego Uniwersytetu Wedyjskiego?

           
  4. Brakło mi w tym wpisie jednej rzeczy… ano pewnego komentarza z własnego doświadczenia, bo Kamilu (jeżeli mogę zwracać się na Ty) sam jesteś poliglotą i przydałoby się potwierdzić jego słowa w tym nie powiem ciekawym filmie.

    Ten eksperyment z językiem hiszpańskim który zaproponował był strzałem w 10, bo faktycznie sam bardzo dużo zrozumiałem z tego co mówił. Jednak języki Europejskie to inna para kaloszy, myślę że z mandaryńskim czy innym egzotycznym językiem dla Europejczyka, Polaka byłby większy problem, nawet przy użyciu gestykulacji.

    Na koniec jeszcze jedno: ktoś ostatnio zwrócił uwagę na nazwę Lechia, Lechici że to słowo nie jest Polskie, bo końcówkę ma z greki. A prawidłowa nazwa mieszkańców to po prostu Lechy.

     
    • Może daj przykład, bo nie zrozumiałem. Chińskiego nie zrozumiesz, bez przygotowania… ale europejskie na pewno jak odpowiednio podane, chodzi Ci o przykład?

       
      • Poliglotą nie jestem – raptem uczyłem się 3 języków obcych: angielski, niemiecki i francuski – ale z posługiwaniem się w praktyce będzie gorzej. Jednak może dlatego zrozumiałem przykład który przedstawił autor w filmie dla hiszpańskiego.

        Ale chodzi mi o komentarz twój w sprawie technik nauki języków, w końcu lista języków którą znasz w bardziej lub mniej jest długa.

         
      • Ja się zgadzam z gościem bardziej w większym, niż mniejszym stopniu. Np. w tym, że lepiej mówić z błędami, niż wcale. Z tym, że ja od razu się uczę gramatyki (bo to lubię). W nowych krajach często uczę się z… szyldów i znaków drogowych :). Jak byłem młodszy to jeździłem “obojętnie gdzie” i często trafiałem do różnych krajów w zasadzie przez przypadek, tak pierwszy raz trafiłem np. do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Czech czy na Węgry (po prostu kierowca tam jechał, to sobie pomyślałem, a czemu by nie?). Wtedy jadąc stopem, już podczas jazdy z pierwszym kierowcą, z samych znaków i szyldów potrafiłem zapytać o bank, aptekę, kierunki, drogi, znałem też pozdrowienia i spójniki :). Ja to robiłem w czasach kiedy internet niby już był, ale nie powszechnie. Na pewno nie było go w komórce. Więc tak jak tu gość mówi by nauczyć się 1000 słów najpopularniejszych w danym języku, to ja robiłem podobnie… po prostu słowa które najczęściej się powtarzały, a nie wykminiłem ich z kontekstu, sobie zapisywałem i co któryś kierowca używał języka, który znałem np. polski czy angielski i wtedy mogłem go o nie zapytać, a że często były używane, to łatwo się je pamiętało. Oczywiście pomijąjąc tematy “skąd jesteś”, “co robisz” (czyli te co się porusza z kierowcami stopem)… to mówienie było u mnie słabe, jednak gazetę mogę czytać chyba w każdym języku europejskim.

         
    • Co do Lechii, to się zgadzam, że końcówka obca (ale na moje bardziej jest łacińska). Lechia po grecku to liczba mnoga od słowa Lechos (na ile ja to rozumiem, co też ma jakiś sens, porównaj nasze słowo Niemcy). Jednak póki co za mało wiem, by zmienić zapis. Za jakiś czas zapewne to nastąpi.

       
    • Opowieści oczywiście bardzo miło się słucha, z tym że należy pamiętać o tym, że gdyby ten Hindus wybrał się do małopolskiej wsi, powiedziałby to samo, tylko że zamiast ruskij, to byłby polski i sanskryt :).

       
  5. Mozambijczycy mówią po portugalsku pozostając Afrykanami. Nie każdy “Słowianin” jest właścicielem słowiańskiej mowy a tylko jej użytkownikiem, transmiterem. Słowa wiano – słowa transmisja słowa.
    Skoro Aborygeni mówią po angielsku to i potomków Złotej Ordy potrafiono (ponoć tylko w 30%) nauczyć słowiańskiej mowy. Dlatego mają oni łoszadź, sabakę, dzieńgi, skoworodę itd., itp., podczas gdy pol/cze/slo mówią: koń/kuń/konj, pies/pes/pes, pieniądze/penize/denary, patelnia/panev/ponvi.
    “Arianie” przybyli do Indii, ale sanskryt jest spisany w LOKALNEJ mowie ówczesnych mieszkańców tamtych ziem. Ludy indo-irańskie (niechiane dzieci „Arian” i matek indo-irańskich) przemieściły się do Europy za swoimi “tatusiami”, którzy mogli mówić w zupełnie innym języku.

     
    • „Arianie” przybyli do Indii, ale sanskryt jest spisany w LOKALNEJ mowie ówczesnych mieszkańców tamtych ziem. Ludy indo-irańskie (niechiane dzieci „Arian” i matek indo-irańskich) przemieściły się do Europy za swoimi „tatusiami”, którzy mogli mówić w zupełnie innym języku.

      Tej części nie zrozumiałem. Opisz dokładniej.

       
    • Erich nie ma racji. Genetycy prześledzili wędrówkę i wyszło im, że zaczęła sie ona na Kujawach a skończyła w Indiach.Więc stąd język polski w tamtych okolicach. Ladakh- Łada, słowiański diabeł. Stok, Leh- tłumaczyć nie trzeba.

       
    • @Erich Honecker
      Od razu widać kto to napisał.
      Po pierwsze naucz się znaczenia terminów, które używasz.
      Arianie, to nie to samo, co Ariowie.
      Sanskryt nie jest spisany w języku LOKALNYM, bo lokalny to m. in. j. hindii, jako ogólnopaństwowy. W Indiach bardzo wiele języków lokalnych. Sanskryt nie jest napewno językiem lokalnym. Sami Bramini twierdzą, że pochodzi on od Ariów.
      Twój wywód niestety nie ma nic wspólnego z językoznawstwem.
      Pleciesz Waść komunały, takie progermańskie bla bla.

       
      • Pan Szydłowski i jego info ma pewną wadę. Trzyma się bezkrytycznie zapisów chrześcijańskich klechów-historyków. Nie bierze pod uwagę, że ich zapisy są odpowiednio ukierunkowane.
        Owszem, jest tam bardzo wiele ciekawych wniosków, ale trzeba je krytycznie analizować.

         
      • Może po prostu przesadzam, bo to tylko kwestia artystyczna, ale przede wszystkim chodzi mi o oddalenie tych krzaczków/gałęzi od siebie czyli Ukraiński i Białoruski jest po prawej stronie rosyjskiego zamiast między polski a rosyjskim.

         
      • chyba autorowi o to nie chodziło, bo przecież pendżabski i hinduski to prawie to samo, a są daleko od siebie. Tak samo hiszpański to prawie włoski, a między nimi jest… portugalski… który znów ma więcej z francuskiego niż z włoskiego… więc chyba tylko konary mają sens, a nie kolejność krzaczków.

         
    • “Żali się Anglik Polakowi, że j. angielski jest taki trudny, bo inaczej się pisze, a inaczej się czyta.
      Na przykład: pisze się Shakespeare, a czyta się Szekspir.
      Panie – odpowiada Polak – j. polski jest jeszcze trudniejszy, bo pisze się na przykład Aleksander Głowacki, a czyta Bolesław Prus.”

      W zestawie nie wzięto pod uwagę, że współczesny j. grecki nie jest tym samym, co język klasycznej Grecji.
      Język grecki, w dziejach przeszedł dwa kataklizmy.
      Pierwszy kataklizm, to kiedy Słowianie opanowali starożytną Grecję (atak na Imperium Rzymskie – Bizancjum). Tylko zdradzie Bułgarów, język grecki zawdzięcza obronę przed unicestwieniem.
      Drugi kataklizm, j. grecki przeszedł pod butem tureckim. Do XIX w., j. grecki zanikł kompletnie. Dopiero Wiosna Ludów i XIX w. pozwoliły na reanimację j. greckiego.
      Niewielu wie, że współczesny j. grecki został sztucznie odtworzony w XIX w. Greków trzeba było na nowo nauczyć j. greckiego.
      Niewielu wie, że współczesna kultura grecka jest pełna naleciałości tureckich, a język tym bardziej.
      Współczesna greka, a greka klasyczna, to zupełnie, co innego.

       
        • @Sznajder
          “Tutaj jest 3-stronicowy artykuł Juliusza Prawdzica o Jezusie:”

          Ach, te ciągłe wysiłki uwiarygodnienia fizycznego istnienia cieśli-proroka.
          Gdyby człowiek ten rzeczywiście istniał, a jego wymyślone życie nie składało się z co najmniej 5 historii innych ludzi, to nie trzeba by było takich wysiłków.

           
      • Nie muszę mieć nawet źródeł ponieważ mam przyjaciół Greków oraz Polaków pochodzenia greckiego. To Oni wskazali mi te zależności, a nawet przykłady.
        Informacje te można znaleźć też w tematach Wiosna Ludów, w powiązaniu z Grecją.
        Są one bardzo zakamuflowane, ale moi Grecy wskazali mi gdzie i o, co chodzi.
        Myślałem, że jest to znana sprawa wśród językoznawców i ludzi zajmujących się tą dziedziną. Pamiętam nawet, że w średniej szkole, polonistka coś bąkała o tym, w temacie Wiosny Ludów.
        Ostatnio, na blogu Białczyński, Rechot Aku wskazał źródła, które twierdzą, że kentumizacja/satemizacja j. greckiego jest wielce wątpliwa. J. grecki w ich świetle wygląda jednak na satem i posiada rodowód odsłowiański.

         
      • ok, zwrócę na to uwagę… co do Hellada… to w greckim nie ma H :)… ale greckie słowa tłumaczy się z H na początku… za cholerę nie wiem dlaczego :). np. Hekate, Heraklion, Hera itd. nie wiem jaki to ma sens poza zamieszaniem… To w sumie wyjaśnia trochę postromańskie zanikanie H. Najlepsze jest to, że jak w innych językach jest H to na grecki tłumaczy się dla odmiany bez H (tak samo jest z W)… Idealne przykłady to oklepane już Góra → Ura oraz Wioska → Oikos… No i mamy po polsku Herę (której dodano H), mimo że po grecku jest Ira (od polskiego Jar) oraz Uranosa, któremu obcięto H (od polskiego Góranos / Horanos). Żadnej w tym logiki, przez to nasuwa się samo, że to zacieranie śladów :).

         
      • Dokładnie, zacieranie śladów.
        Zwóć uwagę, że rozpoczęło się to w XIX w. Wtedy zapewne, przy reamimacji j. greckiego, zauważono jego odsłowiańskość. Przecież nie trudno to odkryć.
        Ale jak, tak święty język może pochodzić od takich barbarzyńców, których niszczono?
        Zatem, coś trzeba było zrobić, aby sami barbarzyńcy tego nie odkryli. I uczono nas kompletnych bzdur.
        Ja pochodzę z czasów, kiedy w szkole średniej uczono łaciny. Kiedyś na lekcji łaciny zacząłem zadawać głupie, a niewygodne pytania o podobieństwo słów do j. polskiego.
        Efekt był taki, że wyleciałem z klasy.
        Proces ukrywania i mataczenia trwa od dawna.
        Smutne jest to, że uczestniczą w tym polscy nauczyciele. Jedni, nieświadomie, inni świadomie.
        Ileż to razy zszokowałem dyplomowanych polonistów?
        Większość z nich nie wie jak się posługiwać rdzeniami słów i, że niosą one informację.

         
          • Tzn dialekty greckie, ktore maja korzenie w grece klasycznej sa uzywane obecnie w 3 regionach Wloch: Apulii, Kalabrii i Sycylii. Obszernie w:
            it.wikipedia.org/wiki/Minoranza_linguistica_greca_d’Italia
            It.wikipedia.org/wiki/Grecia_salentina
            Krotko w polskiej wikipedii: Jezyk griko

             
      • Polecam “Omero nel Baltico” Homer nad Baltykiem (nie wiem czy jest tlum.) Wloch Felice Vinci czytajac Iliade i Odysee postanowil przesledzic opisane tam podroze na mapie i w ogole mu nie pasowaly greckie wyspy do opisow Homera, poniewaz Peloponezja to nizina tak w Iliadzie, jak i w Odysei. Analizujac starozytne zrodla odkryl, ze historie opisane przez Homera mialy miejsce nad Baltykiem: Itaka to dunska wyspa Lyo, Lemno to wyspa Lemland. Natomiast antyczna Troja znajduje sie blisko Helsinek – Toija, i niedaleko wiele nazw z Iliady pozostalo prawie identycznych w dzisiejszej Finlandii: Ascainen – Ascanio, Reso – Reso, Karjaa – Carii, Nasti – Naste, Lyokki – Lici, Tenala – Tenado, Kiila – Cilla.
        Sredniowieczny historyk Saxo Grammaticus cytuje wiele razy w “Gesta Danorum” narod Ellespontini, ktory byl wrogiem Dunczykow……Ellesponto Homera? Natomiast Enetoi w Iliadzie to Weneti :-)

         
          • Felice Vinci, autor “Omero nel Baltico” ( “Homera nad Baltykiem” ) jest inz. nuklearnym zapasjonowanym kultura klasyczna, jego ksiazka wywolala szok wsrod europejskich historykow. Podaje on, ze lud micenejski dotatl do Grecji w XVIw p.n.e. z polnocy. Natomiast hinduski naukowiec Bal Gangadhar Tilak podaje, ze wedlug Wed ludnosc indoeuropejska pochodzi z polnocy Europy i Azji. Temat jest olbrzymi i nie moge tu przytoczyc wszystkich watkow, ale jesli ktos z Was znajdzie polskie wydawnictwo, ktore bedzie zainteresowane wydac ta ksiazke i pokryc prawa autorskie – to moge ja przetlumaczyc: wydawnictwo Palombi Editori rok 1995.
            Zainteresowalam sie ta ksiazka po mojej podrozy do Finlandii; 1) kiedy plynelam po polnocnym Baltyku mialam bardzo silne wrazenie jakbym byla w srodku epopeji Homera-jest tam mase skalistych wysp, 2) zywnosc Finow jest paradoksalnie b. lekka, 3) przyjeto mnie w finskim domu zgodnie z ich tradycjami – byl bard, ktory z gitara opowiadal historie. Ja nic nie rozumialam i oni cos tlumaczyli – byly to pol-spiewane prawdziwe historie miejscowych ludzi o tym co robili, gdzie podrozowali, gdzie sie przeniesli….takie tradycje nie rodza sie w 10 lat, ale sa bardzo bardzo stare
            http://it.wikipedia.org/wiki/Omero_nel_Baltico

             
          • Wydawnictwa nie znam, ale jak poznam, to będę pamiętał o Twojej propozycji. Z resztą widzę, że tematy włoskie są Ci bliskie. Ja po włosku rozumiem dość dobrze tekst pisany… jak mam mówić, to jest to bardziej mieszkanka Esperanto-Hiszpański niż włoski, ale rozumiany jestem :).

            Jak lubisz tłumaczyć to może byś chciała tłumaczyć ten blog na włoski? Może się tam też spodoba? Gdyby jakimś cudem zaczął on zarabiać (dziś dodane zostały reklamy), to oczywiście zyskiem się podzielę, ale nie wiem czy to zarobi chociaż na koszty serwera i domeny, więc raczej trzeba się nastawić na non-profit.

            A gość może też jak się z nim skontaktować, pójdzie na układ, że zrezygnuje z opłaty za prawa autorskie w zamian za % od sprzedaży. Jak ma do wyboru to lub nic, to wcale nie jest powiedziane, że się nie zgodzi. Kwestia dogadania.

             
          • Pewnie, ze to kwestia dogadania….
            Jesli chodzi o Twego bloga, to musze przyznac, ze rosnie on na drozdzach i tlumaczenie go byloby niemalym problemem ze wzgledu na ilosc wpisow, ale dzieki za propozycje….kto wie, moze w przyszlosci

             
        • Według Wandaluzji Troja była na Złotym Rogu :) On sie nigdy nie pomylił z tego co mi wiadomo więc ja obstawiam jego wersję. Co do Wed i Awesty to sprawa jest już jasna. Ojczyzną indoeuropejczyków są Kujawy. Sami bramini hinduscy powiedzieli Adamowi Smolińskiemu, że Aria to Polak.

           
          • Zastanawiam sie nad aspektem praktycznym…poniewaz wykopaliska rzymskie, ktore widzialam we Wloszech, znajduja sie kilka metrow pod ziemia, a ziemia jest tam bardzo kamienna i skalista tzn twarda, wiec w Polsce na Kujawach, gdzie ziemia jest miekka – na jakiej glebokosci nalezaloby prowadzic badania archeologiczne? 100 m czy glebiej? Odnalezienie twarogu z 8 tysiaclecia p.n.e. jest olbrzymim bodzcem…

             
          • Mi Brahmini nigdy nie powiedzieli, że Aria to Polak :)… ale może nie pytałem :)…

            Co do Troi na Złotym Rogu… Hmmm… ja zupełnie inną droga (u mnie kluczem okazała się nazwa Iliada) doszedłem do podobnych wniosków… i Ruskie też (ale nie wiem jaką drogą oni doszli, bo oni się źródłami przesadnie nie chwalą)… Ale będzie o tym oddzielny artykuł, tylko to poskładam w jakąś logiczną całość :).

             
    • Faktycznie tylko w językach słowiańskich (i to nie wszystkich) słowo “świat” i słowo “światło”, ale i “świt”, “świecić”, “świeczka” i nawet “świadomość”, “świadomy”. Z innych znaczeń i pochodnych jest też kolor “siwy” (jasny) oraz hinduski rdzeń “śi” (ten, gdzie wszystko jest), a od niego jest hinduski bóg “Śiwa”.

      W komentarzach pod blogiem chłopaki nie mają odwagi pisać, ale pod linkami w innych serwisach często piszą, że info tutaj jest wyssane z palca… więc, żeby nie było, że z palca, to proszę (odnośnie boga Śiwa):

      According to the Uṇādi-sūtra i, 153, from verbal root √śī (√śī, “in whom all things lie”); perhaps connected with √śvi (√śvi); compare शवस् (śavas), शिश्वि (śiśvi).

      Na moje: śi i śvi jako “in whom all things lie” czyli “w tym, gdzie wszystko jest” to dokładnie znaczenie naszego słowa “świat”.

       
  6. Ja trochę z innej beczki.
    Proszę mi wybaczyć jestem starym człowiekiem więc może być trochę nieskładnie bo nie jestem przyzwyczajony do komputera.
    Nurtuje mnie od dawna pewien problem a myślę, że trafiłem na blog gdzie mogę otrzymać w końcu wyczerpującą odpowiedź.
    Otóż czytając Biblie a konkretnie Księgę Sędziów która opowiada o Samsonie (nie tylko)ciągle przewija się określenie “Lechia”.
    Moje pytanie brzmi:
    Czy była jeszcze jakaś inna Lechia? Bo jeśli nie to Niemiec piszący historie Polski (Sic!) (GOEHRING – Historya narodu polskiego) miał rację.

     
    • Nie tylko Księga Sędziów mówi o Lechii, W drugiej Księdze Samuela też jest:

      11 Po nim jest Szamma, syn Agego z Hararu. Pewnego razu zebrali się Filistyni w Lechi. Była tam działka pola pełna soczewicy. Kiedy wojsko uciekało przed Filistynami.

      Odnośnie Hararu, to odsyłam do artykułu: http://wspanialarzeczpospolita.wordpress.com/2014/10/05/gora-dol-i-armageddon/

      Cały temat jest dość grząski i nie skończyłem jeszcze artykułu na ten temat, choć już go zacząłem.

      Należy wiedzieć, że w Izraelu znajduje się miasto o nazwie Lehi, ale raczej powstało ono już w nowożytności, bo w Izraelu nowym miastom nadaje się z reguły biblijne nazwy. Idealnym przykładem na to jest Eufrat. W Biblii greckiej napisane jest, że Jerozolima leży na Eufracie (póki co nie znalazłem żadnych artykułów na ten temat – to moje odkrycie). Jak się okazuje w Izraelu też leży https://pl.wikipedia.org/wiki/Efrata, założona w… 1983 roku. Za jakieś 100 lat już nikt nie będzie wiedział, że osada ma 100 lat i będzie można mówić, że Jerozolima na Eufracie też leży w Izraelu. Proszę zobaczyć zdjęcie Jerozolimy z… 1910 roku zamieszone tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Nazwy_Jerozolimy. Czy to miasto było historyczne już 2000 lat temu? Bo mi wygląda na tym zdjęciu na nówkę… Więcej nie zdradzam, aż do czasu skończenia artykułu na ten temat. Proszę się zapisać na newsletter :).

       
      • Oglądałem film “Zapomniana Jerozolima”, w którym ruscy naukowcy (bodajże ci od nowej chronologii) dowodzili, że znajdowała się nad Bosforem.

         
      • też ten film widziałem… powiedziałbym, że tezy stawiają… poszlaki faktycznie są, choć czasem naciągane… ale ciągle mało :)… ale sam też sporo podłubałem w tym temacie… i mam już sporo materiału na artykuł… ale ciagle nie na tyle, by nie można się było przyczepić :), więc jeszcze trochę trzeba poczekać :).

         
      • Juliusz nigdy nie podaje źródeł ale wszystko co pisze sie sprawdza. Oto jak powstała Szkocja według niego:

        ” Nazwa Szkocji jest od SCYTII, gdyż Szkoci są potomkami 2 armii z Pomorza, które przybyły do Anglii na wojnę z Rzymianami, gdzie Słowianie pożenili się z Irlandkami, co dało naród IROSZKOTÓW, którzy podbili Piktów. ”

        Badania genetyczne potwierdzają, że największe szkockie rody mają R1a1.Jest wiele innych rzeczy o których prawie 100-letni Juliusz pisał od lat a które sie potwierdziły.

         
        • no ciekawe to wszystko… tylko, że nie ma źródeł… ja nie mówię, że oficjalnych, ale jakichkolwiek… chyba że on to z głowy bierze i wtedy wszystko jasne. Tylko wtedy badasz kim jest autor, a nie co to za źródło i skąd jest… mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi.

           
      • Dorzucam jeszcze etymologię Awarów według Juliusza:

        ” Żydzi stają na głowie, żeby zrobić z Chazarów Żydów. Podczas oblężenia przez Moskwę i Rusa Konstantynopola dyplomacja bizantyjska sprowadziła z Mongolii Awarów, którzy w r. 558 Uwolnili Konstantynopol. Podczas badań grobów awarskich na Węgrzech stwierdzono ŚLADOWE domieszki mongolskie – jakby Awarzy nie żenili się z Turczynkami? Awarzy pochodzili bowiem od zesłanej karnie na Wschód armii Łużyczan-LUGIÓW, którym Wandalowie dali w D,. za trzymanie z Rzymianami, o czym mówi Quo vadis. Nazwa AWAROWIE pochodzi od Przesławnych Awarów nad Wisłą, czyli Kairu-Avarisu-Kawaru-Konina, gdzie mąż Semiramidy Set zbudował kopię pałacu Ptolemeuszy w Aleksandrii.
        Ci sprowadzeni przez Bizanatyjczyków Awarowie założyli nad Wołgą KAGANAT – nazwa od Kadzielni w Kielcach, którą zlikwidowali Rosjanie – a w Pokoju w Adrianopolu w r. 568 otrzymali Panonię, bo Longobardowie wynieśli się do Włoch. Kaganat Awarski popadł w zależność od Polaków, ale podczas oblężenia przez Awarów, Słowian i Persów Konstantynopola na początku VII w. beg awarski został przekupiony przez Bizantyjczyków Olbrzymią kontrybucją i udał się na wojnę z Persami na Kaukazie. Tam poniósł klęskę a szach zaproponował mu obalenie wiernego Polsce kagana Kubrata. ”

        Jeszcze raz przypominam, że styl wypowiedzi Wandaluzji związany jest z jego wiekiem szacowanym na około 90 lat. Na jego stronie jest podany mail a nawet numer telefonu.Jak ktoś jest bardzo ciekawy skąd on to bierze( a zapewne wszystko bierze z dawnych kronik) może sie do niego odezwać.

         
        • Trochę wnikałem w temat. Ziarno w umyśle zasiane. Swoją drogą dziwnym zbiegiem okoliczności Chrystus nazywa się tak samo jak Kryszna. I tak samo zginęli. Jeden przebity włócznią, a drugi strzałą do drzewa. Podobieństw jest więcej, więc teoria wcale nie jest niedorzeczna.

           
  7. Wspomniałeś w innym artykule, że Olmekowie mogą mieć coś wspólnego z Chińczykami. Wandaluzja pisze:

    “Mam książkę: Robert M. Schoch, Robert Aquines McNaaly NIEZNANI BUDOWNICZOWIE PIRAMID – Prawdziwi twórcy piramid świata: od starożytnego Egiptu po Amerykę (Amber 2004), gdzie chiński bóg smrodu ujawnia, że PO PODBOJU CHIN PRZEZ SARMATÓW W R. 1122 PNE ĆWIERĆ MILIONA SZANGÓW UCIEKŁO ZA OCEAN, co MRS i RAM kojarzą z Olmekami – rychło w czas. To było znane, ale uwierzytelniła to dopiero moja żegluga DRYFOWA, wymagająca raczej tratew niż łodzi, a tratwa ŻAGLOWA czyli sterowa pojawiła się 40 tys lat temu, co uwierzytelniło archeologiczne wnioski Brazylijki i Francuzki, że Ameryka Południowa została zaludniona 40 tys lat temu z AUSTRALII. ”

    Poza tym artykuł z jego artykuł o pochodzeniu cywilizacji chińskiej:

    http://www.wandaluzja.com/?p=p_257&sName=16.-cywilizacja-jedwabiu

    I jeszcze wypowiedź z jego forum:

    ” ” To jest cywilizacje Pan Shan, która antropologicznie prezentowała EUROPEJSKI TYP DŁUGOGŁOWY. Tą sprawę tłumaczyłem tylko ja w końcu lat 60. w artykule „Kultury środkowoeoeuropejskiego neolitu w świetle systematyki językowej Tadeusza Milewskiego”, że na skutek podboju przez Ariów kultury amfor kulistych i trzcinieckiej ziem między Bugiem a Dnieprem wschodnia grupa kultury pucharów lejkowatych Hellenów-Greków przekroczyła Dniepr i wywędrowała na Wschód, tworząc Cywilizację Chińską. Jest to tzw Fenomen TOCHARÓW. Później zajęto się znanymi już wcześniej JASNOWŁOSYMI mumiami Każgarskimi, z pochówkami w trumnach w kształcie ŁODZI. ”

    Juliusz pisze o tym wszystkim od kilkudziesięciu lat, za co był często wyśmiewany. Wygląda jednak na to, że wszystko co pisze sie zgadza, trzeba tylko to przetłumaczyć z wandaluzyjskiego na współczesną polszczyznę.

    Tak w ogóle były robione porównania pisma chińskiego ze słowiańskimi runami? Albo czy porównywano starożytny chiński ze słowiańskim? Sam pisałeś w innym artykule, że “bóg” to po chińsku “Bu”.

     
    • Literówka sie wkradła bo spieszyłem sie akurat na obiad:D Nie wiem co znaczy Pan Shan tak w ogóle ale ten “Pan” w nazwie to może nasz lechicki Pan?

       
      • Nie wiem co to Pan po chińsku, ale shan to na pewno jest góra :). Bo takie słówka się najelpiej pamięta. Symbol też pamiętam :).

         
    • Wiem :). Z tym, że nie wiemy jak jego nazwisko brzmiało kilkaset lat wcześniej. Porównaj Nicki → Nietzche. Ponadto skoro Wojnicz może byc Voynich i wszystko jest w porządku, to czemu Wernicke nie może być Wernicki? :)

       
  8. No i jeszcze jedna uwaga, nie wiem czy używanie takich słów jak relewantny , zamiast istotny, czy kluczowy przyczynia się do krzewienia polskiej mowy. Jeśli nauka języków polega na zastępowaniu wszystkich słów ich zamiennikami łacińskiego tudzież greckiego pochozenia częstych np. w angielskim, to rzeczywiście można się szybko wszystkich języków nauczyć. No Problem.

     
  9. Po przeczytaniu CALEJ Wandaluzji…. stwierdzam, ze autor duby smalone plecie, cos, gdzies, jakos, a calosc sie kupy ni dupy nie trzyma, brakuje mi tylko polskiego mesjanizmu i winkelriedyzmu, na dokladke autor jakims znanym naukowcem nie jest – ale to pewnie spisek, Chruszczowa, Reagana, Kohla, Busha, Gorbaczowa, Merkel, Clintona, znów Busha, Obamy, Camerona, Blaira…. i wszystkich innych Gatesów, Rockefellerów, Hiltonów, Kim IrSenów, Pol Potów, Hitlerów, Stalinów, Ibn Ladenów, Snowdenów, Castro, Arafatów… jesli kogos pominálem to przepraszam – tak czy owak, niewazne co pan Juliusz Prawdzic-Tell pisze na swojej stronie – razace sa bledy ortograficzne, które juz we wstepie powoduja ze traktuje sie autora za niezbyt powaznego.

     
  10. W r. 830 miała miejsce wielka bitwa nad Wołgą, w której Ludwik Lebediusz wziął do niewoli armię turecką, ale tabory uratował wódz Seldzuk. Po wygnaniu Turków Lebediusz poprowadził skapitulowaną armię turecką na podbój Fińskiego Powołża, gdzie Turcy pożenili się z Finkami i otrzymali za dobrą służbę Krym, z czego powstała Orda Węgierska. Lebediusz mianował Ludwika Niemca wojewodą śląskim, skąd ten wyprawił się na PARYŻ, a gdy sejm Franków opowiedział się za Lotarem to Ludwik powrócił do Wrocławia, czego pamiątką tego jest fara wrocławska, którą przebudował warsztat minsteru strasburskiego. Potem doszło do konfrontacji między Lotarem a Ludwikiem, w czym Ludwik uzyskał tytuł Króla Niemieckiego, ale Lotar znowu wypędził go. Wobec tego na Śląsk przybył Lebediusz, który wysłał Czechów, którzy wygnali Lotara ze Strasburga z Torbami.

    i niektórzy z was powoluja sie na tego kolesia jako znawce tematu…. no prosze, toz to wierutne bzdury

     
    • no ja nie wiem czy bzdury czy nie… notoryczne braki źródeł, więc nie wiem skąd to autor bierze, a przez to nie wiadomo jak to traktować.

       
      • Na jakiej podstawie LukasUK twierdzi, że to bzdury? Bo w podręcznikach tego nie ma? Polskie dzieci uczą sie historii według kronikarzy niemieckich, więc nic dziwnego, że wielu rzeczy w nich nie ma. Podstawą programową na lekcjach historii Polski są np. brednie Thietmara. Wandaluzja głupi nie jest, pracował w Elwro z inż Karpińskim. Całą winę za jego styl wypowiedzi zwalam na jego wiek. Trzeba po prostu sobie to przetłumaczyć z wandaluzyjskiego na polski:) A wtedy wiele rzeczy nabiera sensu:)

         
    • Wie-rutne bz-dury? No, niezupelnie :-) gdzies czytalam, ze ludnosc centralnej Francji jest pochodzenia slaskiego, a wziela sie tam w Sredniowieczu aby wypelnic spustoszenia po epidemiach dzumy. Juz sam styl domow w srodkowej Francji jest identyczny jak na Dolnym Slasku…wiec cos w tym jest

       
  11. Ciekawi mnie, że w polskim języku mamy “złoto” a w innych zwykle jest to Gold albo coś podobnego.Czy to jest od “złocić” czyli świecić się czy też może trzeba patrzeć na “zło” w tym wyrazie? Trzeba przyznać że żądza złota najczęściej prowadzi do złego :)

     
    • Złoto jest chyba od koloru. Złoto – zołto – żółte, zółć zolt’ zold (z/c/k/g) gold. Podobnie może być z żelazem.
      “Old English gold, from Proto-Germanic *gulth- (cf. Old Saxon, Old Frisian, Old High German gold, German Gold, Middle Dutch gout, Dutch goud, Old Norse gull, Danish guld, Gothic gulþ)”
      Najzabawniejszy jest ten Proto-Germanic :) (http://dictionary.reference.com/browse/gold)

       
        • Według mnie złoto to zło.

          ZŁO TO – wszystko co złe rodzi się z miłości do pieniędzy, ZŁOdziejstwo, napady, itp.
          Kiedyś środkiem płatniczym był ten kruszec, ale Słowianie traktowali to jak zło konieczne czyli ZŁO TO.
          ZŁOdziej czyli wyrządzający zło.

          Pozdrawiam

           
  12. Pingback: To Był Dobry Rok | niezatrzymywalna

  13. Strasznie się co? Bo chyba nie dokończyłeś zdania. Cieszę się, że jestem inspiracją, dla twórczości u innych.

     
  14. Ten gościu jakoś nie na bieżąco jest, jeszcze nie słyszał, że Słowianie są tutaj od epoki lodowcowej co udowodniły badania genetyczne. Trochę to dziwne bo pół Polski już wie. Nawet na Onecie ludzie piszą o tym w komentarzach a to znaczy, że wiedza ta dotarła już pod strzechy. Gdzie sie uchował ten “says” że o tym nie słyszał?

     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>